​​​​​​​Inaczej oświeceni

  • 23.07.2019, 13:15
  • Zbigniew Noska
​​​​​​​Inaczej oświeceni

     Polacy to dziwny naród. W przeciwieństwie do innych bardziej interesuje się kwestiami światopoglądowymi niż bytowymi. Przynajmniej w dyskusjach, na internetowych portalach czy w domowych sporach. Tu wszędzie zamiast o podatki, budżet, interesy wolą kruszyć kopie o idee i o ... historię.  

     Jeśli do tego dodamy przedwyborczą młóckę pomiędzy partiami politycznymi, to tegoroczne lato jest bardziej gorące niż wskazywałyby na to termometry.

     Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego Polacy od konkretów bytu wolą błądzić w chmurach „ideolo”?

     Spierając się o kwestie światopoglądowe nie trzeba wiele wiedzieć, wystarczy powtarzać wymyślone przez innych slogany, posłuchać radia, pooglądać telewizję i poczytać „odpowiednie” gazety, by wraz z nimi błądzić po zakamarkach prawdziwych, częściowo prawdziwych i kompletnie wyssanych z palca faktów.

     Aby dyskutować o ekonomii trzeba trochę poczytać, wysilić nieco umysł, poznać przynajmniej podstawowe terminy ekonomiczne –  trzeba się uczyć i rozumieć to, o czym się mówi. A to wymaga wysiłku.

*

     Polski stosunek do państwa jest równie zadziwiający. Wielu traktuje je jak ruchome piaski – gdzie wiatr zawieje  - tam są.

     W 1989 roku po upadku realnego socjalizmu zapatrzeni na Zachód niemal zgodnie zakrzyknęliśmy: chcemy kapitalizmu. Po dwudziestu latach okazało się, że ustrój ten, który wtedy tak Polaków fascynował pełnymi półkami sklepowymi, ma też swoje mniej zachęcające oblicze. To bezrobocie, wyzysk i rozwarstwienie społeczne.

     Będzie Wam się lepiej żyło - wmawiano Polakom w 1989 roku, ale nikt nie powiedział, że co trzeciemu. Słyszeli o bezrobociu, wyzysku, bogactwie nielicznych, o dziedziczeniu biedy. Uczono o tym w szkole, ale nie bardzo w to wierzono. Wszak „komuna” zawsze kłamała. Okazało się, że nie zawsze i nie we wszystkim.

     Dzisiaj Polacy są mniej jednolici w swych marzeniach o idealnym państwie. Rozczarowani „drugą Japonią” i „drugą Irlandią” szukają nowego złotego cielca, rozglądają się po świecie z nadzieją, że niebiosa ześlą jakiś nowy obrazek do naśladowania.

     Wielu patrzy z podziwem na Budapeszt. Jacy ci Węgrzy są odważni i bezkompromisowi, jak wycinają narodowe chwasty. Nie pozwalają się wtrącać Unii, Lustrują każdego, kto się sprzeciwia ich wodzowi.  Chcemy Budapesztu –skandują na ulicach – Tusk na szubienicę! Jarosław, Polskę zbaw!

     Drudzy wytężają wzrok w kierunku Szwecji – pokój społeczny, opieka, stabilność finansowa, skandynawski socjalizm. Chcemy tego – wołają liberałowie i socjaldemokraci.

     Są i tacy - na szczęście nieliczni - którzy z zachwytem patrzą na Chiny. Twardą ręką rządzi tam komuna, demokracja jest fasadowa, ale za to niespotykany gdzieindziej rozwój, technika, druga potęga ekonomiczna świata z ambicjami i szansami by zdetronizować USA. Zafascynowani rządami silnej ręki wykrzykują: Chcemy być jak Chiny!

     Natomiast ci najbardziej wytrwali od ponad stu lat zagłębieni w studiach nad „Protokółami Mędrców Syjonu” wznoszą ciągle te same okrzyki: A mam cię masonie! Gdzie leziesz Żydzie! Na plac z nimi! Pod trybunał ludowy! Na wieczór stosy niech rozświetlą miasto, a zaułki wypełnią się krzykiem: Polska dla Polaków!

*

     Charakterystyczne są wreszcie twarze polskich polityków, gdy oglądam je w wieczornych wiadomościach telewizyjnych i audycjach publicystycznych. Te marsowe czoła, gdy przychodzi do dyskusji o sprawach wspólnych, te zmartwione lica i ta kokieteria obywatelska. Wreszcie ten pełen hipokryzji komentarz: Ja szczerze, jak w rodzinie, ja tylko w trosce o kraj, o Polskę. Jam tylko zwykły obywatel, ale jedno wiem. Tę bandę złodziei z (i tu pada nazwa wrogiej partii) można i trzeba pogonić!

     Tacy są Polacy, latem, w lipcu 2019 roku. Nie wszyscy na szczęście. Tylko ci inaczej oświeceni.

Zbigniew Noska

Zbigniew Noska

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (89)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
oświeceni czarnym światłem
oświeceni czarnym światłem 2 dni temu, 21:11
Temat "​​​​​​​Inaczej oświeceni" jest w sam raz dla stylu i mądrości inaczej komentatora "bebech na koślakach Dzisiaj, 13:53".
gnój pisze się gnój a nie gnuj.
bebech na koślakach
bebech na koślakach 2 dni temu, 13:53
internetowy gnuj zawsze nim pozostanie - jak lemanowitsh, ojciec pedała i narkotykowego przestępcy, mąż naciągaczki, totalne ZERO na krótkich krzywych girach
1945-wkrótce
1945-wkrótce 2 dni temu, 13:48
Lemanowic wys-r—ał się wielokrotnie w krótkim czasie serią hejtów sam siebie komentując – żenujący, obleśny, chamski stary pryk u schyłku hejterskiego żywota. Cały dorobek 74 letniego dziada to hejt
Miss Krycha
Miss Krycha 15.11.2019, 23:37
jachu, pobudka!
Janusz
Janusz 15.11.2019, 23:48
Nie wstanę, bo Krycha zdycha
czarnobyl
czarnobyl 15.11.2019, 22:12
a krycha z(d)ycha?
hehła
hehła 15.11.2019, 21:02
Leman, o czym ty piszesz? Przecież twojego syna dópcą za oceanem aż miło, a nie na Motylewskiej w Pile. Chyba że o tego drugiego chodzi, od szlauchów i szczotek do mycia aut cy cuś takiego
lemanowic to lepsze niż kabaret!
lemanowic to lepsze niż kabaret! 15.11.2019, 15:52
https://www.youtube.com/watch?…
Salomea
Salomea 15.11.2019, 17:28
To nagranie zostało wykonane w czerwcu 2004 roku po ustaleniu, że na terenie powiatu wałeckiego są ludzie poszkodowani przez ochroniarzy Stokłosy. Sobczakowi obciął palec facet od mokrej roboty. Nagranie rozmowy dziennikarki z Haliną Pawlicką było w zasobach Ruchu Przeciw Bezradności Społecznej (RPBS). W treści napisu na żółtym pasku jest fałsz, bo nie było jeszcze Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej (SEPZN). Kamil Ceranowski jako kret Stokłosy, z domu, gdzie przechowywano dokumentację RPBS i SEPZN, ukradł to nagranie i opublikował lub przekazał do dyspozycji stokłośnym totumfackim a ci pod fałszywymi danymi osobowymi Jan Lemanowski,4 listopada 2012 roku opublikowali film, który nie był przeznaczony do publikacji. Jest to zbrodnia przeciwko wolności. Ceranowski był wtedy w sytuacji chuujowej, bo żona w ciąży a toyota w lizingu. Musiał się wydobyć jak ten Wokulski, tylko nie z piwnicy a z szamba.
O, Henryku
O, Henryku 15.11.2019, 19:35
Tekst na pasku wprowadzony do ukradzionego filmu dla dezinformacji tłuszczy i motłochu śmiłowsko-białośliwiańsko-kaczorskiego :„Działacze Stowarzyszenia Ekologicznego SEPZN – Krystyna Lemanowicz, Janusz Lemanowicz, Jolanta Maria Koper nagrywają z ukrycia dziennikarkę TVP Sylwię Gadomską podczas wykonywania obowiązków dziennikarskich” jest fałszywy.
Nagranie skradzione przez Ceranowskiego, opublikowano bezprawnie po ponad ośmiu latach od zapisu rozmowy. Akurat stokłośni totumfaccy mają najmniej kompetencji do komentowania przebiegu zdarzenia. Sylwia Gadomska została przywieziona do Bytynia przez dwie członkinie RPBS. Nie protestowała aby zaprzestać rejestracji rozmowy, wymagała tylko zachowania ciszy. Ona wiedziała, że działaczki RPBS już znały szczegóły pobicia Wińskiego, okaleczenia Sobczaka, terroru na tym terenie stosowanego przez uzurpatorów - decydentów z Próchnowa.
Sylwia Gadomska wsławiła się w maju 2004 akcją dziennikarską, w której została bezprawnie uwięziona z ekipą telewizji na drodze w Śmiłowie. Po zakończeniu hecy z udziałem senatora Stokłosy była brutalnie atakowana, wyśmiewana przez pieski dziennikarskie miejscowego układu medialnego. Aż tu nagle troska wielka o jej miejsce pracy dziennikarskiej, obowiązków dla narodu. Hipokryzja w stanie czystym. To Barabasz i Szalbierz. Szalbierz zaraz, za parę miesięcy dochrapał się fuchy redaktora naczelnego. Ojciec Chrzestny docenił zalety furfanta.
hłehłehłe
hłehłehłe 15.11.2019, 18:45
nie chodzi o to, gdzie - tylko jakie jaja tu są! A nagranie autentyk lemana
LM
LM 15.11.2019, 19:46
Ludzie prości swoją prostotą prostaka nie powinni wiedzieć i widzieć, jak robi się parówki, tak też ludzie tego samego sortu nie powinni oglądać kuchni dziennikarskiej, bo wymiękną.
Poza tym, nie jest prawdą, że ukradziony przez Ceranowskiego i udostępniony do publikacji film sporządził w oryginale leman. Zarząd Generalny cieszy się ż wpisu: "hłehłehłe Dzisiaj, 18:45
nie chodzi o to, gdzie - tylko jakie jaja tu są! A nagranie autentyk lemana". Z jego treści wynika prosty wniosek, że leman = Janusz Lemanowicz, co poważnie zagraża trollom i gnomom sterowanym przez nienawistników-decydentów Grupy Pościgowo-Szpiegującej 100. Mimowolne ujawnienie tego związku, to jak by sobie ci hejterzy narzygali do bigosu, który muszą zjeść.
straceno pokolenie
straceno pokolenie 15.11.2019, 11:58
I widzisz Zbychu, znowu zajmujecie się lemanem zamiast naprawiać świat.
hłehłehłe
hłehłehłe 15.11.2019, 10:48
Czyżby zmienił partnera? HIV się nie lęka?
hłehłehłe
hłehłehłe 15.11.2019, 11:27
co za skuurwysyn używa mojej nazwy "hłehłehłe"?
:)
:) 15.11.2019, 13:18
ja używam, serhcan korkomas
zbig
zbig 14.11.2019, 20:04
Leman też analizuje mordy zdradzieckie, polityczne: Charakterystyczne są wreszcie twarze polskich polityków, gdy oglądam je w wieczornych wiadomościach telewizyjnych i audycjach publicystycznych. Te marsowe czoła, gdy przychodzi do dyskusji o sprawach wspólnych, te zmartwione lica i ta kokieteria obywatelska.
Też są to mordy semickie, szkopskie, kacapskie z szerokimi, bulbatymi kluchami, arabskie, nordyckie. Walce wojen przetaczanych przez wrogów Polski, hordy najeźdźców, zostawiały w polskich babach produkty swoich jaj.
Dlatego Leman analizuje i być może pyta się w myślach, do której rasy on najbardziej pasuje, a możliwe, że chciałby do semitów.
GAZ - grupa amatorów zoili.
GAZ - grupa amatorów zoili. 14.11.2019, 21:43
To tragedia pesymistyczna, kiedy ktoś mający w liczniku ilorazu inteligencji zero chce coś wydać z siebie, a że ma zero swojego, musi ukraść od kogoś. Jedynie należy mieć nadzieję, że "zbig", to nie Noska, bo mimo wszystkich ułomności przeważnie pisuje od siebie. Nie wchodzimy w jakość tych myśli, ale są.
;)
;) 15.11.2019, 08:02
Turas gazuje jackaroberta
902 mile
902 mile 15.11.2019, 10:32
turas musi mieć rurę 1452 kilometry
gazprom
gazprom 15.11.2019, 14:46
Prawie jak rura gazowa jamalska. A na końcu wiatrak z odbytowym wałem osadczym dla spragnionych użytkowników zgromadzonych wokół komputera redakcyjnego redaktora portalu i ulotki faktypilskie.pl o adresie IP 77.45.84.46.
Motylewska
Motylewska 14.11.2019, 15:34
Wiosło to za mało, by przebrnąć przez rzygowiny lemana. Ale już niedługo :)
życie seksualne dzikich - Malinowski
życie seksualne dzikich - Malinowski 15.11.2019, 11:55
Ciągle powraca wątek Motylewska. Po analizie mapy Google i obyczaju panującego u redaktora z wiochy na peryferiach formułujemy pogląd, że chodzi o hotel dla pań w budynku pierwotnie przeznaczonym na Chemitex. Tam sobie ten próżniak opróżniał, wypróżniał i trzeźwiał pod czułym okiem jeebliwych duupeczek. A stara musiała w pracy dłużej pobyć, żeby mieć coś z życia posuwisto-zwrotnego i szklanka wódki na odwagę.
Krystyna von Kancer
Krystyna von Kancer 15.11.2019, 13:21
Leman, o czym ty piszesz? Przecież twojego syna dópcą za oceanem aż miło, a nie na Motylewskiej w Pile. Chyba że o tego drugiego chodzi, od szlauchów i szczotek do mycia aut cy cuś takiego

Czajka
Czajka 14.11.2019, 18:22
Trzaskowski coś poradzi. On ma zdany test również z gówwnami, szczynami, ropą rzeżączkową, zdechłymi szczurami i myszami, denatami na skratkach, złuszczonymi naskórkami, odwirowaniami pralek, jajami z babskich czeluści wypadniętymi z piczy, wybranzlowanymi żyjątkami przez młodzież i panów w średnim wieku, resztkami niezżartych posiłków wywalanych do kibli, niedopałkami wywalanymi do kibli, itp, itd.
antropologia teoretyczna
antropologia teoretyczna 14.11.2019, 18:33
Noska też analizuje mordy zdradzieckie, polityczne: Charakterystyczne są wreszcie twarze polskich polityków, gdy oglądam je w wieczornych wiadomościach telewizyjnych i audycjach publicystycznych. Te marsowe czoła, gdy przychodzi do dyskusji o sprawach wspólnych, te zmartwione lica i ta kokieteria obywatelska.
Też są to mordy semickie, szkopskie, kacapskie z szerokimi, bulbatymi kluchami, arabskie, nordyckie. Walce wojen przetaczanych przez wrogów Polski, hordy najeźdźców, zostawiały w polskich babach produkty swoich jaj.
Dlatego Noska analizuje i być może pyta się w myślach, do której rasy on najbardziej pasuje, a możliwe, że chciałby do semitów.
thru
thru 14.11.2019, 07:32
Na jednym ze zdjęć leman pozował z wiosłem. Dostał je po to, by odpychać się od rzygowin i żółci, które się z niego codziennie wylewają
Solidarność
Solidarność 14.11.2019, 14:35
"thru Dzisiaj (14.11.2019), 07:32 Na jednym ze zdjęć leman pozował z wiosłem. Dostał je po to, by odpychać się od rzygowin i żółci, które się z niego codziennie wylewają"
Mamy tu do czynienia z niezrozumiałą uzurpacją do relacjonowania zachowania lemana a prawdziwie Jego Excelencji Pana Janusza Lemanowicza. Pan Janusz Lemanowicz nigdy nie pozował z wiosłem dla poklasku czy luksusu pozowania. W roku 2013 we wrześniu sfinansował on zakup dwóch wioseł, jednego kajakowego, drugiego pagaja z inskrypcjami autorstwa Janusza Lemanowicza, jako memento dla przewodniczącego NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy oraz Jarosława Lange przewodniczącego wielkopolskiej organizacji związkowej „Solidarność”. Wiosło pasuje do napisu „by pamiętali, że czasem trzeba wbrew nurtowi, pod prąd”. Wiosła zostały wręczone 21 września 2013 roku na spotkaniu „Zapomnianych – Niepokornych”. Samego wręczenia dokonał Janusz Lemanowicz, jeden z odznaczonych pamiątkowym medalem XXX-lecia Solidarności Wielkopolskiej. Medialną obsługę ze strony pilskiego środowiska dziennikarskiego pełnił Przemysław Zdunek, ówcześnie redaktor Tygodnika Nowego. Był on jednocześnie fotoreporterem, inaczej mówiąc paparazzo. Trzaskał zdjęcia na wszystkie strony. Otrzymał od organizatorów, Franciszka Langnera i Romana Nisiewicza listę udekorowanych osób. Przemysław Zdunek jako dziennikarz pohańbił ten zawód i posłannictwo służenia prawdzie cenzurując listę, bo Janusz Lemanowicz i Krystyna Lemanowicz są do dzisiaj znienawidzeni przez Stokłosę, decydenta, co ma być a czego nie ma być. Przemysław Zdunek, który obecnie grzebie w kulturze, z pewnością ma różne ujęcia ze spotkania w Geowicie, w tym jakieś zdjęcie Janusza Lemanowicza trzymającego wiosło lub pagaj, nie było to jednak pozowanie. Archiwum Czarnego Barana Pikadora wygrzebało z zasobów zdjęcia, żeby w Internecie pastwić się nad ludźmi, których nienawidzi senator smród. Dziennikarz Zdunek otrzymał dyshonorowy tytuł „hieny dziennikarskiej 2013”. To mu nie przeszkodziło w październiku 2014 uczestniczyć w uroczystym spotkaniu w siedzibie pilskiej „Solidarności” w tej samej sprawie uhonorowania Zapomnianych – Niepokornych. Przywlókł się też jego kompan Mariusz Szalbierz. Czy zeżarli precelki, paluszki i krakersy, nie nasza to rzecz. Skoro były na stole, nikt nie liczył czy i ile zeżarli. Nie miała tyle szczęścia Hanna Gapińska, której wypomniano, że pasła się na koszt senatora będąc w delegacji Unii Pracy z oficjalną wizytą Marka Pola w Farmutilu.
Nie można wykluczyć, że ktoś włamał się do domu Lemanowicza i ukradł zdjęcia z przygotowywania imprezy w Geowicie na Płotkach. Były tam uwiecznione sytuacje oglądania przez Langnera, Nisiewicza i Lemanowicza przysłanych wioseł od wykonawcy napisów, w tym wszystkich odznaczonych.
spis antydziennikarzy
spis antydziennikarzy 14.11.2019, 15:12
Ze spotkania 24 października 214 roku w siedzibie Solidarności Pilskiej jest zdjęcie dwóch gigantów wieśniackiej gangreny dziennikarskiej, Szalbierza i Zdunka. Szalbierz robi zdjęcia a Zdunek na żywo nadaje do siedziby CBP (Czarny Baran Pikadora. Możliwe, że głównym celem ich wizyty było wychlać kawę lub herbatę i nawpieerdalać się ciastek. Zdunek ma niepolskie rysy. Nie jest to morda semicka a bardziej araba.
antropologia teoretyczna
antropologia teoretyczna 14.11.2019, 18:35
Noska też analizuje mordy zdradzieckie, polityczne: Charakterystyczne są wreszcie twarze polskich polityków, gdy oglądam je w wieczornych wiadomościach telewizyjnych i audycjach publicystycznych. Te marsowe czoła, gdy przychodzi do dyskusji o sprawach wspólnych, te zmartwione lica i ta kokieteria obywatelska.
Też są to mordy semickie, szkopskie, kacapskie z szerokimi, bulbatymi kluchami, arabskie, nordyckie. Walce wojen przetaczanych przez wrogów Polski, hordy najeźdźców, zostawiały w polskich babach produkty swoich jaj.
Dlatego Noska analizuje i być może pyta się w myślach, do której rasy on najbardziej pasuje, a możliwe, że chciałby do semitów.
Ankara
Ankara 12.11.2019, 20:12
Jacka Roberta chędożył turek z grubą pałą, gdy s..syn mieszkał w Nowym jorku.
lowell
lowell 12.11.2019, 15:03
Usiąść nie mogę, taki ogień w dópie!
obieżyświat
obieżyświat 12.11.2019, 15:39
Lowell – miasto w Stanach Zjednoczonych, w stanie Massachusetts, nad rzeką Merrimack.
NYC
NYC 12.11.2019, 18:51
Udzielacz polskiej kiszki dla tureckiej parówy za wiedzą wk... nego ojca
LM
LM 15.11.2019, 11:25
Dysponowanie swoją kichą jest bardziej do przyjęcia niż stawanie w kolejce po karkówkę z grilla kiedy ma się asygnatę na kaszankę z grilla, jak to uczynił wielki redaktor naczelny tygodnika nowego w barze "Pod Złotym Linem" w Śmiłowie. Zapragnął wypełnić swoje flaki szlachetną treścią karkówki zamiast podłą zawartością krwistej kichy. Co więcej, redaktor opisał w tygodniku to zdarzenie z przesłaniem, że zwyczajny barman nie jest powołany do serwowania kaszanki dla tak wielkiej postaci miejscowej żurnalistyki, choćby redaktor nie zapłacił za karkówkę.
Niechby redaktor przyszedł na darmochę, należy mu dać. Przeklęte obyczaje konferencji z kateringiem są jednym z elementów skuurwienia misji dziennikarskiej.
Nie raz widziałem jak hałastra żurnalistów przebierała nogami i gnała po te plastikowe talerzyki, po klopsiki, po dewolaje, po sałatki, majonezy i dresingi, po wódeczkę ulubioną i zapitkę. To żenada, przewaga wegetatywności nad duchowością i inteligencją.
hubert
hubert 15.11.2019, 13:17
wpis wyżej to kłamstwo świadomie powtarzane od lat. Jak już to wstyd dla mnie karolcaka, że podzielił em gości na dwa sorty o tym wcześniej nie informując - poczytaj sobie leman felieton, który na pewno przechowujesz
Hirek
Hirek 15.11.2019, 15:01
Prawdziwemu Hubertowi było wszystko jedno kto wpierrdoli karkówkę a kto krwawą kichę. Turyści, którzy zamówili sztyfta-przewodnika do kompanii, uznali, że taki pośledni typek musi się zadowolić kaszanką z grilla a sami pozwolą sobie na karkówkę z grilla. Ale wynajęty quasi cicerone uznał, że on nie może się pospolitować z żarciem dla pospólstwa i wydał autonomiczną, kategoryczną decyzję, że nażre się karkówki, choć płatnik zamówił dla niego kaszankę a on sam nie pokusił się dopłacić lub zakupić karkówkę za swoje.
Felieton - uznał sąd okręgowy w Poznaniu - szczególnie felieton Mariusza Szalbierza jest nic nie wart pod względem zawartości informacyjnej, jest bez treści a więc pusty intelektualnie. Dlatego każda wypowiedź Mariusza Szalbierza, co najmniej od roku 2014 jest bezsensownym zlepkiem znaków pisarskich.
Poza tym nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. To kompromitująca działalność człowieka do wynajęcia.
fuj
fuj 15.11.2019, 15:42
Leman, syna ci grzmoci facet w kichę dópną – to w jakimś sensie usprawiedliwia stan twego umysłu. Ale na pewno nie do końca, co już i sąd stwierdził skazując

hłęhłehłe
hłęhłehłe 15.11.2019, 18:04
Sąd w Pile w odczuciu skazanego był nastawiony i ulepiony przez jakieś struktury tajne przez poufne. Prawdopodobnie wskutek koteryjnych zależności: sędzia- prezes ekomłyna (brat) - pan Henryk ze Śmiłowa - oskarżyciel prywatny. Pierwotny wyrok nie utrzymał się a sąd okręgowy wywalił pięć zarzutów zostawiając jeden o chlaniu wódki przez Szalbierza. Sąd nie wziął pod uwagę faktu, że Szalbierz w oficjalnym komunikacie z obrad Kolegium Redakcyjnego przechwalał się, że sam wypił półtora flaszki do zaćmienia będąc w pracy. W represji karnej sąd zastosował grzywnę z zawieszeniem na dwa lata, co sią zaklończyło 25 grudnia 2016 roku. A zatem nie można w ogóle mówić publicznie o skazaniu, o którym informacja została usunięta z Krajowego Rejestru Karnego. Bo jeśli można, to trzeba też o Szalbierzu za pomówienie,(2007), Barabaszu za zniewagę, Stokłosie z nieprawdziwe dane zgłoszone do Komisji Wyborczej, o przedawnionej sprawie niegospodarności z budową hotelu w Margoninie.
przyp
przyp 10.11.2019, 08:38
Leman, a pamiętasz, stary capie, jakżeś nagle wy..r-dał od niedzielnego obiadu do komputera, po czym wracałeś zadowolony z komunikatem: Ale dowaliłem Nosce! I dalej wp..łeś zupę. Czubek jesteś!
heniek i anka
heniek i anka 12.11.2019, 16:00
Publiczność forum chciałaby wiedzieć, kto to jest ten "leman"?
Autor wpisu może bowiem obrażać kogoś z Piły o nazwisku Leman, a jest ich w Pile czworo.
Publiczność zwraca uwagę na istnienie alternatywnego rozwiązania kwestii tożsamości osoby ukrytej pod nic nie mówiącą nazwą "leman". Po lekturze wielu wątków na różnych forach pilskiej rzeczywistości medialnej, a więc : i-pila, tygodniknowy.pl - Szalbierz, dzienniknowy.pl - Szalbierz, Barabasz, Noska, faktypilskie.pl - Szalbierz, expressTV Media Victra -Ceranowski, PilskaTV - Ceranowski, salon24 -? , asta24 - Małdziński, Ryczek, a po anihilacji i reintrodukcji w nowej szacie graficznej głównych spotwarzaczy: dzienniknowy.pl, faktypilskie.pl, expressTV Media Victra oraz literatury papierowej Tygodnik Nowy, FaktyPilskie przed redukcją objętości i po redukcji objętości, istnieje prawdopodobieństwo tożsame z pewnością, że chodzić może o Janusza Lemanowicza, osobę znienawidzoną przez sitwę medialną związaną ze śmiłowską koterią smrodową kopcującą po ziemią ścierwa i odpady. Ale pewności brak.
Starszaki
Starszaki 12.11.2019, 14:46
Dowalić Nosce potrafi przedszkolak ze średniaków. Taki to umysł piękny jak pustak. Niby mocny na zewnątrz a w środku nic.
Durnie są ozdobą świata
Durnie są ozdobą świata 12.11.2019, 14:44
Scenę posiłku i kontaktu z komputerem w trakcie obiadu mógł zarejestrować w swoim sznyciarskim umyśle redaktor Kamil Ceranowski. z tym, że nie w niedzielę a w jakiś dzień powszedni od lutego do 11 września 2012 roku. Poza tym, leman nie jada zup.
Należy też postulować, aby śmieciowe dzieci GPS100 ustaliły do swoich miłosnych nowelek czy leman to wieprz, czy może jednak cap. Te dwa pojęcia nie są tożsame, a nawet właściwości wyrażane nimi wykluczają się.
hehehe
hehehe 12.11.2019, 14:49
trafiony hejter - tak się robiło, to się pamięta, capie
hippika profesjonalna
hippika profesjonalna 12.11.2019, 15:56
Nie wszyscy tak mają. Na przykład wielki redaktor wydawca ulotki na peryferiach ma tak, że nie wie. To jest kwiat dziennikarstwa nagradzany blaszaną płytką, i to może być kwiat cannabis sativa.
Podczas rozpraw sądowych w zeznaniach i wyjaśnieniach podawał, że nie wie, kto jest na ukradzionym z komputera prywatnej osoby zdjęciu, które opublikował na portalu faktypilskie.pl! On nie wiedział! Trolle i gnomy internetowe wiedziały a redaktor odpowiedzialny nie wiedział. Coś niesłychanego, że oferując współpracę z osobami na zdjęciu, on nie wiedział z kim ma organizować imprezę o znaczeniu międzynarodowym. To tylko może się zdarzyć przy wielkiej flaszce podłej whisky z kukurydzy w zadupiu typu Białośliwie.
Pamięć służy wiedzy. Kiedy komórki mózgowe zdezynfekuje do nekrozy wódka, pamięć wypada jak kupa spod końskiego ogona.
Rzecznik ZG FC Jego Excelencji  Pana Le Mana
Rzecznik ZG FC Jego Excelencji Pana Le Mana 10.11.2019, 12:16
Leman w niedzielę nie je obiadu, bo jako wieprzowy oblech z daszkiem nad ferrari w niedzielę tylko pije wodę mineralną gazowaną Żywiec. Poza tym, Leman nie jada w ogóle zup, bo to takie zwykłe, chamskie żarcie dla pospólstwa gdzieś na wsi zabitej dechami, na przykład w Białośliwiu na 4 Stycznia: zupa jabłkowa ze skwarkami a na drugie mirabelki w szczawiu. Oczywiście na deser flaszka do zaćmienia.
Tekst: "Leman, a pamiętasz, mój stary capie, jakżeś nagle wy..r-dał od niedzielnego obiadu do komputera, po czym wracałeś z komunikatem: Ale dowaliłem Nosce! I dalej wp..łeś zupę. Czubek jesteś!" jest niekompetentny, sformułowany przez kogoś niedorozwiniętego, kochającego leżeć do góry duupą w chawirze. Realia tego wpisu są nieadekwatne do obyczaju u Lemana.
Nosce należy dowalać trzy razy dziennie, bo to złodziej lub paser plików komputerowych Lemana i posługuje się opisami całkowicie fałszywymi w Tygodniku Nowym. Jego miejsce jest w skansenie komuny w Bornem Sulinowie.
Kto może być autorem tego wpisu o lemanie? W czasie działania w mieszkaniu lemana grupy redakcyjno-realizacyjnej Media Vectra expressTV z redaktorem naczelnym na czele, Kamil Ceranowski wpadał na Wawelską 32 kilka razy w tygodniu i przeważnie w porze obiadowej. Za każdym razem wzbraniał się od poczęstunku, bo utył, musi dbać o linię, ale zawsze ulegał i rąbał kotleciki, pulpeciki, schabowego, sznycelek, dewolaja, rumsztyk, rybkę w sosie greckim, wszystko z kartofelkami albo makaronem. Bywało, że w czasie spożywania odzywał się komputer, piszczał, że coś się dzieje. Wtedy gospodarz nie wypierrdalajac podchodził do maszyny, coś tam kliknął i wracał dokończyć zaczęte danie nie będące zupą, której leman nie znosi. Po obiedzie zazwyczaj Ceranowski odnosił talerze i sztućce do kuchni. Z dzisiejszej perspektywy dziejów zakładamy, że mógł ukraść widelec albo zajeebbać chusteczkę ze śladami deena. Podniesienie tak mało ważnego zdarzenia, jak zajrzenie do komputera świadczy, że Ceranowski był szczegółowo przesłuchany w siedzibie Grupy Pościgowo-Szpiegującej (GPS100), i archiwum Czarnego Barana Pikadora, co wie o obyczajach, stylu życia, wyposażeniu domu, czy leman chleje, czy nie, jaki jest stan zdrowia domowników, kto ich odwiedza. To robota zlecona na początku roku 2012 w celu uwalenia procesu karnego Stokłosy oskarżonego w sprawie SO Poznań III K 445/08 o 21 występków i zbrodni.
Zwracanie uwagi Nosce jest obowiązkiem każdego, kto nie godzi się z jego koncepcją filozoficzną istnienia prawdy, półprawdy, ćwierćprawdy i gówwnoprawdy. Noska jako złodziej lub paser plików z prywatnego komputera lemana zasługuje na to, by mu o tym przypominać, co Ceranowski uważa za dowalanie.
Przykładem gówwnorawdy Noski jest jego całkowicie kłamliwy opis pod zdjęciem - ukradzionym lemanowi z jego komputera - zamieszczonym w Tygodniku Nowym. Noska nie pofatygował się aby zweryfikować miejsce i czas opisanego zdarzenia, bo uważał, że motłoch czytelniczy Tygodnika Nowego przyjmie kłamstwo Noski jako prawdę objawioną. Ale jak kto jest zombim komuny, aniołem złej sprawy partii słusznie upadłej, oczekiwanie na naprawę moralnego trupa jest teatrem absurdu, czekaniem na Godota.
LM
LM 09.11.2019, 00:26
Weź Noska powyrzucaj tych swoich niedorozwiniętych trolli-gnomów o gumisiowatej strukturze intelektu. Uporządkuj swoją przestrzeń w prasie i Internecie, bo u ludzi rozgarniętych wychodzisz na duupka.
żona
żona 08.11.2019, 21:46
Leman, a pamiętasz, mój stary capie, jakżeś nagle wy..r-dał od niedzielnego obiadu do komputera, po czym wracałeś z komunikatem: Ale dowaliłem Nosce! I dalej wp..łeś zupę. Czubek jesteś!
pierdut
pierdut 09.11.2019, 00:21
Leman w niedzielę nie je obiadu, bo jako wieprzowy oblech z daszkiem nad ferrari w niedzielę tylko pije wodę mineralną gazowaną Żywiec. Poza tym, Leman nie jada w ogóle zup, bo to takie zwykłe, chamskie żarcie dla pospólstwa gdzieś na wsi zabitej dechami, na przykład w Białośliwiu na 4 Stycznia: zupa jabłkowa ze skwarkami a na drugie mirabelki w szczawiu. Oczywiście na deser flaszka do zaćmienia.
Tekst: "Leman, a pamiętasz, mój stary capie, jakżeś nagle wy..r-dał od niedzielnego obiadu do komputera, po czym wracałeś z komunikatem: Ale dowaliłem Nosce! I dalej wp..łeś zupę. Czubek jesteś!" jest niekompetentny, sformułowany przez kogoś niedorozwiniętego, kochającego leżeć do góry duupą w chawirze. Realia tego wpisu są nieadekwatne do obyczaju u Lemana.
Nosce należy dowalać trzy razy dziennie, bo to złodziej lub paser plików komputerowych Lemana i posługuje się opisami całkowicie fałszywymi w Tygodniku Nowym. Jego miejsce jest w skansenie komuny w Bornem Sulinowie.
:)
:) 08.11.2019, 20:24
Jacka Roberta chędożył turek z grubą pałą, gdy s..syn mieszkał w Nowym jorku.
Leman
Leman 06.11.2019, 20:40
Ja nie mogę zaakceptować głupoty grafików redakcyjnych, którzy dopuszczają aby na portalu dzienniknowy.pl Noska podpierał swoją umęczoną głowę prawą ręką a w papierowym wydaniu, Tygodniku Nowym czynił to lewą. Rysunek w swoich proporcjach, usytuowaniu postaci, szczegółach, nie pozostawią wątpliwości, że te dwa portrety są względem siebie lustrzanym odbiciem. Nie wiadomo, które jest pierwotne a które wtórne. Z pewnością jedno z nich jest fałszem. Ma rację Brian z Nazaretu, że łatwiej się ględzi o czymś nieostrym, domniemanym niż o rzeczach, które wymagają dyscypliny umysłu i rzetelności. Noska już niegdyś na zwróconą uwagę o tym, że jego zdjęcie jest raz od prawej do lewej a drugi raz od lewej do prawej, ględził coś o zorientowaniu takim, żeby autor był zwrócony twarzą do swojego dzieła. Ale wtedy należałoby zrobić zdjęcie w innym ujęciu. Pokutuje brak matematyki, geometrii, chemii w programach obecnego nauczania.
Krzychu amator węgorza w Tucznie 18.08.2013
Krzychu amator węgorza w Tucznie 18.08.2013 08.11.2019, 10:45
Co tu ma chemia do gadania?
izomeria
izomeria 10.11.2019, 14:48
To ja, aldehyd glicerynowy -L. Jestem chiralny względem mojego enancjomerycznego brata-D. Jesteśmy jak ręka prawa do ręki lewej, nie da rady nałożyć jedna na drugą.
Podobnie jest ze zdjęciami Noski na portalu i w Tygodniku Nowym.
Tyle do gadania
;)
;) 06.11.2019, 23:01
toć to dzieło żony Krystyny N.
Leman
Leman 07.11.2019, 12:57
Autorka portretu nie ma widocznie wpływu na to, czy jej dzieło zostanie uszanowane, czy sponiewierane.
Leman
Leman 05.11.2019, 22:24
Noska: Polacy to dziwny naród. W przeciwieństwie do innych bardziej interesuje się kwestiami światopoglądowymi niż bytowymi.

Komuchy za to: nażreć się tłusto, wychlać, ***, wyspać się w ciepłym, skopać podwładnego, wylizać rowa przełożonego. Leninowski byt określa świadomość noskowej jaczejki. Dlatego Polacy są dziwni.
7111917
7111917 07.11.2019, 19:19
Z okazji dzisiejszej sto drugiej rocznicy wielkiej socjalistycznej rewolucji październikowej, która przypada 7 listopada życzymy aby wszystkie relikty komuny rzeczowe i osobowe znalazły godne miejsce wiecznego spoczynku w Bornem Sulinowie.
hahahaha!
hahahaha! 08.11.2019, 10:35
hehehehe, rewolucja październikowa w listopadzie! hihihihi!
Szołochow
Szołochow 08.11.2019, 10:47
U ruskich zawsze jest na abarot.
nieznany
nieznany 07.11.2019, 19:20
Dobre....
errstor
errstor 05.11.2019, 22:26
*** - p o r u c h a ć

Pozostałe