Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

10 tysięcy zł nagrody za informacje o zaginionej Darii!

Ta sprawa przez lata spędzała sen z powiek mieszkańcom Piły. Co jakiś czas ktoś do sprawy wracał: to pojawiały się nowe wątki, to sprowadzono georadar i media przypominały o tragedii dziewczynki. Niestety, do dziś nie wiadomo co w dniu 9 listopada 1995 roku stało się z 14-letnią wówczas Darią Młynarczyk. Teraz do sprawy powracają policjanci z poznańskiego Archiwum X. Za informacje o zaginionej pilance policja oferuje nagrodę – 10 tysięcy złotych.
10 tysięcy zł nagrody za informacje o zaginionej Darii!

W trakcie poszukiwań Darii, jej mamie przyśnił się ojciec, czyli dziadek Darii. Kobieta zapytała ojca: Czy Daria żyje? Otrzymała odpowiedź: „Tak. Daria żyje” – tę historię od lat opowiadają sobie ludzie pamiętający tragedię Darii i jej rodziny, od lat zastanawiają się, czy sen ma pokrycie w rzeczywistości… O losach Darii parokrotnie opowiadał jasnowidz Krzysztof Jackowski. Niestety, wskazówki jakich udzielał ani nie pozwoliły na odnalezienie dziewczynki, ani na ustalenie sprawcy ewentualnej zbrodni. Tak naprawdę ciągle nie wiadomo nic… Od zaginięcia Darii minęło już 26 lat. Czy Daria żyje, tak jak w śnie mówił dziadek? Jeśli żyje, ma dziś 40 lat.

Archiwum X

Daria Młynarczyk zaginęła 9 listopada 1995 roku w Pile. Policjanci podejrzewają, że 14-latka padła ofiarą zabójstwa, a jej zwłoki ukryto. W związku z tym Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu wyznaczył 10 tysięcy złotych dla osoby, która pomoże policjantom rozwikłać tę sprawę.

- Policjanci z poznańskiego Archiwum X wracają do nierozwiązanych spraw sprzed lat. W ich zainteresowaniu są niewykryte zabójstwa, a także zaginięcia osób, których los po wielu latach pozostaje nieznany. Jedną z takich spraw jest sprawa zaginięcia nastoletniej Darii Młynarczyk z Piły. 9 listopada 1995 roku 14-letnia wówczas Daria wyszła z domu przy al. Poznańskiej i poszła do księgarni po podręcznik do nauki języka angielskiego. Tamtego dnia miała być widziana na przystanku autobusowym przy al. Poznańskiej, w rejonie ulicy Polnej w Pile. Do domu jednak nie wróciła - przypomina podinsp. Iwona Liszczyńska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Osoba, która przekaże policjantom informacje mogące pomóc rozwikłać tę sprawę otrzyma nagrodę w wysokości 10 tysięcy złotych. Informacje należy przekazać oficerom operacyjnym dostępnym pod numerem telefonu 505 087 927.

WIĘCEJ W NAJNOWSZYM NUMERZE TYGODNIKA NOWEGO


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: strażakTreść komentarza: Przyczyną pożaru nie był wybuch butli z gazem, lecz odwrotnie pożar spowodował że butla z gazem się rozszczelniłaData dodania komentarza: 3.04.2026, 13:15Źródło komentarza: Wybuch gazu w lokalu gastronomicznymAutor komentarza: sitwa miejscowaTreść komentarza: To przerażające zjawisko skurwienia żurnalistyki gminnej północnej Wielkopolski. Tuzy tej patologii, to: Barabasz, Szalbierz, Noska, Zdunek, Ożarowski, Utkin, Kunicka, Ceranowski, Poch.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 11:39Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: dolce vitaTreść komentarza: Profesor Kazimierz Nowaczyk zetknął się w podstawówce z nauczycielem chemii, fizyki i matematyki panem Lemanem obsobaczanym na wszystkich portalach wieśniackich powiatu pilskiego.Data dodania komentarza: 2.04.2026, 20:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: ZłotówTreść komentarza: "wiolonczela 2012-09-30 01:40:23 Słuchaj ojcze geja, nie wolno w imię nienawiści łamać zasad fair play. Prokurator musi zachowywać się zgodnie z prawem inaczej nie jest bandytą. Stawiam tezę że Ząbek zachowywał się jak faszysta sadysta. By mu wątroba strzeliła a bratu rak oko wpierdolił." Ten wzór cnót wszelakich dotknął prokuratora Kiełka (przezywany Ząbek). Autor musiał podsłuchać rozmowę z Krystyną Lemanowicz na temat choroby brata cierpiącego z powodu czerniaka oka. W serdecznym odruchu solidarności ludowej z cierpiącymi złożył życzenia, żeby rak oko wpierdolił. Data publikacji tego dzieła "wiolonczeli" sugeruje resztkową robotę CeranowskiegoData dodania komentarza: 2.04.2026, 20:41Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Miazmetto FetorinoTreść komentarza: a frajerzy latami wentylowali swoje cielska smrodami, aż przyszli ludzie i stworzyli Stowarzyszenie Ekologiczne Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej. I Henio musiał zainstalować w 2007 urządzenie Tremesa Rendering do dopalania smrodów.Data dodania komentarza: 2.04.2026, 13:29Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: Le ManTreść komentarza: W pewnej wypowiedzi z roku 2012 Mariusz Szalbierz, lokalny pismak - żurnalista biadolił, że Lemanowicz magazynuje w swoim komputerze tysiące informacji, żeby móc posiłkować się nimi w dyskusjach internetowych. W tym orędziu Szalbierza jest delikt. Musiał nielegalnie zwiedzić komputer Lemanowicza dla ustalenia jego zawartości. Wiadomo, od dawna, że lustrował mieszkanie Lemanowicza na Wawelskiej w trybie białego przeszukania i zwiedzał nawet kibel. Szalbierz uważa w swoim prymitywizmie mentalnym wyartykułowanym we wspomnianym artykule, że pamięć i wiedza, to są jakieś przypadłości negatywne. Sam zaś wielbi w sobie dwie wartości: niewiedzę i zapomnienie.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 13:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama