Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Gdziekolwiek cię poślą, pójdziesz…

PIŁA Na dwunastu planszach zostaną pokazane fotografie kapelanów wojskowych, którzy zginęli w zbrodni katyńskiej w 1940 r.
Gdziekolwiek cię poślą, pójdziesz…

Stowarzyszenie EFFATA w Pile pracuje nad wystawą poświęconą kapelanom katyńskim. Wystawa będzie nosiła tytuł: „Gdziekolwiek cię poślą, pójdziesz…”  a otwarta zostanie w sobotę, 17 czerwca o godz. 12.00 w holu Dworca PKP w Pile. 

Na dwunastu planszach zostaną pokazane fotografie kapelanów wojskowych, którzy zginęli w zbrodni katyńskiej w 1940 r. To kapelani katoliccy: ks. gen. bryg. Czesław Wojtyniak, ks. płk Edmund Nowak, ks. ppłk Edward Choma, ks. ppłk Stanisław Kontek, ks. ppłk Andrzej Niwa, ks. ppłk Jan Ziółkowski i ks. mjr Mieczysław Janas, kapelan prawosławny ks. płk Szymon Fedorońko, kapelan ewangelicko-augsburski gen. bryg. Ryszard Paszko oraz rabin ppłk Baruch Steinberg – informuje Artur Łazowy, prezes Stowarzyszenia EFFATA. 

Wystawa została zainicjowana przez Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich, a zorganizowana przez Polskie Koleje Państwowe S.A. we współpracy z Ordynariatem Polowym i Muzeum Wojska Polskiego. Przygotował ją natomiast Wojskowy Instytut Wydawniczy. Patronat honorowy nad wystawą objęli: Mariusz Błaszczak, wicepremier i Minister Obrony Narodowej oraz Wojewoda Wielkopolski Michał Zieliński. 

Podczas wernisażu zaplanowano spotkanie z Łukaszem Stefaniakiem. 

Pięknemu tytułowi wystawy towarzyszy wzruszająca fotografia zdobiąca plakat informujący o wydarzeniu: Na zdjęciu ksiądz kpt. Jan Ziółkowski, kapelan 5 Pułku Piechoty Legionów, spowiada śmiertelnie rannego żołnierza na polu walki pod Żytomierzem (26 kwietnia 1920 r.). Ciało księdza zostało zidentyfikowane podczas ekshumacji w Lesie Katyńskim w 1943.

- „Wypełnili swoją posługę do końca, byli ze swoimi żołnierzami aż po tragiczny kres ich bojowej drogi – kapelani, oficerowie Wojska Polskiego”. Ofiarami zbrodni katyńskiej było co najmniej 33 duchownych: 24 kapelanów Kościoła rzymskokatolickiego, 2 kleryków pełniących posługę sanitariuszy, 1 kapelan greckokatolicki, 3 kapelanów prawosławnych, 2 kapelanów kościołów protestanckich oraz wojskowy rabin. Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich powstałe w 2018 r. troszczy się o zebranie dokumentacji i upamiętnienie tych kapelanów – podkreśla A. Łazowy.

Celem przedsięwzięcia jest przedstawienie Kapelanów Katyńskich - duszpasterzy Wojska Polskiego II Rzeczypospolitej Polskiej, różnych wyznań i religii, którzy we wrześniu 1939 roku dostali się do niewoli sowieckiej razem z żołnierzami. Byli więzieni w obozach w Kozielsku, Ostaszkowie, Starobielsku, gdzie prowadzili tajne posługi religijne dla jeńców. W 1940 roku zostali pomordowani w Katyniu, Twerze, Charkowie oraz w innych miejscach na terytorium ZSRR.

Zbiór materiałów biograficznych, rozproszonych po wielu archiwach oraz aktualizacja danych personalnych, był to efekt zgłoszenia w grudniu 2009 r. przez ówczesny Zarząd Warszawskiej Rodziny Katyńskiej grupy 24 księży kapelanów Wojska Polskiego pomordowanych na wschodzie, na kandydatów do procesu beatyfikacyjnego męczenników wschodu (1918 -1989) z okresu II wojny jako reprezentantów ponad 22 000 ofiar zbrodni katyńskiej, aby tę zbrodnię w przyszłości upamiętniła Stolica Apostolska na wniosek kościoła katolickiego w Polsce poprzez wyniesienie na ołtarze kapelanów męczenników Katynia, Charkowa i Tweru jako błogosławionych Sług Boga.

Z relacji jeńców, ocalonych przed śmiercią w 1940 r. na wschodzie, którzy byli w obozach sowieckich w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, wiadomo, że kapelani Wojska Polskiego będąc w tych obozach, nie zważali na zakazy, w warunkach konspiracji pełnili tajne posługi religijne dla jeńców, a krzepiąc ich na duchu heroicznie bronili wiary katolickiej i wartości ojczyźnianych.

