Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Nowoczesne Centrum Pszczelarskie powstaje w Śmiłowie

ŚMIŁOWO „Pszczelarz roku 2017” dla Sadów Dolina Noteci Henryk Stokłosa
Nowoczesne Centrum Pszczelarskie  powstaje w Śmiłowie

Autor: fot. Mirosław Jobda

 

Firma „Sady Dolina Noteci Henryk Stokłosa” aktualnie posiada 400 rodzin pszczelich i systematycznie powiększa gospodarstwo pasieczne. Założeniem firmy jest zwiększenie pasieki do 600 rodzin pszczelich. Firma posiada ponad 100-hektarowy sad, gdzie w okresie kwitnienia wstawiane są ule z pasieki, które stoją na mini-platformach. Właściciel firmy jest przekonany, że praca, którą wykonują pszczoły przy zapylaniu kwiatów na czereśniach, wiśniach, śliwkach, jabłoniach i gruszach, przyczynia się do wzrostu plonów i polepsza jakość owoców.

mówi Mirosław Wróblewski ze Śmiłowa, który wraz z Dyrektorem Gospodarstwa Pawłem Malugą reprezentował 10 maja Sady Dolina Noteci Henryk Stokłosa ze Śmiłowa na podsumowaniu Ogólnopolskiego Konkursu Pszczelarz Roku 2017. „Sady Dolina Noteci Henryk Stokłosa” zdobyły prestiżowy tytuł „Pszczelarz Roku pryski w naszych sadach przeprowadza się jedynie wieczorem po oblocie pszczół i tylko w taki sposób, aby nie szkodziły pszczołom i innym owadom zapylającym. Na pasach między rzędami drzew kwitnie wiosną mniszek lekarski chętnie oblatywany przez pszczoły, a przez następne miesiące, w zasadzie do jesieni, kwitnie koniczyna dostarczająca pszczołom nektaru i pyłku -O2017” i zajęły I. miejsce w kategorii „Miód spadziowy”.

      Właściciel stawia w pszczelarstwie na najnowsze i najskuteczniejsze rozwiązania technologiczne. Po zrealizowaniu planu inwestycyjnego powstanie w tym gospodarstwie nowoczesne Centrum Pszczelarskie. Zimą 200 rodzin pszczelich z tej pasieki zimowało w specjalnie przygotowanym do tego pomieszczeniu - klimatyzowanym stebniku. Rodziny pszczele zimowane w stebniku były na przedwiośniu w bardzo dobrej kondycji. Firma planuje w taki sposób zimować, by uniknąć strat (600 rodzin). Przy klimatyzowanej hali - stebniku, znajduje się nowocześnie wyposażona pracownia pszczelarska oraz magazyn na miód. Są też pomieszczenia socjalne dla pracowników z podziałem na części „czystą i „brudną”, pomieszczenia biurowe oraz laboratorium do inseminacji matek pszczelich. Jakość uzyskiwanego miodu firma bada w śmiłowskim Laboratorium Usługowo - Badawczym „Biochemik” tj. spółce należącej do grupy kapitałowej Henryka Stokłosy. Warto podkreślić, że „Biochemik” oferuje usługi w zakresie badania jakości miodu pszczelarzom na terenie całego kraju i zdobył już w tej dziedzinie dużą renomę.

- Na okres kwitnienia lip ule postawimy w kilku miejscach przy tym pożytku. Na terenie oddalonym od Śmiłowa o       Na początku maja tego roku był wirowany wiosenny miód wielokwiatowy oraz, jeszcze przed końcem miesiąca, miód rzepakowy. W połowie maja część pszczół wywieziona została na pożytek akacjowy w okolice miejscowości Kaczory. 15 km postawimy rodziny pszczele przy lesie jodłowym. Z tego terenu pochodził miód spadziowy nagrodzony w IV edycji Ogólnopolskiego Konkursu - wyjaśnia Mirosław Wróblewski, specjalista ds. pszczelarstwa w Sadach Dolina Noteci.

      W 2017 r. oferta miodów ze Śmiłowa obejmowała miód wielokwiatowy, miód rzepakowy, mód lipowy, miód faceliowy, miód spadziowy oraz miód słonecznikowy. Firma uprawiała w ubiegłym roku słonecznik oleisty na kilkudziesięciu hektarach. Miód trafił do sieci firmowych sklepów mięsnych - informuje Mirosław Wróblewski.

Andrzej Kasperowicz

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: bzyk - bzykTreść komentarza: Czy Maciej raz w miesiącu, to objaw ekstremalnej aktywności bara-bara ze swoją starą lub jakim kumplem pederastą?Data dodania komentarza: 11.01.2026, 11:09Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: Prawdziwa prawdaTreść komentarza: W Gdańsku jest w Galerii City Meble przy ul. GrunwaldzkiejData dodania komentarza: 10.01.2026, 23:11Źródło komentarza: Valerio Valle i Wszyscy ŚwięciAutor komentarza: Mariusz ochlapusowicz - PijakowTreść komentarza: Faktypilskie - portal miejski tworzony, redagowany na terenie wiochy na peryferiach przez kochającego leżeć do góry dupą i spijającego flaszki do zaćmienia. To jest horror mediów gminnych.😡Data dodania komentarza: 10.01.2026, 21:08Źródło komentarza: Valerio Valle i Wszyscy ŚwięciAutor komentarza: go - goTreść komentarza: Temida w funkcji rozkraczewskiej wydaje się być w żywiole właściwym dla osób z przewagą potrzeb bara-bara a przeciw inteligencji.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 14:37Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: prawdziwa InteligencjaTreść komentarza: faktypilskie.pl; chory umysłowo 23-05-2020 16:49:40 lemanowic pisze, pisze i pisze sam ze sobą - a lekarze rozkładają ręce. Na rozprawie karnej pod dowództwemj Andrzeja Smyczyńskiego, z oskarżenia nie wiadomo, kogo, co zakończyło się upadkiem oskarżenia i ustaleniem przez prokuraturę, że Milena Szalbierz - Witosławska jest lekkomyślna i nieodpowiedzialna utrzymując uparcie jakoby to ona wystąpiła do sądu. To zostało obalone przez trzech biegłych od analizy grafologicznej pisma odręcznego, podpis był nie jej. Sędzia zapytał oskarżonego, czy leczył się psychiatrycznie, bo w takim razie oskarżenie zostanie umorzone wskutek niedomagań psychicznych oskarżonego. Sąd pod dowództwem Andrzeja Smyczyńskiego został oświecony przez Lemanowicza, że jest on zdrowy psychicznie. Oskarżony domagał się bowiem poddania badaniom grafologicznym podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia. Sędzia woluntarystycznie, autorytatywnie stwierdził, że podpis jest właściwy, nie budzi zastrzeżeń a oskarżony Lemanowicz chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. Jakoś tak się porobiło, że biegli dostali do ustalenia autorstwo podpisu. Ustalili ponad wątpliwość, że podpis nie jest złożony ręką Mileny Szalbierz - Witosławskiej (obecnie nosi inne nazwisko po rozwodzie i zamęściu z innym absztyfikanetm). Prawda wyszła na innej sprawie w Poznaniu, kiedy to Mariusz Szalbierz - tatuś ujawnił, że to on skonstruował sprawę karną przeciwko Lemanowiczowi. Medycyna nie zajmowała się stanem zdrowia Lemanowicza na potrzeby systemu wymiaru kary, Smyczyński zaś osiurał się w swoim zawodzie w temacie znajomości zasad grafologii. Temida rozkłada ręce i nogi w takiej sytuacji okazując się rozkraczewską.Data dodania komentarza: 9.01.2026, 14:29Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: MnemozynaTreść komentarza: Jeśli przyjąć, na podstawie relacji medialnych, że Mariusz Szalbierz wdarł się do cudzego mieszkania dla realizacji posłannictwa określanego jako białe przeszukanie będąc wykonawcą poleceń z góry, a więc ze Śmiłowa, nie można wykluczyć, że zostawił tam jakieś urządzenie do kontroli operacyjnej, podsłuchu czy podglądu. W publicznym orędziu skierowanym do Krystyny Lemanowicz wnosił medialną skargę, jakoby cierpiał, albowiem utrzymuje, że nie hulał, nie czepiał się Janusza Lemanowicza, którego uważa za skurwysyna, prostaka, chama, łajno, gówno, świnię i onanistę klawiaturowego, co mu słoma z butów. Mariusz Szalbierz w robocie przeciwko Lemanowiczowi bardzo szybko osiągnął stan ekstremalnego sprostytuowania. Maksimum zaliczył w roku 2006 urządzając wielką akcję plugawienia znienawidzonego gościa, w mediach lokalnych zależnych od Stokłosy. W Tygodniku Nowym ogłosił artykuł „Gumowe ucho IP: 83.16.217.54” (2006-01-25 09:32:27). Dopuścił się w nim zbrodni szabru wolności i tożsamości obywatela, stawiając go w szranki konkursu „Kameleon2005” bez jego wiedzy i zgody. Taki czyn można zrównać moralnie z podłością gwałtu na osobie bezbronnej. Wspomagany przez emanację śledczą Tygodnika Nowego, Grupę Pościgowo – Szpiegującą 100, którą kieruje od roku 2006, w relacji trolli i gnomów Czarnego Barana Pikadora, podaje stan wiedzy o dzikich wrzaskach i wulgarnych odzywkach w mieszkaniu przy Wawelskiej 32. Mariusz Szalbierz otrzymał replikę medialną od adresatki skarg, że akurat w tym czasie była za granicą i nie mogła uczestniczyć w kłótni o charakterze gwałtownych, brutalnych sporów. Jak wytłumaczyć te donosy? Chlejący regularnie do zbydlęcenia aktywiści podsłuchu i podglądu będący stale w akcji obserwacji mogli usłyszeć jakąś audycję w rodzaju teatru polskiego radia lub telewizji i opacznie skomentować ją jako emocje głównego lokatora i kogoś tam. Mogła być hipotetyczna kłótnia ze sprzedajną panienką, którą sobie sprowadził mieszkaniec osiedla lub sklepiku z częściami do aut, dla wygodzenia chuci a ta nie sprostała wymaganiom absztyfikanta albo domagała się premii za ponadstandardową usługę pościelową. Ostatecznie trzeba liczyć się z paniczną reakcją kogoś w bloku po ujrzeniu w Internecie grubej, wstrętnej baby mediów wiejskich typu nieapetyczna redaktoressa Kaja nawołująca w swoich manifestach: „Leman do więzienia”. Takie kryminałki już w kinach grali, teraz odgrzewają w lokalnych grajdołach wiejskich mediów, co może objaśnić światu Maciej raz w miesiącu, wielki znawca historii kina i miłośnik polskich komedii z okresu PRL.Data dodania komentarza: 7.01.2026, 23:37Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Reklama
Reklama