Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Byszki uczciły święto plonów

W minioną niedzielę mieszkańcy gminy Ujście obchodzili w Byszkach gminno-parafialne święto plonów. - Praca rolnika nigdy nie była i nie będzie łatwa - powiedział podczas uroczystości burmistrz Ujścia, Roman Wrotecki.- Raz jest lepiej, raz gorzej, ale ta praca wymaga serca i to serce u was widać. Wszystkim bez wyjątku- mieszkańcom gminy, gościom, rolnikom i ich rodzinom: Szczęść Boże. Rolnikom życzę jeszcze jednej zasadniczej rzeczy: niech wreszcie spadnie deszcz. Ale nie dzisiaj, nie w dniu dożynek.
Byszki uczciły święto plonów

I się wypełniło. Gminno-parafialne święto plonów w Byszkach świętowano przy wspaniałej pogodzie, w pięknie ustrojonej wsi, w obecności licznie zgromadzonych gości dożynkowych. Uroczystość rozpoczęła się mszą św. dziękczynną przy kapliczce w Byszkach. Po nabożeństwie barwny korowód dożynkowy przemaszerował na plac przy świetlicy wiejskiej. Tam odbyła się dalsza cześć wydarzenia: część obrzędowa, staropolska biesiada dożynkowa z zespołem BAR oraz zabawa taneczna z zespołem SAN MARCO.

Funkcję starostów tegorocznych dożynek sprawowali Alicja i Wacław Gładychowie, którzy prowadzą w Byszkach duże gospodarstwo ukierunkowane na produkcję mleka. To właśnie państwo Gładychowie wręczyli proboszczowi oraz burmistrzowi Ujścia chleb, wypieczony z tegorocznych zbóż. Chleb został sprawiedliwie podzielony między dożynkowych gości - tak, by nikomu nie zabrakło.

Burmistrz Roman Wrotecki:- Nieco ponad rok temu, po turnieju wsi zaproponowałem: a może byśmy zrobili dożynki w Byszkach? Pamiętam, ludzie spojrzeli wtedy na mnie dziwnie. A dziś widzicie ich dzieło. Zawsze będę stal na stanowisku, że miejscowość nie musi być duża, żeby robić wielkie rzeczy, to ludzie muszą mieć duże serca. W Byszkach to się udało.

To był wyjątkowo ciężki rok. Poprzedni był mokry, ten suchy. Ponad 150 wniosków rolników z gminy Ujście zostało złożonych do wojewody. Czekamy na rozstrzygnięcia. Praca rolnika nigdy nie była i nie będzie łatwa. Raz jest lepiej, raz gorzej, ale ta praca wymaga serca i to serce u was widać. Wszystkim bez wyjątku- mieszkańcom gminy, gościom, rolnikom i ich rodzinom: Szczęść Boże. Rolnikom życzę jeszcze jednej zasadniczej rzeczy: niech wreszcie spadnie deszcz. Ale nie dzisiaj, nie w dniu dożynek.

W czasie uroczystości wyróżniono szereg osób, oddanych sprawom wsi. Odznaki "Zasłużony dla rolnictwa" przyznano: Sławomirowi Maćkowiakowi z Centrum Zaopatrzenia Rolnictwa w Ujściu, Krystynie Nawrot, bibliotekarce z Kruszewa, Cecylii Witczak sołtys, radnej Rady Miejskiej z Ługów Ujskich, Janowi Górznemu, rolnikowi z Chrustowa, Janowi Sroce z Centrum Zaopatrzenia Rolnictwa w Ujściu.

Medalami „Order Seca – Matkom Wsi” uhonorowane zostały natomiast: Boguszewska Iwona – Kruszewo, Matysiak Lidia – Kruszewo, Wasilewska Halina – Kruszewo, Urbaniak Ewa – Ujście, Schmidt Krystyna – Ujście, Górzna Krystyna – Ujście, Ignasiak Barbara – Jabłonowo, Adamska Grażyna – Jabłonowo, Żylińska Jadwiga – Jabłonowo, Załachowska Maria- Byszki, Aurelia Górzna – Byszki, Mądrawska Maria – Byszki, Sawińska Krystyna – Mirosław, Czekała Julia – Mirosław, Chamarczuk Gertruda – Nowa Wieś Ujska, Sroka Teresa – Nowa Wieś Ujska, Gos Danuta – Nowa Wieś Ujska, Kaczmarek Helena – Nowa Wieś Ujska. Aktu dekoracji tym szczególnym odznaczeniem dokonali: Andrzej Skotowski – Prezes Regionalnego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Chodzieży, Julian Graś – Prezes Gminnego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Ujściu, Gabryela Radzicka – Wiceprezes Gminnego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Ujściu.

W konkursie „ład i porządek w obejściu” nagrody odebrały: Renata Załachowska, Regina Czyrska, Franciszka Popiela, Wanda Kruszka i Katarzyna Januszewska. W konkursie na najpiękniejszy wieniec dożynkowy wygrały Ługi Ujskie. Drugie miejsce zajął wieniec Nietuszkowa, a trzecie – Ujścia. Pozostałe wieńce otrzymały wyróżnienia.

Organizatorami dożynek byli: Burmistrz Ujścia, Proboszcz Parafii Rzymskokatolickiej w Ujściu oraz Gminny Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych.

(acz)



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ż zaproponuj 24.10.2018 15:43
Ale super dożynki pełno ochrony

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: 20 lat minęło Treść komentarza: Andrzej, Tomek i Renata Morozowski i Sekielski, jeden oko, drugi ucho Umawiają się z Renatą, by dokopać znów Kaczuchom. Gadaj, że masz dość tyrana i porzucasz stare śmiecie. Świruj tak, jak trenowałaś. Tyle zapamiętasz przecież! Masz kamerę, masz mikrofon, ustaw wszystko w tajemnicy, A gdy przyjdą chłopcy z pisu, masz pilota przy donicy, Wciśnij rec, nie pomyl tylko, żeś jest tępa wszyscy wiemy. Kiedy nagrasz swoje trele, Kaczorom dzioby urwiemy. Już zasuwa Renia z werwą, cieszy się, że ją wybrali. Kocha przecież lewe sztuczki, w kantowaniu jest na fali. Podpuścili ją cwaniacy, że to dla Ojczyzny miłej, Że co dobre i szlachetne, ze Złotowa jest i z Piły. Bo Naszkowski tajny agent, bo poseł Józef Skowyra, Zdzich Nowicki, Lech Kozaczko i Renia, wioskowa pyra. W tym nastroju pełnym chwały zaprasza Mojzesowicza Chętnie by zgrzeszyła z Wojtkiem, niech by nawet pękła prycza Gdy kurwiki gęstą strugą, jak z sieczkarni sypią z oczu. Nie zawiedzie dziennikarzy, nie zostanie na uboczu Chuć, cóż znaczy w życiu mojem, kiedym pro publico bono Dla Ojczyzny poświęciła swoją cześć i swoje łono? Więc do rzeczy, do roboty. Mrugnie oczkiem, zaświruje Ale gadkę tak ustawia, jak Sekielski instruuje. Ten jak dynia rozdymany, jeszcze go ambicja zżera. Michnik, to dla niego pikuś. On jest godzien oficera, Co ze szklanką przy podłodze słucha, jak sąsiedzi ględzą, Czy na władzę narzekają, szczają w zlew, czy bimber pędzą. Renia płacze, wzdycha, rzęzi, że pieniędzy wciąż za mało, Odda władzy wykonawczej umysł swój, duszę i ciało Choćby sekretarzem stanu, o urodzaj wciąż się modlę Tylko ten cham spod Darłowa wekslami mnie straszy podle. Co tu robić, radź kolego, jesteś przecież radcą stanu! Ja mam werwę do rządzenia, służyć chcę każdemu panu. Byle tylko przy korycie, niechby tylko parę złotych Zrobię striptiz, zrobię szpagat, ale dajcie mi robotę. Wojtek mądry, lecz za cienki. Prosi zatem Lipińskiego, Ty masz wejścia u Kaczora, a więc załatw coś kolego. Adaś zwija się i kręci, po siwiźnie swej się drapie Co tu począć, co obiecać, co tu przyrzec grubej szkapie? Chociaż była w koalicji, w coś innego dzisiaj gramy. Chodzi o to, żeby dając, było tak, że nic nie damy. Renia wszystko zniesie, ścierpi na fotel ministra dyba Dla niej ważne, by nie szkapa, ale żeby była ryba. Byle wyżej, byle więcej, niech tydzień na samej górze. Chce być gwiazdą, dla rozgłosu zatańczy choćby przy rurze. A w kibelku Morozowski siedzi w kącie jak ta mysza Boi nawet się poruszyć, musi być grobowa cisza! Co to będzie, gdy Lipiński odkryje mnie w tym salonie, Kiedy zechce się wysikać, lub co gorsza siąść na tronie? Taka praca, taka służba, choć ze strachu pełno w porach. Muszę wstrzymać, muszę ścierpieć. Cel jest jeden: śmierć Kaczora. Nie fizyczna, oczywiście, polityczna, ma się wiedzieć Strach przemogę, ścisnę zadek i pokornie będę siedzieć. Dla tej myśli, dla idei nie żal sterczeć w muszli glacą. Czuję: Wiatr historią kręci, a ja jestem paparazzo. Nic to, że tu brzydko pachnie. Bąki smrodne puszczam wkoło. Kaczki trzeba wyrżnąć obie, będzie miło i wesoło. Wyszedł Adam do Kaczora. Konsultuje wszystkie dane. Premier na to: Głupie babsko, a w dodatku jest karane. Takich w rządzie nie potrzeba. Ja nie zgadzam się i basta. Nie po to zdobyłem władzę, by nią lekkomyślnie szastać! U mnie musi być uczciwa sekretarka i sprzątaczka. To jej powiedz. Ostatecznie. Tak postanowiła Kaczka. Woła Andrzej do Tomasza podsłuchując stetoskopem W izbie obok pochylony przy wannie, z głową za klopem: Ot nieładnie, Tomek słuchaj, łap słuchawkę, dawaj ucho. Renia ryczy, bo Kaczory wyrąbali ją na sucho. Ale my stąd wyciągniemy, co się da, jak burżuj z nędzy. Dla Ojczyzny, dla splendoru, a szczególnie dla pieniędzy. Wiemy dobrze, twarde boje, to nie czas na czułe słówka. Tam Ojczyzna, tam też splendor, gdzie szefostwo i gotówka. My są zwarci, my gotowi, dziennikarze obcych nacji: Możemy świat opisywać, gotowiśmy do kreacji. Tego uczył nas Sanhedryn, Karol Marks - jak świat oceniać. Bo nie ważne - opisywać. Chodzi o to, żeby zmieniać. Inny duch, inny obyczaj, czas Wodnika, nowej ery, Dwaj żołnierze obcej armii z TeVaueN 24: Lewą marsz! Kaczorom śmierć! Wojna na górze, to nasze sny. Inni się wczoraj nachapali, za to Teraz Kurwa My! 3 października 2006. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 20:49 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 16. Autor komentarza: tempus fugit Treść komentarza: Od 30.10.2018 14:40 minęło osiem lat. Posunęli się panowie a nie mają czym posuwać. Baby sny mają lepkie i gorące. Jak smoła w piekle. A ci chleją i pod siebie leją. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:34 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22. Autor komentarza: prasoznawca Treść komentarza: Ze zdjęcia w 15 odcinku widać, że wielka dupa, to i wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:16 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: Kubik Treść komentarza: Dwa wiadra piachu, to musiała być wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:14 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Jedynym motywem, który może skłonić medialnego furfante do odbycia podróży na Wawelską jest sklep z wódką i obok rzeźnik H. Stokłosy. Kiedy jeszcze żył komuch zombi komuny Noska, mógł ten totumfacki przemieszczać się do niego na rogu Wawelskiej i Łowieckiej od sklepu z wódką do bloku na rogu z widokiem na śmietnik. Nie wiemy, czy kupa śmierdząca pod oknem od strony podwórka była zrobiona nocą dla udokumentowania, że redaktor - wydawca tędy przechodził do Kazka Posady, czy po prostu przysiadł z potrzeby i narobił. Pani Basia, która czuwa przyniosła dwa wiadra piachu z piaskownicy i przykryła. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:11 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: Jasio pastuszek Treść komentarza: Jako furfante totumfacki układu medialno-gospodarczego północnej Wielkopolski jest wciąż do dyspozycji gościa niebędącego pierduśnicą z politycznego targowiska, ale z pieniędzmi. Dlatego nie dociera nic poza robotą na zlecenie Króla Flaków. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 10:50 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Reklama
Reklama