Biogramy kapelanów katyńskich, opracowane w latach 2009-2012 po raz pierwszy z szeroką częścią opisową i obszerną ikonografią opublikowane były w 2013 r. w książce Kapelani Wojska Polskiego pomordowani na wschodzie 1940 - 1941 wydanej przez Oficynę Wydawniczą „Zbroja” z Mińska Mazowieckiego. W roku 2016 został wydany Suplement do tej książki, z materiałami nowymi, które nadeszły po 2013 r. Na podstawie w. w. książki stacja telewizyjna TV Religia wyprodukowała w 2013 r. film dokumentalny pt. Śmierć ich połączyła. Kapelani katyńscy, który miał bardzo duże powodzenie i zdobył II Nagrodę na V Festiwalu Filmów Historycznych Wojskowych. W tym opracowaniu Część A. zawiera biogramy 33 kapelanów katyńskich, natomiast w Części B. zawarto fotografie indywidualne i grupowe z opisami do każdego biogramu.

Autorką biogramów 33 kapelanów katyńskich i redaktorem opracowania jest Barbara Tarkowska, wiceprezes Stowarzyszenia Pamięć Kapelanów Katyńskich, a prywatnie bratanica księdza ppłk Jana Leona Ziółkowskiego, kapelana Wojska Polskiego i Korpusu Ochrony Pogranicza w latach 1919-1939, zamordowanego w Katyniu.

- Wolałbym nie znać ich imion i nazwisk. Wolałbym, żeby byli nieznanymi mi kapłanami, którzy spokojnie wykonywali swą posługę przez długie lata kapłaństwa. W pokoju. Stało się inaczej. Zdradzeni o świcie, zabici strzałem w tył głowy, zasypani w dole pogardy.

Współorganizatorzy wydarzenia to: Stowarzyszenie Pamięć Kapelanów Katyńskich, PKP, Wojskowy Instytut Wydawniczy, Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych EFFATA, Ministerstwo Obrony Narodowej.

- Po otwarciu wystawy, zapraszamy na spotkanie do dworcowej kawiarni – informuje Effata.

(bek)

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Z podsłuchu mamy wieść, że zmarł wybitny wałczanin, profesor Kazimierz Nowaczyk, fizyk, absolwent 1966 - 1967 szkoły podstawowej numer 4. Był zaangażowany w ustalenie przyczyn katastrofy smoleńskiej zorganizowanej przez tuska i putina.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 12:30Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gradacja hańbyTreść komentarza: Morozowski i Sekielski dołączyli do prowokatora Piotra Gembarowskiego, który w trakcie kampanii prezydenckiej zwrócił się do kandydata Mariana Krzaklewskiego z fałszywą tezą, czym wprowadził stan niemożliwości odpowiedzi na kwestie nieistniejącą. Brak szybkiej reakcji i zakłopotanie Krzaklewskiego zniweczyło jego kampanię o urząd prezydenta. Zatem Gembarowski został laureatem numer jeden godności Hieny Dziennikarskiej.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 11:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: autor, autor...Treść komentarza: Podobno, jak tatuś pokazał jej wpis z Internetu, Milena płakała. Z treści wpisu nie można w ogóle ustalić o kim pisał autor, żadnego konkretu, żadnych danych osobowych. Ale sitwa miejscowa działa Leman jest znienawidzony przez koterię dziennikarską z ulicy Roosevelta.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Czytałem kiedyś "Kryminalistykę" Hołysta a szczególnie o analizie pisma odręcznego. Podpis z wyglądu i pewnych stałych cech sugerował mi wniosek, że to ręka tatusia Mileny nakreśliła podpis. Dlatego podniosłem na rozprawie problem ustalenia prawdy co do autorstwa podpisu. Sędzia Smyczyński odmówił zajęcia się tym eventem i nawrzucał oskarżonemu, że chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. W rezultacie rozwoju sytuacji Smyczyński zaliczył kompromitującą wtopę, bo prokuratura ustaliła, że Milena nie podpisała prywatny akt oskarżenia. Sprawa się rypła. Milena nie poszła siedzieć za fałszywe zeznania. W innej sprawie, Szalbierz jako okupujący ławę po lewej stronie sądu wyjaśnił, że to on wniósł oskarżenie w zastępstwie córki, która siedziała na garnuszku taty z dwoma szkrabami. Powinien pójść siedzieć.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:39Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Rozpasanie różnych instytucji w temacie pesel, jest obezwładniające. Ubezpieczałem auto w jednej ubezpieczalni prywatnej. Od pewnego momentu domagali się ode mnie numeru pesel. Wniosłem uwagę, że pesel jako powszechny elektroniczny system ewidencji ludności jest związany z administracją. Ubezpieczyciel nie jest administracją państwową a klient nie jest ludnością dla firmy ubezpieczającej. Agent się zdenerwował i orzekł, że bez numeru pesel w razie czego nie ma jak odszukać, zlokalizować klienta. To tak, jakby klient nie miał adresu, nazwiska, numeru rejestracyjnego samochodu, który jest ujęty w CEPiK. Teraz wszędzie musisz się kłaniać byle komu peselem, w przychodni zdrowotnej, w aptece na recepcie, w skarbowym. Obawiam się, że niedługo na nagrobku będą wymagać numeru pesel, zamiast nazwiska i imienia. Co Pan na to senatorze?Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:20Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: woprosTreść komentarza: Skąd ty Leman miałeś wiedzę albo podejrzenie, że podpis pod prywatnym oskarżeniem był złożony jakby w zastępstwie, co skutkowało w ogóle brakiem oskarżenia? Milena Szalbierz - Witosławska nie mogła dołożyć swojego podpisu, czyli rewalidować aktu oskarżenia już po wniesieniu skargi na piśmie do sądu.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 12:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama