Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Happening w kapeluszach

W Dzień Kobiet na pilskim deptaku miał miejsce happening „Jesteśmy Wszędzie” w ramach Międzynarodowego Strajku Kobiet z udziałem pań przebranych za sufrażystki. Wydarzenie zorganizowano dla upamiętnienia 100-lecia uzyskania prawa wyborczego przez kobiety w Polsce.
Happening w kapeluszach

Późnym popołudniem panie w kapeluszach z epoki rozdawały przechodniom ulotki, informujące o historii praw polskich kobiet.

Izabela Milewska, liderka pilskiego KOD, przedstawicielka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet:- Rok 2018 Sejm RP ogłosił Rokiem Praw Kobiet. Chcemy to uczcić, dlatego rozdajemy ulotki i przypominamy, co dla nas ważne. Dziś mamy wiele praw, nie tylko wyborcze. Mamy prawo do upominania się o to, co jest nam zabierane.

Manifestantki mogły się czuć bezpiecznie. Frekwencja była nieduża, ale wydarzenie zabezpieczały trzy policyjne radiowozy.

28 listopada 1918 roku Józef Piłsudski – Tymczasowy Naczelnik Państwa podpisał dekret o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego. W art. 1 tego dekretu określono, że wyborcą do Sejmu jest każdy obywatel bez względu na płeć. W art. 7 stwierdzono, że wybieralni do Sejmu są wszyscy obywatele i obywatelki państwa, posiadający czynne prawo wyborcze. Pierwsze wybory parlamentarne (pięcioprzymiotnikowe) w odrodzonej Polsce odbyły się 26 stycznia 1919 roku.

(acz)



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Agnieszka kujawian 13.03.2018 19:44
Dobrze że o tym przypominają , to ważne dla wszystkich kobiet w polsce. Oby więcej takich akcji infomacyjnych. Zgadzam się jednak że mogły rozdawać ulotki nie tylko w tym miejscu ale np.przed galeriami. Tam więcej osób chodzi,bo deptak pilski ostatnio świeci pustkami.

Basia 14.03.2018 06:27
Ale nie dla mnie. kobiety tych praw naduzywaja znam takie

Pan kapelusznik 10.03.2018 17:08
A mi sie podobają kapelusze ;-)

No i ok 09.03.2018 22:56
Jeszcze lepiej by było gdyby chodziły po calym centrum, a nie tylko koło fontanny , ale przynajmniej zaczyna się coś dziać.

Robert z Piły 09.03.2018 21:43
Mnie taka akcja informacyjna się podobała. Dostałem ulotkę, niektorych rzeczy sie dowiedziałem. Pozdrawiam szanowne Panie i życze dobrego 8 marca

Katarzyna z piły 09.03.2018 18:46
Trochę historii przekazanej w niecodzienny sposób. Ciekawie wyglądały. Brawo dla pań !!! Ważna informacja dla maturzystów, o prawach wyborczych. Mnie się podobało.

Przechodzień 09.03.2018 17:18
Frekwencja przeciez nie musia byc bo to nie byla duża , bo to przeciez nie byl strajk jak wczesniej bywało. Z tego co te urocze babki poinformował one tylko rozdawaly ulotki i była to akcja wyłącznie informacyjna, przypominajaca ze rok 2018 to rok praw kobiet. Tak trzmac .

Ja 09.03.2018 18:47
Zwracały uwagę swoim ubiorem.

strip-tease 09.03.2018 23:56
Bo gdyby były gołe, to by nikt nie zwrócił uwagi.

Robert z Piły 10.03.2018 17:13
Oj zwrócili by zwrócili. ...całkiem fajne te kobitki były....mimo że przebrane

basia 09.03.2018 16:39
skad sie te wynaturzenia biora

Ania 09.03.2018 17:23
I to pisze basia....dziwne.

kuba rozpruwacz 09.03.2018 11:59
Frekwencja mizerna

max11 08.03.2018 19:35
Co to za czarne wdowy narodowe?

Pilanka 09.03.2018 17:21
Te panie były przebrane za sufrażystki, przypominały że 100 lat temu nadano kobietom prawa wyborcze. I tyle. Nie wiesz, nie komentuj.

prawda czasu prawda gaci 09.03.2018 17:45
Sto lat temu kobietom przysługiwały barchanowe reformy, znaczy gacie. A nie portki z lumpeksu.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama