Zgłoszenie o pożarze wpłynęło 14 lutego 2026 roku do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Pile. Po przybyciu pierwszych zastępów stwierdzono, że pożarem objęty jest w całości dach oraz poddasze budynku mieszkalnego.
Cztery osoby – mieszkańcy domu – ewakuowały się jeszcze przed przybyciem strażaków. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Jak informują strażacy, działania polegały na podaniu czterech prądów wody w natarciu na ogień. Ze względu na zaawansowany rozwój pożaru akcję gaśniczą prowadzono wyłącznie z zewnątrz, w tym przy użyciu drabiny mechanicznej. W późniejszej fazie rozebrano nadpaloną konstrukcję dachu, a pomieszczenia oddymiono i przewietrzono.
Akcja trwała ponad siedem godzin. W działaniach uczestniczyło łącznie dziewięć zastępów straży pożarnej – 39 strażaków. Informacje opracowali mł. kpt. Mateusz Kentzer oraz kpt. Maciej Kowalski z KP PSP Piła.
Dla rodziny to jednak dopiero początek trudnej drogi.
— Spłonęło to, co nasi rodzice budowali przez wiele lat. Dzisiejsza noc była jedną z najgorszych w ich życiu. Ale w tym strasznym dniu nasze serca są przepełnione ogromną wdzięcznością. Wspaniali ludzie pokazali nam, jak dużo mają w sobie dobra. Nie pytali, czy pomagać – oni po prostu pomagali. Byli z nami od początku do końca, bezinteresownie — podkreślają bliscy, którzy zorganizowali zbiórkę na odbudowę domu.
Jak dodają, wsparcie ze strony rodziny, sąsiadów i znajomych pozwoliło im przetrwać pierwsze, najtrudniejsze chwile po pożarze.
— Gdyby nie Wy, nie dalibyśmy sobie z tym rady. Dodaliście nam siły w tym niezwykle trudnym czasie. Przed nami ciężki okres odbudowy tego, co zostało stracone. Każda, nawet najmniejsza wpłata będzie dla nas ogromną pomocą — apelują.
Zbiórka prowadzona jest za pośrednictwem serwisu Zrzutka: Pomoc po pożarze | Adrian Budniaczyński.











Napisz komentarz
Komentarze