Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Salezjanie w Pile Od 1979 roku po dziś dzień - wystawa na jubileusz

PIŁA 40-lecie Inspektorii Salezjańskiej pw. Św. Wojciecha w Pile
Salezjanie w Pile  Od 1979 roku po dziś dzień  - wystawa na jubileusz

Salezjanie w Polsce mogą poszczycić się przeszło stu dwudziestoletnią już historią. Inspektoria św. Wojciecha z siedzibą w Pile została powołana do istnienia dekretem Przełożonego Generalnego ks. Idziego Vigano dnia 16 grudnia 1979 r. W tym roku mija 40 lat od tej chwili.

Dyrektor Muzeum Okręgowego w Pile Ziemowit Niedźwiecki oraz Inspektor Salezjańskiej Prowincji św. Wojciecha w Pile ks. Roman Jachimowicz SDB zapraszają do oglądania wystawy „Duchowe dziedzictwo św. Jana Bosko. 40 lat Salezjańskiej Inspektorii św. Wojciecha w Pile". Wystawę można oglądać do 26 maja br.

Towarzystwo św. Franciszka Salezego (Societas Sancti Francisci Salesii; skrót zakonny SDB) zostało założone w 1859 przez ks. Jana Bosko w celu kontynuowania jego pracy z młodzieżą i dziećmi. Ks. Jan Bosko swoje życie poświęcił młodzieży i dzieciom, organizując dla nich oratoria (miejsca nauki, zabawy, modlitwy i pracy), a także szkoły dające zawód i szanse dalszej nauki. Salezjanie przybyli do Polski w 1898 r. Pierwszą ich placówką był zakład w Oświęcimiu. Zgromadzenie w Polsce rozwijało się bardzo prężnie, bo już w 1933 nastąpił podział na 2 prowincje zakonne (warszawska i krakowska).

- Salezjanie w Polsce mogą poszczycić się przeszło stu dwudziestoletnią już historią. W latach 1892-2019 Zgromadzenie wpisało się w dzieje polskiego Kościoła wieloma sukcesami na polu wychowania młodzieży, pracy duszpasterskiej w parafiach, pracy naukowej. Dynamiczny rozwój Towarzystwa św. Franciszka Salezego w Polsce, był przyczyną powoływania na poszczególnych etapach jego historii nowych zakonnych jednostek administracyjnych, zwanych u salezjanów inspektoriami. Ostatnie takie wydarzenie miało miejsce w roku 1979, kiedy z dotychczasowych dwóch polskich prowincji warszawskiej i krakowskiej wydzielono dwie nowe inspektorie: pilską i wrocławską. Inspektoria św. Wojciecha z siedzibą w Pile została powołana do istnienia dekretem Przełożonego Generalnego ks. Idziego Vigano dnia 16 grudnia 1979 r. W skład nowej inspektorii weszły placówki salezjańskie z północno-zachodniej części Polski, wydzielone z dotychczasowej inspektorii św. Stanisława Kostki w Warszawie. Określone zostały zewnętrznymi granicami ówczesnych diecezji: chełmińskiej, gdańskiej, gorzowskiej, koszalińsko-kołobrzeskiej, szczecińsko-kamieńskiej i włocławskiej. Było to wówczas łącznie 57 placówek, które tworzyły 15 erygowanych kanonicznie wspólnot zakonnych – przypomina historię pilskiej inspektorii ks. Jarosław Wąsowicz SDB.

W ciągu ostatnich 40 lat inspektoria pilska odnotowała znaczny rozwój. Powiększyła nie tylko liczbę współbraci i domów zakonnych, ale także rozpoczęła działalność na wielu nowych odcinkach. Przede wszystkim wskrzeszona została salezjańska działalność pedagogiczna w szkołach i ośrodkach wychowawczych. Po roku 1989, kiedy zmieniły się okoliczności, Kościół mógł powrócić do prowadzenia szkół. Salezjanie podjęli to wyzwanie z dużym zaangażowaniem i rozmachem. Dzisiaj szkoły salezjańskie należą do najliczniejszych w gronie szkół katolickich, a spośród wszystkich czterech polskich inspektorii, najwięcej szkół prowadzonych jest przez prowincję św. Wojciecha w Pile. Ponadto wspomnieć należy także o prężnym rozwoju salezjańskich oratoriów, świetlic terapeutycznych, ośrodków wychowawczych, powstaniu domów dziecka, które dokonały się w ostatnich latach.

Na terenie inspektorii pilskiej działalność wśród młodzieży prowadzą liczne grupy i stowarzyszenia.

- Wśród nich wymienić należy Salezjańską Organizację Sportową (SALOS RP), Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej, Ruch „Światło – Życie”, Salezjańską Pielgrzymkę Ewangelizacyjną i Pustynię Miast. Od lat funkcjonuje Salezjańskie Stowarzyszenie Wychowania Młodzieży. Prowadzi ono aktywną działalność na rzecz realizacji charyzmatu ks. Bosko w różnych ośrodkach naszej inspektorii. Dla całości obrazu pracy salezjanów inspektorii pilskiej dodać należy, że wielu z nich jest zaangażowanych w pracę dydaktyczną i naukową na wyższych uczelniach m.in. na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Na terenie Inspektorii św. Wojciecha znajduje się też Wyższe Seminarium Duchowe Towarzystwa Salezjańskiego w Lądzie – wymienia ks. Jarosław Wąsowicz.

Prezentowana wystawa wpisuje się w cykl imprez o charakterze jubileuszowym organizowanych w roku 2019 przez Inspektorię św.Wojciecha. Przygotowana została we współpracy z Muzeum Okręgowym w Pile. Zgromadzone na niej eksponaty pochodzą głównie ze zbiorów Archiwum Salezjańskiego Inspektorii Pilskiej i związane są z historią Zgromadzenia Salezjańskiego w Polsce oraz z historią Inspektorii św. Wojciecha w Pile.

(bek)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Z podsłuchu mamy wieść, że zmarł wybitny wałczanin, profesor Kazimierz Nowaczyk, fizyk, absolwent 1966 - 1967 szkoły podstawowej numer 4. Był zaangażowany w ustalenie przyczyn katastrofy smoleńskiej zorganizowanej przez tuska i putina.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 12:30Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gradacja hańbyTreść komentarza: Morozowski i Sekielski dołączyli do prowokatora Piotra Gembarowskiego, który w trakcie kampanii prezydenckiej zwrócił się do kandydata Mariana Krzaklewskiego z fałszywą tezą, czym wprowadził stan niemożliwości odpowiedzi na kwestie nieistniejącą. Brak szybkiej reakcji i zakłopotanie Krzaklewskiego zniweczyło jego kampanię o urząd prezydenta. Zatem Gembarowski został laureatem numer jeden godności Hieny Dziennikarskiej.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 11:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: autor, autor...Treść komentarza: Podobno, jak tatuś pokazał jej wpis z Internetu, Milena płakała. Z treści wpisu nie można w ogóle ustalić o kim pisał autor, żadnego konkretu, żadnych danych osobowych. Ale sitwa miejscowa działa Leman jest znienawidzony przez koterię dziennikarską z ulicy Roosevelta.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Czytałem kiedyś "Kryminalistykę" Hołysta a szczególnie o analizie pisma odręcznego. Podpis z wyglądu i pewnych stałych cech sugerował mi wniosek, że to ręka tatusia Mileny nakreśliła podpis. Dlatego podniosłem na rozprawie problem ustalenia prawdy co do autorstwa podpisu. Sędzia Smyczyński odmówił zajęcia się tym eventem i nawrzucał oskarżonemu, że chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. W rezultacie rozwoju sytuacji Smyczyński zaliczył kompromitującą wtopę, bo prokuratura ustaliła, że Milena nie podpisała prywatny akt oskarżenia. Sprawa się rypła. Milena nie poszła siedzieć za fałszywe zeznania. W innej sprawie, Szalbierz jako okupujący ławę po lewej stronie sądu wyjaśnił, że to on wniósł oskarżenie w zastępstwie córki, która siedziała na garnuszku taty z dwoma szkrabami. Powinien pójść siedzieć.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:39Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Rozpasanie różnych instytucji w temacie pesel, jest obezwładniające. Ubezpieczałem auto w jednej ubezpieczalni prywatnej. Od pewnego momentu domagali się ode mnie numeru pesel. Wniosłem uwagę, że pesel jako powszechny elektroniczny system ewidencji ludności jest związany z administracją. Ubezpieczyciel nie jest administracją państwową a klient nie jest ludnością dla firmy ubezpieczającej. Agent się zdenerwował i orzekł, że bez numeru pesel w razie czego nie ma jak odszukać, zlokalizować klienta. To tak, jakby klient nie miał adresu, nazwiska, numeru rejestracyjnego samochodu, który jest ujęty w CEPiK. Teraz wszędzie musisz się kłaniać byle komu peselem, w przychodni zdrowotnej, w aptece na recepcie, w skarbowym. Obawiam się, że niedługo na nagrobku będą wymagać numeru pesel, zamiast nazwiska i imienia. Co Pan na to senatorze?Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:20Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: woprosTreść komentarza: Skąd ty Leman miałeś wiedzę albo podejrzenie, że podpis pod prywatnym oskarżeniem był złożony jakby w zastępstwie, co skutkowało w ogóle brakiem oskarżenia? Milena Szalbierz - Witosławska nie mogła dołożyć swojego podpisu, czyli rewalidować aktu oskarżenia już po wniesieniu skargi na piśmie do sądu.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 12:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama