Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Życiowy Czechowicz

Przed lekkoatletami „Gwdy” teraz druga część sezonu, która zapewne nie będzie gorsza od pierwszej.
Życiowy Czechowicz

Lekkoatleci pilskiej „Gwdy” po  niedawno zakończonym zgrupowaniu klubowym w Dźwirzynie, bardzo udanie wystartowali w Ogólnopolskim Mityngu w Chojnicach.

W Chojnicach reprezentanci pilskiej Gwdy ustanowili wiele wartościowych rekordów życiowych i należeli do czołowych zawodników  tej imprezy.

- Rekordy życiowe naszych lekkoatletów mogą cieszyć tym bardziej, że niebawem część z nich  wystartuje w Ogólnopolskich Igrzyskach LZS w Spale – podkreśla dr. Ignacy Krzwiński.

 Bardzo efektowne i  zdecydowane zwycięstwo w tych zawodach , z dobrym rekordem życiowym  na 1000 m  2:30,86, odniósł  junior „Gwdy”  Mikołaj Czechowicz. Potwierdził kolejny już raz , że jego talent w sposób właściwy rozwija się.

W końcówce  pierwszej części ciężkiego sezonu, jedna z czołowych polskich siedmioboistek, Agata Trzaskalska, zaprezentowała się bardzo dobrze.

Wygrała skok w dal -5,39  i była trzecia  na 100 m – 12,58.

- Jednym z najlepszych wyników w pilskim zespole  był rezultat szesnastoletniego , utalentowanego Dawida Hajduka, który swój rekord życiowy na 300 m poprawił  aż o trzy sekundy, uzyskując bardzo dobry wynik 36,45. Zwycięstwo w skoku w dal, odniósł też junior Jacek Włodarczak z rezultatem 6,34 – wyróżnia go Zbigniew Łapacz,

Zaimponowali też czołowi młodzicy „Gwdy”, przygotowujący się do  Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodzików w Szczecinie  i Mistrzostw Polski Młodzików w Karpaczu. Zuzanna Doroba uzyskała w biegu na 300 m wynik 42,45, Agata Łańska  1:46,81 na 600 m, Oliwier Kamiński 1:29,84 i Hubert Margowski 1:34,94 na 600 m. Obóz klubowy w Dźwirzynie został zatem dobrze  wykorzystany.

Przed lekkoatletami „Gwdy” teraz druga część sezonu, która  zapewne nie będzie gorsza od pierwszej.

Mariusz Markowski

fot. Mikołaj wraz z Agatą Trzaskalską


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: sztuka kochaniaTreść komentarza: I Michalina Wisłocka na posterunku.Data dodania komentarza: 1.03.2026, 10:57Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: radcaTreść komentarza: Należy ten problem zgłosić do profesora Jana Miodka. On uporządkuje te rozterki "Hiacynty rozochoconej".Data dodania komentarza: 1.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama