Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Powrót pomnika. Czekamy na cokół

CHODZIEŻ  Znany jest już termin uroczystości
Powrót pomnika. Czekamy na cokół

Choć trochę to trwało, radni miejscy w końcu zaakceptowali lokalizację Pomnika Wdzięczności na wysepce przed Kościołem św. Floriana. W tej kwestii jednomyślności jednak nie było, co wzbudziło pewne zdziwienie w szeregach Towarzystwa i związanych z nim osób.

Podczas poniedziałkowego spotkania zarządu chodzieskiego koła Zarządu TPPW prezes Roman Grewling podkreślał, że inicjatorem odbudowy i inwestorem pomnika Wolności jest Towarzystwo Pamięci Powstania Wielkopolskiego.

      Pierwotnie w 1930 r. monument stanął u zbiegu obecnych ulic Paderewskiego, Zwycięstwa, Krasińskiego i Wiosny Ludów. - Dlaczego teraz wybraliśmy inne miejsce? Na przestrzeni lat zmieniło się znaczenie dróg - tłumaczy prezes Roman Grewling. - Dziś jest tam trasa wojewódzka i powiatowa, logistycznie więc trudno byłoby zorganizować dużą uroczystość. Rozważaliśmy różne propozycje. Ktoś podpowiedział wysepkę przy kościele. Otworzyły nam się oczy. Odrodzenie państwowości w Chodzieży zawsze związane było z parafią św. Floriana i postacią ks. Czechowskiego…

       - Przeanalizowaliśmy ten punkt pod względem komunikacyjnym. To jest samo centrum miasta, łatwo dostępne dla wycieczek i mieszkańców. Nie ma lepszego miejsca. Zrobiliśmy wizualizacje i wszystko pasuje.

      Rzeźba jest już gotowa. Wykonawcą repliki oryginału autorstwa wybitnego rzeźbiarza Wawrzyńca Kaima z 1930 roku jest pracownia rzeźbiarska Michała Niedźwiedzia z Rogoźna. Póki co, ostra zima nie pozwalała na prace w wybranej lokalizacji. Wszyscy czekają też na cokół.

      - Podobnie jak sama rzeźba, cokół zrobiony będzie również z piaskowca wg projektu Alfreda Aszkiełowicza. Blok przywieziony z kopalni w drugiej połowie kwietnia zostanie osadzony na fundamencie, który wykona firma pana Zydora. O otoczenie zadba Tadeusz Dąbrowicz i jego firma. Już dziś zapraszamy wszystkich w imieniny miasta - 4 maja na godzinę 12 na uroczyste odsłonięcie pomnika. 

      Prezes Roman Grewling podkreśla wielką rolę obu starostów - Juliana Hermaszczuka, który na ten cel odstąpił teren powiatowy i Mirosława Juraszka angażującego się na co dzień w działalność TPPW. We wszystkich działaniach prezesa wspiera też sprawdzony zespół członków zarządu - Stefania Zawielak, Błażej Karolak, Włodzimierz Grabski, Eugeniusz Sobkowski oraz trójka młodych fanów historii i tradycji patriotycznych: Zenon Sroka, Martin Kienitz oraz Karol Korbal.

pik



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama