Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Więcej czy mniej za wywóz odpadów?

Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi rozstrzygnął trzy z pięciu części przetargu na gospodarkę odpadami na terenie Związku Międzygminnego. Dwa sektory wciąż pozostają do wzięcia. Co to oznacza dla mieszkańców?
Więcej czy mniej za wywóz odpadów?

Autor: PRGOK

Nowy przetarg dotyczy odbioru odpadów w 2021 roku i został rozpisany w związku z wygaśnięciem 31 grudnia umowy na wywóz odpadów z terenu całego Związku Międzygminnego PRGOK przez Altvater. Nowy pomysł zakładał podział Związku na pięć sektorów, co miało przynieść niższe kwoty realizacji zadań, a co za tym idzie, być może obniżkę stawek, którymi obciążani są mieszkańcy.

Aktualnie wiele wskazuje na to, że stawki nie pójdą w górę, a być może uda się je nawet nieco obniżyć, gdyż Związkowi Międzygminnemu udało się zejść nieco z kosztów. PRGOK planował w 2021 roku przeznaczyć na obsługę wszystkich gmin w zakresie wywozu odpadów 52 mln zł, czyli o 2 mln zł mniej niż w tym roku. To kwota, którą już tu i teraz można zaliczyć do oszczędności w porównaniu z obecnym rokiem, a na tym dopiero początek.

Kolejne oszczędności przynoszą trzy już rozstrzygnięte części przetargu. Na razie pewni możemy być, że Altvater nadal będzie obsługiwał gminę Piła w zakresie gospodarki odpadami komunalnymi. Z kolei gminy Białośliwie, Kaczory, Miasteczko Krajeńskie i Wysoka w 2021 roku będą obsługiwane przez Miejski Zakład Usług Komunalnych ze Złotowa, a gminy Jastrowie i Krajenka przez konsorcjum MZUK w Złotowie oraz Zakład Energetyki Cieplnej i Usług Komunalnych w Jastrowiu. Na tych trzech częściach przetargu PRGOK „oszczędził” łącznie kolejne ok. 4 mln zł. Mowa o różnicy między kwotą, którą Związek Międzygminny był gotów zapłacić, a tą, którą ostatecznie trzeba będzie uiścić. Łącznie więc bilans tej oraz powyżej opisywanej części wynosi 6 mln zł na plusie.

Niestety dobry bilans mogą zepsuć dwie pozostałe części przetargu, które obecnie pozostają nierozstrzygnięte. W gminach Drawsko, Krzyż Wlkp., Wieleń oraz Ujście i Czarnków to wykonawcy oczekiwali większych stawek niż założył PRGOK, a to oznacza, że ten ostatni prawdopodobnie będzie musiał sięgnąć głębiej do kieszeni. W momencie złożenia wniosków różnica w obu sektorach łącznie wynosiła 2,3 mln zł. Koniec końców w 2021 roku PRGOK powinien wydać ok. 4 mln zł mniej na wywóz odpadów niż obecnie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JachuTreść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kurwy z burdeluTreść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej!Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Marian DominiczakTreść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: z sieciTreść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: edgarTreść komentarza: Myślę że ta cena może poszybować x2Data dodania komentarza: 23.05.2026, 11:01Źródło komentarza: Atrakcyjny grunt od AMW na sprzedażAutor komentarza: JanTreść komentarza: Gdzie żeś był na tym obozie? Bo ja byłem w Gardnie Wielkiej nad jeziorem Gardno w lipcu 1960. Lato było deszczowe. Udaliśmy się też na Grunwald w 550 rocznicę bitwy przeciwko Krzyżakom.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 11:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama