Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

OSKI rekordzista!

To było jakby na zakończenie niezwykle barwnego i udanego zarazem sezonu 2017. Jakby, bowiem jeszcze w miniony weekend chodziescy pływacy brali udział w zawodach w Berlinie
OSKI rekordzista!

Finałowa runda Klubowego Pucharu Polski w Pływaniu w Płetwach miała miejsce w Jastrzębiu Zdroju. Tu błysnął nie tylko team chodzieskiego Delfinka, ale przede wszystkim Oskar Kasprowicz.
Tego nie trzeba stale przypominać: pływanie w płetwach jak na razie opanowało jedynie region chodzieski, ale w całym kraju i na świecie zyskuje co raz większą popularność? Czy ma szanse stać się sportem olimpijskim? Zastanawiają się sympatycy tej dyscypliny.
Podczas ostatniego The World Games 2017 we Wrocławiu, podkreślano, że pływanie w płetwach było - nie licząc żużla - najbardziej wziętą dyscypliną. To na takie szybkie pływanie  sprzedano wszystkie bilety, a wrocławska Orbita pękała w szwach.
W płetwach, co zrozumiałe, pokonuje się dystanse znacznie szybciej. Najlepsi dystans 50 metrów potrafią pokonać nawet w 13 sekund!
Jakby nie patrzeć to sport bardzo widowiskowy i dynamiczny.
Systematycznie przypominają nam o tym podopieczni Bartosza Smaruja z chodzieskiego UKS Delfinek. Ów szkoleniowiec nie kryje satysfakcji po występie swoich podopiecznych w Jastrzębiu Zdroju.
Finałowa runda Klubowego Pucharu Polski w Pływaniu w Płetwach miała doborowa obsadę.  W zawodach udział wzięła ścisła czołówka polskich klubów i zawodników, w tym 33 pływaków z UKS Delfinek SP1 Chodzież. Super występ zaliczył jeden z chodzieskich zawodników - Oskar Kasprowicz.
,,Oski” zdobył 3 medale, a w ostatniej indywidualnej konkurencji na 200 m Bi-fins z wynikiem 1:49,30 zdobył nie tylko złoty medal, ale poprawił rekord Polski w kat. D chłopców.
Do grona rekordzistów Polski dołączyli także chodziescy reprezentanci sztafet mikstowych na dystansie 4x100 m pp (Natalia Bartczak, Kacper Wiśniewski, Kinga Małachowska i Filip Nowak) oraz na dystansie 4x50 m BF (Kacper Wiśniewski, Marta Humerczyk, Kinga Małachowska i Filip Nowak, którzy bezapelacyjnie wygrali rywalizacje.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: 2012 - 2006 = 6 Treść komentarza: Najbardziej w życiu mnie rozśmieszył event, jak Mariusz Szalbierz zatroszczył się o człowieka leżącego po upiciu się w barze U Przestępcy w Śmiłowie, co miało miejsce w roku 2006 latem. Natomiast redaktor ośmielił się roztoczyć swoją troskę we wrześniu 2012. Szybki to on nie jest. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 22:33 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lOC Treść komentarza: Mógłby Kolo z Wałcza dookreślić, czyj to Kolo i co on wie o zawinieniach Lemanka za komuny, która została potrącona w roku 1989, ale jak to czerwona pajęczyna, jak Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego w stanie wojny polsko-jaruzelskiej odrodziła się w nowych szatach demokratów. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 21:30 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Kolo z Wałcza Treść komentarza: Co by nie powiedzieć to zostało to dobrze powiedziane, Lemanek ma sporo na sumieniu, niejednemu cztery litery obrabiał, zwłaszcza za komuny Data dodania komentarza: 17.06.2026, 23:51 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: bon apetito Treść komentarza: Przeważnie na dożynkach we wsi było serwowane gratisowe piwo z beczki. To jest zachęta do bycia w tym miejscu w południe 30 sierpnia. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 19:14 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: Dotychczas bywało, że dożynki były pod koniec sierpnia. Ale pogoda latoś niełaskawa. Mariusz Szalbierz przepytywany w sprawie wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech nie wie, kto mógł opublikować propozycję zamówienia wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech. Odpowiedział 29 maja 2015 roku młodszemu inspektorowi Krzysztofowi Hoffmannowi, że nie wie, bo był z wizytą za granicą u rodziny w Norwegii i wrócił 30 lub 31 sierpnia, a dodał, że tego dnia były dożynki i w południe udał się na tę imprezę. Policjant przepytujący Szalbierza zauważył, że dożynki gminne w Parku Dworskim Raczyńskich odbyły się 30 sierpnia 2014 roku. Pozwalamy sobie zauważyć, że jest mało prawdopodobne, by lubiący leżeć do góry dupą potrafił przyjechać z Norwegii 30 sierpnia i z biegu, w południe posuwać na imprezę dożynkową w Białośliwiu. Zakładamy, że wrócił 29 sierpnia 2014 roku do wsi. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 14:13 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: Lech Pils Treść komentarza: Jak nie zdążą do dożynek, to gdzie Mariusz pójdzie na piwo pod koniec września? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 14:50 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich
Reklama
Reklama