Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Militarnych atrakcji przy Okrzei nie brakowało!

Pokazy szyku bojowego „terytorialsów”, prezentacja sprzętu wojskowego, do tego  koncert orkiestry, przejażdżki zabytkowym motorem, strzały z karabinu maszynowego… -  wiele się działo w minioną sobotę na stadionie przy Okrzei w Pile.
Militarnych atrakcji przy Okrzei nie brakowało!

Zimowy Piknik Wojskowy – czyli kolejne udane spotkanie mieszkańców z polską armią. Już od rana na stadion zjeżdżali przedstawiciele wielu jednostek z województwa Zachodniopomorskiego i Wielkopolski. Swoje stoiska urządzili żołnierze ze 100. Batalionu Łączności z Wałcza, 104. Batalionu Logistyki z Wałcza, 12. Bazy Bezzałogowych Statków Powietrznych z Mirosławca, Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu, 2. Brygady Zmechanizowanej ze Złocieńca, 1. Regionalnej Bazy Logistycznej w Wałczu.

Po raz pierwszy zaprezentowali się „terytorialsi”- czyli żołnierze wojsk obrony terytorialnej, nowego rodzaju Sił Zbrojnych, wspierający wojska operacyjne – „zawodowców”.  W Pile gościliśmy żołnierzy z batalionu lekkiej piechoty z Leszna, wchodzącego w skład 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Piknik rozpoczął się o godzinie 10.00. Jego uczestników powitali organizatorzy: ppłk Tomasz Cieślak, Wojskowy Komendant Uzupełnień w Pile, w imieniu władz powiatu pilskiego -  Maria Bratkowska, etatowy członek Zarządu Powiatu w Pile, życząc mieszkańcom udanego spotkania z polskim wojskiem. 

A atrakcji nie zabrakło. Najwięcej emocji budziły pokazy „terytorialsów”, którzy zaprezentowali jak działają podczas akcji w terenie. Podobnie atrakcyjny był przygotowany przez nich pokaz walki wręcz.

Mieszkańcy mieli również okazję wysłuchać koncertu Orkiestry Wojskowej z Bydgoszczy. Stoiska wojskowe nieustannie cieszyły się dużym zainteresowaniem. Można było chwycić karabin do ręki, obejrzeć bezzałogowy statek powietrzny, czy pokaz pierwszej pomocy medycznej. Dodatkową atrakcją było stoisko zorganizowane przez członków grupy rekonstrukcyjnej Stowarzyszenie "Rajtar" Paweł Klityński, gdzie kolejki ustawiały się do zabytkowego wojskowego motoru, na którym organizowano rodzinne przejażdżki.

Do tego mieszkańcy mogli posilić się ciepłą grochówką i ogrzać przy ogniskach.

- Poprzez takie spotkania z mieszkańcami popularyzujemy służbę wojskową, zarówno zawodową jak i wojsk obrony terytorialnej – podsumował ppłk Tomasz Cieślak, Wojskowy Komendant Uzupełnień w Pile.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: do Kolo Treść komentarza: Ty, Kolo, zamiast doglądać sumienia Lemanku, zajmij się ustalaniem, kto ci dmucha i dyma starą. Są doniesienia, że schudłeś, bo brakuje w chacie żarcia. A to stara buli za każdy numerek, ma ciąg do bzykania. Nie ma pieniędzy, nie ma żarcia a stara pełna spermy kochasiów. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:51 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: doroboty, do roboty! Treść komentarza: Jako redaktor naczelny 2004 - 2007 był znamienny balangą flaszkową 8 marca 2006, kiedy to na posiedzeniu zbiorowego ciała kierowniczego wytrąbił co najmniej półtora flaszki. A czaił się jeszcze na koniak dla dopicia. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: bąrzór Treść komentarza: Dla senatora Szejnfelda podajemy do wiadomości, że artykuł Szalbierza był komentarzem do jego podglądu i podsłuchu z opóźnieniem. W ogóle nasz żurnalista nie szczyci się finezyjną szybkością w myśleniu i pisaniu o zdarzeniach w tygodniku o zasięgu ponadregionalnym , chyba, że o flaszkach pitych w robocie. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: I musiał w ten interes wniknąć Mariusz Szalbierz, Jerzy Utkin, Sebastian Cyranek, Krzysztof Figiel, plus ekipy nagrywające, żeby zrobić porządek po swojemu, wychlać piwo z sokiem, popytać plażowiczów, czy podoba im się bar "Plaża Ty i Ja", czy można potajemnie kupić szklankę wódki, bo Mariusz potrzebuje, podobno do dezynfekcji butów z powodu wdepnął w gówno. Poza tym można użyć do zaszemrania w główce. A stara w tym czasie "tłok czekoladowy" z kumplem od wódki. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 12:10 Źródło komentarza: Modernizacja plaży w Tucznie Autor komentarza: wyrwij murom zęby krat Treść komentarza: Rzecz w tym, że we wrześniu 2012 była nagła potrzeba ze strony Wielkiego Smrodatora, żeby obrzucić wiadrem gówna członków Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, którzy z piedestału baru U Doroty latem 2006 obserwowali zmaganie się zapitego w trupa klienta Baru U Przestępcy (tak właścicielka tw Aleksandra nazwała bar przy drodze DK10). Obudzony do roboty medialnej Mariusz Szalbierz znalazł archiwalną relację o bracie w wódce, co mu posłużyło do wypełnienia wiadra gówna, szczególnie na nielubianą sekretarz Stowarzyszenia. Że to śmiechu warte? A kogo w zbiorze czytelników Tygodnika Nowego obchodzi ten event śmieszny i przerażający głupotą? Data dodania komentarza: 20.06.2026, 10:35 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: konsument Treść komentarza: Do zrzygania. Tak jak Sebastian Cyranek ze Złotowa w barze "Plaża Ty i Ja" w Tucznie 18 sierpnia 2013 roku przepełnił się piwem beczkowym. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 09:12 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich
Reklama
Reklama