Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Czym tak naprawdę jest astygmatyzm?

Pojęcie to nadal nie jest dość popularne i znane, dlatego zdecydowaliśmy się podjąć dzisiaj tematyki związanej z nieprawidłowym widzeniem. Mamy nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu będziesz już świadomy z czym wiąże się astygmatyzm, jak go odróżnić od innych dolegliwości i w jaki sposób można się go pozbyć.
Czym tak naprawdę jest astygmatyzm?

Krótka definicja

Astygmatyzm inaczej może być nazywany niezbornością oka, co polega przede wszystkim na nieprawidłowym i nieproporcjonalnym załamywaniu się promieni świetlnych w układzie optycznym. Każda płaszczyzna posiada zupełnie inny kąt nachylenia, przez co obraz staje się niewyraźny i mniej ostry. Siatkówka wówczas nie posiada jednego i dobrze scentralizowanego ogniska, dlatego nasz punkt widzenia staje się rozmyty, a astygmatyk ma poważne problemy z dostrzeżeniem szczegółów zarówno z bliska, jak i daleka oraz nie do końca potrafi oszacować widzianą odległość.

Zaburzenia akomodacji oka mogą przyczynić się do odczuwalnego dyskomfortu widzenia, czego przyczyną jest asferyczna powierzchnia rogówki. W rezultacie przechodzące promienie ulegają deformacji na różnych płaszczyznach i powodują pogorszenie widzenia. Niekiedy wina może leżeć w niewłaściwej strukturze soczewki, aczkolwiek najrzadszym uzasadnieniem astygmatyzmu są zmiany o charakterze nowotworowym.

Jak rozpoznać astygmatyzm?

W tym celu warto wybrać się oczywiście do specjalisty, który dokładnie zbada nasz wzrok, aczkolwiek w dzisiejszej dobie internetu można znaleźć także wiele interesujących ćwiczeń i testów online, które mogą sprawdzić Twoje predyspozycje do określonej wady wzroku. Jednak zaznaczamy, że ostatecznie można ufać jedynie profesjonalnym lekarzom okulistom.

Istnieje jednak kilka podstawowych objawów niezborności oka, które można rozpoznać samodzielnie:

  • pogorszenie widzenia z bliska i daleka
  • przymrużanie oczu dla poprawy ostrości
  • przewaga ostrości pionowych linii nad poziomymi lub odwrotnie
  • uczucie zmęczenie przy intensywnym patrzeniu w dany punkt
  • silne bóle głowy
  • pieczenie lub nadmierne łzawienie oczu

Jak widać można dość łatwo dostrzec pierwsze symptomy, co powinno skłonić nas do prędkiej wizyty u specjalisty w celu upewnienia się. Astygmatyzm może dotknąć zarówno dzieci, jak i osoby starsze, ponieważ nie ma żadnej reguły rozwijania się danej dolegliwości w konkretnym wieku. Po wykryciu niezborności lekarz powinien także określić rodzaj i stopień schorzenia, gdzie wyróżniamy między innymi astygmatyzm regularny i nieregularny, które kolejno dzielą się jeszcze na inne podkategorie.

Jak leczyć?

Można to zrobić wyłącznie za pomocą specjalnych soczewek okularowych lub kontaktowych w zależności od rodzaju wady. Posiadają one specyficzną strukturę, która ogniskuje światło w dwóch różnych płaszczyznach, co pozwala zniwelować nieostry i zamazany obraz. Tutaj również przyda się wsparcie specjalisty, który pomoże dobrać odpowiednią moc i typ soczewek.

Na pewno dużo wygodniejszą metodą jest noszenie tzw. soczewek torycznych kontaktowych, które dostępne są chociażby na mylenshop.com/pol_m_soczewki-dwutygodniowe-611.html w wielu mocach i różnych długościach użytkowania. Sposób ten sprawi, że przez pewien moment poczujesz się znów komfortowo, a świat w końcu stanie się wyraźny. Ostatecznie astygmatyzm można też usunąć operacyjnie, aczkolwiek trzeba najpierw poczekać na ustabilizowanie się wady. Co więcej, w tym przypadku musisz liczyć się z większymi kosztami, gdyż zabieg ten niestety nie należy do najtańszych. Jednak efekt jest już ostateczny i trwały, a Ty już przez całą resztę życia nie będziesz musiał martwić się noszeniem okularów czy soczewek.

 

Artykuł sponsorowany


Podziel się
Oceń

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama