Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Otwarcie drogi w Bąkowie

Na tę inwestycję mieszkańcy Bąkowa, nadnoteckiej miejscowości w gminie Wyrzysk, czekali  kilkadziesiąt lat. W końcu jest! W piątek 23 lutego, miał miejsce odbiór techniczny nowiutkiej drogi, przebiegającej przez samo centrum wsi.
Otwarcie drogi w Bąkowie

Droga liczy 1000 metrów, ale przez samą wieś ciągnie się jakieś 600 metrów. Jest szeroka na 5 metrów i łączy się z drogą powiatową Osiek – Krostkowo- Białośliwie. Wzdłuż niej biegnie nowy 2-metrowy chodnik. Całość kosztowała 2 031 979,84 zł, a inwestorem była Gmina Wyrzysk. Ale Powiat Pilski  ma też swój udział w przebudowie tej drogi gminnej, bo dołożył do niej 164.560 zł. Było to możliwe, dzięki decyzji radnych Rady Powiatu w Pile, którzy uchwalając w grudniu 2016 roku budżet powiatu na rok następny, poparli m.in. tę inwestycję. Przypomnijmy, że za tamtą uchwałą budżetową zagłosowali wszyscy radni z wyjątkiem radnych klubu Platformy Obywatelskiej.

Dlatego na otwarciu drogi byli radni, którzy głosowali między innymi za tą właśnie inwestycją: przewodniczący Rady Powiatu w Pile Kazimierz Wasiak, radna Iwona Schulz oraz radny Stanisław Wełniak, również radni Powiatu w Pile, do tego wybrani z terenu Wyrzyska.

- Ja w dodatku pochodzę z tej wsi. Dlatego jestem naprawdę szczęśliwa, że nareszcie mogę stać na drodze z prawdziwego zdarzenia.  Oby dobrze służyła mieszkańcom - mówiła wzruszona radna Iwona Schulz.  

W piątek na odbiorze technicznym drogi obecna była również burmistrz Wyrzyska Bogusława Jagodzińska, wiceburmistrz Tadeusz Perliński i przedstawiciele Zarządu Powiatu w Pile: starosta Pilski Eligiusz Komarowski oraz Stefan Piechocki, wicestarosta. Byli też mieszkańcy

-  Wiem, że mieszkańcy wsi długo na taką drogę czekali. Inwestycja pochłonęła sporo środków gminnych, dlatego dziękuję władzom powiatu, że też się do niej dołożyły  – powiedziała Bogusława Jagodzińska, burmistrz Wyrzyska.

Równie wzruszona była sołtys Bąkowa Krystyna Gwizdowska.

- Wcześniej mieliśmy tu bruk, który się zapadał. Jak rano jechał wóz z mlekiem, to wszystkich budził. Teraz mamy inne życie - wyznała.

Starosta pilski Eligiusz Komarowski i wicestarosta Stefan Piechocki podkreśli jeszcze, że ważne, iż w powiecie pilskim przybyła kolejna, bezpieczna droga. 

Mieszkańcom wsi w ramach przebudowy drogi wybudowano jeszcze dwa dojazdowe odcinki do drogi powiatowej, każdy liczy około 200 metrów. Inwestycja objęła nie tylko położenie nowej nawierzchni, ale również budowę kanalizacji deszczowej i wspomnianego chodnika, a przy każdej posesji wybudowano nowe wjazdy. Podczas przebudowy drogi PKP wykonały też nowe przejazdy kolejowe.Wykonawcą prac było Konsorcjum Lider: Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe „REDON” z Nakła.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama