Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Sportowa wizytówka Piły na piątkę

Keniczycy wrócili, organizatorzy muszą być zadowoleni z frekwencji. Pani Beata Dudzińska nie przesadziła. Pani wiceprezydent miasta mówiąc o sportowej wizytówce Piły, czyt. Półmaratonie Signify, miała pełną rację. I to nie tylko dlatego, iż w mieście nad Gwdą nie ma już na najwyższym poziomie ani sportu żużlowego, ani też siatkówki, ale z tego powodu, że Półmaraton Signify nadal ma się dobrze…
Sportowa wizytówka Piły na piątkę

Tegoroczny, 31. Półmaraton Signify Piła zdaniem Henryka Paskala i osób się tym zajmujących, ukończyło 1045 biegaczy. To jak na dzisiaj, kiedy wszystkie biegi w Polsce tracą na frekwencji, jest wynikiem bardzo zadowalającym. Zresztą Pan Henryk podkreślał to podczas uroczystego zakończenia. Ba, dziękował wszystkim od Policji po służby wolontariatu za nieoceniona pomoc w organizacji. Było naprawdę za co. To ogrom pracy włożonej przez państwo Paskali oraz ich przyjaciół. 31 edycja przechodzi do historii.

 

Uczestnicy 31 edycji  biegli nieco zmienioną, zmodernizowaną trasa niż zwykle. Najszybszy, co nie było żadna niespodzianką na nico ponad 21 km trasie był Kenijczyk Cosmas Mutuku Kyeva. Tryumfator Półmaratonu Signify 2022 uzyskał czas 1:07.00. Wśród kobiet najszybsza była Ukrainka Valentyna Veretska (1:16:11).

 

Na starcie stanęło 1222 zawodników i zawodniczek, w tym 154 z Piły. Ukończyło bieg 1046 uczestników. Nie było niemiłych zdarzeń…

 

Polacy próbowali dotrzymać kroku Kenijczykowi. Damian Kabat był drugi, Kamil Makoś trzeci.

 

Za Ukrainką Valentyną Veretska (1:16:11), druga była Paulina Kaczyńska, trzecia znów Ukrainka Sviatlana Sanko

Rekord trasy niezmiennie należy do Kenijczyka Daniela Muteti (1:02:11), a wśród pań do Sandry Barosio (1:11:09).

Warto podkreślić, iż Henryk Paskal otrzymał z rąk wiceministra Grzegorza Piechowiaka srebrny medal medal za zasługi dla sportu. Ogromne wyróżnienie główny organizator biegu przyjął z godnością. Swoje podziękowania w stronę wszystkich sponsorów i współorganizujących Półmaraton kierował wiceprezes Signify Wojciech Artur Holk. Humorem tryskał prowadzący podsumowanie Piotr Sosnowski z-ca dyrektora Hotelu Gromada, a swoje pięć minut mieli także decydenci Powiatu Pilskiego Eligiusz Komarowski i Marek Kamiński, ale i tak najwięcej braw i podziękowań zebrała Pani Helena, żona Henryka…


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JachuTreść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kurwy z burdeluTreść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej!Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Marian DominiczakTreść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: z sieciTreść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: edgarTreść komentarza: Myślę że ta cena może poszybować x2Data dodania komentarza: 23.05.2026, 11:01Źródło komentarza: Atrakcyjny grunt od AMW na sprzedażAutor komentarza: JanTreść komentarza: Gdzie żeś był na tym obozie? Bo ja byłem w Gardnie Wielkiej nad jeziorem Gardno w lipcu 1960. Lato było deszczowe. Udaliśmy się też na Grunwald w 550 rocznicę bitwy przeciwko Krzyżakom.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 11:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama