Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Bal na szczytny cel

Ta impreza ma już swoją tradycję. Tym razem goście po raz szósty wsparli chodzieską fundację „Ukryte Marzenia”. Dzięki sprzedaży biletów oraz licytacjom, na konto organizacji przekazano w ostatni piątek 6120 zł i 40 euro.
Bal na szczytny cel

Kwotę zebrano podczas balu, który 28 stycznia odbył się w restauracji „Komfort” w Margoninie Wśród gości tegorocznego balu znaleźli się przyjaciele z partnerskiego powiatu Lippe, w tym starosta Axel Lehmann. Za hojność i otwarte serca wszystkim gościom dziękowali starosta Julian Hermaszczuk, wicestarosta Mirosław Juraszek oraz przedstawiciele fundacji Ukryte Marzenia - Małgorzata Urszulak i Patryk Strzępka. W dowód uznania wszystkim obecnym wręczono certyfikaty dobroczynności.

Zabawę poprowadził zespół Druga Strefa, atrakcją był też występ kapeli JanBoys. Poza zyskami ze sprzedaży biletów, uzyskaną kwotę uzupełnił zysk z licytacji oraz loteria fantowa.

W piątek nastąpiło oficjalne przekazanie pieniędzy na ręce zarządu fundacji Ukryte Marzenia. Tym razem zbiórka została przeznaczona dla chodzieskiej fundacji, wspierającej ciężko chore osoby w walce o ich zdrowie i życie. – Po raz kolejny mieszkańcy powiatu chodzieskiego pokazali, że potrafią działać w imię dobra – powiedział starosta Julian Hermaszczuk. – Jeszcze raz dziękuję wszystkim tym, którzy odpowiedzieli na nasze zaproszenie i tym samym wsparli szczytny cel. Dziękuję też każdej osobie, która w jakikolwiek sposób przyczyniła się do organizacji balu.

Organizowane pod patronatem starosty chodzieskiego bale dobroczynne pozwoliły przekazać na ręce lokalnych organizacji już prawie 40 tys. zł. Warto dodać, że wydarzenia te w całości finansowane są dzięki sprzedaży biletów i nie angażują środków publicznych.

pik



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: 2012 - 2006 = 6 Treść komentarza: Najbardziej w życiu mnie rozśmieszył event, jak Mariusz Szalbierz zatroszczył się o człowieka leżącego po upiciu się w barze U Przestępcy w Śmiłowie, co miało miejsce w roku 2006 latem. Natomiast redaktor ośmielił się roztoczyć swoją troskę we wrześniu 2012. Szybki to on nie jest. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 22:33 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lOC Treść komentarza: Mógłby Kolo z Wałcza dookreślić, czyj to Kolo i co on wie o zawinieniach Lemanka za komuny, która została potrącona w roku 1989, ale jak to czerwona pajęczyna, jak Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego w stanie wojny polsko-jaruzelskiej odrodziła się w nowych szatach demokratów. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 21:30 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Kolo z Wałcza Treść komentarza: Co by nie powiedzieć to zostało to dobrze powiedziane, Lemanek ma sporo na sumieniu, niejednemu cztery litery obrabiał, zwłaszcza za komuny Data dodania komentarza: 17.06.2026, 23:51 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: bon apetito Treść komentarza: Przeważnie na dożynkach we wsi było serwowane gratisowe piwo z beczki. To jest zachęta do bycia w tym miejscu w południe 30 sierpnia. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 19:14 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: Dotychczas bywało, że dożynki były pod koniec sierpnia. Ale pogoda latoś niełaskawa. Mariusz Szalbierz przepytywany w sprawie wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech nie wie, kto mógł opublikować propozycję zamówienia wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech. Odpowiedział 29 maja 2015 roku młodszemu inspektorowi Krzysztofowi Hoffmannowi, że nie wie, bo był z wizytą za granicą u rodziny w Norwegii i wrócił 30 lub 31 sierpnia, a dodał, że tego dnia były dożynki i w południe udał się na tę imprezę. Policjant przepytujący Szalbierza zauważył, że dożynki gminne w Parku Dworskim Raczyńskich odbyły się 30 sierpnia 2014 roku. Pozwalamy sobie zauważyć, że jest mało prawdopodobne, by lubiący leżeć do góry dupą potrafił przyjechać z Norwegii 30 sierpnia i z biegu, w południe posuwać na imprezę dożynkową w Białośliwiu. Zakładamy, że wrócił 29 sierpnia 2014 roku do wsi. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 14:13 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: Lech Pils Treść komentarza: Jak nie zdążą do dożynek, to gdzie Mariusz pójdzie na piwo pod koniec września? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 14:50 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich
Reklama
Reklama