Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Jak ujarzmić Noteć?

REGION   Poza odszkodowaniami z zakładów ubezpieczeń mogą ubiegać się także o inną pomoc
Jak ujarzmić Noteć?

Agnieszka Mrotek– radna Rady Powiatu w Pile, przewodnicząca komisji rolnictwa i ochrony środowiska – otrzymała kolejną odpowiedź z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie podtopień nadnoteckich łąk.

Obszerne pismo porusza różnorakie kwestie związane z utrzymaniem Noteci. Dla producentów rolnych poszkodowanych w wyniku m.in. deszczy nawalnych, istotna jest informacja, iż poza odszkodowaniami z zakładów ubezpieczeń, mogą też ubiegać się o: kredyt preferencyjny (obrotowy na wznowienie produkcji i na odtworzenie środków trwałych); pomoc od prezesa KRUS w opłaceniu bieżących składek na ubezpieczenie społeczne oraz regulowaniu zaległości w formie odroczenia terminu płatności składek i rozłożenia ich na dogodne raty, a także umorzenie w całości lub w części bieżących składek; rozłożenie na raty płatności z tytułu umów sprzedaży i dzierżawy nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz ulgi w opłatach czynszu, a także umorzenia raty płatności czynszu z tytułu umów dzierżawy; ulgi w podatku rolnym płaconym do gminy.

      - Odnośnie wypłaty dopłat bezpośrednich za rok 2017, do 30 listopada br. wypłacono 1,27 mln producentom rolnym w ramach zaliczek na poczet płatności w ramach systemu wsparcia bezpośredniego kwotę 9,18 mld zł. Od 16 października do 30 listopada br. wypłacane były zaliczki na poczet płatności w ramach systemu wsparcia bezpośredniego wysokości 70 proc. kwoty płatności. Pozostała część płatności jest wypłacana rolnikom sukcesywnie od 1 grudnia – informuje Aleksandra Szelągowska, dyrektor Departamentu Finansów w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

      Ministerstwo przypomina, że obecny stan zagospodarowania hydrotechnicznego Noteci i jej doliny jest efektem szeroko zakrojonych prac z przełomu XIX i XX wieku. Piętrzenia na istniejących obiektach, czyli stopniach wodnych Krostkowo, Nowe, Walkowice, Romanowo, Lipica, Pianówka, Mikołajewo, Rosko, Wrzeszczyna, Wieleń, Drawsko, Krzyż, utrzymywane są niezmiennie od 1910 roku. Ostatnie melioracje odwadniające i zagospodarowanie łąk w dolinie Noteci wykonane zostały na początku lat 70. ubiegłego wieku. Od tego czasu w wyniku mineralizacji nadmiernie uwilgotnionych gleb torfowych teren osiadł o ok. 50-60 cm.W efekcie obecnie ponad 30% obszaru doliny nie ma zapewnionego odpływu wody.

      Najgorsza sytuacja panuje na newralgicznym odcinku tzw. Noteci Leniwej między Krostkowem a Ujściem o długości około 38 km,który charakteryzuje się małym spadkiem podłużnym i minimalnymi prędkościami wody. Szczególnie trudna sytuacja nastąpiła latem 2016 roku, kiedy po łagodnej zimie i ponadprzeciętnie ciepłej wiośnie nastąpił przyspieszony rozwój roślinności w korycie rzeki. Dziś w zarośniętej rzece o małym spadku niebezpieczeństwo podtopień powodują nawet krótkotrwałe, intensywne opady deszczu.

      - Niestety z uwagi na ograniczone środki finansowe przyznawane na utrzymanie rzek nie jest możliwe wykonywanie wszystkich prac pogłębiarskich i wykoszeniowych na Noteci dolnej skanalizowanej, Kanale Bydgoskim i Noteci dolnej swobodnie płynącej. Pomimo tego, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom zarówno osób prywatnych, podmiotów gospodarczych, jak i lokalnym samorządom, RZGW w Poznaniu rokrocznie podejmuje działania inwestycyjne i utrzymaniowe mające na celu zachowanie odpowiednich parametrów koryta rzeki. Wykorzystując dostępne możliwości finansowe, sprzętowe oraz osobowe, realizuje z dużym zaangażowaniem prace utrzymaniowe w najbardziej newralgicznych miejscach, niejednokrotnie intensyfikując prace na odcinkach szczególnie wrażliwych, tak jak to miało miejsce latem ubiegłego roku oraz w roku bieżącym na odcinku tzw. Noteci Leniwej. W 2016 roku wykonano m.in. prace pogłębiarskie poniżej śluzy Krzyż oraz w awanportach dolnych śluzy Drawsko, Wrzeszczyna i Romanowo. Na bieżąco wykaszana jest roślinność wodna oraz usuwane są naturalne przeszkody, np. powalone drzewa – informuje Aleksandra Szelągowska.

      Należy też dodać, że w Dokumencie Implementacyjnym do Strategii Rozwoju Transportu do 2020 roku (z perspektywą do 2030 r.) na liście RZGW w Poznaniu wśród projektów na wodach śródlądowych znajdują się 4 zadania dotyczące Noteci: Modernizacja budowli hydrotechnicznych na Kanale Bydgoskimna odcinku od km 14,8 do km 38,9, obejmująca śluzy Okole, Czyżkówko, Prądy, Osowa Góra, Józefinki i Nakło Wschód oraz jaz Józefinki (koszt 59,5 mln zł);Rewitalizacja szlaku żeglownego Kanału Bydgoskiego i Noteci dolnej skanalizowanej od km 14,8 do km 176,2 do parametrów drogi wodnej II klasy (koszt 174 mln zł);Modernizacja budowli hydrotechnicznych na drodze wodnej Noteci dolnej skanalizowanej od km 38,9 do km 176,2 (koszt 238 mln zł);Odbudowa budowli regulacyjnych i roboty regulacyjne na Warcie od km 0,00 (m. Kostrzyn n/Odrą) do km 68,2 (m. Santok) i na Noteci dolnej swobodnie płynącej (od km 176,2 do km 226,1) dla przywrócenia parametrów II klasy drogi wodnej (koszt całkowity 120mln zł).

(msz)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

mama 02.01.2018 17:52
Przestańcie już straszyć tym zdjęciem!

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama