Piła po raz 31 zrobiła to! I to jak zawsze w wyjątkowy, profesjonalny sposób.
W grodzie Staszica startowali niemal wszyscy znakomici, polscy długodystansowcy ostatnich trzech dekad. Wysokie standardy organizacyjne i umiejętność pozyskiwania ścisłej, krajowej czołówki długodystansowców, stało się niemal domeną sportowej wizytówki Piły.
Gdy emocje opadły, już podczas oficjalnego podsumowania tego pięknego wydarzenia w Pile, doszło do bardzo miłego momentu, w którym Henryk Paskal został uhonorowany specjalnym wyróżnieniem.
Wiceminister Rozwoju i Technologii Grzegorz Piechowiak wręczył właśnie dyrektorowi Półmaratonu Signify, będącą jego inicjatywą, srebrną odznakę Ministerstwa Sportu „Za Zasługi dla Sportu”.
Henryk Paskal dziękując za docenienie jego kilkudziesięcioletniej pracy na rzecz sportu podkreślił, że jego działania nie byłyby aż tak skuteczne gdyby nie wsparcie żony Heleny i wielu przyjaznych mu osób.
Henryk Paskal, przypomnę, iż w latach 70 i 80 to maratończyk należący do szerokiej czołówki polskich biegaczy, ba, prekursor treningu maratońskiego w Polsce.
To postać niezwykła. Jest twórcą i sterem nie tylko pilskiego biegu, ale także w pełnym tego słowa znaczeniu ambasadorem imprez biegowych naszego miasta.
Panie Henryku dużo zdrowia i radości!
Mariusz Markowski
Reklama
Specjalne wyróżnienie w pełni mu się należało!
Półmaraton Signify Piła to bez cienia wątpliwości wydarzenie z wielkimi tradycjami i historią. Henryk Paskal bez przesady mówi o tym jako bardzo ważnym rozdziale w księdze polskich biegów masowych.
13.09.2022 05:13
(aktualizacja 22.08.2023 21:36)
mario

Data dodania:
13.09.2022 05:13
Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: o zwierzęcości
Treść komentarza: Ale uszy położył po sobie jak spłoszona chabeta.
Data dodania komentarza: 23.10.2026, 08:55
Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Autor komentarza: Sikorskiego
Treść komentarza: O Boże, Boże, jak się zmusiłam do zaglądnięcia na "Człowiek, który czuje bluesa — Mariusz Szalbierz...", to mnie wstrząsnęło od paniki optycznej i wstrętu estetycznego. Taki łeb brukwiany i kluch potężny jak sala kongresowa przy pałacu kultury im. Stalina. Dobrze, że mieszkam w Trzciance.
Data dodania komentarza: 23.10.2026, 08:47
Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Autor komentarza: Mnemozyna
Treść komentarza: Zagadnienie brukwianego łba było podnoszone już dawno w związku z akcją Stokłosy ustanowienia Grupy Pościgowo-Szpiegującej 100 w dniu 14 kwietnia 2006 roku. Tam został powołany, w obecności Janickiego Przemysława, na funkcję herszta tej grupy Mariusz Szalbierz. Podobno obaj się skłonili głęboko i mało brakowało, żeby się zderzyli głowami. Obserwujący tę ceremonię zauważyli, że kolizja głowy Przemka, która jawiła się jako bąbelek agrestu padłaby pod uderzeniem łba Mariusza, który dysponował czachą jak brukiew pastewna.
Data dodania komentarza: 22.10.2026, 19:44
Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Autor komentarza: stuk-puk
Treść komentarza: Jak się popatrzałam na jego łeb z tym mikrofonem, i podejrzewam, że ma ukrytą harmonijkę gębową, to od razu mi się skojarzyło z brukwią wielką należącą do kapustnych. Dlatego można orzec, że kocha kapować i stukać jako stukacz wielbiciel ruskiego stylu życia.
Data dodania komentarza: 22.10.2026, 16:05
Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Autor komentarza: kacze kupry
Treść komentarza: tak, było to w roku 2011.
Data dodania komentarza: 22.10.2026, 13:35
Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Autor komentarza: superoskie
Treść komentarza: to super znakomita inicjatywa nazwania tego złoma mianem "Klikadło Flucht jobtwojamać". O ile pamiętam ze szkoły Flucht, to z niemieckiego ucieczka.
Data dodania komentarza: 22.10.2026, 13:32
Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Reklama
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze