Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

6 powodów dla których warto zarejestrować znak towarowy

Otwieranie własnej działalności gospodarczej to zawsze spore wyzwanie. W gąszczu licznych formalności wiele osób zapomina o prawnej ochronie marki. Dołóżmy do tego jeszcze koszty związane z całą procedurą (a wiemy, że na początku każdy grosz się liczy) i mamy gotowy przepis na to, jak odłożyć wszystko na bliżej nieokreśloną przyszłość. Pozwól, że przedstawię Ci powody, dla których warto jednak zadbać o taką ochronę jak najszybciej.
  • 27.06.2019 10:00
  • Autor: Grupa Tipmedia
6 powodów dla których warto zarejestrować znak towarowy

1. Stajesz się realnym właścicielem marki.

Wydawać by się mogło, że po stoczonej bitwie z urzędnikami, kiedy w końcu udaje Ci się założyć własną działalność, to najtrudniejsze masz już za sobą. Niestety nie ma tak dobrze. Fakt, że jesteś wpisany do KRS czy CEIDG nie sprawia, że stajesz się właścicielem swojej marki. Przepisy przyznają jedynie minimalny poziom ochrony. Powoływanie się na nie w sporze przed sądem wiąże się dużą niepewnością co do wyniku sprawy.

Zobacz również:

Co daje ochrona znaku towarowego – 23 zaskakujących korzyści.

W celu uzyskania prawa do marki należy zastrzec znak towarowy w Urzędzie Patentowym. Warto przy tej okazji skorzystać z usług rzecznika patentowego, który przeprowadzi nas przez całą procedurę.

Rejestrując znak towarowy, otrzymujemy świadectwo rejestracji. To z kolei daje nam znaczącą przewagę w sytuacji spornej, kiedy to musimy wykazać przed sądem, że faktycznie to my mamy prawa do marki. Wystarczy wtedy przedstawić ww. świadectwo rejestracji i sąd związany jest zakresem ochrony.

Wyobraź sobie następującą sytuację. Wraz ze wspólnikiem zakładasz spółkę. Rozwijacie ją razem przez kilka lat i nagle na skutek różnicy zdań kończycie współpracę. Kto ma prawo do Waszego znaku towarowego? Przecież firmę budowaliście wspólnie. Jeśli dysponujesz świadectwem rejestracji, to nie masz się czego obawiać. Ty jesteś właścicielem marki.

2. Zabezpieczasz firmową markę.

Każdy, kto rozwijał swoją markę, wie, jak cennym jest ona zasobem. W końcu poświęcamy mnóstwo czasu i energii na budowę jej rozpoznawalności. Chcemy, aby klientom kojarzyła się z jakością, solidnością oraz dobrymi towarami bądź usługami. I teraz nie robiąc nic, przepisy chronią nas w minimalnym stopniu.

Korzystając z darmowej ochrony, wynikającej chociażby z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji dochodzenie roszczeń może być problematyczne. Taka ochrona najczęściej ogranicza się do lokalnego zakresu działalności. Czyli jeśli ktoś korzysta z nazwy podobnej do Twojej, ale robi to w innym mieście, to może nie występować ryzyko wprowadzenia konsumenta w błąd. Niewiele więc na działania konkurenta będziesz w stanie poradzić.

W zależności od skali, na jaką planujesz swoją działalność, możesz zastrzec znak towarowy na określony terytorium. Urząd Patentowy RP przyznaję ochronę na całą Polskę.

Jak w takim razie wyglądałby ta sprawa, jeśli posiadamy zarejestrowany znak towarowy? Bardzo prosto. Formalnie nie musisz nawet posiadać firmy, aby dokonać takiego zgłoszenia. Po przejściu całej procedury zyskujesz jednak monopol na daną nazwę na terenie całej Polski.

Alternatywnie, jeżeli chcesz się powołać na przepisy darmowe to nie masz takiej możliwości, jeżeli nie prowadzisz firmy. Te prawa powstają w następstwie komercyjnej obecności marki na rynku. A zasięg tej obecności musisz udowodnić w sądzie.

3. Skuteczniejsza walka z nieuczciwą konkurencją.

Rejestracja daje Ci możliwość blokowania znaków podobnych do Twojego.

Podstawowym celem znaków towarowych jest umożliwienie odróżnienie towaru lub usługi na rynku. Przy znakach zbyt podobnych istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd klientów. Możesz np. myśleć, że dany produkt pochodzi od znanego Ci producenta, którego znasz z dobrej jakości towarów, a tak naprawdę nie ma z nim nic wspólnego (poza zbliżoną nazwą).

Warto przywołać tutaj często widziane na straganach i bazarach podróbki Adidasa (typu Adldas). Wiadomo, że kiedy dana marka odnosi sukces, to każdy chce się pod nią podczepić i również dostać kawałek tortu. Pomimo tego, że ten inny „Adidas” różni się od oryginalnej nazwy, to może on wprowadzić w błąd potencjalnego nabywcę. Wynika to z tego, że patrzymy na nazwę całościowo i często zerkamy jedynie na logo, które umieszczone jest na produkcie.

Także nie wystarczy zmienić jednej literki czy kolorów, aby obejść prawo.

Co ciekawe mając zarejestrowany znak towarowy możemy usunąć oferty nieuczciwej konkurencji nawet bez wchodzenia w spór sądowy. Wystarczy zgłosić skargę do Allegro, Olx, Amazon czy Ebay, aby te serwisy stosownie zareagowały. Musisz jednak posiadać to świadectwo ochronne.

4. Blokada rejestracji cudzego znaku towarowego.

Dawniej, składając wniosek do urzędu patentowego o zarejestrowanie znaku, urzędnik dokonywał jego pełnej analizy prawnej. M.in. sprawdzał, czy nie występują podobne znaki towarowe z wcześniejszą datą rejestracji. Procedura ta, zwana badawczą, już nie obowiązuje.

Obecnie mamy procedurę sprzeciwową. Urząd Patentowy RP publikuje w BUP-ie listę znaków zgłoszonych do rejestracji. Przedsiębiorcy, na których przeniesiony został obowiązek sprawdzania tych list, mają 3 miesiące na zgłoszenie sprzeciwu, jeśli uznają, że dany znak jest zbyt podobny.

Tak więc w sytuacji, w której dysponujesz świadectwem rejestracji, możesz skutecznie występować z wnioskiem sprzeciwowym wobec znaków, które są podobne do Twojego. Czyli takimi, które mogą wprowadzać odbiorcę w błąd co do pochodzenia towaru. W przypadku korzystania z „darmowej” ochrony prawnej będzie to ekstremalnie trudne.

Drobna wskazówka. Na samym początku powstawiania Twojego znaku towarowego, czyli w momencie, kiedy logo przygotowuje grafik, warto zawrzeć z nim umowę o przeniesienie autorskich praw majątkowych. Chodzi o to, że jeżeli się z nim pokłócisz, to może Ci nie tylko zakazać używania logo, za które zapłaciłeś, ale również unieważnić Twój zarejestrowany znak towarowy.

5. Obejście podwójnego opodatkowania.

Z licencjonowaniem znaku towarowego bezpośrednio wiąże się możliwość jego optymalizacji podatkowej. Wiele osób, prowadzących spółki z o.o. głowi się nad tym, jak obejść podwójne opodatkowanie. Jednym z rozwiązań jest wynajęcie spółce lokalu czy też samochodu.

Ten sam mechanizm można jednak zastosować ze znakiem towarowym.

Jeżeli właścicielem znaku towarowego jest osoba fizyczna, to może ona podpisać np. ze spółką.
z o.o. umowę na używanie znaku. Dzięki temu spółka ma udokumentowany koszt, a osoba fizyczna przychód. W przyszłości można nawet taki znak wnieść aportem do spółki.

Pamiętaj również, że znak towarowy można wycenić. Istnieje więc możliwość, że rozwiniesz markę sklepu internetowego i później sprzedasz jedynie kojarzący się z nim znak towarowy.

 

6. Symbol ® przy firmowym logo poprawia sprzedaż.

Kiedy byłem mały, to pamiętam, że jeśli któryś z kolegów miał koszulkę markową z takim drobnym „R” w kółku, to wszyscy ekscytowaliśmy się, że jest to produkt oryginalny. Jak to się później okazało, rzeczywistość była zgoła inna. ® to skrót od registred, czyli zarejestrowany. Oznacza to, że logo, które zawiera ten symbol, jest zarejestrowanym w urzędzie patentowym znakiem towarowym. Nie ma to nic wspólnego z oryginalnością czy towarami/ usługami wyższej jakości.

Jednak u większości odbiorców R-ka budzi pozytywne skojarzenia i wpływa znacząco na sprzedaż. Posiadając zarejestrowany znak towarowy, możemy się swobodnie posługiwać tego typu oznaczeniem. Warto w tym miejscu podkreślić, że są firmy, które posługują się tym symbolem, nie posiadając świadectwa jego rejestracji. Za tego typu praktyki grozi kara 5 tys. zł.

--- Artykuł sponsorowany ---


Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: dolce vitaTreść komentarza: Profesor Kazimierz Nowaczyk zetknął się w podstawówce z nauczycielem chemii, fizyki i matematyki panem Lemanem obsobaczanym na wszystkich portalach wieśniackich powiatu pilskiego.Data dodania komentarza: 2.04.2026, 20:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: ZłotówTreść komentarza: "wiolonczela 2012-09-30 01:40:23 Słuchaj ojcze geja, nie wolno w imię nienawiści łamać zasad fair play. Prokurator musi zachowywać się zgodnie z prawem inaczej nie jest bandytą. Stawiam tezę że Ząbek zachowywał się jak faszysta sadysta. By mu wątroba strzeliła a bratu rak oko wpierdolił." Ten wzór cnót wszelakich dotknął prokuratora Kiełka (przezywany Ząbek). Autor musiał podsłuchać rozmowę z Krystyną Lemanowicz na temat choroby brata cierpiącego z powodu czerniaka oka. W serdecznym odruchu solidarności ludowej z cierpiącymi złożył życzenia, żeby rak oko wpierdolił. Data publikacji tego dzieła "wiolonczeli" sugeruje resztkową robotę CeranowskiegoData dodania komentarza: 2.04.2026, 20:41Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Miazmetto FetorinoTreść komentarza: a frajerzy latami wentylowali swoje cielska smrodami, aż przyszli ludzie i stworzyli Stowarzyszenie Ekologiczne Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej. I Henio musiał zainstalować w 2007 urządzenie Tremesa Rendering do dopalania smrodów.Data dodania komentarza: 2.04.2026, 13:29Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: Le ManTreść komentarza: W pewnej wypowiedzi z roku 2012 Mariusz Szalbierz, lokalny pismak - żurnalista biadolił, że Lemanowicz magazynuje w swoim komputerze tysiące informacji, żeby móc posiłkować się nimi w dyskusjach internetowych. W tym orędziu Szalbierza jest delikt. Musiał nielegalnie zwiedzić komputer Lemanowicza dla ustalenia jego zawartości. Wiadomo, od dawna, że lustrował mieszkanie Lemanowicza na Wawelskiej w trybie białego przeszukania i zwiedzał nawet kibel. Szalbierz uważa w swoim prymitywizmie mentalnym wyartykułowanym we wspomnianym artykule, że pamięć i wiedza, to są jakieś przypadłości negatywne. Sam zaś wielbi w sobie dwie wartości: niewiedzę i zapomnienie.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 13:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Klekot sprawiedliwościTreść komentarza: Powaga rzeczy osądzonej nakazuje nam obśmiać się z uzasadnienia na piśmie wyroku Smyczyńskiego, kiedy on sam ujawnia na stronie 9, że dywaguje, co po polsku znaczy ględzi, bredzi rozwlekle nie na temat. Jaki sędzi, taka powaga.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 11:50Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Z podsłuchu mamy wieść, że zmarł wybitny wałczanin, profesor Kazimierz Nowaczyk, fizyk, absolwent 1966 - 1967 szkoły podstawowej numer 4. Był zaangażowany w ustalenie przyczyn katastrofy smoleńskiej zorganizowanej przez tuska i putina.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 12:30Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama