Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Cech pełen tradycji

Tradycji stało się zadość. W niedzielne popołudnie w pilskim Cechu Rzemiosł Różnych świętowano Dzień Rzemiosła. Nie obyło się bez wyróżnień, dyplomów i podziękowań za rzemieślniczy trud oraz zaangażowanie w szkolenie uczniów w zawodach związanych z rzemiosłem. -Rzemieślnik to zawód z przyszłością -powiedział do gości Starszy Cechu, Jan Jaczewski.
Cech pełen tradycji

Wszyscy chcą być informatykami lub zajmować się ochroną środowiska. A kto znajduje pracę na zachodzie Europy? Odpowiedź brzmi: rzemieślnicy. Stolarze, hydraulicy, cieśle, fryzjerzy, mechanicy pojazdów samochodowych itp. Rzemieślnicza robota pozostaje synonimem wysokiej jakości oraz rzetelnej wiedzy często przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Dobry rzemieślnik, mistrz, majster, fachowiec, fachura - będzie zawsze poszukiwany i ceniony. Takie jest zdanie rzemieślników i to nie tylko pilskich.

Starszy Cechu, Jan Janczewski:- Rzemiosło jest istotnym elementem uzupełniającym przemysł i wpływającym na przyspieszenie rozwoju gospodarczego kraju. Jest czynnikiem zmniejszającym bezrobocie i wspomagającym system oświatowy. Rzemiosło opiera się głównie na ciężkiej i mozolnej pracy, nie tylko wg. Kodeksu Pracy 8 godzin, ale i znacznie dłużej. Rzemieślnik to zawód z przyszłością. Ma sens. Przetrwanie na rynku pracy wymaga elastyczności na aktualne potrzeby. Wiedza zawodowa poparta rzemieślniczym świadectwem czeladniczym lub dyplomem mistrzowskim otwiera drogę na rynki pracy w Polsce i za granicą.

W cenie zawsze byli i będą specjaliści. Ale współczesny rzemieślnik to nie tylko fachowiec, doskonale znający swoją branżę. Musi jeszcze znać internet, języki, posiadać podstawy wiedzy o księgowości i marketingu. Musi iść z duchem czasu.

***

W trakcie uroczystości złożono wiele podziękowań za wspieranie Cechu i wspomaganie szkolnictwa zawodowego. Wręczono szereg okolicznościowych wyróżnień. Wielkopolska Izba Rzemieślnicza w Poznaniu na wniosek Cechu Rzemiosł Różnych w Pile przyznała srebrne odznaki „za zasługi w rozwoju rzemiosła wielkopolskiego”. Otrzymali je długoletni, zasłużeni pracownicy zakładów rzemieślniczych zrzeszonych w pilskim Cechu: Hanna Biela, Wiesława Ptak - pracownicy Pralni „SONIA” Stanisław Pirch w Pile; Wojciech Strus, Łukasz Sikora - pracownicy Firmy Meble-Produkcja-Handel Wojciech Tokarski w Pile; Paweł Sommerfeld, Bartosz Ratajczak, Adam Kowalski, Czesław Michelus- pracownicy Zakładu Inst. Sanit. C.O. i Gazu Marian Madej Piła;

Dyplom z medalem CRR otrzymali: Jadwiga Chmara – właścicielka Salonu Fryzjerskiego IDA w Pile z okazji 60-lecia powstania zakładu; Stanisław Pirch - właściciel Pralni Sonia Stanisław Pirch w Pile za reprezentowanie pilskiego Cechu i rzemiosła oraz w uznaniu za zdobycie licznych nagród;

Już po raz kolejny Cech Rzemiosł Różnych wraz z rzemieślnikami brał udział w Subregionalnych Targach Pracy i Kariery w Pilskim Inwest Parku. W związku z tym Zarząd CRR złożył podziękowania za zaangażowanie i prezentację „na żywo” efektów nauki w zawodach rzemieślniczych dla mistrzów zawodu. Podziękowania za udział w Targach Pracy otrzymali: Anna Palus i Urszula Kwiatkowska - Studio Fryzjerskie Damsko-Męskie w Pile, Jerzy Witkowski - Zakład Ogólnobudowlany w Pile, Wojciech Tokarski -Meble-Produkcja-Handel w Pile, Daniel Balukiewicz - „FOTO-DANIEL” w Pile, Stanisław Smoguła - Firma „ELZAS” w Pile, Bogusław i Bartosz Ciszewscy - Zakład Kominiarski w Pile, Danuta i Krzysztof Nowak - Hurt Detal Art. Przemysłowe, Ogumienie i Wyroby Gumowe w Pile.

