„Szydercy” - odcinek 13.

  • 08.03.2018, 00:18
  • Marek Barabasz
szydercy_odc_13.mp4
loadingŁaduję odtwarzacz...
Program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym

.

Marek Barabasz

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (39)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
jestem, który jestem
jestem, który jestem 15.03.2020, 19:16
Portal dzienniknowy.pl można spokojnie zamknąć, bo wszystkie śmiecie i złomy cywilizacji wyczerpały swoje możliwości. Został jeden zwycięzca.
pstryczek z wawelskiej
pstryczek z wawelskiej 22.12.2019, 10:14
Oto słowo hejterskie lemana na niedzielę. Przyjrzyj się, wieprzu, sobie, swojej starej złodziejce, synowi pedałowi, i tej jednej bruździe mózgowej. Czasu masz niewiele, bo cuchniesz ją ziemią, synu kórwy i ruskiego sołdata
Agnieszka Złotówa
Agnieszka Złotówa 19.10.2019, 11:30
Odsłuchałam. Ględzą brednie nie na temat, znaczy dywagują.
Leman
Leman 11.10.2019, 21:32
Kończąc komentarze w temacie „Szydercy” można się pokusić o refleksje - porównanie ze światową muzyką. Panowie szydercy kojarzą się ze szmirowatością działalności gospodarczej sióstr Godlewskich.
do pedałów
do pedałów 21.12.2019, 18:40
Ten sam poziom prezentują: fascynat bluesem z wiochy na peryferiach i jego komiliton uporczywie przecierający szmatką płyty winylowe z czasów wczesnego Gierka.
Chwała Panu
Chwała Panu 08.04.2019, 17:45
13 miesięcy temu wyszedł 13-ty odcinek programu publicystyczno - satyrycznego. I świat to przetrzymał.
przyczynowość skutku
przyczynowość skutku 21.03.2019, 19:23
Program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym jest bez charakteru, dlatego padł.

.
polityk -analityk
polityk -analityk 09.03.2018, 18:15
Nie wiemy, co było za posłem jeszcze bardziej w lewo. Każdy wycina, co mu się nie zmieści, albo czego nie lubi. Jak w rodzinie na zdjęciu, zawsze dobrze ustawić się z boku, żeby można wyciąć w razie czego. Wydawnictwo urzędu na swoim zdjęciu nie ujęło, wyrugowało Porzucka, bo ten pisuje w ulotce faktypilskie.pl upierdliwie wrogiej prezydenowi Głowskiemu. A kto wydaje? - Irena Szalbierz z domu Łoś, mamusia Mariusza Józefa Szalbierza - redaktora naczelnego ulotki i portalu faktypilskie.pl. Należy zauważyć, że nie jest to proste wycięcie. Urząd dysponował swoim zdjęciem, co widać od razu po usytuowaniu i pozycji postaci względem tła. Małżonka posła będąca radną pisowską pracuje w zakładach zbożowych należących do holdingu Farmutil. Nadzór właścicielski sprawuje tam Henryk Stokłosa jednocześnie przewodniczący największego klubu radnych powiatu pilskiego Porozumienie Samorządowe. A zatem należy się obawiać uwikłania pana posła w układy koteryjno-polityczne ze względu na zależność małżonki od pracodawcy. Istnieje domniemanie, że PiS dogadał się po cichu z ferajną Stokłosy aby uwalić Głowskiego za wszelką cenę.
nieznany
nieznany 22.03.2018, 10:44
Dobre....
powieczka
powieczka 16.03.2018, 21:43
leman, już dawno masz obiecane, że w tej ulotce będzie kiedyś twój nekrolog
Czółko
Czółko 17.03.2019, 08:39
Leman przeżył kolejny rok a ulotka coraz krótsza, bez treści.
ZG FC
ZG FC 26.02.2019, 19:05
ZG FC Pana Le Mana postuluje aby laudację na zakopaniu truchła naszego Jaśnie Wielmożnego Pana Le Mana wygłosiła osoba, która była wydawcą ulotki z wiochy na krańcu powiatu, pod warunkiem, że była kuurrwwąą. Jeśli Irena - wydawca nie była kuurrwwąą, nie będziemy naciskać a raczej odmówimy udziału wydawcy Ireny. Facet z ryjem jak duuppaa wieprza zasługuje na przemowę kogoś, kto z pewnością był kuurrwwąą. A nie ma żadnych danych policyjnych, kiszczakowców z grupy "Hiacynt", medycznych, środowisk lgbt o tym, by zajęciem Ireny było kuurreewwssttwwo. Dlatego Irena odpada, jak odpad ze śmietnika, który ubogaca widok z balkonu Noski.
Fragles Woprosin
Fragles Woprosin 22.12.2019, 09:47
Czy rozchodzi się o wydawcę ulotki faktypilskie.pl i portalu faktypilskie.pl ujętą w stopce redakcyjnej jako Irena Szalbierz de domo Łoś rocznik 19.03.1942, wdowę po Ryszardzie z ormo?
Obecnie z powodu zaawansowanej starości unieczynniła się oddając te dwa koncerny medialne do absolutnej odpowiedzialności Mariusza Józefa Szalbierza 12.10.1962.
wódko, pozwól żyć!
wódko, pozwól żyć! 22.12.2019, 09:58
Za 20 lat Mariusz - o ile dociągnie - będzie takim samym złomowiskiem starości, jak Irena.
Jeśli będzie nadal leżał do góry organem defekacyjnym i wypijał w pracy półtora flaszki, źle widzę możliwość dociągnięcia. Zawsze można wstać i przestać, jak powiadał Jan Paweł II: wstańcie, chodźmy.
pryncy polo
pryncy polo 16.03.2018, 21:37
polityk - analityk, to Lemanowicz zwany lemanem
Big Cyc
Big Cyc 09.03.2018, 12:42
Jakim trzeba być hipokrytą, by czynić zarzut manipulacji zdjęciami, gdy samemu w tej dziedzinie od wielu, wielu lat dzierży się palmę pierwszeństwa! No i jeszcze takie pytanie - a powiat pilski to gdzie umieszcza swoje reklamy??? Taka postawa nosi nazwę MORALNOŚCI KALEGO!
Sprawozdawca sportowy
Sprawozdawca sportowy 18.11.2019, 17:17
Sąd Rejonowy w Pile II Wydział Karny
6. 05. 2017 godz. 13:05 Oskarżyciel prywatny Michał Gray ur. 26.09.1984 r. zam. 77- 400 Złotów, ul. Mickiewicza nr 17/9 lub 19/9 Oskarżony: Janusz Lemanowicz. Prywatny akt oskarżenia: Jako pokrzywdzony, na podstawie art. 157 § 4 kodeksu karnego oskarżam Janusza Lemanowicza, ur. 27 października 1945 roku w Warszawie o to, że w dniu 13 kwietnia 2016 roku w gmachu Sądu Rejonowego w Pile bez żadnego powodu uderzył pokrzywdzonego Michała Gray w okolice szyi i karku trzymaną w ręce teczką - aktówką w wyniku czego ten doznał urazu szyjnego odcinka kręgosłupa co zmusiło go do udania się do szpitala celem obdukcji i udzielenia pomocy tj o czyn z art. 157 § 2 kodeksu karnego. Na podstawie art. 31 §
1 k.p.k. właściwym do rozpoznania sprawy jest Sąd Rejonowy w Pile w którego okręgu popełniono zarzucane przestępstwo i to w trybie prywatno - skargowym. Uzasadnienie. W dniu 13 kwietnia 2016 roku udałem się do Sądu Rejonowego w Pile aby zgodnie ze zleceniem wykonać kilka zdjęć stronom procesu, który miał się odbyć w Sądzie. Będąc na korytarzu zauważyłem, że z sali rozpraw wychodzą osoby, którym zacząłem robić zdjęcia. W pewnym momencie jeden z nich, znany mi z widzenia Janusz Lemanowicz podszedł do mnie i bez żadnego powodu uderzył mnie silnie w głowę tj w okolicę bliżej szyi trzymaną w ręce teczką aktówką. Po wyjściu z Sądu poczułem się źle, zaczęła boleć mnie głowa. Jadąc do swego miejsca zamieszkania w Złotowie przez cały czas odczuwałem bóle głowy w okolicach szyi w szczególności przy zginaniu szyi. Dlatego po dojechaniu do Złotowa udałem się do miejscowego Szpitala Powiatowego gdzie wykonano zdjęcie kręgosłupa szyjnego. Przez długi okres czasu odczuwałem skutki tego uderzenia i kilkakrotnie korzystałem z konsultacji lekarskich i pomocy. Dowód: dokumentacja lekarska ze Szpitala Powiatowego w Złotowie, Szpitala Specjalistycznego w Pile, zeznania pokrzywdzonego. Niewątpliwie oskarżony swoim działaniem dopuścił się czynu zabronionego opisanego w art. 157 § 2 k.k. W związku z powyższym wnoszę o uznanie oskarżonego Janusza Lemanowicza za winnego zarzucanego mu czynu i wymierzenie na podstawie art. 157 paragraf k.k. stosownej kary oraz na podstawie art. 46 § 1 k.k. o orzeczenie zadośćuczynienia za doznane krzywdy przez zasądzenie od oskarżonego na moją rzecz kwoty 5.000 zł. /-/ Michał Gray - podpis czytelny.

Sąd Rejonowy nadał sygn. akt II K 355/17, wyznaczył posiedzenie pojednawcze na 4 sierpnia 2017 r. godz. 10:45. Nie stawił się oskarżyciel prywatny mimo dwukrotnego zawiadomienia. Sąd umorzył postępowanie w trybie art. 491 § 1 kpk. Michał Gray nie zażalił się na postanowienie sądu. Sprawa jest prawomocnie zakończona.
Michał Gray był tego dnia w sądzie jako wynajęty przez Stokłosę paparazzo. Tego dnia w sądzie rejonowym w Pile miało odbyć się przesłuchanie świadka w ramach pomocy prawnej dla sądu okręgowego w Poznaniu. Janusza Lemanowicza nie obchodziło kim jest Michał Daniel Gray, nie uczestniczył on bowiem w pracach sądu a był w wydziale karnym sądu rejonowego w sprawie prywatnej. Zatem robienie zdjęć Januszowi Lemanowiczowi nie miało żadnego uzasadnienia. Ale nie o logikę chodzi Stokłosie w jego robocie upierdliwego zatruwacza habitatu wielkich grup ludzi. Najprawdopodobniej jak 3 maja roku 2012, gdzie robił za paparazzo Przemysław Zdunek, furfanci swego pana mieli narobić zdjęć, żeby w Tygodniku Nowym i na portalu dzienniknowy.pl pokazać zakazaną, zniekształconą z udziałem specjalisty GPS100 mordę Lemanowicza, który dla Stokłosy jest jak łupina kasztana w kondonie.
Dlaczego Michał Daniel Gray nie przyszedł na posiedzenie sądu? Wiedział, że przegra, bo jego relacja będąca podstawą do oskarżenia jest kłamstwem, fałszywym oskarżeniem. Jeden przykład, z kilku. Michał Daniel Gray stwierdza: „Będąc na korytarzu zauważyłem, że z sali rozpraw wychodzą osoby, którym zacząłem robić zdjęcia”. Janusz Lemanowicz nie był na rozprawie, a ściśle, na posiedzeniu sądu, bo nie został dopuszczony przez sędziego Macieja Płóciennika. Zatem Janusz Lemanowicz nie wychodził z sali sądowej w grupie osób. Michał Daniel Gray został jeszcze przed posiedzeniem sądu poszczuty przez Stokłosę, który siedział na ławce koło biura wydziału karnego. Towarzyszyło mu kilkoro totumfackich: Jolanta Turczynowicz -Kieryłło, Barabasz, Noska, ktoś jeszcze. Janusz Lemanowicz szedł sobie do kasy sądu i następnie do biura podawczego złożyć dokument w swojej sprawie. Pognał za nim spuszczony ze smyczy Michał Daniel Gray nastając na wolność osobistą Janusza Lemanowicza przez upierdliwe domaganie się, aby ten umożliwił zrobienie zdjęć. Lemanowicz nie przystawał na tę propozycję tłumacząc głupkowi, że jest tu prywatnie i nie ma żadnych marzeń, żeby mu jakieś dziady wchodziły z aparatem przed facjatę z sesją zdjęciową. Poprosił tego chłystka, żeby spieerdalał. Ale chłystek drążył temat sesji zdjęciowej aż do parteru, gdzie jet biuro podawcze. Lemanowicz zasłaniał się czarną tekturową teczuszką z uszkiem o masie 391 gramów. Ponieważ Michał Daniel Gray nacierał namolnie swoją marną konstrukcją fizyczną, Lemanowicz poczuł smród przetrawionego alkoholu i opary marihuany. Zażyczył sobie ponownie, żeby ten osobnik spierrdalał. Paparazzo wystąpił wówczas z orędziem, że robienie zdjęć, to jego praca. Na to Lemanowicz odrzekł, że jego nie obchodzi jego praca a ponadto, kapo - palacz zwłok w Auschwitz też miał swoją pracę. Jako wielbiciel postaci Adolfa Hitlera, Michał Daniel Gray możliwe, że jednoczył się moralnie z robotą obsługi pieców z epoki dymów nad Burkenau. Podobna sytuacja z upierdliwym zamiarem fotografowania Lemanowicza miała miejsce 13 sierpnia 2012 roku w sądzie rejonowym w Chodzieży. Przyszwendał się Marek Barabasz i zapodawszy, że jest dziennikarzem uznał, że chce zrobić zdjęcie Lemanowiczowi, który jako kierowca w żaden sposób nie był związany ze sprawą, na którą wezwano Barabasza, Krupę, Dombrowskiego. Obecna była Morgulec, nie wiadomo w jakim celu. Ale Lemanowiczowi dynda i powiewa do czego Morgulec jest. Ponieważ Barabasz był nachalny i bezczelny w swoich żądaniach ujawnienia przez Lemanowicza facjaty, Lemanowicz mu podał do przemyślenia, że może mu przywalić w ryło i popsuć aparat, bo w 1982 roku Lemanowicz napierrdalał się z czterema zomowcami na placu Staszica i to nie są żarty. Barabasz uznał, że ryzyko jet zbyt duże i może by musiał przecierać szmatką ze środkiem dezynfekującym swoją gębę, jak winylowe płyty zarysowane przez dawnych użytkowników. Podobno oskarżyciel prywatny tego zajścia jest wytrwałym narkomanem i wielbicielem lewackich idei nazistowskich.
Jak zjeebaną trzeba mieć strukturę fizyczną, żeby połamać się w kilku miejscach po otarciu się o tekturową teczuszkę niecałe pół kilograma.
Badania lekarskie: oględziny, zdjęcia rentgenowskie, nie wykazały obrażeń.


skąd on to wie?
skąd on to wie? 21.12.2019, 19:18
Skąd taki szczyl z prowincjonalnego miasteczka mógł znać dane osobowe Lemanowicza? Nie ma żadnych informacji, aby sprawę prowadził organ państwowy, Prokuratura lub Policja. Czy to nie jest czyn zabroniony? Należy założyć prawdopodobieństwo, że to kauzyperda Stefaniak przekazał mu te dane. Ze sposobu wyrażania się, sztampowym słownictwie prawniczym można wnioskować o tym, że to właśnie Wojciech Józef swoją robotę zrobił i zapłatę wziął za sporządzenie aktu oskarżenia. Stefaniak towarzyszył Stokłosie tego dnia w sądzie, gdzie Stokłosa uczestniczył w przesłuchaniu świadka w ramach pomocy prawnej, w swojej sprawie karnej o 21 występków i zbrodni. Sprawa karna ciągnie się od kwietnia 2009 roku. Dzięki kombinacjom specjalistów od haratania gały za rządów nierządów Tuska, wprowadzono skrócenie okresów przedawnienia. Dlatego niektóre czyny przestępcze umarły śmiercią przedawnienia. Stefaniak widział wszystko na własne oczy. Mimo to, ośmielił się uczestniczyć w fałszywym oskarżeniu Lemanowicza, bo ten jest nielubiany przez Senatora Smroda.
Nie można wykluczyć, że dane osobowe ujawnił Maciej Płóciennik - sędzia prowadzący przesłuchanie świadka na zlecenie Sądu Okręgowego w Poznaniu. Z doświadczenia Lemanowicza wynika wprost, że ten sędzia dopuścił się w jego sprawie karnej rażących naruszeń prawa. Według opinii pewnego mecenasa z Piły ten pan nie zdałby egzaminu sędziowskiego przy tego rodzaju nawykach proceduralnych.
W końcu mógł ujawnić dane zespół Czarnego Barana Pikadora kierowany od 14 kwietnia 2006 roku przez herszta, Szalbierza Mariusza Józefa. Chociaż ten z uporem twierdzi od lat, jakoby nie robił dla Stokłosy, widać naocznie, że jako nie pracujący w Tygodniku Nowym - organie prasowym byłego senatora - wciąż pisze na łamach Tygodnika Nowego w rubryce Czarny Baran Pikadora swoje wypocino - wypierdziny, które nie zawierają treści. Ustalił to dla dorobku intelektualnego Szalbierza sąd okręgowy w Poznaniu w prawomocnym wyroku z 25 czerwca 2014 roku.
Kapitan żeglugi jachtowej
Kapitan żeglugi jachtowej 18.11.2019, 18:15
Temu gówniarzowi odradzono kontynuowanie sprawy, bo w GPS100 i agenturze Czarnego Barana Pikadora zapuszkowanej w Pasibrzuchu przewidywano, że Lemanowicz może mieć nagranie na jakimś nośniku dźwięku lub nawet obrazu.
A Leman jest frajer, że nie pociągnął do odpowiedzialności tego gnojka o fałszywe oskarżenie.
uzupełnienie
uzupełnienie 09.03.2018, 23:53
W innym miejscu, jako niepracujący w Tygodniku Nowym wyrobnik, pan Mariusz Szalbierz opublikował tekst, podły i mający luźny związek z rzeczywistością. Dla ilustracji, o kogo chodzi, zamieścił zdjęcie nielubianego obywatela rozciągnięte w poziomie o 33%. Nie przystoi, aby w wydawnictwie, które samookreśla się jako informacyjne, zamieszczać karykaturalne zniekształcenia wizerunku. Wprawdzie sąd w Poznaniu pod postacią uroczej chudziny, pani sędzi Moniki Smagi-Leśniewskiej nie dopatrzył się, aby autor dopuścił się czynu zabronionego, to można nie zgodzić się z takim stanowiskiem, bo wizerunek jest własnością osoby, a nie pismaka, który nie radzi sobie z realiami świata. W ten sposób Mariusz Szalbierz doprowadził pewną nieznaną internautkę do przestrachu i rozterki, że zniekształcony wizerunek jawi się jej jako *** ( z fr. derriere) osadzona na szyi. Wyraźnie czuje się w tej wypowiedzi dyskomfort estetyczny, czemu winien jest pan Mariusz Szalbierz.
Pan Marek Barabasz jako redakor naczelny Tygodnika Nowego wsławił się publikacją zdjęcia ukradzionego z prywatnych zasobów informatycznych prywatnego obywatela. A zatem, jeśli nie on ukradł, to z pewnością posłużył się kradzionym dla własnej korzyści, a nawet sławy. Opis tego zdjęcia wykonany przez Zbigniewa Noskę (red) i zaakceptowany do rozpowszechnienia przez redaktora naczelnego lub nawet przez Kolegium Redakcyjne, jest całkowicie fałszywy. To akurat nie razi, jeśli się zważy ogólny dorobek Zbigniewa Noski w robocie, którą on sam uważa za dziennikarstwo.
Cudze chwalicie, swego nie znacie.
___________________________ dywagować, z francuskiego: divagation - gadanie od rzeczy, bredzenie, ględzenie.

serchan
serchan 10.03.2018, 11:52
pozdrowienia dla teścia
ERRATA
ERRATA 10.03.2018, 00:01
Panowie dywagujący* w audycji - spektaklu "Szydercy", krytykujący nie swoje zdjęcia, można orzec, są specjalistami od fałszowania wizerunków osób nielubianych. Wystarczy wspomnieć publikację Mariusza Szalbierza nielegalnego podsłuchu rozmowy obywateli w Próchnowie, którą ubogacił sfałszowanym wizerunkiem pewnej damy. Dodatkowo wyposażył ją w obleśny tułów, tłustej baby zwieńczając od dołu całość w nogi męskie, lewe. Uciekał od dzieła, które podpisał, zganiając tę robotę na grafika redakcyjnego. Prawdopodobnie była to urocza chudzina pani Alicja Noska - Figiel, specjalistka grafiki komputerowej.
W innym miejscu, jako niepracujący w Tygodniku Nowym wyrobnik, pan Mariusz Szalbierz opublikował tekst, podły i mający luźny związek z rzeczywistością. Dla ilustracji, o kogo chodzi, zamieścił zdjęcie nielubianego obywatela rozciągnięte w poziomie o 33%. Nie przystoi, aby w wydawnictwie, które samookreśla się jako informacyjne, zamieszczać karykaturalne zniekształcenia wizerunku. Wprawdzie sąd w Poznaniu pod postacią uroczej chudziny, pani sędzi Moniki Smagi-Leśniewskiej nie dopatrzył się, aby autor dopuścił się czynu zabronionego, to można nie zgodzić się z takim stanowiskiem, bo wizerunek jest własnością osoby, a nie pismaka, który nie radzi sobie z realiami świata. W ten sposób Mariusz Szalbierz doprowadził pewną nieznaną internautkę do przestrachu i rozterki, że zniekształcony wizerunek jawi się jej jako *** ( z fr. derriere) osadzona na szyi. Wyraźnie czuje się w tej wypowiedzi dyskomfort estetyczny, czemu winien jest pan Mariusz Szalbierz.
Pan Marek Barabasz jako redakor naczelny Tygodnika Nowego wsławił się publikacją zdjęcia ukradzionego z prywatnych zasobów informatycznych prywatnego obywatela. A zatem, jeśli nie on ukradł, to z pewnością posłużył się kradzionym dla własnej korzyści, a nawet sławy. Opis tego zdjęcia wykonany przez Zbigniewa Noskę (red) i zaakceptowany do rozpowszechnienia przez redaktora naczelnego lub nawet przez Kolegium Redakcyjne, jest całkowicie fałszywy. To akurat nie razi, jeśli się zważy ogólny dorobek Zbigniewa Noski w robocie, którą on sam uważa za dziennikarstwo.
Cudze chwalicie, swego nie znacie.
___________________________
dywagować, z francuskiego: divagation - gadanie od rzeczy, bredzenie, ględzenie.
amator chudych szkap
amator chudych szkap 23.07.2019, 21:33
Dodatkowo wyposażył ją w obleśny tułów, tłustej baby...

Nie można wykluczyć, że był to tułów żony lub córki w ciąży. W grę wchodzi również dama z domu Łoś. Tłuste baby są nieapetyczne i często śmierdzą potem, nawet przedtem.
leman
leman 21.12.2019, 19:28
Jest i inna ewentualność. W chawirze na 4 Stycznia zamieszkuje też pani Wanda W. (1943). Ona mogła użyczyć swoich wdzięków pośledniego sortu do utworzenia dzieła przez Szalbierza, który zgania wszystkie niedostatki umysłowe i fachowe na redakcyjnego grafika.
sortownia brzydoty
sortownia brzydoty 22.12.2019, 19:13
Pani Wanda nie ma żadnych wdzięków.
farmazon
farmazon 21.12.2019, 19:32
Jak to szalbierz.
Mikołaj
Mikołaj 10.03.2018, 14:17
leman was unicestwi swoją pamięcią komputerową.
do 'mikołaja'
do 'mikołaja' 10.03.2018, 14:39
to tylko stary pojeeb - totalne ZERO
Jacek
Jacek 10.03.2018, 23:10
dobre!!!
***hula
***hula 10.03.2018, 10:37
buahhahahahaha
Mieszkaniec Piły
Mieszkaniec Piły 08.03.2018, 14:35
Z tym lotniskiem to jest jedna wielka szopka, mega-pieniądze są na to potrzebne - studnia bez dna, czy władza w ogóle pytała ludzi co o tym sądzą?
Zgadzam się z autorami, że będzie to zabawka dla wybranych, czytaj: dla lokalnych polityków i ich kolesi. Zwykły Kowalski nigdy nawet ogrodzenia nie przekroczy
Helena
Helena 08.03.2018, 03:26
Najważniejszą informacją jest tu niewątpliwie wieść, że tajny współpracownik "Parys" znowu popełnił jakąś książkę.
ocena 1-
ocena 1- 26.02.2019, 19:35
Istotne jest nie to, że ktoś coś napisał jawnie, a że ktoś pisał coś donosił na kogoś tajnie. I jeszcze uwijał sobie wygodne gniazdko dostatniego bytu kasując za donosy pieniądze wypracowane przez lud pracujący miast i wsi, robotników, chłopów, inteligencję pracującą.
Derbent
Derbent 08.03.2018, 13:59
Przeczytałaś chociaż jedną? Wpierw do czytania lub do spowiedzi!
Pan Piotruś
Pan Piotruś 12.03.2018, 10:53
Jażem czytał "Kurier kardynała". Ogólnie kicha..
rekolekcje
rekolekcje 08.03.2018, 19:54
Nie czytałem "Barw walki" Moczara, nie muszę też czytać książek kapusia.
Derbent
Derbent 08.03.2018, 20:28
Ty się lepiej przyznaj, że jesteś jednym z dwóch i to tym, który umie pisać.
Nie wiesz co tracisz, nie czytając książek ważnych.
JA
JA 24.07.2019, 09:25
Ważne książki, to Biblia oraz "Ogólna teoria zatrudnienia procentu i pieniądza".
babcia klozetowa
babcia klozetowa 18.11.2019, 17:30
Ważną książką jest "Ogólna teoria względności"

Pozostałe