Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Jak biegać, żeby schudnąć?

Pytając maratończyków na mecie zawodów: „Dlaczego zaczęliście biegać?” - zwykle usłyszymy, że chcieli zrzucić kilka kilo lub poprawić stan zdrowia. Bieganie jest jedną z najlepszych form, aby schudnąć. Jednak jak zabrać się za trening z głową, by z tygodnia na tydzień móc zauważyć, że wskazówka na wadze pokazuje mniej niż wcześniej? Co warto wiedzieć o bieganiu dla smuklejszej sylwetki?
Jak biegać, żeby schudnąć?

Jak biegać?

Minimalny, sensowny czas treningu wynosi około 30 minut. Bierze się to stąd, że początkowo (do około 20 min) organizm czerpię w większości energię z glikogenu zmagazynowanego w wątrobie. Dopiero po 20 minutach ciągłego i wolnego biegu organizm pobiera większość energii potrzebnej do przebierania nogami z tłuszczu zgromadzonego w ciele. Dobrze jest zadbać o to, aby biegać tygodniowo minimum 1.5 godziny, ponieważ od tej wartości nasza forma będzie wzrastać i wolniej będziemy się męczyć – zwiększy się nasz pułap tlenowy.

Wraz ze wzrostem formy możemy wydłużać trening do godziny a maksymalnie do 2 godzin, gdyż powyżej tego czasu organizm wyczerpuje paliwo i zaczyna używać białka, czyli naszych mięśni, aby móc dalej biec. Dlatego podczas biegu maratońskiego w okolicach 2-3 godziny zaczynają się trudności a czasami po prostu biegacz staję przed „ścianą” i nagle zatrzymuje się na trasie, nie potrafiąc zrobić ani jednego kroku więcej.

(Sprawdź jaka jest najlepsza kreatyna - https://skuteczne-suplementy.com.pl/jaka-jest-najlepsza-kreatyna/) 

Mam biegać wolno?

Tak! Oczywiście nie ma być to niedzielny spacer… Najlepiej spalamy tłuszcz, biegając długo i powoli. Najlepszy jest zakres tlenowy od 60% do 75% tętna maksymalnego, nazywanego w skrócie HRmax (maksymalna liczba uderzeń naszego serca na minutę). Teraz przeciętny biegacz może wpaść w panikę: „Jak ja mam ustalić, czy biegam w tym zakresie? Jak to kontrolować?” - są dwa sposoby radzenia sobie w tej sytuacji.

Bieganie, żeby schudnąć – wersja dostępna dla każdego

W tej wersji nie musimy w nic inwestować czy zajmować sobie głowę jakimiś obliczeniami. Po prostu, gdy wyjdziemy na trening, to po rozgrzewce starajmy się biegać w takim tempie, aby móc rozmawiać z drugą osobą bez urywania zdań czy zadyszki – to takie proste!

Jeśli nie mamy kompana do pogaduszek (a zawsze miło jest podczas biegania poplotkować) to możemy śpiewać lub rozmawiać z samym sobą na głos. Nie bójmy się wyjść na wariatów – i tak na takich prędzej czy później wyjdziemy w oczach społeczeństwa, bo któż normalny biega w deszczu lub gdy śnieg sięga mu po pas?

Bieganie, żeby schudnąć – wersja profesjonalna

Ta wersja pomoże nam w 100% kontrolować nasz bieg.

  1. Potrzebujemy zegarka z funkcją pulsometru. Obecnie można dostać tańsze modele z paskiem, który się mocuje do klatki piersiowej, a jeśli zainwestujemy więcej pieniędzy, to zakupimy zegarek, który ma wbudowany czujnik pulsu i mierzy go wprost z ręki. Wersja bez paska jest wygodniejsza.
  2. Musimy obliczyć tętno maksymalne (HRmax). Wyróżniamy tu metody:
  3. a) Prosta i łatwa (ale mniej dokładna) wersja obliczania HRmax to następujący wzór: maksymalne tętno (HRmax) = 220 – wiek biegacza
  4. b) Wersja o 100% dokładności to próba wysiłkowa – można skorzystać z pomocy profesjonalistów, którzy świadczą takie usługi odpłatnie lub po rozgrzewce biegniemy 5 minut, zaczynając od wolnego tempa, a kończąc na najszybszym możliwym i wtedy odczytujemy najwyższą wartość HR z naszego pulsometru. Dobrym sposobem jest też odczyt najwyższego pulsu podczas zawodów biegowych na krótkim dystansie, gdzie mieliśmy mocny finisz
  5. Teraz musimy określić zakres, w jakim będziemy mogli biegać, aby efektywnie chudnąć:

a) HRmax mnożymy przez 0,60 = dolna granica zakresu

b) HRmax mnożymy przez 0,75 = górna granica zakresu

6.Zwykle w zegarkach z pulsometrem możemy sobie ustawić daną strefę na trening i podczas biegu, gdy będziemy mieli za niski lub za wysoki puls zostaniemy poinformowani o tym sygnałem dźwiękowym, lub wibracjami. Jednak jeśli nasz pulsometr nie ma takiej funkcji, to po prostu musimy zapamiętać górny i dolny zakres pulsu i kontrolować samodzielnie czy się w nim znajdujemy. Jeśli puls jest za niski, to przyśpieszamy, a jeśli za wysoki to zwalniamy

Jak NIE biegać?

Biegając źle, możemy sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc. Czego musi unikać? Często początkujący wpadają w biegowy szał i trenują codziennie. Jest to najszybsza droga, aby się przetrenować i zniechęcić do biegania. Organizm potrzebuje regeneracji i dlatego najlepiej biegać na początku 3 do 4 dni w tygodniu – biegając z taką częstotliwością, spokojnie można przygotować się do przebiegnięcia maratonu (42,195 km).

Nie potrzebujemy jakiegoś super sprzętu do biegania, jednak warto zainwestować dla swojego zdrowia w odpowiednio dobrane przez specjalistę (np. w sklepie biegowym) buty biegowe. Jest to inwestycja w zminimalizowanie ryzyka kontuzji.

(CO to są gainery - https://skuteczne-suplementy.com.pl/chcialbys-wiedziec-o-gainerach-a-boisz-sie-zapytac/)

Duża waga a bieganie

Bieganie z nadwagą nie jest zdrowe dla naszych stawów. Jeśli ważymy dużo, to zacznijmy nasze treningi od szybkich marszy zamiast biegania, będzie to dla nas bezpieczniejsze. Gdy zaczniemy chudnąć, zainwestujmy w dobre buty do biegania z amortyzacją dopasowaną do naszej wagi. Tak wyposażeni będziemy mogli w spokoju biegać, wpływając pozytywnie na nasze ciało.

Bezpieczne bieganie

Jak sprawić by nasz trening był bezpieczny i z korzyścią dla naszego ciała? Przed biegiem zróbmy rozgrzewkę od 5 do 15 minut. Kończąc bieganie, róbmy „schłodzenie” - czyli ostatnie 10 minut biegu niech będzie wolniejsze niż główny trening. Po bieganiu puki mamy rozgrzane mięśnie, warto je porozciągać. Dla szybszej regeneracji możemy odwiedzić saunę, jacuzzi, wybrać się na masaż, lub zafundować sobie domowy masaż mięśni: polewać mięśnie na przemian ciepłą i zimną wodą – polepszy to ukrwienie.

Czy zimą też biegać?

Zdecydowanie! Zima to najlepszy okres do biegania, aby zrzucić trochę ciałka. Biegając, spalamy więcej energii, ponieważ ciało dodatkowo pracuję, ogrzewając nas. Korzystając z odpowiedniego zimowego ubrania, bieganie podczas temperatury na minusie jest przyjemną czynnością. Właściwie możemy odczuwać dyskomfort przez pierwsze 5-10 minut biegu nim zdążymy się rozgrzać, a później jest już przyjemny bieg. Jednak dla zmarzluchów jest bieżnia do kupienia i ustawienia w domu lub siłownia wyposażona w taki sprzęt.

(Wybierz najlepszy gainer - https://skuteczne-suplementy.com.pl/jaki-jest-najlepszy-gainer/)

Podsumowanie

Biegać każdy może. Róbmy to z głową, szanując swoje ciało. Jeśli wytrwale będziemy ćwiczyć, to z pewnością nasze sylwetki staną się smuklejsze i piękniejsze!

 

Artykuł sponsorowany


Podziel się
Oceń

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Piły Treść komentarza: Ale chętnych do zdjęcia, ledwo kadr wszystkich pomieścił :) Data dodania komentarza: 4.11.2026, 14:14 Źródło komentarza: 40 mln zł z budżetu państwa na most Krzywoustego w Pile! Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: Dał dostojny głos w sprawie zamieszania w prawie polskim nasz ulubieniec. To, co orzekł w swoim orędziu, to rozpacz i gniew ludu. On nie ma czego i czym nas zachwycić. Wystarczy buszowania po salonach i biurach władzy. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 12:48 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: felga Treść komentarza: To jest pieszczoch, ale niech mu będzie jak jest. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:26 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: 20 lat minęło Treść komentarza: Andrzej, Tomek i Renata Morozowski i Sekielski, jeden oko, drugi ucho Umawiają się z Renatą, by dokopać znów Kaczuchom. Gadaj, że masz dość tyrana i porzucasz stare śmiecie. Świruj tak, jak trenowałaś. Tyle zapamiętasz przecież! Masz kamerę, masz mikrofon, ustaw wszystko w tajemnicy, A gdy przyjdą chłopcy z pisu, masz pilota przy donicy, Wciśnij rec, nie pomyl tylko, żeś jest tępa wszyscy wiemy. Kiedy nagrasz swoje trele, Kaczorom dzioby urwiemy. Już zasuwa Renia z werwą, cieszy się, że ją wybrali. Kocha przecież lewe sztuczki, w kantowaniu jest na fali. Podpuścili ją cwaniacy, że to dla Ojczyzny miłej, Że co dobre i szlachetne, ze Złotowa jest i z Piły. Bo Naszkowski tajny agent, bo poseł Józef Skowyra, Zdzich Nowicki, Lech Kozaczko i Renia, wioskowa pyra. W tym nastroju pełnym chwały zaprasza Mojzesowicza Chętnie by zgrzeszyła z Wojtkiem, niech by nawet pękła prycza Gdy kurwiki gęstą strugą, jak z sieczkarni sypią z oczu. Nie zawiedzie dziennikarzy, nie zostanie na uboczu Chuć, cóż znaczy w życiu mojem, kiedym pro publico bono Dla Ojczyzny poświęciła swoją cześć i swoje łono? Więc do rzeczy, do roboty. Mrugnie oczkiem, zaświruje Ale gadkę tak ustawia, jak Sekielski instruuje. Ten jak dynia rozdymany, jeszcze go ambicja zżera. Michnik, to dla niego pikuś. On jest godzien oficera, Co ze szklanką przy podłodze słucha, jak sąsiedzi ględzą, Czy na władzę narzekają, szczają w zlew, czy bimber pędzą. Renia płacze, wzdycha, rzęzi, że pieniędzy wciąż za mało, Odda władzy wykonawczej umysł swój, duszę i ciało Choćby sekretarzem stanu, o urodzaj wciąż się modlę Tylko ten cham spod Darłowa wekslami mnie straszy podle. Co tu robić, radź kolego, jesteś przecież radcą stanu! Ja mam werwę do rządzenia, służyć chcę każdemu panu. Byle tylko przy korycie, niechby tylko parę złotych Zrobię striptiz, zrobię szpagat, ale dajcie mi robotę. Wojtek mądry, lecz za cienki. Prosi zatem Lipińskiego, Ty masz wejścia u Kaczora, a więc załatw coś kolego. Adaś zwija się i kręci, po siwiźnie swej się drapie Co tu począć, co obiecać, co tu przyrzec grubej szkapie? Chociaż była w koalicji, w coś innego dzisiaj gramy. Chodzi o to, żeby dając, było tak, że nic nie damy. Renia wszystko zniesie, ścierpi na fotel ministra dyba Dla niej ważne, by nie szkapa, ale żeby była ryba. Byle wyżej, byle więcej, niech tydzień na samej górze. Chce być gwiazdą, dla rozgłosu zatańczy choćby przy rurze. A w kibelku Morozowski siedzi w kącie jak ta mysza Boi nawet się poruszyć, musi być grobowa cisza! Co to będzie, gdy Lipiński odkryje mnie w tym salonie, Kiedy zechce się wysikać, lub co gorsza siąść na tronie? Taka praca, taka służba, choć ze strachu pełno w porach. Muszę wstrzymać, muszę ścierpieć. Cel jest jeden: śmierć Kaczora. Nie fizyczna, oczywiście, polityczna, ma się wiedzieć Strach przemogę, ścisnę zadek i pokornie będę siedzieć. Dla tej myśli, dla idei nie żal sterczeć w muszli glacą. Czuję: Wiatr historią kręci, a ja jestem paparazzo. Nic to, że tu brzydko pachnie. Bąki smrodne puszczam wkoło. Kaczki trzeba wyrżnąć obie, będzie miło i wesoło. Wyszedł Adam do Kaczora. Konsultuje wszystkie dane. Premier na to: Głupie babsko, a w dodatku jest karane. Takich w rządzie nie potrzeba. Ja nie zgadzam się i basta. Nie po to zdobyłem władzę, by nią lekkomyślnie szastać! U mnie musi być uczciwa sekretarka i sprzątaczka. To jej powiedz. Ostatecznie. Tak postanowiła Kaczka. Woła Andrzej do Tomasza podsłuchując stetoskopem W izbie obok pochylony przy wannie, z głową za klopem: Ot nieładnie, Tomek słuchaj, łap słuchawkę, dawaj ucho. Renia ryczy, bo Kaczory wyrąbali ją na sucho. Ale my stąd wyciągniemy, co się da, jak burżuj z nędzy. Dla Ojczyzny, dla splendoru, a szczególnie dla pieniędzy. Wiemy dobrze, twarde boje, to nie czas na czułe słówka. Tam Ojczyzna, tam też splendor, gdzie szefostwo i gotówka. My są zwarci, my gotowi, dziennikarze obcych nacji: Możemy świat opisywać, gotowiśmy do kreacji. Tego uczył nas Sanhedryn, Karol Marks - jak świat oceniać. Bo nie ważne - opisywać. Chodzi o to, żeby zmieniać. Inny duch, inny obyczaj, czas Wodnika, nowej ery, Dwaj żołnierze obcej armii z TeVaueN 24: Lewą marsz! Kaczorom śmierć! Wojna na górze, to nasze sny. Inni się wczoraj nachapali, za to Teraz Kurwa My! 3 października 2006. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 20:49 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 16. Autor komentarza: tempus fugit Treść komentarza: Od 30.10.2018 14:40 minęło osiem lat. Posunęli się panowie a nie mają czym posuwać. Baby sny mają lepkie i gorące. Jak smoła w piekle. A ci chleją i pod siebie leją. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:34 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22. Autor komentarza: prasoznawca Treść komentarza: Ze zdjęcia w 15 odcinku widać, że wielka dupa, to i wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:16 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20.
Reklama
Reklama