Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Ludzie do lamusa!

Jeszcze trochę cierpliwości. Choć zabytkowy lamus tkacki jest już niemal gotowy, by go zobaczyć z bliska trzeba poczekać, aż zniknie parkan. Za pół roku cała ta przestrzeń w sąsiedztwie biblioteki stanowić będzie nie lada atrakcję.
Ludzie do lamusa!

Można już dostrzec ogólne zarysy nowego ładu i koncepcji parku, m. in. przecinające park (dużo ich!), wyłożone polbrukiem ścieżki. Kilka dni temu za płotem stanął niewielki budynek z bali, który na pierwszy rzut oka nie bardzo tu pasuje. Wszystko w ramach projektu rewitalizacji parku i uatrakcyjnienia otoczenia MBP.

Jak się okazuje inwestycja będzie posiadała wiele ciekawych funkcji. Obok miejsc przeznaczonych do wypoczynku, przy ul. Dworcowej znajdzie m.in. swoje miejsce kino letnie, fontanny, a także miejsce do organizacji imprez bibliotecznych. - W ramach kina letniego zamontowane zostaną specjalne ekrany oraz powstanie 50 - 60 miejsc siedzących. Ale to nie wszystko - podkreśla burmistrz Chodzieży Jacek Gursz. - W parku pojawi się tzw. book schron czyli miejsce gdzie będzie można wymienić książki. Nie zabraknie także akcentów historycznych dotyczących przeszłości miasta, które będziemy chcieli wyeksponować.

Jednym z nich jest lamus tkacki, przeniesiony do parku z zaplecza ul. Nowej. Bo zanim Chodzież stała się miastem ceramiki, znana była właśnie z przeszłości sukienniczej i tkackiej. Szczyt rozwoju chodzieskiego tkactwa przypada na przełom XVIII i XIX wieku. - Wówczas to na około 200 działających w mieście rzemieślników, aż 90 to byli tkacze – podkreśla Tadeusz Matraszek z MBP. - W 1836 roku działało jeszcze w Chodzieży 66 sukienników, którzy praktycznie tworzyli osobną dzielnicę w mieście. (pozostałością materialną są tzw. domki tkaczy przy ul. Kościuszki). Później ich liczba systematycznie spadała. W 1853 było ich 42, a w 1861 odnotowano już tylko 20 tkaczy - Produkcja przestała się opłacać m. in. ze względu na wysokie cła graniczne między Rosją a Niemcami. Ostatni tkacz działał jeszcze w latach 30 ub. wieku.

CAŁY MATERIAŁ PRZECZYTASZ W NAJNOWSZYM WYDANIU TYGODNIKA NOWEGO

W KIOSKACH OD WTORKU 9 MARCA


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gradacja hańbyTreść komentarza: Morozowski i Sekielski dołączyli do prowokatora Piotra Gembarowskiego, który w trakcie kampanii prezydenckiej zwrócił się do kandydata Mariana Krzaklewskiego z fałszywą tezą, czym wprowadził stan niemożliwości odpowiedzi na kwestie nieistniejącą. Brak szybkiej reakcji i zakłopotanie Krzaklewskiego zniweczyło jego kampanię o urząd prezydenta. Zatem Gembarowski został laureatem numer jeden godności Hieny Dziennikarskiej.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 11:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: autor, autor...Treść komentarza: Podobno, jak tatuś pokazał jej wpis z Internetu, Milena płakała. Z treści wpisu nie można w ogóle ustalić o kim pisał autor, żadnego konkretu, żadnych danych osobowych. Ale sitwa miejscowa działa Leman jest znienawidzony przez koterię dziennikarską z ulicy Roosevelta.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Czytałem kiedyś "Kryminalistykę" Hołysta a szczególnie o analizie pisma odręcznego. Podpis z wyglądu i pewnych stałych cech sugerował mi wniosek, że to ręka tatusia Mileny nakreśliła podpis. Dlatego podniosłem na rozprawie problem ustalenia prawdy co do autorstwa podpisu. Sędzia Smyczyński odmówił zajęcia się tym eventem i nawrzucał oskarżonemu, że chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. W rezultacie rozwoju sytuacji Smyczyński zaliczył kompromitującą wtopę, bo prokuratura ustaliła, że Milena nie podpisała prywatny akt oskarżenia. Sprawa się rypła. Milena nie poszła siedzieć za fałszywe zeznania. W innej sprawie, Szalbierz jako okupujący ławę po lewej stronie sądu wyjaśnił, że to on wniósł oskarżenie w zastępstwie córki, która siedziała na garnuszku taty z dwoma szkrabami. Powinien pójść siedzieć.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:39Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Rozpasanie różnych instytucji w temacie pesel, jest obezwładniające. Ubezpieczałem auto w jednej ubezpieczalni prywatnej. Od pewnego momentu domagali się ode mnie numeru pesel. Wniosłem uwagę, że pesel jako powszechny elektroniczny system ewidencji ludności jest związany z administracją. Ubezpieczyciel nie jest administracją państwową a klient nie jest ludnością dla firmy ubezpieczającej. Agent się zdenerwował i orzekł, że bez numeru pesel w razie czego nie ma jak odszukać, zlokalizować klienta. To tak, jakby klient nie miał adresu, nazwiska, numeru rejestracyjnego samochodu, który jest ujęty w CEPiK. Teraz wszędzie musisz się kłaniać byle komu peselem, w przychodni zdrowotnej, w aptece na recepcie, w skarbowym. Obawiam się, że niedługo na nagrobku będą wymagać numeru pesel, zamiast nazwiska i imienia. Co Pan na to senatorze?Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:20Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: woprosTreść komentarza: Skąd ty Leman miałeś wiedzę albo podejrzenie, że podpis pod prywatnym oskarżeniem był złożony jakby w zastępstwie, co skutkowało w ogóle brakiem oskarżenia? Milena Szalbierz - Witosławska nie mogła dołożyć swojego podpisu, czyli rewalidować aktu oskarżenia już po wniesieniu skargi na piśmie do sądu.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 12:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: dom bez ścianTreść komentarza: On nie odpowie, bo jest elitą. Groch o ścianę.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 12:05Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama