Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Urodziny Miasta: Pod Krzyżem… i pod wrażeniem

TRZCIANKA. Warto było odwiedzić Trzciankę podczas rocznicy Urodzin Miasta. Obok uroczystości samorządowych nie zabrakło wydarzeń kulturalnych, a także oficjalnych wyróżnień
Urodziny Miasta: Pod Krzyżem… i pod wrażeniem

 

Od kilku lat trzcianeckie święto ma godną oprawę. Podobnie było w minioną sobotę,  287. Rocznica Nadania Trzciance Praw Miejskich obchodzona była w sposób niezwykle uroczysty - po raz czwarty nadano jej rangę Urodzin Miasta. A to zobowiązuje.

Całość rozpoczęła się od krótkiej uroczystości pod Krzyżem upamiętniającym powrót Ziemi Trzcianeckiej do Macierzy oraz pod Pomnikiem 250 rocznicy Nadania Trzciance Praw Miejskich. Zanim jednak delegacje przystąpiły do złożenia symbolicznych wiązanek kwiatów Orkiestra Dęta Trzcianeckiego Domu Kultury odegrała hymn państwowy. Następnie, delegacje administracji publicznej, placówek oświatowych, policji, straży pożarnej, organizacji pozarządowych i partii politycznych oddały hołd przodkom.

      Oprawę Mszy Świętej w intencji miasta i mieszkańców, którą celebrował proboszcz parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Trzciance - ks. Wawrzyniec Skraba MS, zapewnił Chór Pasjonata TDK.

      Następnie wszyscy udali się do Hali Sportowo-Widowiskowej, gdzie po przemówieniu  burmistrza Trzcianki Krzysztofa Czarneckiego wystąpili: Asia Banasik z MDK, grupa hip-hopowa z MDK pod kierunkiem Anny Kapery Borkowskiej, grupa gimnastyki artystycznej  Ireny Zborowskiej oraz para taneczna Stanisław Kubacki – Amelia Brodziak. Przybyłym zaprezentowano sylwetki  Ryszarda Gumowskiego i Marię Pietrowiak wpisanych do Złotej Księgi. Uhonorowani zostali także najstarsi mieszkańcy gminy.

      W kilku prestiżowych kategoriach wręczono tradycyjne wyróżnienia m. in w kategorii kultura Trzcianecką Sarenkę otrzymała Biblioteka Parafialna w Trzciance (nagrodę odebrali: Edwin Klessa, Krystyna Kowalska, Janina Brzozowska). - Na zakończenie, zebrani obejrzeli koncert sióstr Agaty i Olgi Wilant z udziałem Amadeusza Kościelniaka, Adama Lewickiego i Tomasza Wyrzykowskiego. Całość święta, tradycyjnie zakończyło wprowadzenie urodzinowego tortu - dodaje na koniec Dawid Czyż z UM. W Trzciance.

Pik

Na zdjęciach:  Delegacje samorządowców składają wiązanki kwiatów w dwóch trzcianeckich miejscach pamięci; poczty sztandarowe; przemówienie burmistrza Trzcianki Krzysztofa Czarneckiego; na fot. zbiorowej - nominowani do wyróżnień Trzcianecka Sarenka



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama