„Szydercy” - odcinek 2

  • 24.11.2017, 17:48 (aktualizacja 08.12.2017, 21:51)
  • Marek Barabasz
szydercy_odc_2.mp4
loadingŁaduję odtwarzacz...
Program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym

loadingŁaduję odtwarzacz...

Marek Barabasz
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (36)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Leman
Leman 11.10.2019, 21:48
Kończąc komentarze w temacie „Szydercy” można się pokusić o refleksje - porównanie ze światową muzyką. Panowie szydercy kojarzą się ze szmirowatością działalności gospodarczej sióstr Godlewskich.
cd
cd 28.09.2019, 22:50
Andrzej, Tomek i Renata
Morozowski i Sekielski, jeden oko, drugi ucho
Umawiają się z Renatą, by dokopać znów Kaczuchom.
Gadaj, że masz dość tyrana i porzucasz stare śmiecie.
Świruj tak, jak trenowałaś. Tyle zapamiętasz przecież!
Masz kamerę, masz mikrofon, ustaw wszystko w tajemnicy,
A gdy przyjdą chłopcy z pisu, masz pilota przy donicy,
Wciśnij rec, nie pomyl tylko, żeś jest tępa wszyscy wiemy.
Kiedy nagrasz swoje trele, Kaczorom dzioby urwiemy.
Wielki teatr, wielki dramat. Tu Renata - Nasza Szkapa,
Tam Sekielski z Morozowskim trenują Flipa i Flapa.
Już zasuwa Renia z werwą, cieszy się, że ją wybrali.
Kocha przecież lewe sztuczki, w kantowaniu jest na fali.
Podpuścili ją cwaniacy, że to dla Ojczyzny miłej,
Że co dobre i szlachetne, ze Złotowa jest i z Piły.
Bo Naszkowski tajny agent, bo poseł Józef Skowyra,
Ciechanowski, Lech Kozaczko i Renia, wioskowa pyra.
W tym nastroju pełnym chwały zaprasza Mojzesowicza
Chętnie by zgrzeszyła z Wojtkiem, niech by nawet pękła prycza
Gdy kurrwiki gęstą strugą, jak z sieczkarni sypią z oczu.
Nie zawiedzie dziennikarzy, nie zostanie na uboczu.
Chuć, cóż znaczy w życiu mojem, kiedym pro publico bono
Dla Ojczyzny poświęciła swoją cześć i swoje łono?
Więc do rzeczy, do roboty. Mrugnie oczkiem, zaświruje
Ale gadkę tak ustawia, jak Sekielski instruuje.
Ten jak dynia rozdymany, jeszcze go ambicja zżera.
Michnik, to dla niego pikuś. On jest godzien oficera,
Co ze szklanką przy podłodze słucha, jak sąsiedzi ględzą,
Czy na władzę narzekają, szczają w zlew, czy bimber pędzą.
Renia płacze, wzdycha, rzęzi, że pieniędzy wciąż za mało,
Odda władzy wykonawczej umysł swój, duszę i ciało.
Choćby sekretarzem stanu, o urodzaj wciąż się modlę
Tylko Lepper spod Darłowa wekslami mnie straszy podle.
Co tu robić, radź kolego, jesteś przecież radcą stanu!
Ja mam werwę do rządzenia, służyć chcę każdemu panu.
Byle tylko przy korycie, niechby tylko parę złotych
Zrobię striptiz, zrobię szpagat, ale dajcie mi robotę.
Wojtek mądry, lecz za cienki. Prosi zatem Lipińskiego,
Ty masz wejścia u Kaczora, a więc załatw coś kolego.
Adaś zwija się i kręci, po siwiźnie swej się drapie
Co tu począć, co obiecać, co tu przyrzec grubej szkapie?
Chociaż była w koalicji, w coś innego dzisiaj gramy.
Chodzi o to, żeby dając, było tak, że nic nie damy.
Renia wszystko zniesie, ścierpi na fotel ministra dyba
Dla niej ważne, by nie szkapa, ale żeby była ryba.
Byle wyżej, byle więcej, niechby tydzień tam, na górze.
Chce być gwiazdą, dla rozgłosu zatańczy choćby przy rurze.
A w kibelku Morozowski siedzi w kącie jak ta mysza
Boi nawet się poruszyć, musi być grobowa cisza!
Co to będzie, gdy Lipiński odkryje mnie w tym salonie,
Kiedy zechce się wysikać, lub co gorsza siąść na tronie?
Taka praca, taka służba, choć ze strachu pełno w porach.
Muszę wstrzymać, muszę ścierpieć. Cel jest jeden: śmierć Kaczora.
Nie fizyczna, oczywiście, polityczna, ma się wiedzieć
Strach przemogę, ścisnę zadek i pokornie będę siedzieć.
Dla tej myśli, dla idei nie żal sterczeć w muszli glacą.
Czuję: Wiatr historią kręci, a ja jestem paparazzo.
Nic to, że tu brzydko pachnie. Bąki smrodne puszczam wkoło.
Kaczki trzeba wyrżnąć obie, będzie miło i wesoło.
Wyszedł Adam do Kaczora. Konsultuje wszystkie dane.
Premier na to: Głupie babsko, a w dodatku jest karane.
Takich w rządzie nie potrzeba. Ja nie zgadzam się i basta.
Nie po to zdobyłem władzę, by nią lekkomyślnie szastać!
U mnie musi być uczciwa sekretarka i sprzątaczka.
To jej powiedz. Ostatecznie.Tak postanowiła Kaczka.
Woła Andrzej do Tomasza podsłu***ąc stetoskopem
W izbie obok pochylony przy wannie, z głową za klopem:
Ot nieładnie, Tomek słuchaj, łap słuchawkę, dawaj ucho.
Renia ryczy, bo Kaczory wyrąbali ją na sucho.
Ale my stąd wyciągniemy co się da, jak burżuj z nędzy.
Dla Ojczyzny, dla splendoru, a szczególnie dla pieniędzy.
Wiemy dobrze, twarde boje, to nie czas na czułe słówka.
Tam Ojczyzna, tam też splendor, gdzie szefostwo i gotówka.
My są zwarci, my gotowi, dziennikarze obcych nacji:
Możemy świat opisywać, gotowiśmy do kreacji.
Tego uczył nas Sanhedryn, Karol Marks - jak świat oceniać.
Bo nie ważne - opisywać. Chodzi o to, żeby zmieniać.
Inny duch, inny obyczaj, czas Wodnika, nowej ery,
Dwaj żołnierze obcej armii z TeVaueN 24:
Lewą marsz! Kaczorom śmierć! Wojna na górze, to nasze sny.
Inni się wczoraj nachapali, za to Teraz Kuurwa My!
I jeszcze ja, leman stary, co mu wali na wszystkie gary
Mąż pi- zdy- kancerowej z powieką klapiącą
Co się podnosi jak kiełbasa turasa stojąca
Na widok narkotykowego synala-parówy
Aż się staremu jachowi nie zgadzają w mózgu parowy
20 zł od śp.
20 zł od śp. 28.09.2019, 22:37
Trzeba walczyć ze skuurwieniem internetowego hejterstwa, zwłaszcza w pilskim. Z wieprzem 74 lata, któremu internet uratował byt. W przeciwieństwie do narkotykowego syna, któremu turas w zielonym podkoszulku (nie)uratował śmierdzący jachem i krychą odbyt
redaktor smród
redaktor smród 28.09.2019, 19:37
W Kaczorach przy drodze na rowie
Wesoła balanga wciąż trwa
Bzykali się Marek i Mariusz
Bo były pedały to dwa.
prawda boli
prawda boli 28.09.2019, 18:27
Jakby 74-letni jonas lemanowic z piselem na wierzchu tej prawdy nie odwracał jak kota ogonem (czytaj: odbytu jego syna w stronę tureckiego penisa), to prawda jest taka, że bardzo, bardzo boli: 74-letni wieprz nie zakrzyczy pedalstwa, hejtu, ukrytego nagrywania, filmowania, lumpiarstwa, przestępstw narkotykowych i 20 zł w swojej rodzinie. Pozdrowienia dla klap-powieki od śp. podopiecznych!
wyliczenie przez ringowego
wyliczenie przez ringowego 18.07.2019, 22:00
Program Szydercy padł!
  samertajm
samertajm 28.09.2019, 19:44
Trzeba walczyć ze skuurwieniem dziennikarstwa, zwłaszcza w pilskim.
Tem
Tem 30.11.2017, 13:09
Hahaha
Prosiaczek  i Tygrysek
Prosiaczek i Tygrysek 30.11.2017, 11:12
A dzisiaj jak na potwierdzenie pojawiła się w różowiutkiej sukience
filut
filut 29.11.2017, 16:52
Świetny program, brakowało tego. kiedy następny odcinek?
mieszkanka
mieszkanka 01.12.2017, 15:39
oby nigdy
jerzyk
jerzyk 29.11.2017, 05:12
Jak, ktoś jest na tyle ograniczony, że w temacie rasistowskich wyskoków w Pile, ogranicza się do wiadomości zamieszczonych we własnych nośnikach informacji, to może mu umknąć, że Piła w tym temacie nie jest odosobniona. Proponuję zajrzeć czasem na inne portale np. tu: https://www.asta24.pl/2017/11/… , a wtedy będzie się miało pełniejsze rozeznanie w sprawie.
Kaziu z Piły
Kaziu z Piły 26.11.2017, 00:58
Panie Marku kto Pana wyzywał od pedałów?
dekatlon
dekatlon 28.09.2019, 15:35
W Kaczorach przy drodze na rowie
Wesoła balanga wciąż trwa
Bzykali się Marek i Mariusz
Bo były pedały to dwa.
wuj
wuj 27.03.2019, 10:55
Kaziu z Piły to pewnie ciota.
Hehe
Hehe 27.11.2017, 13:16
Pewnie Leman
monter z Rometu
monter z Rometu 07.12.2017, 23:13
Marek, to cały rower z przerzutką i barankiem.
nie dziwi
nie dziwi 29.05.2018, 14:23
Kiedyś mówiło się, że ktoś ma zajoba z przerzutką a teraz cały rower i to z barankiem, co akurat w przypadku tych dwóch jest adekwatne.
Zetor
Zetor 25.11.2017, 21:47
PO jest taka słaba bo jest partią dla bogatych a PiS jest silny bo jest partią dla wszystkich
Szabat
Szabat 25.11.2017, 12:26
Oglądając i odsłu***ąc burleskę słowno-muzyczną "Szydercy" zwróciłem szczególną uwagę na tego wielkiego łysonia w czarnej koszulce tiszert. Wydaje mi się, że już go widziałem w tym wytartym do żywego stroju 18 sierpnia 2013 roku na kąpielisku "Plaża Ty i Ja" w Tucznie (78-640), gdzie pod pretekstem wypicia małego piwa z sokiem kontrolował dystrybucję paragonów. Faktycznie zaś według rozkazów swojego właściciela, jako rejestrator audio-video, podglądał i podsłuchiwał w ekipie Tygodnika Nowego pod dowództwem zastępcy naczelnego, któremu staje tylko przy żonie, pewnego staruszka (67) i jego starą (65), co oni robią w tym miejscu. Ten typek o nieznanym genderze cierpi zdaniem poważnych naukowców od behawioru, na syndrom niespokojnych rąk. Może to sugerować jego organiczną-spontaniczną potrzebę manipulowania palcowego w różnych miejscach, gdzie można wetknąć, pomasować, wygnieść, a nawet policzyć banknoty sprzed denominacji. Z wyglądu obudowy jego - że użyję zwrotu Stefana Niesiołowskiego - szpary gębowej, bardziej pasuje na użytkownika harmonijki ustnej lub trąby na koziej ***. Wracając do odzieży, portki tego kogoś na sempiternie tego kogoś widziano 24 października 2014 w sali konferencyjnej regionu pilskiego Solidarności, gdzie w towarzystwie hieny dziennikarskiej 2013 spożywał okazyjne precelki i ciasteczka. Ich wygląd i stan usztywnienia sugeruje wielką oszczędność w używaniu detergentów popularnie zwanych proszkiem do prania. Jest to przypuszczalnie jego osobisty wkład w ochronę środowiska.
Nie może się obejść - oczywiście - bez flaszek. Wprawdzie sugerują wyglądem, że mają zaszczyt przechowywać w swoim wnętrzu napoje niewymagające naklejki akcyzowej bezalkoholowe, to jednak można bez trudu pierwotną treść ubogacić wódką albo dżekdanielsem. Za komuny w Pile był sekretarz partyjny komitetu miejskiego, który wchodził na mównicę trzeźwy, przemawiając długo i zawile często popijał z karafki i w końcu spełzał na czterech uwalony w trupa. A więc, nie wygląd flaszki świadczy o zawartości.
Tow. Jabłoński
Tow. Jabłoński 03.02.2019, 09:36
Czy to był tow. Sekretarz Gruszkowski?
Gazmajster
Gazmajster 26.11.2017, 00:40
Możesz mieć racje towarzyszu, panowie mi na trzeźwych nie wyglądają
H2Ó
H2Ó 29.11.2017, 19:34
W tym sęk. W marcu 2006 ukazał się oficjalny komunikat redakcyjny Tygodnika Nowego pod dowództwem Mariusza Szalbierza. Naczelny oświadczył, że Kolegium Redakcyjnemu udało się dojść do rozstrzygnięcia, kiedy sam Redaktor wypił nie mniej niż półtora flaszki. Do zaćmienia. I musieli posłać sztyfta redakcyjnego po sok grapefruitowy na rozjaśnienie. Redakcja jest organem prywatnym Stokłosy a więc właściciel może pozwalać na picie flaszek zaćmiewających w czasie pracy. Taki styl chętnie się utrwala i powiela.
cap wawel
cap wawel 25.11.2017, 15:18
ale leman ciśnie ci na łeb, że się ty musisz wysrrrywać
FanClub Jego Excelencji
FanClub Jego Excelencji 25.04.2019, 18:25
Każdy, kto coś zjadł i nie umarł, jak Leon W. osobisty ochroniarz Henryka S., musi z czasem się wysrrać. To nic nadzwyczajnego. W przypadku osób zdrowych nie ma skoków ciśnienia w razie konieczności wysrrania. Gdyby "cap wawel" chciał zapoznać się z instrukcją bezpiecznego wysrrywania, niech przejrzy roczniki Nie - Urbana. Tam w jednym z numerów Urban podawał różne czynności niezbędne do skutecznego i bezpiecznego wysrrania. Życzyme miłej lektury i swobodnego oddawania stolca.
paragon
paragon 30.11.2017, 14:27
Ja nie chcę żadnego dorsza!
kormoran i mewa
kormoran i mewa 12.07.2018, 23:03
Jedzenie dorsza nie jest obowiązkowe.
łopata grabarza
łopata grabarza 29.11.2017, 11:52
Szalbierz - w znaczeniu farmazon, krętacz, oszust - kocha nażreć się za darmo, aby mieć czym ***. Dlatego wchodzi do sklepu spożywczego i cap wawel, czyli jakąś czekoladkę, batonik, wafelek. Jeden kłopot z tym, że czekoladki mają właściwości obstrukcjotwórcze, jak przysłowiowa Kamila Gasiuk-Pihowicz w Sejmie. Wówczas ciśnie na łeb, bo zatwardzenia zmuszają do nacisków tłoczni brzusznej. A to powoduje wzrost ciśnienia również na łeb i może prowadzić do zejścia, jak jakaś żyłka ***nie w miejscu na mózg.
tfu
tfu 30.11.2017, 11:53
odezwał się ojciec pedała
Dieta cud
Dieta cud 29.11.2017, 14:01
Kamila roztyła się w tym Sejmie. Może ona w ogóle nie wydala?
Anatomia sukcesu
Anatomia sukcesu 29.11.2017, 18:44
Za wydalanie odpowiedzialny jest układ wydalniczy, a więc nerki, moczowody, pęcherz i cewka. Wyraźne roztycie się pani poseł Kamili jest prawdopodobnie skutkiem nadmiernego wżerania się w potrawy wysokokaloryczne i siedzący tryb życia w izbie. Roztycie według bilansu materii, to przewaga wchłaniania nad masą defekacji w codziennej toalecie, gdy nie działa jak natura chciała. Taka był myszka agresorka. Dziś wygląda jak hybryda szczurka z świnką Piggy.
juk
juk 24.11.2017, 23:14
Ale podlizują się Staroście.
Janek
Janek 24.11.2017, 19:59
Panowie sączą czarnyPR
kiper
kiper 25.04.2019, 18:33
Jeśli sączą coś zbliżonego do czarnego, to Ratafia de l'Avi Guillem lub Ratafia Russet.
Gumiś
Gumiś 29.03.2019, 19:14
Oni raczej sączą siwuchę.
Bartolini Bartłomiej
Bartolini Bartłomiej 26.11.2017, 10:19
Czarny piard? Chyba po czarnej rzepie.

Pozostałe