Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Dzień dawcy szpiku dla Michałka

W weekend 16 i 17 września w w kilku punktach Piły prowadzona będzie rejestracja potencjalnych dawców szpiku. Akcja dedykowana jest pięcioletniemu Michałkowi, choremu na ciężką aplazję szpiku oraz innym potrzebującym ratunku. - W obecnej chwili Michałek jest utrzymywany przy życiu. Przeszczep szpiku to konieczność. Pomóżcie!- apeluje babcia chłopca.
Dzień dawcy szpiku dla Michałka

Warto przyjść i się zarejestrować, bo to nic nie kosztuje i nie boli, a można komuś uratować życie- mówią organizatorzy akcji. Michałek miał szczęśliwe dzieciństwo. Wyrósł tu, w Pile, tu jest jego przedszkole, tu ma rodzinę, kolegów. Należy do dzieci pogodnych, bystrych, uwielbia majsterkowanie, samochody, marzy, by w przyszłości zostać policjantem. Teraz być może od nas wszystkich zależy, czy to marzenie się spełni.

4 lipca rodzice Michałka usłyszeli straszną diagnozę: chłopiec cierpi na ciężką aplazję szpiku. By przeżył, nieodzowny jest przeszczep. Trwają poszukiwania dawcy niespokrewnionego i nie wykluczone, że mieszka on właśnie w Pile.

Ewa Nawrot, koordynator ds. Rekrutacji Dawców Fundacja DKMS: - Akcje dedykowane pacjentom są specyficzne, dlatego, że organizujemy je w miejscu, z którego pacjent pochodzi. Jak w przypadku Michała, który jest z Piły. Ale tak naprawdę wszyscy, którzy się zarejestrują, rejestrują się dla każdego pacjenta, który potrzebuje, bądź będzie potrzebował przeszczepienia od dawcy niespokrewnionego. W naszej bazie potencjalnych dawców z Piły jest zarejestrowanych 2666 osób i 6 dawców rzeczywistych. 

Jednym z dawców rzeczywistych jest Dorota Bielicka, pilska strażniczka miejska. O swoich doświadczeniach opowiada tak:- Zarejestrowałam się podczas służby. Mniej więcej po 2 latach dostałam telefon, iż jest osoba, której mogę pomóc. Była radość, ale też małe obawy. Teraz mija rok od pobrania szpiku i mogę zapewnić, że to nie boli, nie ma żadnych skutków ubocznych na zdrowiu. Jest też wspaniała opieka. Po pobraniu mamy zapewnione badania kontrolne czy nasz stan nie uległ pogorszeniu. Nie wiemy od razu, kim był biorca. Dostajemy informacje, w jakim wieku jest, jakiej płci i skąd pochodzi. Mój był z Turcji.

Większość moich kolegów, koleżanek z pracy jest zarejestrowanych jako potencjalni dawcy. Jeśli mamy taką możliwość, aby podzielić się cząstką siebie, zróbmy to- apeluje pani Dorota.

***

Jak informuje fundacja DKMS, organizacja non-profit, zajmująca się od 2008 roku rejestrowaniem potencjalnych dawców szpiku i krwiotwórczych komórek macierzystych, w Polsce co godzinę ktoś dowiaduje się, że jest chory na białaczkę. Dla wielu pacjentów jedyną szansą na wyzdrowienie jest przeszczepienie szpiku od dawcy niespokrewnionego. Okazuje się jednak, że to nie takie proste. Jak szacuje fundacja, prawdopodobieństwo znalezienia odpowiedniego niespokrewnionego dawcy wynosi od 1: 20 000 do 1: kilku milionów. Dla Michałka z Piły takiego dawcy jeszcze nie znaleziono. Stąd pomysł na akcję i nadzieja, że się uda.

Jak podaje  Ewa Nawrot, zarejestrować może się każdy zdrowy człowiek pomiędzy 18 a 55 rokiem życia, ważący minimum 50 kg (bez dużej nadwagi). Zajmuje to tylko chwilę, polega na przeprowadzeniu wstępnego wywiadu medycznego, wypełnieniu formularza z danymi osobowymi oraz pobraniu wymazu z błony śluzowej z wewnętrznej strony policzka. Na podstawie pobranej próbki zostaną określone cechy zgodności antygenowej, a jeśli okaże się, że kod genetyczny dawcy zgadza się z kodem genetycznym chorego, wtedy dochodzi do przeszczepu. Wszyscy, którzy chcą się zarejestrować, powinni mieć ze sobą dokument tożsamości z nr PESEL.

***

Na całym świecie zarejestrowanych jest około 28 mln potencjalnych dawców. W Polsce jest ich około 970 tys, w tym dawców rzeczywistych czyli tych, którzy już oddali swój materiał dla osób potrzebujących - około 3,5 tysiąca. Liczby nie powalają, mogłyby być większe. Zwłaszcza, że zostanie dawcą nie wiąże się z uszczerbkiem na zdrowiu. Ale w kraju pokutują różne mity z wielkimi strzykawkami i punkcją kręgosłupa włącznie, co – choć można włożyć między bajki- odstrasza potencjalnych dawców.

Materiał do przeszczepu pobierany jest dwoma metodami. Pierwsza z nich, którą zastosowano u pani Doroty to tzw. afereza. Kilka dni przed pobraniem dawca przyjmuje czynnik zwiększający ilość komórek macierzystych w krwi obwodowej. Może to zrobić sam, wstrzykując go sobie w brzuch metodą osób chorych na cukrzycę. W dniu pobrania na obu przedramionach dawcy zakładane są dojścia dożylne. Krew przepływa z jednego ramienia poprzez tzw. separator komórek i wraca drugim dojściem dożylnym do organizmu. Zabieg nie wymaga hospitalizacji i trwa około 3-4 godzin.

Druga metoda jest stosowana rzadziej. Głównie, gdy biorcami są dzieci do 13 roku życia. Od znajdującego się pod narkozą dawcy pobiera się z talerza kości biodrowej ok. 1 litra mieszaniny szpiku kostnego i krwi. Szpik regeneruje się całkowicie w organizmie w ciągu ok. 2 tygodni. Dawca przyjmowany jest na oddział zwykle dzień przed zabiegiem. W szpitalu pozostaje 2-3 dni, a jedyne zagrożenie ogranicza się do powszechnego ryzyka związanego z podaniem narkozy.

Dawca nie ponosi żadnych kosztów związanych z dojazdem, badaniami, pobytem w szpitalu, hotelu itp. Ma wiele przywilejów podobnych do przywilejów krwiodawców.

***

Akcja w Pile odbędzie się 16 i 17 września w następujących lokalizacjach: 16 września- Inwest-Park (wejście A), ul. Dąbrowskiego 8, Piła, 10:00 – 16:00; VIVO Piła, ul. 14-go Lutego 26, Piła, 12:00 21:00; ATRIUM Kasztanowa, al. Powstańców Wielkopolskich 99, Piła, 12:00 – 21:00. 17 września 2017- Inwest-Park (wejście A), ul. Dąbrowskiego 8, Piła, 10:00 – 16:00; Parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych, ul. Złota 1, Piła 11:00 – 17:00; VIVO Piła, ul. 14-go Lutego 26, Piła, 12:00 – 20:00; ATRIUM Kasztanowa, al. Powstańców Wielkopolskich 99, Piła, 12:00 20:00


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: PytakTreść komentarza: Panie senatorze, przeglądając wiadomości telewizyjne zobaczyłem Pana w jednym szeregu z Panią Kamilą L., Schetyną, Brejzą, Lubnauer, Lenartowicz w pochodzie poparcia czegoś, co jest dla nas nieznane. Czego Pan bronił, lub za czym się opowiadał?Data dodania komentarza: 28.03.2026, 21:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: freie deutsche jungeTreść komentarza: Może i tak, że nie będziecie, ale teraz jesteście.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 21:54Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama