Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Jest złoto Pauli, jest i złoto Adama!

Adam cenni na swym koncie m.in 5 miejsce na Grand Slamie w Antalya czy 5 miejsce podczas Mistrzostw Świata Kadetów. Paula z kolei, do tej pory, 5 razy z rzędu, sięgała po championat krajowy. Teraz oboje świętują swoje kolejne sukcesy. Trzcianka i Kaczory są dumne!
Jest złoto Pauli, jest i złoto Adama!

Rok temu w Trzciance Adam przegrał walkę półfinałową, ale wywalczył brąz. Paula spokojnie pokonała swoją rywalkę w finale. Teraz, podczas championatu w Opolu, było jeszcze lepiej. Kadra rodzinnego duetu Tomasza i Józefa Jopków wywiozła ze stolicy polskiej piosenki, medale z najcenniejszego kruszczcu, w tym historyczny medal dla Kaczor!  

W Stegu Arenie, w gronie ponad 200 krajowych judoczek i judoków walczących w Opolu w ramach 65. Indywidualnych i Drużynowych Mistrzostw Polski, Seniorów, nie zabrakło ,,skarbów” rodzinnego teamu Jopków.

Sportowa rywalizacja przebiegała na trzech matach, a rywalizacji przyglądali się trenerzy kadry narodowej kobiet i mężczyzn.

Dla Pauli Kułagi – Copal Trzcianka, sięgnięcie po szósty, z rzędu, tytuł mistrzyni Polski było jak bułka z masłem. Paula się chyba nie obrazi na takie stwierdzenie, ale biorąc pod uwagę fakt, iż walka finałowa z torunianką Anna Załeczną, trwała zaledwie niecałą minutę, to jak można myśleć inaczej.

Adam Stodolski natomiast w finale trafił, można powiedzieć na swojego ,,odwiecznego rywala” Wiktor Mrówczyński ma już na swym koncie kilka znaczących sukcesów m.in  - jak pamiętam - był drugi w zawodach Pucharu Świata w judo w Madrycie. – Z Wiktorem już parę razy przegrałem i wiedziałem że to będzie bardzo ciężka walka – mówił mi po mistrzostwach w Opolu Adam. – Byłem jednak dobrej myśli. Powiem nieskromnie, ale wiedziałem, że dam radę. Myślę że zadecydowała o tym determinacja, pewność siebie i trzymanie się założonej taktyki – dodaje złoty medalista, zawodnik UKS Leśnik Kaczory.

Teraz przed Adamem European Open w Maladze i nieco później Młodzieżowe Mistrzostwa Europy. Paula z kolei

Występu w Opolu Pauli i Adamowi, a także trenerom i sponsorom złotych medalistów/ek serdecznie gratulujemy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: znający życieTreść komentarza: To nieprawda.Każda potwora znajdzie amatora.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 12:10Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: oddz. zakaźnyTreść komentarza: Są też entuzjaści na przykład całe tabuny owsików w dupie.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 12:00Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Wiedźma WielepczynaTreść komentarza: O ile wiem, istnieje cała plejada ludzi północnej Wielkopolski, dla których Mariusz Szalbierz jest wrogiem. Czy numer jeden, czy którymś w kolejce wrogów, kto to wie?Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:58Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: tajny agent Szare JajoTreść komentarza: Jest.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: PinkertonTreść komentarza: Czy w książce "W szponach władzy" autorstwa Stokłosów jest sprawozdanie ze śledzenia Janusza Lemanowicza, gdzie jeździł zieloną skodą Felicją PP27208, co robił, z kim się spotykał dnia 16 czerwca 2006 roku?Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:37Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Podajemy do ludu sensacyjną wieść: 14 kwietnia 2006 roku, a więc 20 lat temu powstała Grupa Pościgowo - Szpiegująca Stokłosy. Powołał ją Henryk Tadeusz Stokłosa na korytarzu sądu rejonowego w Wałczu, kiedy przybył na rozprawę przeciwko Romanowi Cieplińskiemu, którą w końcu przegrał do zera. Na herszta tej grupy terrorystycznej powołał swojego totumfackiego - furfante Mariusza Józefa Szalbierza. Pierwszym zadaniem agenturalnym, jakie zlecił tej grupie dowodzonej przez Mariusza Józefa Szalbierza było polecenie inwigilacji rodziny Lemanowiczów, szczególnie dzieci. W ramach realizacji zadanej roboty wywiadowczej Mariusz Józef Szalbierz peregrynował do Nowego Jorku w Ameryce, by zdybać tam starszego syna, szwendał się też w ramach ormowskiego białego przeszukania mieszkania w pogoni za wiedzą o rodzinie Lemanowiczów. Ze szczególną estymą przeszukiwał czeluście kibla na Wawelskiej.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:32Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama