Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Podsumowanie akcji #SzczepimyWlkp

Łącznie od sierpnia do 2 grudnia br. w ramach akcji prowadzonych z inicjatywy Wojewody Wielkopolskiego Michała Zielińskiego zaszczepionych zostało blisko 8000 Wielkopolan.
Podsumowanie akcji #SzczepimyWlkp

Zachęcam wszystkich Państwa do korzystania z dostępnych punktów szczepień. Są one najskuteczniejszą formą zwalczania chorób zakaźnych. Odporność, którą dają jest dla nas wszystkich szansą na zdrowie oraz powrót do życia, jakie prowadziliśmy przed pandemią. Zaszczepmy się i zadbajmy o siebie oraz swoich bliskich.
Wojewoda Wielkopolski Michał Zieliński

W ramach prowadzonej akcji od 28 sierpnia do 30 listopada br. po terenie województwa wielkopolskiego kursował organizowany przez Wojewodę Wielkopolskiego Michała Zielińskiego Szczepieniobus. W tym czasie autobus pokonał 8357 km i był dostępny w 55 lokalizacjach.
Również w siedzibie Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego (WUW) w Poznaniu oraz w delegaturach organizowane są akcje szczepień. Aktualnie w WUW w Poznaniu akcja zaplanowana jest do końca roku, a punkt szczepień czynny jest w każdy piątek, w godz. 10-16.
W okresie od maja do września br. na terenie wielkopolski ustawiany był kontener w którym zainteresowane osoby miały możliwość zaszczepienia się. W okresie od sierpnia do listopada br. z takiej formy skorzystało 1898 osób.
W październiku br. utworzony został punkt szczepień w centralnym miejscu holu głównego Dworca PKP w Poznaniu. Zainteresowane osoby mogą skorzystać z możliwości zaszczepienia się w piątki i poniedziałki w godzinach popołudniowego szczytu komunikacyjnego.
Z uwagi na potrzeby osób mieszkających w DPS i konieczność ich jak najszybszego zaszczepienia Wojewoda Wielkopolski zebrał zapotrzebowanie z tych jednostek i sukcesywnie kierowane są tam zespoły szczepiące. Do 2 grudnia zaszczepione w DPS-ach zostało 712 osób.
Od września br. podjęta została współpraca z największymi uczelniami wyższymi w Poznaniu w ramach której organizowane są akcje szczepień bezpośrednio na terenie uczelni. Już ponad 1 tys. osób skorzystało z możliwości zaszczepienia się na terenie uczelni.
Z uwagi na jesienno-zimowe warunki pogodowe zakończone zostało funkcjonowanie Szczepieniobusa, co nie oznacza, że nie chcemy dotrzeć ze szczepieniami tam gdzie jest taka potrzeba. Dlatego zainteresowane jednostki samorządu terytorialnego (JST) lub zakłady pracy mogą zgłaszać do Wojewody Wielkopolskiego zapotrzebowanie na organizację doraźnej akcji szczepień na ich terenie. Wojewoda Wielkopolski zapewnia stronę organizacyjną w zakresie zespołu szczepiącego, a JST / firma jest odpowiedzialna za zapewnienie komfortowego miejsca do przeprowadzenia szczepienia.
bieżące informacje:
https://www.poznan.uw.gov.pl/szczepimysie



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama