Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Dobry kredyt nie zaszkodzi

Brak gotówki w sytuacji podbramkowej, która może się przydarzyć w życiu, często okazuje się problemem, który trudno rozwiązać. Najłatwiej byłoby sięgnąć po oszczędności, ale te nie każdy posiada. Nie każdy może też pożyczyć odpowiednią kwotę pieniędzy od przyjaciół lub znajomych. Kłopoty takie można wówczas najszybciej zażegnać poprzez wzięcie pożyczki w banku lub instytucji finansowej. W sieci bez trudu znajdziemy różnorodne oferty, z których warto skorzystać. Oczywiście każdorazowo trzeba czynić to rozsądnie. Nieprzemyślane pożyczki mogą stać się przyczyną poważnych problemów finansowych w przyszłości - lepiej tego unikać.
  • 15.10.2020 14:00
  • Autor: Grupa Tipmedia
Dobry kredyt nie zaszkodzi

1. Zanim weźmiesz kredyt, skorzystaj z porównywarki

2. Dokładnie sprawdzajmy szczegóły

3. Rozsądnie - w stronę wyznaczonego celu

Zanim weźmiesz kredyt, skorzystaj z porównywarki

Gdzie więc możemy znaleźć najbardziej korzystne propozycje pożyczek? Z pomocą może nam wówczas przyjść profesjonalna porównywarka kredytów gotówkowych. Znajdziemy takie rozwiązania na stronach internetowych, które pomagają w znalezieniu różnych pożyczek oraz kredytów. Jedną z takich stron, dzięki którym na pewno dokonamy dobrego wyboru potencjalnego zastrzyku gotówki, jest witryna Direct Money. Można tam znaleźć różnego rodzaju pożyczki oferowane przez duże oraz solidne banki. Dzięki takiej pomocy na pewno uda nam się zrealizować nasze potrzeby. Należy oczywiście pamiętać o tym, że nie zawsze wybrany przez nas bank zechce udzielić nam pożyczki. Aby otrzymać tego typu pomoc trzeba być obywatelem polskim, mieć ukończone osiemnaście lat, posiadać konto w polskim banku, a także mieć zdolność do czynności prawnych. W przypadku dużych pożyczek bank może zażądać wyciągów z konta z kilku ostatnich lat, czy też zaświadczeń o zatrudnieniu, a także zabezpieczeń w postaci hipoteki na nieruchomości, itp.

Dokładnie sprawdzajmy szczegóły

Zaletą korzystania z takich porównywarek internetowych jest fakt, że błyskawicznie widzimy, jaki potencjalny kredyt byłby dla nas najkorzystniejszy. Pozwalają także one wyliczyć wysokość miesięcznej raty naszego przyszłego zobowiązania, a także całkowity koszt jego zaciągnięcia. Co ważne - szybko możemy przeanalizować, ile będziemy musieli spłacać miesięcznie jeśli weźmiemy kredyt na dwa lata, a ile będzie nas to kosztować w przypadku pożyczki pięcioletniej. Bank, który zdecyduje się nam udzielić nam kredytu, na pewno prześwietli nasze dane w Biurze Informacji Kredytowej oraz w innych tego typu platformach. Najlepiej by było mieć całkowicie klarowną historię wszelkich potencjalnych zobowiązań. W przypadku, gdy przez wiele lat jesteśmy klientem albo klientką jednego z banków, warto tam najpierw zapytać o możliwość pożyczenia większej kwoty pieniędzy. Czasami banki macierzyste mogą nam dać nieco lepsze warunki kredytowe, czy też np. zrezygnować z prowizji. Jeśli zaciągamy pożyczkę w większej wysokości, każda oszczędność, nawet na poziomie kilkuset złotych, się liczy. Chodzi tu przecież o nasze pieniądze.

Rozsądnie - w stronę wyznaczonego celu

Pamiętajmy także o tym, by pożyczki, zwłaszcza te duże, brać w miejscach, co do których mamy pewność, że są uczciwe oraz solidne. Każdą pożyczkę trzeba spłacać na czas. Uchroni to nas przed kłopotami w postaci karnych odsetek. Dobrze przemyślany oraz zainwestowany kredyt, pozwoli nam zrealizować nasze marzenia mieszkaniowe, samochodowe, czy też np. firmowe. Tutaj nie można działać pod wpływem chwili, czy też impulsu. Przyszłość wymaga poświęceń, ale zawsze róbmy to z głową na karku. Tylko wtedy unikniemy dużych problemów.

--- Artykuł sponsorowany ---


Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Prawdziwa prawdaTreść komentarza: W Gdańsku jest w Galerii City Meble przy ul. GrunwaldzkiejData dodania komentarza: 10.01.2026, 23:11Źródło komentarza: Valerio Valle i Wszyscy ŚwięciAutor komentarza: Mariusz ochlapusowicz - PijakowTreść komentarza: Faktypilskie - portal miejski tworzony, redagowany na terenie wiochy na peryferiach przez kochającego leżeć do góry dupą i spijającego flaszki do zaćmienia. To jest horror mediów gminnych.😡Data dodania komentarza: 10.01.2026, 21:08Źródło komentarza: Valerio Valle i Wszyscy ŚwięciAutor komentarza: go - goTreść komentarza: Temida w funkcji rozkraczewskiej wydaje się być w żywiole właściwym dla osób z przewagą potrzeb bara-bara a przeciw inteligencji.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 14:37Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: prawdziwa InteligencjaTreść komentarza: faktypilskie.pl; chory umysłowo 23-05-2020 16:49:40 lemanowic pisze, pisze i pisze sam ze sobą - a lekarze rozkładają ręce. Na rozprawie karnej pod dowództwemj Andrzeja Smyczyńskiego, z oskarżenia nie wiadomo, kogo, co zakończyło się upadkiem oskarżenia i ustaleniem przez prokuraturę, że Milena Szalbierz - Witosławska jest lekkomyślna i nieodpowiedzialna utrzymując uparcie jakoby to ona wystąpiła do sądu. To zostało obalone przez trzech biegłych od analizy grafologicznej pisma odręcznego, podpis był nie jej. Sędzia zapytał oskarżonego, czy leczył się psychiatrycznie, bo w takim razie oskarżenie zostanie umorzone wskutek niedomagań psychicznych oskarżonego. Sąd pod dowództwem Andrzeja Smyczyńskiego został oświecony przez Lemanowicza, że jest on zdrowy psychicznie. Oskarżony domagał się bowiem poddania badaniom grafologicznym podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia. Sędzia woluntarystycznie, autorytatywnie stwierdził, że podpis jest właściwy, nie budzi zastrzeżeń a oskarżony Lemanowicz chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. Jakoś tak się porobiło, że biegli dostali do ustalenia autorstwo podpisu. Ustalili ponad wątpliwość, że podpis nie jest złożony ręką Mileny Szalbierz - Witosławskiej (obecnie nosi inne nazwisko po rozwodzie i zamęściu z innym absztyfikanetm). Prawda wyszła na innej sprawie w Poznaniu, kiedy to Mariusz Szalbierz - tatuś ujawnił, że to on skonstruował sprawę karną przeciwko Lemanowiczowi. Medycyna nie zajmowała się stanem zdrowia Lemanowicza na potrzeby systemu wymiaru kary, Smyczyński zaś osiurał się w swoim zawodzie w temacie znajomości zasad grafologii. Temida rozkłada ręce i nogi w takiej sytuacji okazując się rozkraczewską.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 14:29Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: MnemozynaTreść komentarza: Jeśli przyjąć, na podstawie relacji medialnych, że Mariusz Szalbierz wdarł się do cudzego mieszkania dla realizacji posłannictwa określanego jako białe przeszukanie będąc wykonawcą poleceń z góry, a więc ze Śmiłowa, nie można wykluczyć, że zostawił tam jakieś urządzenie do kontroli operacyjnej, podsłuchu czy podglądu. W publicznym orędziu skierowanym do Krystyny Lemanowicz wnosił medialną skargę, jakoby cierpiał, albowiem utrzymuje, że nie hulał, nie czepiał się Janusza Lemanowicza, którego uważa za skurwysyna, prostaka, chama, łajno, gówno, świnię i onanistę klawiaturowego, co mu słoma z butów. Mariusz Szalbierz w robocie przeciwko Lemanowiczowi bardzo szybko osiągnął stan ekstremalnego sprostytuowania. Maksimum zaliczył w roku 2006 urządzając wielką akcję plugawienia znienawidzonego gościa, w mediach lokalnych zależnych od Stokłosy. W Tygodniku Nowym ogłosił artykuł „Gumowe ucho IP: 83.16.217.54” (2006-01-25 09:32:27). Dopuścił się w nim zbrodni szabru wolności i tożsamości obywatela, stawiając go w szranki konkursu „Kameleon2005” bez jego wiedzy i zgody. Taki czyn można zrównać moralnie z podłością gwałtu na osobie bezbronnej. Wspomagany przez emanację śledczą Tygodnika Nowego, Grupę Pościgowo – Szpiegującą 100, którą kieruje od roku 2006, w relacji trolli i gnomów Czarnego Barana Pikadora, podaje stan wiedzy o dzikich wrzaskach i wulgarnych odzywkach w mieszkaniu przy Wawelskiej 32. Mariusz Szalbierz otrzymał replikę medialną od adresatki skarg, że akurat w tym czasie była za granicą i nie mogła uczestniczyć w kłótni o charakterze gwałtownych, brutalnych sporów. Jak wytłumaczyć te donosy? Chlejący regularnie do zbydlęcenia aktywiści podsłuchu i podglądu będący stale w akcji obserwacji mogli usłyszeć jakąś audycję w rodzaju teatru polskiego radia lub telewizji i opacznie skomentować ją jako emocje głównego lokatora i kogoś tam. Mogła być hipotetyczna kłótnia ze sprzedajną panienką, którą sobie sprowadził mieszkaniec osiedla lub sklepiku z częściami do aut, dla wygodzenia chuci a ta nie sprostała wymaganiom absztyfikanta albo domagała się premii za ponadstandardową usługę pościelową. Ostatecznie trzeba liczyć się z paniczną reakcją kogoś w bloku po ujrzeniu w Internecie grubej, wstrętnej baby mediów wiejskich typu nieapetyczna redaktoressa Kaja nawołująca w swoich manifestach: „Leman do więzienia”. Takie kryminałki już w kinach grali, teraz odgrzewają w lokalnych grajdołach wiejskich mediów, co może objaśnić światu Maciej raz w miesiącu, wielki znawca historii kina i miłośnik polskich komedii z okresu PRL.Data dodania komentarza: 7.01.2026, 23:37Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: OrbiliuszTreść komentarza: Ale nasz patron trybunału dał znać, że umie po angielsku!Data dodania komentarza: 7.01.2026, 20:11Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Reklama
Reklama