Podziękowania –DYPLOMY otrzymali także: Mariusz Drożdż - Przedsięb. Zaopatrzeniowe WENTMAR w Pile, Franciszek Miedziński -„CHRUPEK” PPHU Sp.j. Miedzińscy F.P.T. wZłotowie.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: felga Treść komentarza: To jest pieszczoch, ale niech mu będzie jak jest. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:26 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: 20 lat minęło Treść komentarza: Andrzej, Tomek i Renata Morozowski i Sekielski, jeden oko, drugi ucho Umawiają się z Renatą, by dokopać znów Kaczuchom. Gadaj, że masz dość tyrana i porzucasz stare śmiecie. Świruj tak, jak trenowałaś. Tyle zapamiętasz przecież! Masz kamerę, masz mikrofon, ustaw wszystko w tajemnicy, A gdy przyjdą chłopcy z pisu, masz pilota przy donicy, Wciśnij rec, nie pomyl tylko, żeś jest tępa wszyscy wiemy. Kiedy nagrasz swoje trele, Kaczorom dzioby urwiemy. Już zasuwa Renia z werwą, cieszy się, że ją wybrali. Kocha przecież lewe sztuczki, w kantowaniu jest na fali. Podpuścili ją cwaniacy, że to dla Ojczyzny miłej, Że co dobre i szlachetne, ze Złotowa jest i z Piły. Bo Naszkowski tajny agent, bo poseł Józef Skowyra, Zdzich Nowicki, Lech Kozaczko i Renia, wioskowa pyra. W tym nastroju pełnym chwały zaprasza Mojzesowicza Chętnie by zgrzeszyła z Wojtkiem, niech by nawet pękła prycza Gdy kurwiki gęstą strugą, jak z sieczkarni sypią z oczu. Nie zawiedzie dziennikarzy, nie zostanie na uboczu Chuć, cóż znaczy w życiu mojem, kiedym pro publico bono Dla Ojczyzny poświęciła swoją cześć i swoje łono? Więc do rzeczy, do roboty. Mrugnie oczkiem, zaświruje Ale gadkę tak ustawia, jak Sekielski instruuje. Ten jak dynia rozdymany, jeszcze go ambicja zżera. Michnik, to dla niego pikuś. On jest godzien oficera, Co ze szklanką przy podłodze słucha, jak sąsiedzi ględzą, Czy na władzę narzekają, szczają w zlew, czy bimber pędzą. Renia płacze, wzdycha, rzęzi, że pieniędzy wciąż za mało, Odda władzy wykonawczej umysł swój, duszę i ciało Choćby sekretarzem stanu, o urodzaj wciąż się modlę Tylko ten cham spod Darłowa wekslami mnie straszy podle. Co tu robić, radź kolego, jesteś przecież radcą stanu! Ja mam werwę do rządzenia, służyć chcę każdemu panu. Byle tylko przy korycie, niechby tylko parę złotych Zrobię striptiz, zrobię szpagat, ale dajcie mi robotę. Wojtek mądry, lecz za cienki. Prosi zatem Lipińskiego, Ty masz wejścia u Kaczora, a więc załatw coś kolego. Adaś zwija się i kręci, po siwiźnie swej się drapie Co tu począć, co obiecać, co tu przyrzec grubej szkapie? Chociaż była w koalicji, w coś innego dzisiaj gramy. Chodzi o to, żeby dając, było tak, że nic nie damy. Renia wszystko zniesie, ścierpi na fotel ministra dyba Dla niej ważne, by nie szkapa, ale żeby była ryba. Byle wyżej, byle więcej, niech tydzień na samej górze. Chce być gwiazdą, dla rozgłosu zatańczy choćby przy rurze. A w kibelku Morozowski siedzi w kącie jak ta mysza Boi nawet się poruszyć, musi być grobowa cisza! Co to będzie, gdy Lipiński odkryje mnie w tym salonie, Kiedy zechce się wysikać, lub co gorsza siąść na tronie? Taka praca, taka służba, choć ze strachu pełno w porach. Muszę wstrzymać, muszę ścierpieć. Cel jest jeden: śmierć Kaczora. Nie fizyczna, oczywiście, polityczna, ma się wiedzieć Strach przemogę, ścisnę zadek i pokornie będę siedzieć. Dla tej myśli, dla idei nie żal sterczeć w muszli glacą. Czuję: Wiatr historią kręci, a ja jestem paparazzo. Nic to, że tu brzydko pachnie. Bąki smrodne puszczam wkoło. Kaczki trzeba wyrżnąć obie, będzie miło i wesoło. Wyszedł Adam do Kaczora. Konsultuje wszystkie dane. Premier na to: Głupie babsko, a w dodatku jest karane. Takich w rządzie nie potrzeba. Ja nie zgadzam się i basta. Nie po to zdobyłem władzę, by nią lekkomyślnie szastać! U mnie musi być uczciwa sekretarka i sprzątaczka. To jej powiedz. Ostatecznie. Tak postanowiła Kaczka. Woła Andrzej do Tomasza podsłuchując stetoskopem W izbie obok pochylony przy wannie, z głową za klopem: Ot nieładnie, Tomek słuchaj, łap słuchawkę, dawaj ucho. Renia ryczy, bo Kaczory wyrąbali ją na sucho. Ale my stąd wyciągniemy, co się da, jak burżuj z nędzy. Dla Ojczyzny, dla splendoru, a szczególnie dla pieniędzy. Wiemy dobrze, twarde boje, to nie czas na czułe słówka. Tam Ojczyzna, tam też splendor, gdzie szefostwo i gotówka. My są zwarci, my gotowi, dziennikarze obcych nacji: Możemy świat opisywać, gotowiśmy do kreacji. Tego uczył nas Sanhedryn, Karol Marks - jak świat oceniać. Bo nie ważne - opisywać. Chodzi o to, żeby zmieniać. Inny duch, inny obyczaj, czas Wodnika, nowej ery, Dwaj żołnierze obcej armii z TeVaueN 24: Lewą marsz! Kaczorom śmierć! Wojna na górze, to nasze sny. Inni się wczoraj nachapali, za to Teraz Kurwa My! 3 października 2006. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 20:49 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 16. Autor komentarza: tempus fugit Treść komentarza: Od 30.10.2018 14:40 minęło osiem lat. Posunęli się panowie a nie mają czym posuwać. Baby sny mają lepkie i gorące. Jak smoła w piekle. A ci chleją i pod siebie leją. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:34 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22. Autor komentarza: prasoznawca Treść komentarza: Ze zdjęcia w 15 odcinku widać, że wielka dupa, to i wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:16 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: Kubik Treść komentarza: Dwa wiadra piachu, to musiała być wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:14 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Jedynym motywem, który może skłonić medialnego furfante do odbycia podróży na Wawelską jest sklep z wódką i obok rzeźnik H. Stokłosy. Kiedy jeszcze żył komuch zombi komuny Noska, mógł ten totumfacki przemieszczać się do niego na rogu Wawelskiej i Łowieckiej od sklepu z wódką do bloku na rogu z widokiem na śmietnik. Nie wiemy, czy kupa śmierdząca pod oknem od strony podwórka była zrobiona nocą dla udokumentowania, że redaktor - wydawca tędy przechodził do Kazka Posady, czy po prostu przysiadł z potrzeby i narobił. Pani Basia, która czuwa przyniosła dwa wiadra piachu z piaskownicy i przykryła. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:11 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20.
Reklama
Reklama