Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Nowy mural w Pile!

W zeszłym tygodniu ekipa Wow Wall Studio - Ania Waluś, Anna Kluza i Mark Maksymovich - rozpoczęła prace nad muralem w Pile.
Nowy mural w Pile!

Autorką projektu jest Anna Waluś. Artystka pochodzi z Koszalina. W 2010 roku obroniła licencjat na Akademii Sztuk Pięknych w Palermo w pracowni profesora Carlo Lauricella. W 2013 roku uzyskała tytuł Magistra Sztuki w Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych w Poznaniu. Podczas studiów dwukrotnie otrzymała stypendium Erasmus co pozwoliło jej na roczne studia na Akademii Sztuk Pięknych w Murcji w Hiszpanii i trzymiesięczny staż w Granadzie w Hiszpanii.

Podobnie jak pochodząca z regionu pilskiego Anna Kluza, Anna Waluś w 2016 roku była jednym z malarzy animatorów przy produkcji nominowanego do Oskara filmu „Twój Vincent”. Artystki współpracowały następnie w ramach tzw. „Grupy Vincenta” tworząc murale m.in. w stylu Van Gogha w wielu polskich – i nie tylko - miastach. Anna Waluś jest współzałożycielką grupy Wow Wall Studio, która od 2017 roku zajmuje się malowaniem murali w przestrzeni publicznej. Tworzy ilustracje i obrazy przedstawiające kobiety i zwierzęta. Brała udział w wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych w Polsce i za granicą. Od 2020 roku jest członkiem zarządu ZPAP okręg Poznań.

Anna Kluza, natomiast, to artystka związana z naszym regionem, pochodząca z Nowego Buczka w gminie Lipka. Urodziła się w 1985 roku w Czarnkowie. Uczęszczała do Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy; studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Malarka, rzeźbiarka i animatorka. W 2014 r. z BreakThru Films zrealizowała z wytwórnią pierwszy projekt w technice animacji malarskiej – teledysk „Nad ranem” Marka Wińskiego. Kolejnym wyzwaniem dla niej był udział w tworzeniu nominowanego do Nagrody Akademii Filmowej – do Oscara – filmu „Twój Vincent” („Loving Vincent”) pierwszej na świecie pełnometrażowej animacji malarskiej. Anna miała ogromny wpływ na realizację tego filmu jako supervisor, projektant klatek kluczowych i malarz animator. Jest także autorką obrazu z odwracającym się Vincentem van Goghiem, który stał się ikoną produkcji – znalazł się na plakatach, bilbordach promujących film, widzieliśmy go także w zwiastunie. Współpracowała także z paryską wytwórnią filmową Easy Tiger, dla której – z reżyserką Florą Molinie Deruy – stworzyła film krótkometrażowy „Vilains”. Pracuje także nad kolejną animacją malarską wytwórni BreakThru Films pt. „Chłopi” – powstał już m.in. trailer filmu, można go oglądać w Internecie.

– W trailerze jest m.in. sekwencja przedstawiająca Jagnę i Antka w tańcu. Mam wrażenie, że to moje najpiękniejsze ujęcie jakie do tej pory namalowałam. Wzorowałam się w nim na takich malarzach jak Wyczółkowski, Malczewski, Boznańska, Chełmoński, Mehoffer – opowiada artystka.

Ostatnim członkiem ekipy pracującym przy pilskim muralu jest Mark Maksymovich - pochodzący z Grodna artysta poznański. Studiował na Poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jest artystą wszechstronnym, zajmuje się grafiką, wycinanką, malarstwem, wykonuje dekoracje teatralne i murale. Konserwator zabytków. Tworzy wycinanki inspirowane baśniami i białoruską sztuką ludową.

To z Markiem Maksymovichem Anna Kluza odnawiała niedawno rzeźbę z 1921 roku „Serce Jezusa” w Tucznie.

- Po zdjęciu 4 warstw olejnicy odkryła się nam przepiękna forma bogata w detale – opisuje podekscytowana artystka - Pięknie rzeźbiarsko opracowane stopy i dłonie, na których teraz możemy dostrzec paznokcie, a nawet żyły. Na Sercu Jezusa ukazała się rana i szczegóły w koronie cierniowej. Serce „prawdziwie” zapłonęło po nałożeniu 24-karatowego złota.

Wcześniej Anna Kluza odrestaurowywała m.in. malowidła Tadeusza Popiela w kościele pw. św. Teresy z Avila w Przemyślu, w Klasztorze Karmelitanek Bosych (Tadeusz Popiel herbu Sulima to polski malarz, który uczył się pod osobistym kierownictwem Jana Matejki. Zajmował się m.in. malarstwem ściennym i witrażami. Był współautorem kilku panoram, m.in. Panoramy Racławickiej); jest także autorką popiersia Fryderyka Chopina, które stanęło w Parku Chopina w Drawsku Pomorskim.

***

Całą część powstającego właśnie pilskiego muralu zajmuje zielone drzewo.

– Dla nas drzewo jest symbolem czystego środowiska – mówi Anna Waluś.

tle, w dolną część muralu, wpisano zarysy ważnych pilskich budynków, symbole architektoniczne Piły jak kościół pw. Świętej Rodziny i hotel Gromada. Jest tu także oraz zarys płynącej przez miasto Gwdy. W koronie drzewa natomiast można rozpoznać sylwetki ludzi, obrazy z miejskiego życia, jest tam też fontanna pilska, jeleń z herbu miasta oraz znaki charakterystyczne dla ochrony środowiska i nawiązujące do działalności zleceniodawcy, którym jest firma Eneris.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: (AA) Treść komentarza: Panie Leman, pan żeś też był czerwony - w swych czasach wałeckich za komuny, a więc że tak jak ś.p. Noska się podpisywał (red) tak i pan się powinieneś podpisywać póki jeszcze występujesz w formie przyrody ożywionej (AA) - czyli Autentyczny Antykomuch Data dodania komentarza: 28.07.2026, 00:09 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Kto wie? Treść komentarza: Może być sędzia zafascynował się urodą osoby uchodzącej za oskarżycielkę prywatną. Było czym. będąc pod urokiem zapomniał, że na swoim łańcuchu sędziowskim dumnie tkwi majestat Rzeczypospolitej - Orzeł w Koronie. Czy mogły być inne okoliczności upierdliwości sędziowskiej względem szarego żuczka - nieboraka? Kto wie? Data dodania komentarza: 27.07.2026, 21:34 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Świat zwariował Treść komentarza: Patrzcie, Lemanowicz odczekał aż sprawa dochodzenia będzie zakończona i dopiero wtedy skorzystał z danych dochodzenia. A taki wielki jurysta - koń by się uśmiał poseł do parlamentu - chłopak ze Śremu, nie dał rady odczekać i upublicznił dokumenty sprawy w toku. Świat zwariował. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 21:26 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: rot Treść komentarza: Dla fascynata radzieckości, Szalbierza podajemy, że czerwony po rusku jest: красный. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 21:18 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Świat zwariował Treść komentarza: Podobno rzecznik ochrony danych osobowych skorzystał z podpowiedzi jakiegoś głupka i zaliczył Lemanowiczowi trzy wyroki: 2014, 2016, 2022. Z tego, co wiemy wyrok w sądzie pilskim Smyczyńskiego Andrzeja (ur. 30.08.1972) upadł w apelacji wskutek odkrycia fałszerstwa dokumentu będącego przyczyną wniesienia sprawy karnej. To sprawa z roku 2016. Okazało się z czasem, że tatuś Mariusz skombinował za córeczkę Milenę, doprosił się kogoś o podpis na prywatnym akcie oskarżenia lub sam zastąpił Milenę. Córka uporczywie zeznawała, że ona podpisała. Została uznana przez Prokuraturę za osobę lekkomyślną i nieodpowiedzialną. Kiedy Lemanowicz, oskarżony, zażyczył na rozprawie, żeby sąd ustalił autora podpisu, Smyczyński zapodał, że podpis jest dobry, nie budzi wątpliwości a córeczka tatusia popiera cały czas oskarżenie, uporczywie trwa przy nieprawdzie, że ona uczyniła. Smyczyński w ogóle miał dość oskarżonego. Kiedy Lemanowicz zechciał domagać się, żeby sąd protokołował, co zostało ujawnione na rozprawie, sędzia się rozdrażnił i pouczył szarego żuczka, nieboraka, że on decyduje co notować i jak oskarżony będzie się dopuszczał domagania się o rzetelność zapisu postępowania to go pogoni z sali rozpraw. Obecnie córeczka zaproponowała Lemanowiczowi nawiązanie znajomości internetowej na Facebooku. Świat zwariował. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 21:13 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: fani i fanki Treść komentarza: Doszła do nas sensacyjna wieść, że na facebooku do Lemanowicza wystąpił pan Stokłosa z propozycją zawarcia znajomości na tym portalu. Nie wiemy jak daleko zaszła procedura, ale na wszelki wypadek, jako miłośnicy dziennikarskiego talentu Mariusza Szalbierza mówimy, Mariusz uważaj, bo w takiej sytuacji możesz stracić robotę w Tygodniku Nowym. Już raz w roku 2007 wyleciałeś z redaktora naczelnego tego pisma. Potem ślizgałeś się po różnych redakcjach, bo jednak te talenty niekoniecznie spełniały warunki wymagane od dziennikarzy. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 13:44 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO
Reklama
Reklama