Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Dzisiejsze plony jutro będą chlebem...

W sobotę mieszkańcy gminy Ujście obchodzili w Kruszewie gminne święto plonów. - Dziś rolnicy zbierają plony, które jutro będą naszym chlebem - powiedział podczas uroczystości burmistrz Ujścia, Roman Wrotecki, dziękując ludziom wsi za ich trud i oddając pokłon ich pracy.
Dzisiejsze plony jutro będą chlebem...

Chyba jeszcze nigdy nie było tak upalnych dożynek w gminie Ujście, a przynajmniej nikt takich nie pamięta. W sobotę w Kruszewie było bardzo gorąco i nawet parasole i namioty nie pomagały. Ale tradycji musiało stać się zadość.

Uroczystość rozpoczęła się mszą św. dziękczynną w kościele p.w. sw. Wojciecha w Kruszewie z udziałem zaproszonych gości oraz delegacji ze wspaniałymi dożynkowymi wieńcami. Po nabożeństwie barwny korowód dożynkowy, prowadzony przez konnych jeźdźców w rytmie, nadawanym przez orkiestrę przemaszerował na boisko przy szkole, odświętnie udekorowane i przekształcone w plac dożynkowy. Tam odbyła się dalsza cześć wydarzenia: część obrzędowa z udziałem działającego przy Ujskim Domu Kultury zespołu KASZTELANKI, staropolska biesiada dożynkowa z zespołem DUET KARO, koncert „Ze starej płyty” Marty Leśniewskiej z zespołem oraz zabawa taneczna z zespołem DJ SAN MARCO. Nad całością wydarzeń czuwała dyrektor Wiejskiego Domu Kultury w Kruszewie, Katarzyna Hardyk.

Funkcję starostów tegorocznych dożynek sprawowali Wiesława Grzegorek oraz Rafał Kadeja. Pani Wiesława prowadzi wspólnie z mężem gospodarstwo rolne o powierzchni 45 hektarów. Specjalizuje się w produkcji trzody chlewnej w cyklu zamkniętym i produkcji roślinnej. W ciągu roku sprzedaje ok. 500 sztuk żywca. Gospodarstwo jest wciąż udoskonalane poprzez wprowadzanie nowych technologii zarówno w produkcji roślinnej jak i zwierzęcej.

Rafał Kadeja prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni 30 hektarów. Specjalizuje się w produkcji roślinnej i hodowli trzody chlewnej. Uprawia zboża na pasze i sprzedaż. Rocznie sprzedaje ok. 1200 sztuk żywca. Gospodarstwo jest wciąż wzbogacane o nowe technologie. Pan Rafał jest aktywnym członkiem miejscowego kółka rolniczego.

W części obrzędowej starostowie przekazali chleb dożynkowy burmistrzowi Romanowi Wroteckiemu i proboszczowi kruszewskiej parafii, księdzu Pawłowi Froelichowi. Burmistrz obiecał podzielić ten chleb sprawiedliwie tak, by nikomu go nie zabrakło.

(acz)

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Krecia PytaczkównaTreść komentarza: co to znaczy po polsku? bo nie wiem.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 12:21Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lud pracujący miast i wsiTreść komentarza: Panie senatorze, to jest dobry przykład jak polskie życie narodowe jest demontowane przez zorganizowane grupy przestępcze, obcinaczy palców, biznesmenów smrodziarzy niepierduśników z pieniędzmi. Co Pan na to?Data dodania komentarza: 19.03.2026, 12:17Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: taka robotaTreść komentarza: Ja, Anna Aleksandra Rżniączka z domu Gwóźdź primo voto Romanek, obecnie niezamężna dopuściłam się podłego, niemoralnego czynu, pomawiając obywatelkę Krystynę Lemanowicz ze Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej o działanie właściwe dla tajnych służb przemocy i terroru. W książce „W szponach władzy” , której jestem współautorką i bohaterką fabuły, na stronie 42 napisałam kłamliwą informację, jakoby Krystyna Lemanowicz - wspólnie z niewymienioną z nazwiska koleżanką - 14 lipca 2005 roku znienacka zaskoczyła w domu pana Sylwestra Mitmanna, aby uzyskać od niego wiadomości o właściwościach osobistych Henryka Tadeusza Bromczy. Nie może to być prawdą, ponieważ ja uzyskałam od moich służb inwigilacji i prowokacji wiadomość, że te dwie osoby wcześniej umówiły się z panem Sylwestrem, aby porozmawiać o warunkach życia w Próchnowie. Nielegalna inwigilacja, śledzenie obywateli Rzeczypospolitej były i są rutynową praktyką naszych służb ochrony i przemocy, byłych esbeków, oficerów wsw i wsi. Takie informacje były możliwe do uzyskania w warunkach zastraszenia mieszkańców wsi w pobliżu zakładów należących do mojego Holdingu. Chętnie zatrudniamy ludzi operatywnych z doświadczeniem. Mając tę wiedzę, wydelegowałam dziennikarzy Tygodnik Nowy, którego jestem współwłaścicielką, by ci pracownicy - zależni ode mnie - zaczaili się w domu Sylwestra Mitmanna z urządzeniami utrwalającymi dźwięk i znienacka nagrali rozmowę Krystyny Lemanowicz i jej koleżanki z Sylwestrem. Nagranie udało się. Było spisane z nośnika dźwięku przez mojego, zależnego ode mnie redaktora naczelnego Tygodnika Nowego Mariusz Józefa Szalzajeb, bezprawnie upublicznione w Radio 100 i w Tygodniku Nowym. Jego nadawanie w mediach reklamowałam za pomocą plakatów rozlepionych na terenie kilku województw oraz przez wozy propagandowe z nagłośnieniem. Szczególną formą reklamy było zamieszczenie na pierwszej stronie Tygodnika Nowego zafałszowanego wizerunku Krystyny Lemanowicz zawieszonej na rzeźnickim haku. Na moje polecenie okładkę - kolaż wykonał redaktor naczelny, ten sam Mariusz Farmazon, co potwierdził własnym podpisem w tygodniku. Uczyniłam to świadomie z zemsty dla poniżenia Krystyny Lemanowicz, która była jednocześnie wolontariuszką Ruchu Przeciw Bezradności Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich oraz jej koleżanki ze Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, bo jej nienawidzę. Tym samym kłamstwem posługiwałam się w mojej korespondencji z najwyższymi czynnikami naszego państwa. Dzisiaj ja, Anna Aleksandra Rżniączka, powinnam przeprosić Krystynę Lemanowicz za moje niegodne zachowanie wypływające z niskich pobudek, ale mam to w dupie.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 12:12Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: czas płynie - panta rheiTreść komentarza: Niebawem minie osiem lat od emisji tego programu o charakterze publicystyczno-satyrycznym. Na zdjęciu widać zacięte ryje starych trepów mediów lokalnych. Jak posunął się proces degrengolady fizycznej i upadku intelektu, nie wiemy. Nie wiemy też czy Szalbierz będąc bywalcem burdelu załapał coś na wałek do przekazywania informacji genetycznej i ma wycieki zanieczyszczające jak podaje Pismo Święte starego testamentu.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 00:55Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 15.Autor komentarza: ciung fang trumpTreść komentarza: Możliwe, że zetknął się z entuzjastą azjatyckości Antkiem Styrczulą.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 18:48Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 19.Autor komentarza: nieznanyTreść komentarza: Najbardziej ludzie nie lubią, kiedy im się wytknie, że nie wiedzą a się wymądrzają. Noska wypowiedział myśl głupią do bólu paznokci. Otóż zauważył, że gdyby milion małp pisało na maszynach do pisania, to na pewno jedna z nich napisałaby Pana Tadeusza, czy coś w tym rodzaju. To tak nie jest. Co to jest milion małp? To jest nic naprzeciw wieczności. Chodzi o to, że tych małp musiałaby być nieskończona ilość. Wtedy tak. Lemanowicz wytknął Nosce tę ułomność intelektu. Noska zapałał do Lemanowicza szczerą, kompletną nienawiścią. A Lemanowicz ze spokojem olimpijskim wyczekał i już Noska powściągnął swój odium. Podobno puka flaszką do drzwi niebios strzeżonych przez świętego Piotra.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 18:33Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 21.
Reklama
Reklama