Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Deforma oświaty?

To już postanowione. Przyparci do muru przez szybkie wprowadzanie reformy oświatowej chodziescy radni jednogłośnie przegłosowali połączenie Szkoły Podstawowej nr 1 z wygaszanym Gimnazjum Miejskim w jeden podmiot. - To jest deforma, a nie reforma - nie omieszkał skomentować pomysł MEN burmistrz Jacek Gursz.
Deforma oświaty?

Projekt uchwały w sprawie dostosowania sieci szkół podstawowych i gimnazjów do nowego ustroju edukacyjnego wszedł pod obrady radnych w ostatniej chwili. Jak poinformował burmistrz podstawowymi kryteriami była demografia, ilość miejsc w poszczególnych szkołach oraz sytuacja nauczycieli. W Chodzieży nadal mają funkcjonować dwie szkoły podstawowe. Po wchłonięciu Gimnazjum przez „Jedynkę” do budynku przy Paderewskiego będą uczęszczały dzieci klas starszych. Samorząd chce w pełni wykorzystać bazę Gimnazjum i świetnie wyposażone pracownie. Teraz uchwała czeka na akceptację Kuratorium Oświaty.

- Proponowany scenariusz wydał nam się najbardziej optymalny. Miejskie Gimnazjum zakończy działalność 31 sierpnia b. r. Czas nas goni, jesteśmy jedną z pierwszych gmin podejmującą wspomnianą uchwałę, bo chcemy mieć rezerwę czasu w razie gdyby nie daj Boże Kuratorium nas czymś zaskoczyło - mówił burmistrz. - Rozpatrywaliśmy jeszcze dwa inne pomysły. Jednak reaktywowanie SP nr 2 uznaliśmy za nieefektywne, zaś powołanie dużej szkoły z trzema budynkami i jednym dyrektorem stawiało zbyt dużo znaków zapytania.

Sytuacja nie jest łatwa. Choć miasto straci kolejną subwencję, musi w pełni zagwarantować funkcjonowanie szkół pod względem finansowym. Do tego dochodzi aspekt społeczny - zapewnienie pracy nauczycielom i pracownikom szkół. - Chcę uspokoić nauczycieli z Gimnazjum. Z pięciu osób przewidzianych do zwolnienia dzięki przyjętemu rozwiązaniu udało się zagospodarować cztery, jedna odchodzi na wcześniejszą emeryturę. Dużo jest jeszcze niuansów i znaków zapytania. Poza tym nie znamy jeszcze wszystkich kosztów operacji.

pik



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: 2012 - 2006 = 6 Treść komentarza: Najbardziej w życiu mnie rozśmieszył event, jak Mariusz Szalbierz zatroszczył się o człowieka leżącego po upiciu się w barze U Przestępcy w Śmiłowie, co miało miejsce w roku 2006 latem. Natomiast redaktor ośmielił się roztoczyć swoją troskę we wrześniu 2012. Szybki to on nie jest. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 22:33 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lOC Treść komentarza: Mógłby Kolo z Wałcza dookreślić, czyj to Kolo i co on wie o zawinieniach Lemanka za komuny, która została potrącona w roku 1989, ale jak to czerwona pajęczyna, jak Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego w stanie wojny polsko-jaruzelskiej odrodziła się w nowych szatach demokratów. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 21:30 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Kolo z Wałcza Treść komentarza: Co by nie powiedzieć to zostało to dobrze powiedziane, Lemanek ma sporo na sumieniu, niejednemu cztery litery obrabiał, zwłaszcza za komuny Data dodania komentarza: 17.06.2026, 23:51 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: bon apetito Treść komentarza: Przeważnie na dożynkach we wsi było serwowane gratisowe piwo z beczki. To jest zachęta do bycia w tym miejscu w południe 30 sierpnia. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 19:14 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: Dotychczas bywało, że dożynki były pod koniec sierpnia. Ale pogoda latoś niełaskawa. Mariusz Szalbierz przepytywany w sprawie wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech nie wie, kto mógł opublikować propozycję zamówienia wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech. Odpowiedział 29 maja 2015 roku młodszemu inspektorowi Krzysztofowi Hoffmannowi, że nie wie, bo był z wizytą za granicą u rodziny w Norwegii i wrócił 30 lub 31 sierpnia, a dodał, że tego dnia były dożynki i w południe udał się na tę imprezę. Policjant przepytujący Szalbierza zauważył, że dożynki gminne w Parku Dworskim Raczyńskich odbyły się 30 sierpnia 2014 roku. Pozwalamy sobie zauważyć, że jest mało prawdopodobne, by lubiący leżeć do góry dupą potrafił przyjechać z Norwegii 30 sierpnia i z biegu, w południe posuwać na imprezę dożynkową w Białośliwiu. Zakładamy, że wrócił 29 sierpnia 2014 roku do wsi. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 14:13 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: Lech Pils Treść komentarza: Jak nie zdążą do dożynek, to gdzie Mariusz pójdzie na piwo pod koniec września? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 14:50 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich
Reklama
Reklama