Straszno i śmieszno

  • 08.07.2019, 12:28 (aktualizacja 08.07.2019, 12:30)
  • Zbigniew Noska
Straszno i śmieszno

W Polsce się nie dyskutuje – i czas najwyższy zacząć pytać o źródło tej zabójczej dla kraju sytuacji. Wprawdzie istnieją media. a w nich toczą się spory, ale mają one jednak charakter zaledwie retoryczny, spektakularny, pozorny, rytualny. Strony nie wierzą w wygraną, racje się nie stykają, nie wchodzą w konfrontację, nikt nie ocenia wagi argumentów.

Do tej smutnej skądinąd konstatacji dodawać trzeba jeszcze jedno zdanie. W Polsce dyskusja, a zwłaszcza dyskurs polityczny nie jest wymianą myśli – jest walką. Często czytam opinie internautów dotyczące między innymi moich felietonów i nie mogę zrozumieć, skąd w ludziach tyle agresji i nienawiści do wszystkich tych, którzy mają odmienne poglądy. Dlaczego tyle słów wulgarnych, raniących lub wyśmiewających rozmówcę zamiast mniej lub bardziej racjonalnych argumentów. Dlaczego Polacy nie potrafią z sobą kulturalnie rozmawiać i dyskutować?

Piłsudski nazwał to dosadnie: "Racja jest jak dupa. Każdy ma swoją". Moim zdaniem natomiast są przynajmniej trzy powody tej ułomności Polaków. Pierwszy z nich wynika z ostrej polaryzacji stanowisk politycznych, z jaką mamy ostatnio do czynienia. Polega ona na tym, że w dyskusji mamy skłonność do umieszczania się na biegunach: kaczyści - antykaczyści, pisowcy - platformersi, konserwatyści - lewacy itp. Zwolnieni są tylko ludzie całkowicie apolityczni, ale niech tylko spróbują zająć stanowisko w jakiejkolwiek sprawie politycznej, (a za politykę uważa się dziś niemal wszystko) natychmiast spadną na ich głowy gromy.

Grzech drugi wynika z temperamentu Polaków, ich skłonności do zacietrzewienia, które często zastępuje argumenty. Jeżeli argumenty są przeciwko opinii przeciętnego Polaka, tym gorzej dla nich. Kiedy rozmówcy nie mogą znaleźć konkretnych dowodów, że ich stanowisko jest słuszne, wtedy zaczynają sobie ubliżać.

I wreszcie grzech trzeci, który irytuje najbardziej zwłaszcza wtedy, gdy dotyczy dziennikarzy. Wielu z nich zapomina o powinnościach swej profesji i zamiast dyskutować agitują.

*

Jest przepaść pomiędzy rozmowami Polaków, a rozmowami ludzi w innych krajach. Można stracić cierpliwość, kiedy słucha się gadających głów w telewizji. Ludzie przekrzykują się, przeciągają swoje - często bezsensowne - wypowiedzi. Telewizja ze swoimi reżimami czasowymi szkodzi kulturze dyskusji. Występujący w niej politycy muszą mówić szybko i dobitnie, a publika ogląda i słucha.. A jeszcze jakiś socjotechnik pouczył naszych polityków, że jak się nie ma własnych argumentów, to trzeba zagłuszać argumenty przeciwnika. W efekcie wszyscy mówią na raz, a prowadzący puszcza oko do widowni: Patrzcie, jakie mamy teraz elity.

Inna sprawa, że nikt w szkołach nie uczył Polaków, jak krótko i zwięźle przedstawiać swoje argumenty. Nauczyli nas gadać długo i rozwlekle, a to już nie te czasy.

*

I na koniec uwaga praktyczna. W towarzystwie po sposobie prowadzenia dyskusji zawsze poznać można nauczycieli, wojskowych i polityków. Wychodzi bowiem na wierzch ich pryncypialność. Każda, najmniejsza uwaga, nawet z zachowaniem wszelkich reguł grzeczności, jest zapamiętywana i traktowana jak bezpośredni atak na osobę.

Jest tak dlatego, że w przypadku tych zawodów występuje problem kompleksu autorytetu. Wojskowi, nauczyciele i politycy otrzymują autorytet w „pakiecie zawodowym”. Mają obowiązek mieć rację. A ponieważ nikt nie jest wszystkowiedzący, więc przedstawiciele tych zawodów starają się zapobiec wystawianiu swego urzędowego autorytetu na próbę - no i robi się śmiesznie i strasznie zamiast otwarcie i mądrze.

Zbigniew Noska

Zbigniew Noska

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (16)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Krecia
Krecia 09.07.2019, 12:00
Noska: I wreszcie grzech trzeci, który irytuje najbardziej zwłaszcza wtedy, gdy dotyczy dziennikarzy. Wielu z nich zapomina o powinnościach swej profesji i zamiast dyskutować agitują.

Należy dodać, że istnieje klasa dziennikarzy ochlapusów, którym zdarza się kierować redakcją i chlać na Kolegiach Redakcyjnych flaszki, by następnie posyłać gońca po orzeźwiające soki grapefruitowe.
Są dziennikarze nie radzący sobie z prostymi działaniami arytmetycznymi na poziomie piątej klasy szkoły podstawowej.
Są dziennikarze świadomie fałszujący dane informatyczne dla osiągnięcia kryminalnych celów propagandowych lub okradzenia obywateli z ich tożsamości i wolności osobistej.
Są dziennikarze, których szczytem osiągnięć zawodowych w działalności informacyjnej kierowanych przez nich mediów jest niewiedza i niepamięć.
Hołdują marksowskiej koncepcji, że nie wystarczy opisywać świat a idzie o to, żeby go zmieniać. Zatem tacy dziennikarze zajmują się kreacją i kłamstwem jako nieodłącznym składnikiem każdej propagandy.
Modelowym żurnalistą spełniającym te wartości na pilskim rynku medialnym jest Szalbierz.
ekspert
ekspert 11.07.2019, 20:38
Najbardziej obrzydliwe jest to, że te wszystkie obleśne i nienawistne wpisy popełnia jeden chory i zboczony debil robiąc sztuczny tłok na tym "popapranym" forum. SPRAWDZONE !
lm - logik metodyczny
lm - logik metodyczny 12.07.2019, 11:18
Co jest nienawistnego i chorego we wpisie, który podnosi fakt pijaństwa w pracy Kolegium Redakcyjnego, nieumiejętność redaktora z maturą technikum liczenia prostych operacji jak dodawanie, dzielenie? Czy fałszowanie cudzych danych osobowych, niepamięć i niewiedza jako atrybuty roboty informacyjnej w dziennikarstwie, nazywanie matki obywatela kuurwą, świadoma kradzież tożsamości i zawłaszczanie cudzej wolności, to są wartości hołubione przez redaktora jako wyraz dojrzałości intelektualnej, zdrowia cielesnego i psychicznego?
Poza tym wszystkim, oświadczenie o sprawdzonej wiedzy na temat autorstwa wpisów na tym forum jest robotą kryminalną. Można się czegoś domyślać, można komentować i wyrażać opinie, natomiast oświadczenie o sprawdzonej wiedzy wynika z bezprawnej ingerencji w sferę prywatności nielubianych przez ojca chrzestnego mafii smrodowej i tym samym funkcjonariuszy GPS100, co Mariusz Szalbierz czynił wielokrotnie jako jej pierwotny herszt w latach 2006 - 2007 a może i później. Te fakty wynikają z oczywistej miłości do ludu.
ktoś
ktoś 12.07.2019, 11:47
Do nielogika - uderz w stół etc... ?
papmers
papmers 12.07.2019, 13:12
zesrrała się bida i płacze.
Leon Zawodowiec
Leon Zawodowiec 09.07.2019, 16:32
A ty się jeszcze nie wyleczyłeś z tej paranoi głupku? Jak długo będziesz dzieci straszył?
dziwność
dziwność 09.07.2019, 20:40
Dziwne nazwiska tu bywają: Szalbierz, Barabasz, Zawodowiec, zNoska, Stokłosa, Łoś, Kożuch....
ćwiek
ćwiek 11.07.2019, 14:05
Góźdź!
rom
rom 12.07.2019, 11:23
Cyganek
gerontologia starości
gerontologia starości 09.07.2019, 20:35
Noska nie jest dzieckiem, jest starym steranym staruchem - komuchem.
Piękność dnia
Piękność dnia 11.07.2019, 14:06
Tylko żona mu się jakimś cudem udała.
balneologia beznadziei
balneologia beznadziei 09.07.2019, 20:42
w dodatku ma koślawe szkity.
lipidogram
lipidogram 11.07.2019, 14:08
Kałdun ma jak starosta za parę lat.
Brian z Nazaretu
Brian z Nazaretu 08.07.2019, 21:16
To wszystko prawda co pisze autor. A moim zdaniem wniosek z tego jest taki, że przykład idzie z góry. Pamiętam czasy PRLu, kiedy do TV publicznej zapraszano różnych ludzi, intelektualistów, sekretarzy, działaczy, robotników, ludzi wsi. Toczono dyskusje na oczach Polaków. Padało pytanie i wsłu***ący się dostawał całą wyczerpującą odpowiedź, nikt jej nie przerywał. Jedyne do czego można było mieć pretensje to do tego, że takie rozmowy były często ustawione. Jednak zdawali sobie z tego sprawę nieliczni. Pytania i odpowiedzi były przygotowane, ocenzurowane. Jeżeli ktoś myśli sobie, że ten etap wraz z PRLem odszedł na zawsze to się myli. Jest stosowany i dziś. Szczególnie często uprawia ten proceder obecna władza podczas nielicznych wywiadów, których udziela nasz dzielny prezes. Porządna i kulturalna TV, która miała ogromny wpływ na to co się mówiło i jak skończyła się po roku 89. Wraz z rozpoczęciem prezydentury Lecha Wałęsy przyszło nowe. Żywioł. Rozpoczęło się podawanie nogi, puszczanie w skarpetkach, 100 milionów dla każdego. Gdyby wtedy Wałęsa zrealizował ten pomysł byłby okrzyczany pierwszym socjalistą na długo przed Kaczyńskim. Szkoda. Potem było już tylko gorzej. W TV „zrozumiano”, że informacja nie musi być rzetelna, bo „ciemny lud to kupi”. Bo jak wszystko inne to jest towar i geszeft. Tak więc do dzieła przystąpili tacy pseudodziennikarze jak Monika Olejnik, która swoim „kunsztem” manipulacyjnym zrobiła w jednym z wywiadów Janusza Palikota człowiekiem, wg którego pedofilia jest niczym strasznym. Nasi krzewiciele cnut w sutannach powinni ją za to pierwszą dziewicą TVNu mianować. A potem mieliśmy Karnowskich, Ewę Stankiewicz, Ziemkiewicza, Michalkiewicza, Rydzyka, Kaczyńskich. Całą plejadę biskupów. Pewnie o wielu zapomniałem. Za co z góry przepraszam i błagam o litość.

Dlaczego więc Polacy mają zachowywać się inaczej, skoro ich elity zachowują się tak jak najgorsze łapserdaki? Owszem natura czy jak kto woli Bóg dał człowiekowi rozum z którego może i powinien korzystać. Każdy z nas posiada jakąś tam wiedzę bo się uczy ze „swojej szkolnej pierwszej czytanki”. Ale w dobie demokracji i wolności słowa nie mamy takiego obowiązku nim się posługiwać, tak aby nie dać się temu szaleństwu jakie w Polsce mamy. Paradoks ktoś powie? No niestety tak jest. Może to głupie ale niestety. Dlaczego wiec tak jak nasze elity nie możemy zrobić z siebie kretyna, idiotę, debila, głupka, wioskowego głupka? I tu pasujące pewne powiedzenie, niemal do każdej sytuacji, która nas w tym kraju zajmuje. „Sorry taki mamy klimat”. No właśnie taki. Nasi PiSowcy pojechali do Brukseli na inauguracje i co? No i pokazali, że Polska to niezły cyrk. A Polacy popierają swój rząd. Czyż nie? Szykuje się na jesień kolejny pogrom opozycji.

I na koniec - skoro autor cytuje tu Piłsudskiego, który miał język nie od parady i potrafił solidnie przysolić - na temat tego kto i gdzie ma rację ja odpowiem „...biada temu kto ma rację”. „Przy szabasowych świecach”, Horacy Safrin. Prawda jakże pasujące do temu?
Blekotnik pilski
Blekotnik pilski 12.07.2019, 21:27
wioskowego głupka mamy w Białośliwiu.
ja
ja 12.07.2019, 13:15
cnót pisze się cnót a nie cnut.

Pozostałe