Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

8 powodów, żeby kupić ubezpieczenie AC

Tylko co czwarty kierowca w Polsce ma wykupione ubezpieczenie AC. Statystyki jednak są bezlitosne. W 2016 roku skradziono ponad 13 tysięcy aut. W policyjnych danych za ten sam rok widnieje też 33 664 zgłoszeń na temat wypadków drogowych, a można się spodziewać, że nie każda stłuczka trafia do rejestru. Mając te liczby w pamięci, warto rozważyć zakup AC! Oto kilka zalet takiego ubezpieczenia.
8 powodów, żeby kupić ubezpieczenie AC

1. Spokój za kierownicą to największa zaleta ubezpieczeń AC

Dla wielu kierowców strach przed stłuczką jest paraliżujący. W przypadku większych zniszczeń często naprawa auta przestaje być opłacalna, a zakup nowego to jednak duży wydatek. Wykupienie ubezpieczenia AC daje kierowcy poczucie bezpieczeństwa, bo w razie stłuczki, także takiej, której my będziemy sprawcą, ubezpieczyciel pokryje koszty naprawy naszego samochodu.

2. Możesz zostawić auto tam, gdzie chcesz

Osoby, które mają nowe samochody, boją się zostawić je pod domem lub pod sklepem. Często próbują zabezpieczyć auto w wynajmowanych garażach lub na strzeżonych parkingach, co odbija się na domowym budżecie, a poza tym wydłuża powrót do domu. Ubezpieczenie AC może chronić także przed kradzieżą, dzięki czemu bez obaw można zostawiać auto tam, gdzie nam wygodnie.

3. Nieważne co się dzieje, auto jest chronione

Mieszkasz w niebezpiecznej dzielnicy i boisz się wandali? A może w twojej okolicy często zdarzają się zalania? Albo po prostu obawiasz się załamania pogody? Auto z wykupioną polisą AC jest chronione także w takich sytuacjach. W niektórych przypadkach do wypłaty odszkodowania nie jest konieczne ustalenie sprawcy.

4. TY też jesteś pod ochroną

Ubezpieczenie AC najczęściej kupuje się w pakiecie z OC i NNW lub assistance. Takie kompleksowe ubezpieczenia komunikacyjne są często wybierane, ponieważ są najkorzystniejsze finansowo. Pakiet to świetne zabezpieczenie na wypadek nieprzewidzianych okoliczności. Poznaj ubezpieczenia komunikacyjne: http://www.mtu24.pl/ubezpieczenia-komunikacyjne/

5. Możesz przebierać w ofertach

Ubezpieczenia AC wykupowane na polisach różnią się między sobą ceną i zakresem ubezpieczenia. W zależności od modelu i wieku auta, ubezpieczyciel może zaproponować różne warianty. Jeśli wolisz zapłacić mniejszą składkę, możesz wybrać np. AC Mini.  Czasami umowa przewiduje wypłatę odszkodowania tylko w określonych sytuacjach.  Wybór należy do ciebie!

6. Jedź bezkolizyjnie, zbieraj zniżki

Warto pomyśleć o ubezpieczeniu AC, jeśli jesteś dobrym kierowcą. Nie dość, że dostaniesz zniżkę za pakiet ubezpieczeń, to na dodatek co roku dostaniesz zniżkę za bezszkodową jazdę. Może się okazać, że po kilku latach bezpiecznej jazdy, ubezpieczenia komunikacyjne w pakiecie nie będą wcale tak wielkim wydatkiem, jak ci się wydawało!

 

Artykuł sponsorowany


Podziel się
Oceń

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama