Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Ostre elementy celowo wbite w asfalt - policja szuka świadków

KACZORY/ RZADKOWO/ PIŁA  O tych zdarzeniach jest głośno. Sprawa bulwersuje kierowców. Policja prosi o kontakt osoby poszkodowane i świadków.
Ostre elementy celowo wbite w asfalt - policja szuka świadków

Kilku kierowców jadących z Kaczor w kierunku Rzadkowa przebiło opony. Jak się okazuje nie było to jednorazowe wydarzenie. W minioną niedzielę – jak już informowaliśmy - kolejna grupa pojazdów doznała w tym samym miejscu uszkodzenia opon. Policja – po licznych sygnałach - szuka sprawców.

Tym razem na pasie, po którym jedziemy z Rzadkowa do Kaczor ktoś wywierca w asfalcie otwory, w których umieszcza przedmiot z ostrą krawędzią – informuje sołectwo Rzadkowo. – W niedzielę w ten sam sposób "zapolowano" również na kierowców jadących między Kaczorami i Piłą (za przejazdem kolejowym w Kaczorach), gdzie uszkodzonych zostało co najmniej kilkanaście pojazdów. Sprawa została już zgłoszona na policję. To może w końcu doprowadzić nawet do jakiejś tragedii! Nie mamy pojęcia czym kieruje się sprawca... Może wiesz, kto może za tym stać? Czym prędzej zgłoś ten fakt policji, bo oprócz strat materialnych może wkrótce dojść do jakiegoś wypadku.

Z kolei na portalu 112pila.pl czytamy: Dotarła do nas informacja o występujących niebezpiecznych elementach na drogach w rejonie Kaczor. Zauważono powbijane ostre elementy w asfalt, rozrzucone pozaginane gwoździe, porozrzucane skoble. Prosimy o ostrożność i zachowanie uwagi na drodze.

***

 - Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pile prowadzą czynności wyjaśniające, zmierzające do wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia oraz ustalenia sprawcy bądź sprawców. Należy zwrócić uwagę, że tak ostre i niebezpieczne przedmioty na ulicy mogą doprowadzić do tragedii. Apelujemy o ostrożność – mówi podkom. Żaneta Kowalska z KPP w Pile.

Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pile został poinformowany telefonicznie o tym, że na drodze Piła – Kaczory nieznany sprawca umieścił w drodze asfaltowej ostry przedmiot. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci, którzy ujawnili jeden ostry element. Funkcjonariusze wykonali oględziny, usunęli i zabezpieczyli niebezpieczny przedmiot. Sprawca prawdopodobnie najpierw wywiercił otwór w asfalcie, a następnie umieścił tam przedmiot z ostrym zakończeniem. W wyniku tego zdarzenia, uszkodzonych zostało kilkanaście pojazdów.

Policjanci z pilskiej komendy zwracają się do wszystkich osób, które posiadają wiedzę nt. zdarzenia o pilny kontakt z najbliższą jednostką Policji pod numerem telefonu 997. - Będziemy wdzięczni za każdą informację w sprawie - dodaje rzeczniczka KPP w Pile. 

(ren)



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: PytakTreść komentarza: Panie senatorze, przeglądając wiadomości telewizyjne zobaczyłem Pana w jednym szeregu z Panią Kamilą L., Schetyną, Brejzą, Lubnauer, Lenartowicz w pochodzie poparcia czegoś, co jest dla nas nieznane. Czego Pan bronił, lub za czym się opowiadał?Data dodania komentarza: 28.03.2026, 21:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: freie deutsche jungeTreść komentarza: Może i tak, że nie będziecie, ale teraz jesteście.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 21:54Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama