Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Muszkieterowie pilskiego ringu

Wydawnictwo pt. ,,Od Wajgelta do Michaelusa” to nie tylko historia boksu. To historia pilskiego sportu, ludzi, którzy przynosili chwałę Pile i Polsce.
Muszkieterowie pilskiego ringu

Tak, też to trochę przeżyłem! Ten swoisty smrodek potu wznoszący się od razu przy wejściu do hali przy Mireckiego, tą niebywałą atmosferę towarzyszącą bokserskim pojedynkom muszkieterom pilskiego ringu. Także to, gdy wisząc na kratach okien specyficznej hali – z uwagi na to by zobaczyć co na ringu – miałem okazję towarzyszyć pełnym emocji widowiskom sportu bokserskiego w Pile. 

I jeszcze jedno. Zapamiętało to wielu! Ten początkowy każdego meczu okrzyk ,,krasnala” Stasia: Lutuj go – wzbudzało już radość i podniecenie sceny aktorów szermierki na pięści. 

No tak i muszę i to jeszcze powiedzieć! Wydawało mi się, iż trochę wiem o pilskim boksie. Byłem na wielu miejscowych i wyjazdowych meczach. Miałem m.in. bardzo dobrych kolegów Gerarda Selke czy niestety już nieżyjącego Wiesia Rosołka czy mam do dziś Sławka Nowickiego. W porównaniu do wiedzy Janka Białkowskiego to jest ,,mały pikuś” i mogę za nim jedynie czapkę nosić…

Dziś jak podkreśla Starosta Pilski – Eligiusz Komarowski, dziś Międzynarodowy Arbiter Boksu, w przeszłości zawodnik pięściarz Sokoła, rzesze kibiców na swoich walkach gromadzili m.in. ci, którzy uczestniczyli w wyjątkowym spotkaniu dawnych i obecnych zawodników WKS SOKÓŁ Piła, jego trenerów, działaczy oraz wielu kibiców boksu. 

Takie spotkanie miało miejsce ostatnio w Centrum Powiatowym ISKRA.

To było wyjątkowe spotkanie. Bez krzty przesady.

Wydawnictwo pz. ,,Od Wajgelta do Michaelusa” to hit ostatniej dekady, autorstwa fanatyka boksu Janusza Białkowskiego. 

Ów podczas prezentacji wydawnictwa był podminowany, spięty, ale widać było, że przeszczęśliwy. 

- Po długim czasie niepewności, ta realizacja to spełnienie. Nie przypisuje splendoru wyłącznie sobie. Słowa uznania i podziękowania Staroście Pilskiemu. Duży wkład mieli pracownicy jego Biura czy Edmund Wolski. Dziękuję moim. dzieciom Klaudii, Sławkowi, Kacprowi. Ukłony wobec współredaktorów Iwonie Suchy. Rysia Foreckiego czy Wojtka Malinowskiego. 

Uważam, iż zrealizowałem się. Amatorsko acz pod względem wiedzy profesjonalnie.

Wydawnictwo pz. ,,Od Wajgelta do Michaelusa” to nie tylko historia boksu. To historia pilskiego sportu, ludzi, którzy przynosili chwałę Pile i Polsce.

Pozycja autorstwa Pana Janusza, pilanina, wiernego kibica boksu, który nie tylko bywał na meczach pięściarzy WKS Sokół Piła, ale również na treningach i obserwował życie klubu od środka, to opis historii klubu z potrzeby serca, subiektywnie, tak jak ją widział i zapamiętał. 

Brawo Panie Januszu!

Tytułowe nazwiska wydawnictwa nie są przypadkowe. Tadeusz Wajgelt, to znakomity były zawodnik Sokoła Piła, który zdobywał medale w wadze półciężkiej Mistrzostw Polski (srebrne w 1973 i 1975 r., brązowe w 1968, 1971 i 1974 r.). W tym czasie toczył zacięte boje m.in z Januszem Gortatem. Został on uznany za najlepszego sportowca Piły trzydziestolecia 1945-1975. 

Niestety nie mógł być na spotkaniu. Zmarł w grudniu ubiegłego roku. Na spotkanie przybyła jednak jego żona Danuta.

Kolejne tytułowe nazwisko Dawid Michelus, to młody zawodnik, rocznik 1993, kolejny wychowanek WKS Sokół, mistrz kraju w wadze koguciej. Był brązowym medalistą igrzysk olimpijskich młodzieży i brązowym medalistą młodzieżowych mistrzostw świata. 

W 2011 roku odniósł swój pierwszy seniorski sukces, zostając mistrzem Polski w wadze koguciej (do 56 kg). Został nim w wieku 17 lat i niecałych 6 miesięcy stając się najmłodszym mistrzem Polski seniorów. 

Obecnie już zakończył karierę. Również nie mógł przybyć na ten specjalny event.

Jak mówi Starosta Pilski, spotkanie trwało blisko 2 godziny. Była to doskonała okazja do wymiany wspomnień z lat świetności pilskiego Sokoła i poznania jego najnowszej historii i dokonań. 

- Dla mnie bardzo wyjątkowe spotkanie. Czułem się jak w dużej i zgranej bokserskiej rodzinie. Książka dostępna również u nas w Starostwie Powiatowym w Pile – dodawał.


 



 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: czy? Treść komentarza: Według koncepcji władzy można wszystko, tak jak to rozumie agent niemiecki. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:00 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: O! Treść komentarza: Rewelacje delatora "Plażowicz" pochodzą od zespołu dochodzeniowego północnej Wielkopolski. Ten zespół robił swoje przez parę tygodni w roku 2013 z kulminacją 18 sierpnia. Skład jaczejki posokowców: Szalbierz Mariusz Józef pseudo redaktor z Białośliwia, Utkin Jerzy wierszokleta z Wałcza, Figiel Krzysztof niewydarzony redaktor, emigrant z Piły do Francji, Sebastian Cyranek niedorobiony badacz historii Iranu ze Złotowa. Tym przodownikom sfory towarzyszyła nieznana co do liczebności banda utrwalaczy z kamerami i mikrofonami. Jedyne sukcesy tej grupy, to: wytrąbienie małego piwa z sokiem wiśniowym przez Szalbierza i Utkina, za co skasowali paragony, pożarcie węgorza z frytkami i surówką przez Figla, co udokumentował paragonem, wychlanie kilku piw i zarzyganie kibla przez Cyranka oraz ucieczka z baru bez uregulowania zapłaty za ostatnie piwo, które go przepełniło. Wszystkie te zdarzenia są związane bezpośrednio z konsumpcją. Utkin podszedł do śmietniczki i wyjął z niej garść paragonów, którymi się podzielił z Szalbierzem. To był szemrany interes do rozliczenia u mocodawcy z drogi DK10. Ciągle się czegoś uczą, by zakapować lemana. Data dodania komentarza: 9.06.2026, 09:37 Źródło komentarza: Twoja osobista polisa na przyszłość w zmieniającej się Wielkopolsce Autor komentarza: oddz. zakaźny Treść komentarza: Jest też zastanawiająca troska o higienę dupy lemana, kiedy proponują wirtualnie użycie pieluchomajtek, żeby się leman nie osrał w portki, co by dawało kolor brąz mimo błękitu dżinsów. Data dodania komentarza: 9.06.2026, 09:30 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: pajęczak Treść komentarza: Szalbierz wciąż przywołuje syndrom torby. On jest jakoś zatorbiony czy otorbiony, jak kleszcz ze swoją torbą. Kleszcz jest pasożytem. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 13:52 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Mariusz i Marek Treść komentarza: Nie tylko Jarek ale i Marek są zawsze w gotowości do osrania Lemanowicza. Troska Marka o higienę dupy Lemanowicza przeraża. Barabasz: -Dziękujemy państwu. Do miłego zobaczenia następnym razem. Szalbierz: - Ja tu Jankowi wleję, ( wlewa coś do pucharku jasia hejterka). Barabasz:- Takie resztki wlewasz. Szalbierz:-Zamieszam (miesza). Barabasz: - Szkoda, szkoda. Oj, to będzie fala hejtu Mariusz pod twoim adresem znowu. Szalbierz: - Niemożliwe, niemożliwe, Janek nigdy nie hejtuje. Barabasz: - Panie Janku pozdrawiamy pana Szalbierz:- No, znaczy, na pewno dzisiaj będzie dużo. Barabasz:- Pan uważa na zwieracze, żeby nie popuścić. Szalbierz:- Tak, trzeba wstać z tego krzesła, rozluźnić koło torby... Barabasz:- ...bo będą pieluchomajtki potrzebne. Szalbierz:- Tak jest, może już są. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 13:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Beata Treść komentarza: No, ja myślę, że jak Mariusz zaprzęgnie się po konsumpcji do srania, to musi być flaszka po Rasputin Strong Crystall - Clear Vodka Smooth and Genuine 3 litry. Jest też oferta gąsiorków do wina o pojemności 20 litrów. Data dodania komentarza: 6.06.2026, 12:37 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama