Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Sesja po zebraniu

Jaki był ubiegły rok oraz co dalej - to, najogólniej mówiąc, tematy poruszone na zebraniu wiejskim w Białośliwiu.
Sesja po zebraniu

Dzielnicowy st. sierż. Tomasz Pawłowski przedstawił informację o stanie bezpieczeństwa gminy. W 2016 roku policjanci z iejscowego posterunku tylko na terenie wsi Białośliwie interweniowali 155 razy.

- To bardzo dużo - podkreślił dzielnicowy.

Funkcjonariusz przypomniał o istnieniu Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa, za pomocą której każdy mieszkaniec może zgłosić – wraz z dokładnym wskazaniem miejsca – przypadki łamania porządku publicznego na terenie swojej miejscowości.

Dzielnicowy zapowiedział, że policjanci będą stosować represje mandatowe wobec osób spożywających alkohol. Przestrzegł też kierowców przed parkowaniem w miejscach niedozwolonych.

- Chodzi przede wszystkim o to, aby nie niszczyć zieleni. Nawet jak ktoś powie, że to nie trawnik, a klepisko, to przecież ktoś to klepisko zrobił – tłumaczył Tomasz Pawłowski.

Romuald Burczyk, edukator z ramienia Związku Międzygminnego „Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi”, poświęcił swój wykład korzyściom płynącym z prawidłowej segregacji odpadów i odzysku surowców wtórnych.

- Gmina Białośliwie pod względem ilości selektywnie zebranych odpadów komunalnych plasuje się w połowie stawki w gronie 14 gmin członkowskich PRGOK. Liderem są Kaczory z 73 kilogramami na mieszkańca, u was są to 43 kilogramy – poinformował Romuald Burczyk.

- Do 2030 roku – mówił dalej – Polska ma stać się krajem bezodpadowym, czyli takim, w którym odpady w całości poddawane są recyklingowi. Takim krajem jest dzisiaj Szwajcaria. Ale aby tak się stało, musimy zdecydowanie szybciej rozwijać system segregacji odpadów. Co prawda przy wysypisku w Kłodzie działa sortownia mogąca przerobić rocznie do 70 tysięcy ton odpadów zmieszanych i segregować za nas, rzecz jednak w tym, że mechaniczna segregacja jest mniej efektywna i na dodatek bardziej kosztowna. Poza tym składowanie odpadów obłożone jest obowiązkową, wysoką opłatą marszałkowską z tytułu korzystania ze środowiska. Rachunek jest więc prosty: im mniej odpadów trafi na składowisko, tym mniejsze będą związane z tym koszty. Czyli im więcej sami wysegregujemy, tym funkcjonowanie systemu będzie tańsze.

Zdecydowanym ułatwieniem dla mieszkańców w pozbyciu się odpadów problemowych (np. meble, odpady wielkogabarytowe, odpady zielone, chemikalia, zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, zużyte baterie i akumulatory, zużyte opony, przeterminowane leki, gruz) będzie Punkt Selektywnej Zbiorki, gdzie będą je mogli oddać bezpłatnie. Tyle tylko, że w gminie Białośliwie radni dotąd nie wskazali lokalizacji pod taką inwestycję.

W odpowiedzi na zastrzeżenia dotyczące odbioru odpadów przez firmę Altvater, Romuald Burczyk zapowiedział, że niebawem z operatorem zostanie przeprowadzona „ostra rozmowa” (...)

Nazajutrz obradowała Rada Gminy Białośliwie. Uchwalono nowe taryfy za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzenie ścieków. Mieszkańcy zapłacą za 1 m sześc. wody 2,75 zł, a za wodę oblicznikowaną drugim wodomierzem 3,13 zł. Odprowadzenie 1 metra sześc. ścieków kosztować będzie 5,40 zł.

Więcej w najbliższym wydaniu TN



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: takatuka Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, wykonawca poleceń Henryka Stokłosy musi teraz ważyć swoje wypiredziny przeciwko Lemanowiczowi Januszowi i jego żonie oraz dalszej rodzinie, bo jego guru zapragnął zawrzeć fejsbukową znajomość z Januszem Lemanowiczem. Co to znaczy, nie wiadomo. Ale już był przypadek, że Kaja Kunicka pisała w prasie podłe artykuły (Zarobkowy wolontariat; Opiekunka starszej pani), ale nic nie pomogło, dostała rakietę wyrzutową z redakcji Tygodnika Nowego. Poszła z wizytą pokutną do prezeski obsobaczanej organizacji i opowiedziała, jak musiała robić co każą, dla chleba. W roku 2007 sam Szalbierz doznał eksplozywnej ekspulsji z funkcji redaktora naczelnego. Nie jest bezpiecznie. Obecnie w pełni pustki intelektualnej i zapomnienia wykrzesał z siebie skargę do prezesa urzędu ochrony danych osobowych, jakoby Janusz Lemanowicz przetworzył jego dane osobowe i jego ojca, o którym nie wiadomo, kto to faktycznie był. Jak to w zapomnieniu, nie pamiętał, że Lemanowicz od 10 lat nie mieszka w Pile, choć był na rozprawie w Poznaniu ul. Hejmowskiego, gdzie zostało podane do protokołu, że mieszka gdzie indziej niż w Pile. Rzecznik ODO też nie wykazał bystrości do ustalenia z kim ma się potykać i skąd on jest. Jak Płóciennik, mógł wysyłać swoje wezwania na wyspy Hula - Gula albo Taka - Tuka. Data dodania komentarza: 3.08.2026, 16:07 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: proctohemolan Treść komentarza: prezes ma to w dupie Data dodania komentarza: 3.08.2026, 16:06 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: petrel Treść komentarza: W rzeczy samej e-wyroki z Lublina są zwiastunem rozpiździaju systemu prawa. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 19:48 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Checkpoint Charlie Treść komentarza: Argumentacja Szalbierza do prezesa urzędu ochrony danych osobowych jest dziecinadą. Gdyby ktoś chciał ukrzywdzić tego ktosia, ma setki możliwości ustalenia szczegółów jego istnienia we wsi i w mieście. Dobre jest oświadczenie majątkowe radnego gminnego, portal lubimy czytać, stopka redakcyjna Tygodnika Nowego i stopka redakcyjna quasi miesięcznika faktypilskie.pl, notatka urzędowa policjanta Krzysztofa Hoffmanna w sprawie zlecenia z komputera IP 77.45.84.46 konstrukcji wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech. Zatroskanie o domniemanego ojca jest śmieszne w świetle roboty Szalbierza w temacie kurestwa matki Lemanowicza. I to by było na tyle. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 19:38 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Pikuś i Brytan Treść komentarza: "10 lipca 2025 roku redaktor naczelny FP złożył skargę do Urzędu Ochrony Danych Osobowych argumentując, że prawna ochrona jego danych osobowych została przez Janusza L. naruszona celowo i z rozmysłem, a ujawnienie tych danych na portalu odwiedzanym codziennie ok. 10 tysięcy osób może być wykorzystane do podjęcia działalności przestępczej na jego szkodę." 25 stycznia 2006 roku Mariusz Szalbierz celowo, z rozmysłem naruszył prywatność w publikacji na łamach Tygodnika Nowego w ten sposób, że okradł z wolności osobistej i dopuścił się szabru tożsamości obywatela, co jest zbrodnią. Tych przestępstw dokonał przez nieuprawnione zgłoszenie Janusza Lemanowicza do konkursu Kameleon2005. To nie wszystko. 8 marca tego roku z zespołem redakcji Tygodnik Nowy zaczaił się, żeby wyrwać z Janusza Lemanowicza gamety z zamiarem umieszczenia porcji nośników deena w zakupionym do tego celu terrarium. Mariusz Szalbierz zamierzył zwabić zwycięzcę konkursu Kameleon2005 do redakcji pod pozorem wręczenia nagrody konkursowej w postaci pomarańczowej pokraki z garnkiem nad głową. Ta heca jest nie tylko naruszeniem danych osobowych ale zbiorowym gwałtem dokonanym z całym zespołem redakcji, której skład jest podany w stopce redakcyjnej Tygodnika Nowego z 8 marca 2006. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 12:59 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Ja Treść komentarza: "Pilski Hejter" upomina prezesa RODO, że aby skutecznie doręczyć cokolwiek do kogo bądź, trzeba ustalić adres, nie po peselu a po rzeczywistości. Zasada "Audiatur et altera pars" nie została jeszcze spuszczona do kibla, choć pokusa jest. Data dodania komentarza: 1.08.2026, 18:28 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO
Reklama
Reklama