Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Poszukiwania szczątków niemieckiego myśliwca

W przedostatnią sobotę listopada Pilskie Muzeum Wojskowe wspólnie z Muzeum Ziemi Nadnoteckiej im. Wiktora Stachowiaka w Trzciance prowadziło pod Trzcianką poszukiwania szczątków niemieckiego samolotu z okresu II wojny światowej. Odnaleziono kilkadziesiąt drobnych detali z poszycia kadłuba i wyposażenia samolotu. Pilskie Muzeum Wojskowe prosi o kontakt osoby, które mają informacje na temat tej lub innej katastrofy samolotu z okresu II wojny światowej w naszym regionie.
Poszukiwania szczątków niemieckiego myśliwca

Przemysław Olszyński, dyrektor Pilskiego Muzeum Wojskowego:- Prace prowadzone były pod kierunkiem archeologa Elżbiety Gajda. Muzeum Ziemi Nadnoteckiej w swoich zasobach już wcześniej posiadało kilka drobnych elementów z niemieckimi oznaczeniami, które dostarczył badacz lokalnej historii Andrzej Jurga. Miejsce katastrofy znajdowało się blisko zabudowań, przez ostatnie lata było penetrowane przez poszukiwaczy. Mimo tego udało nam się odnaleźć wiele drobnych detali z poszycia kadłuba i wyposażenia samolotu (łącznie ok. 70). Jednak zgromadzone elementy nie pozwalają jednoznacznie określić, jaki to był dokładnie typ niemieckiego samolotu.

Mateusz Kabatek, współautor książki „Lotnicza historia Ziemi Pilskiej 1910-1945” podczas prac nad książką ustalił, że w rejonie Trzcianki 19 i 24 stycznia 1945r. Niemcy utracili dwa Focke-wulfy 190 G-8.

Przemysław Olszyński:- Samoloty Luftwaffe w tym okresie latały na niskich wysokościach i lotem koszącym atakowały kolumny marszowe na drogach pod Piłą. Maszyna najprawdopodobniej została zestrzelona przez rosyjską artylerię przeciwlotniczą i uderzyła w ziemię pod łagodnym kątem. Wiele wskazuje na to, że chodzi o myśliwiec Messerschmitt Bf 109 G-14, pilot plutonowy Heinz Vetter.

Samolot, którego szukają pasjonaci historii może być jednym z 13 samolotów tego typu, które niemieckie lotnictwo straciło w styczniu 1945r. podczas ataków na kolumny wojsk rosyjskich podchodzące do Piły. Informacje o jego katastrofie w okolicach Trzcianki potwierdza baza danych Volksbund Deutsche Kriegsgräberfürsorge e. V, jednak los pilota pozostaje nieznany. Według relacji świadka jeszcze kilka lat po wojnie kadłub samolotu z jednym skrzydłem, pozbawiony silnika i ogona znajdował się w miejscu katastrofy.

Przemysław Olszyński:- Prawdopodobnie jeden z mieszkańców Trzcianki, którego rodzina po wojnie przyjechała do miasta posiada fotografię na, której widać wrak samolotu. Mamy nadzieję, że przyjdzie nam z pomocą i udostępni rodzinną pamiątkę. Podobno 3 grudnia 1945r. ekshumowano zwłoki nieznanego pilota na miejscu katastrofy, które następnie pochowano na cmentarzu ewangelickim w zbiorowej mogile w Trzciance. Na podstawie posiadanych elementów podejmiemy próby identyfikacji typu samolotu, niestety ze względu na ich niewielkie rozmiary i brak charakterystycznych oznaczeń będzie to bardzo trudne. Dzięki internetowi informacja o naszym znalezisku dotarła nawet za ocean, a pasjonaci historii lotnictwa próbują dopasować odnalezione przez nas „elementy układanki” do konkretnego samolotu.

Kto wie może po publikacji informacji o poszukiwaniach samolotu odezwie się jakiś świadek, który jako dziecko mieszkał w Trzciance i widział wrak samolotu? Może ktoś ma fotografie, dokumenty? Muzeum prosi o odzew. Dzięki temu może kiedyś wspólnie pilskie i trzcianeckie muzeum dopiszą ostatni rozdział tej historii.

(po), (acz)

 

 

 

Foto: Poglądowa fotografia wraku samolotu Messerschmitt Bf 109 K-4 porzuconego przez Niemców na lotnisku w Pradze. Zdjęcie zamieszczone w książce autorstwa Mateusza Kabatka i ks. Roberta Kulczyńskiego SDB „Lotnicza historia Ziemi Pilskiej 1910-1945”.

Pozostałe fotografie dokumentują znalezione elementy na polu pod Trzcianką

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: o powołaniach Treść komentarza: Można założyć, że ten bzykacz powołał córeczkę Milenę Anusię i synusia Maciusia. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 16:01 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: o seksie Treść komentarza: Pan Lemanowicz nie ma 81 lat. Na dzień dzisiejszy 27 sierpień ma on 80lat i 10 miesięcy. Ale durnowate głupki redakcyjne nie dawają radę, ażeby coś wiedzieć i piredolą głupoty po donosach Szalbierza, który w tym temacie jest przodownikiem piredolenia głupot. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 15:59 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: felczer weterynarii Treść komentarza: Wydaje mi się, że taki postępek mnogi jest upadkiem dziennikarstwa choćby wiejskiego, lokalnego. Coś się dzieje z naczelnym i nie jest to zdrowie. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 11:00 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: klikadło: klik-klak Treść komentarza: klikadło: klik-klak 10:43, 27.08.2026 (fp) Naczelny wydawca redaktor portalu faktypilskie.pl Mariusz Józef Szalbierz zdezerterował ze swojego portalu faktypilskie.pl wyrzucając najbardziej go kompromitujące ciągi hejterskich zmagań z samym sobą. W szale uniesień najpierw wykasował selektywnie wpisy obce korzystając z klikadła klik-klak, krytyczne, a zostawił wpisy swoje i swoich trolli, gnomów i gumisiów internetowych. Kiedy opanował swoje zapędy cenzorskie doszedł do wniosku, że się ośmiesza. Może ktoś rozsądny zwrócił mu uwagę na kuriozalność tej roboty wydawniczej i administracyjnej, bo raczej sam by nie załapał tej prostej prawdy. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 10:50 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: katastrofa fp Treść komentarza: Na portalu faktypilskie Szalbierz zastosował procedurę jak by zobrazować ten czyn, fuzję kameleona z kretem. Najpierw wykasował wszystkie wpisy spod artykułu pilski-hejter-upomniany-przez-prezesa-uodo a tera schował się jak kret po bzykaniu z kameleonem. Data dodania komentarza: 26.08.2026, 13:28 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: 212 Treść komentarza: Mariusz S zwany redaktorem wydawcą gminnym z wiochy był skazany co najmniej raz za podłe pomówienie obywatela w prasie lokalnej, Tygodniku Nowym w roku 2006, kiedy kierował redakcją. Sąd okręgowy w Poznaniu skazał go w grudniu 2007 na grzywnę 4000 zł plus 400 zł kosztów postępowania. Data dodania komentarza: 23.08.2026, 15:57 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO
Reklama
Reklama