​​​​​​​Inaczej oświeceni

  • 23.07.2019, 13:15
  • Zbigniew Noska
​​​​​​​Inaczej oświeceni

     Polacy to dziwny naród. W przeciwieństwie do innych bardziej interesuje się kwestiami światopoglądowymi niż bytowymi. Przynajmniej w dyskusjach, na internetowych portalach czy w domowych sporach. Tu wszędzie zamiast o podatki, budżet, interesy wolą kruszyć kopie o idee i o ... historię.  

     Jeśli do tego dodamy przedwyborczą młóckę pomiędzy partiami politycznymi, to tegoroczne lato jest bardziej gorące niż wskazywałyby na to termometry.

     Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego Polacy od konkretów bytu wolą błądzić w chmurach „ideolo”?

     Spierając się o kwestie światopoglądowe nie trzeba wiele wiedzieć, wystarczy powtarzać wymyślone przez innych slogany, posłuchać radia, pooglądać telewizję i poczytać „odpowiednie” gazety, by wraz z nimi błądzić po zakamarkach prawdziwych, częściowo prawdziwych i kompletnie wyssanych z palca faktów.

     Aby dyskutować o ekonomii trzeba trochę poczytać, wysilić nieco umysł, poznać przynajmniej podstawowe terminy ekonomiczne –  trzeba się uczyć i rozumieć to, o czym się mówi. A to wymaga wysiłku.

*

     Polski stosunek do państwa jest równie zadziwiający. Wielu traktuje je jak ruchome piaski – gdzie wiatr zawieje  - tam są.

     W 1989 roku po upadku realnego socjalizmu zapatrzeni na Zachód niemal zgodnie zakrzyknęliśmy: chcemy kapitalizmu. Po dwudziestu latach okazało się, że ustrój ten, który wtedy tak Polaków fascynował pełnymi półkami sklepowymi, ma też swoje mniej zachęcające oblicze. To bezrobocie, wyzysk i rozwarstwienie społeczne.

     Będzie Wam się lepiej żyło - wmawiano Polakom w 1989 roku, ale nikt nie powiedział, że co trzeciemu. Słyszeli o bezrobociu, wyzysku, bogactwie nielicznych, o dziedziczeniu biedy. Uczono o tym w szkole, ale nie bardzo w to wierzono. Wszak „komuna” zawsze kłamała. Okazało się, że nie zawsze i nie we wszystkim.

     Dzisiaj Polacy są mniej jednolici w swych marzeniach o idealnym państwie. Rozczarowani „drugą Japonią” i „drugą Irlandią” szukają nowego złotego cielca, rozglądają się po świecie z nadzieją, że niebiosa ześlą jakiś nowy obrazek do naśladowania.

     Wielu patrzy z podziwem na Budapeszt. Jacy ci Węgrzy są odważni i bezkompromisowi, jak wycinają narodowe chwasty. Nie pozwalają się wtrącać Unii, Lustrują każdego, kto się sprzeciwia ich wodzowi.  Chcemy Budapesztu –skandują na ulicach – Tusk na szubienicę! Jarosław, Polskę zbaw!

     Drudzy wytężają wzrok w kierunku Szwecji – pokój społeczny, opieka, stabilność finansowa, skandynawski socjalizm. Chcemy tego – wołają liberałowie i socjaldemokraci.

     Są i tacy - na szczęście nieliczni - którzy z zachwytem patrzą na Chiny. Twardą ręką rządzi tam komuna, demokracja jest fasadowa, ale za to niespotykany gdzieindziej rozwój, technika, druga potęga ekonomiczna świata z ambicjami i szansami by zdetronizować USA. Zafascynowani rządami silnej ręki wykrzykują: Chcemy być jak Chiny!

     Natomiast ci najbardziej wytrwali od ponad stu lat zagłębieni w studiach nad „Protokółami Mędrców Syjonu” wznoszą ciągle te same okrzyki: A mam cię masonie! Gdzie leziesz Żydzie! Na plac z nimi! Pod trybunał ludowy! Na wieczór stosy niech rozświetlą miasto, a zaułki wypełnią się krzykiem: Polska dla Polaków!

*

     Charakterystyczne są wreszcie twarze polskich polityków, gdy oglądam je w wieczornych wiadomościach telewizyjnych i audycjach publicystycznych. Te marsowe czoła, gdy przychodzi do dyskusji o sprawach wspólnych, te zmartwione lica i ta kokieteria obywatelska. Wreszcie ten pełen hipokryzji komentarz: Ja szczerze, jak w rodzinie, ja tylko w trosce o kraj, o Polskę. Jam tylko zwykły obywatel, ale jedno wiem. Tę bandę złodziei z (i tu pada nazwa wrogiej partii) można i trzeba pogonić!

     Tacy są Polacy, latem, w lipcu 2019 roku. Nie wszyscy na szczęście. Tylko ci inaczej oświeceni.

Zbigniew Noska

Zbigniew Noska
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
lm
lm 27.07.2019, 12:42
"... szukają nowego złotego cielca..." - to już nie jest bredzenie, to katastrofa umysłu i ciała.
Ciała u Noski pod dostatkiem, z umysłem cienko, blado i głucho.
LM
LM 14.08.2019, 17:08
"Polacy to dziwny naród".
Najmniej dziwnym narodem są Żydzi. Ciekawe, do którego aspiruje Noska.
Zenek
Zenek 24.07.2019, 22:42
To jest niestety bardzo pogardliwy tekst
Le Man
Le Man 24.07.2019, 09:43
Noska:"...błądzić po zakamarkach prawdziwych, częściowo prawdziwych i kompletnie wyssanych z palca faktów.".

Według mnie coś nieprawdziwego, wyssanego z palca, to nie są fakty, tylko bredzenie, ględzenie bez sensu nie na temat. A zatem dywagacje.
Niegdyś zwrócono uwagę Nosce, że jego koncepcja prawdy, półprawdy, ćwierćprawdy jest przejawem akceptacji przez Noskę żydowskiej praktyki prawdy talmudycznej. Nie potrafił się wyzwolić z tego kagańca prawd inaczej i został na polu myślenia koszernego, wyznaczonego przez Pentateuch.
ja
ja 24.07.2019, 09:52
W dorobku intelektualnym Noski istnieje jeszcze góównoprawda imienia ks. Józefa Tisznera.
wielkość Noski
wielkość Noski 24.07.2019, 10:22
To coś fascynującego, konglomerat żydowskiego Talmudu i chrześcijańskiej koncepcji prawdy inaczej księdza Tischnera.
Brian z Nazaretu
Brian z Nazaretu 23.07.2019, 20:06
Myślę, że przyczyna tego jest prozaiczna. Po prostu gospodarka, ekonomia, budżet to są sprawy skomplikowane, trudne do zrozumienia. Sprawiające kłopoty, dla niektórych nudne. Dlatego tak naprawdę interesuje się tym mniej Polaków niż sprawami światopoglądowymi. Więcej przecież jest Polaków przeciętniaków niż tych, którzy posiadają ścisłe umysły. Do tego jesteśmy konserwatystami bardzo przywiązani do tradycji, katolicyzmu, do swojej historii, przegranych bitew i batalii. Do tych momentów, kiedy to powracaliśmy na mapę świata. Na to nakłada się jeszcze nasza wrodzona skłonność do kłótni. Polak to chodzący IPN i etyk. A o byt? O byt dba przecież nasz prezes najlepszy. On jest od tego. Dlatego też Polacy dyskutują o swojej przeszłości a przyszłość zostawili prezesowi. A gorących tematów dostarczają nam nasi politycy, w tym głównie z PiSu no i nasz nieoceniony w tym zakresie kościół katolicki. No bo jak przejść obojętnie obok tego co stało się ostatnio w Białymstoku? Temat ten grzeje od soboty całą sieć internetową TV i radio. Co jest w rzeczy samej słuszne, bo dzieje się w naszym kraju bardzo źle. Pomimo zapewnień władzy Polska staje się enklawą faszyzmu. I to już otwarcie przyznaje to część polityków, mediów i politologów.

Pozostałe