Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Spłonęło to, co budowali przez lata

Jedna z rodzin z Brzostowa (gm. Miasteczko Krajeńskie) przeżyła w nocy z 13 na 14 lutego dramat, który – jak sami przyznają – był jedną z najgorszych chwil w ich życiu. Ogień strawił dach i poddasze domu, który ich rodzice budowali przez wiele lat.
  • Źródło: zrzutka.pl. Opracowanie: mł. kpt. Mateusz Kentzer, KP PSP Piła Zdjęcia: kpt. Maciej Kowalski KP PSP Piła
Spłonęło to, co budowali przez lata

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło 14 lutego 2026 roku do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Pile. Po przybyciu pierwszych zastępów stwierdzono, że pożarem objęty jest w całości dach oraz poddasze budynku mieszkalnego.

Cztery osoby – mieszkańcy domu – ewakuowały się jeszcze przed przybyciem strażaków. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Jak informują strażacy, działania polegały na podaniu czterech prądów wody w natarciu na ogień. Ze względu na zaawansowany rozwój pożaru akcję gaśniczą prowadzono wyłącznie z zewnątrz, w tym przy użyciu drabiny mechanicznej. W późniejszej fazie rozebrano nadpaloną konstrukcję dachu, a pomieszczenia oddymiono i przewietrzono.

Akcja trwała ponad siedem godzin. W działaniach uczestniczyło łącznie dziewięć zastępów straży pożarnej – 39 strażaków. Informacje opracowali mł. kpt. Mateusz Kentzer oraz kpt. Maciej Kowalski z KP PSP Piła.

Dla rodziny to jednak dopiero początek trudnej drogi.

Spłonęło to, co nasi rodzice budowali przez wiele lat. Dzisiejsza noc była jedną z najgorszych w ich życiu. Ale w tym strasznym dniu nasze serca są przepełnione ogromną wdzięcznością. Wspaniali ludzie pokazali nam, jak dużo mają w sobie dobra. Nie pytali, czy pomagać – oni po prostu pomagali. Byli z nami od początku do końca, bezinteresownie — podkreślają bliscy, którzy zorganizowali zbiórkę na odbudowę domu.

Jak dodają, wsparcie ze strony rodziny, sąsiadów i znajomych pozwoliło im przetrwać pierwsze, najtrudniejsze chwile po pożarze.

Gdyby nie Wy, nie dalibyśmy sobie z tym rady. Dodaliście nam siły w tym niezwykle trudnym czasie. Przed nami ciężki okres odbudowy tego, co zostało stracone. Każda, nawet najmniejsza wpłata będzie dla nas ogromną pomocą — apelują.

Zbiórka prowadzona jest za pośrednictwem serwisu Zrzutka: Pomoc po pożarze | Adrian Budniaczyński.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: strażakTreść komentarza: Przyczyną pożaru nie był wybuch butli z gazem, lecz odwrotnie pożar spowodował że butla z gazem się rozszczelniłaData dodania komentarza: 3.04.2026, 13:15Źródło komentarza: Wybuch gazu w lokalu gastronomicznymAutor komentarza: sitwa miejscowaTreść komentarza: To przerażające zjawisko skurwienia żurnalistyki gminnej północnej Wielkopolski. Tuzy tej patologii, to: Barabasz, Szalbierz, Noska, Zdunek, Ożarowski, Utkin, Kunicka, Ceranowski, Poch.Data dodania komentarza: 3.04.2026, 11:39Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: dolce vitaTreść komentarza: Profesor Kazimierz Nowaczyk zetknął się w podstawówce z nauczycielem chemii, fizyki i matematyki panem Lemanem obsobaczanym na wszystkich portalach wieśniackich powiatu pilskiego.Data dodania komentarza: 2.04.2026, 20:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: ZłotówTreść komentarza: "wiolonczela 2012-09-30 01:40:23 Słuchaj ojcze geja, nie wolno w imię nienawiści łamać zasad fair play. Prokurator musi zachowywać się zgodnie z prawem inaczej nie jest bandytą. Stawiam tezę że Ząbek zachowywał się jak faszysta sadysta. By mu wątroba strzeliła a bratu rak oko wpierdolił." Ten wzór cnót wszelakich dotknął prokuratora Kiełka (przezywany Ząbek). Autor musiał podsłuchać rozmowę z Krystyną Lemanowicz na temat choroby brata cierpiącego z powodu czerniaka oka. W serdecznym odruchu solidarności ludowej z cierpiącymi złożył życzenia, żeby rak oko wpierdolił. Data publikacji tego dzieła "wiolonczeli" sugeruje resztkową robotę CeranowskiegoData dodania komentarza: 2.04.2026, 20:41Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Miazmetto FetorinoTreść komentarza: a frajerzy latami wentylowali swoje cielska smrodami, aż przyszli ludzie i stworzyli Stowarzyszenie Ekologiczne Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej. I Henio musiał zainstalować w 2007 urządzenie Tremesa Rendering do dopalania smrodów.Data dodania komentarza: 2.04.2026, 13:29Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: Le ManTreść komentarza: W pewnej wypowiedzi z roku 2012 Mariusz Szalbierz, lokalny pismak - żurnalista biadolił, że Lemanowicz magazynuje w swoim komputerze tysiące informacji, żeby móc posiłkować się nimi w dyskusjach internetowych. W tym orędziu Szalbierza jest delikt. Musiał nielegalnie zwiedzić komputer Lemanowicza dla ustalenia jego zawartości. Wiadomo, od dawna, że lustrował mieszkanie Lemanowicza na Wawelskiej w trybie białego przeszukania i zwiedzał nawet kibel. Szalbierz uważa w swoim prymitywizmie mentalnym wyartykułowanym we wspomnianym artykule, że pamięć i wiedza, to są jakieś przypadłości negatywne. Sam zaś wielbi w sobie dwie wartości: niewiedzę i zapomnienie.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 13:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama