Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

ORŁY Prawa: Co robi adwokat i jak znaleźć najlepszego w mieście.

Adwokat to jeden z zawodów zaufania publicznego, którego głównym zadaniem jest pomoc swoim klientom z zakresu prawa. Osoby wykonujące ten rodzaj pracy są bardzo szanowane i poważane w społeczeństwie, jednak nie każdy zdaje sobie sprawę czym zajmuje się adwokat każdego dnia. W tym tekście przybliżymy pracę w tym zawodzie.
  • 07.10.2020 18:00
  • Autor: Grupa Tipmedia
ORŁY Prawa: Co robi adwokat i jak znaleźć najlepszego w mieście.

Adwokat – kto może zostać

Na początek, warto ustalić, kto może zostać adwokatem w Radomiu, Gliwicach czy Łodzi. Jest to osoba, która ukończyła studia prawnicze, zdobyła tytuł magistra nauk prawniczych oraz ukończyła aplikację adwokacką. Pięć lat na uczelni wyższej daje przyszłym prawnikom możliwość zgłębienia wiedzy z różnych dyscyplin prawa, jak prawo administracyjne, cywilne i karne. Absolwenci kierunków prawniczych mają więc szeroką wiedzę z tej dziedziny, ale by potwierdzić swoje kompetencje, muszą zdać egzaminy państwowe w postaci aplikacji adwokackich. Zakończenie procesu wieńczy umieszczenie danych adwokata w Okręgowej Izbie Adwokatów.

Czym zajmuje się adwokat?

Najważniejszym zadaniem adwokata jest świadczenie pomocy prawnej ludziom. Może to się przejawiać w wielu różnych aspektach, jak np. tworzenie umów, statutów instytucji czy innych dokumentów prawnych. Rolą adwokata jest też reprezentacja klientów, zarówno w sprawach karnych, jak i cywilnych. Ma on również doradzać przy problemach prawnych, nawet jeśli są bardzo zawiłe. Adwokat musi być na bieżąco z obowiązującymi przepisami. Ze względu na to, iż prawo jest rozbudowane, w tym zawodzie również znajdziemy specjalizacje, jak np. prawo rodzinne, karne, handlowe czy administracyjne. Białystok, Kraków czy Szczecin – w każdym mieście Polski, znajdziesz adwokatów, którzy zajmują się właśnie tymi specjalnościami.

Adwokat najlepszy w mieście

Pomijając specjalizacje, w każdej dziedzinie znajdą się osoby wykwalifikowane oraz wybitni specjaliści. Zawsze pragniemy dla nas najlepszej obsługi, więc wśród adwokatów również będziemy chcieli odnaleźć tych, którzy potrafią tak zająć się swoim klientem. Najlepiej ocenianych prawników znajdziesz na stronie rankingu Orły Prawa https://www.orlyprawa.pl/, w którym co roku głosami klientów wyłaniani są najlepsi. W zestawieniu odnajdziesz tylko te kancelarie, które uzyskały przynajmniej 80% pozytywnych ocen w ostatnim roku kalendarzowym.


 

Materiał Partnera


Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama