Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Nie będzie rozbioru powiatu pilskiego

PIŁA  Kolejne wyborcze porażki PO i wybujałe ambicje Piotra Głowskiego nie mogą unicestwić jedności powiatu, w którym mieszka 150 tysięcy mieszkańców - mówi poseł Porzucek
Nie będzie rozbioru powiatu pilskiego

 

Status Piły niezagrożony. Starania lokalnych polityków PO, by pozbawić ją pozycji silnej stolicy i oderwać od powiatu, zakończyły się kolejnym niepowodzeniem. Prezydent Piotr Głowski i Przewodniczący Rady Miasta Rafał Zdzierela nic nie wskórali styczniowym listem do premiera Mateusza Morawieckiego. W odpowiedzi napisano, że Ministerstwo obecnie nie planuje podejmowania działań legislacyjnych w tym zakresie.

Pomysł o oderwaniu Piły od powiatu zbiegł się w czasie z porażką wyborczą polityków PO w ostatnich wyborach do Rady Powiatu (wygrało Porozumienie Samorządowe). Nic więc dziwnego, że od początku budził lokalnie wiele kontrowersji czy sprzeciwów i był oceniany jednoznacznie - jako polityczna zemsta. Twarzami sprawy byli senator Mieczysław Augustyn i prezydent Piotr Głowski. Uznali, że „grodzkość” to ogromna szansa dla Piły. Wśród korzyści płynących z takiej zmiany miało być m.in. przejęcie utrzymania jednostek funkcjonujących na terenie miasta podległych dotychczas powiatowi, czyli szkół ponadgimnazjalnych, instytucji z zakresu pomocy społecznej, urzędu pracy, służb, inspekcji, straży, instytucji kultury itd.

Prezydent Głowski przekonywał: - Spójny system zarządzania i finansowania wskazanych sfer sektora publicznego da szansę szybszego rozwoju i stworzenia bardziej spójnej oferty edukacyjnej, kulturalnej, sportowej czy zdrowotnej oraz zapewnienia większego bezpieczeństwa mieszkańców.

Wskazano również, że dzięki „grodzkości” Piła by miała znacznie wyższe dochody oraz większe możliwości pozyskiwania środków krajowych i unijnych, niedostępnych w obecnym systemie administracyjnym. Przekonywano, że dla mieszkańców różne formalności byłyby prostsze.

Co ciekawe w tym samym czasie pomysły lokalnych polityków Platformy torpedowali  ministrowie z PO. Przykładowo, ceniony jako świetny fachowiec w rządzie Ewy Kopacz minister  Marek Wójcik wprost na jednym z posiedzeń senackich komisji stwierdził, że nie należy dzielić powiatu pilskiego, gdyż miasto Piła jest zbyt małym ośrodkiem na samodzielny odrębny powiat grodzki. Swój pogląd zobrazował przykładem miasta o podobnej wielkości i liczebności co Piła, które stało się miastem na prawach powiatu, a dzisiaj zarówno to miasto jak i okalający je powiat ziemski mają duże problemy. 

Jednak dla wielu osób związanych z działalnością samorządową, w pomyśle polityków PO chodziło głównie o tzw. „skok na stołki”, czyli przejęcie władzy nad stanowiskami, dotychczas obsadzanymi przez powiat. Zaznaczano bowiem, że ani prezydent Głowski, ani senator Augustyn, ani nikt inny nie akcentował dobrodziejstw płynących z „grodzkości” Piły w poprzednich kadencjach, gdy w powiecie rządzili ludzie z PO: Tomasz Bugajski czy Mirosław Mantaj.

***

Na początku obecnej kadencji samorządowej Senat przygotował projekt ustawy pozwalającej na oddzielenie Piły od powiatu (pod którym podpisał się senator Mieczysław Augustyn). Ostatecznie rzecz miała dotyczyć nie tylko Piły, ale i Sieradza oraz Ciechanowa. Jednak podczas procedowania w Sejmie zawrzało (jesień 2015). Ówczesne Kluby SLD i PSL złożyły wnioski o odrzucenie projektu. Przeciwni byli mu też PiS oraz koła ZP i Biało-Czerwoni. Koniec końców misja polityków PO, by za pomocą ustawy dokonać rozbioru powiatu pilskiego nie powiodła się.  A ostatecznie przeciwni rozbiorowi powiatu pilskiego byli przedstawiciele Rządu RP w tym ministrowie z PO.

Nie mając argumentów merytorycznych, które by usprawiedliwiały brak współpracy „samotnego  żeglarza” Piotra Głowskiego z władzami powiatu dla dobra mieszkańców, co jakiś czas prezydent Głowski próbuje wrzucać tematy zastępcze, a to temat lotniska w Pile (gdzie od kilku lat wiadomo, że nie można pozyskiwać już środków unijnych na jego rozwój), a to  kwestię powołania powiatu grodzkiego w Pile.  Czyni tak pomimo tego, że nawet jego partyjni koledzy w czasach gdy rządziła Platforma Obywatelska storpedowali ten pomysł uznając go za szkodliwy dla naszego regionu i kraju.

 

Ostatni dokument w tej sprawie wyszedł z pilskiego Urzędu Miasta na początku stycznia br. Prezydent Piotr Głowski oraz Przewodniczący Rady Miasta Rafał Zdzierela zwrócili się do premiera Mateusza Morawieckiego pisząc, że zmiana ta ma ułatwić funkcjonowanie miasta m.in. w zakresie dróg, ładu przestrzennego i pozyskiwania środków unijnych.

„Ostatnie zmiany w rządzie - zarówno na stanowisku Premiera RP jak i Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji są bezpośrednią przyczyną ponowienia wniosku o rozpoczęcie inicjatywy ustawodawczej zmieniającej ustawę o samorządzie powiatowym oraz ustawę kodeks wyborczy, a w konsekwencji o zrównanie rangi Piły z 65 największymi ośrodkami w Polsce posiadającymi status powiatu grodzkiego” - przekonywał Urząd Miasta.

Biorąc pod uwagę toczące się prace nad ustawami, które mają na nowo regulować ustrój samorządów, mamy nadzieję, że nie będą dotyczyły wyłącznie spraw związanych z polityką, ale będą również rozwiązywały realne problemy samorządów - tak jak jest w przypadku naszego wniosku”. W dokumencie do Premiera napisano m.in. o szansie na likwidację niektórych ograniczeń, które hamują jeszcze większy rozwój Piły: „

***

Styczniowe postulaty polityków PO, premier skierował do MSWiA. Właśnie odpisał na nie wiceminister Paweł Szefernaker, odpowiedzialny za administrację. W dokumencie znalazła się m.in. następująca treść:

„W nawiązaniu do wystąpienia (…) wyrażającego prośbę „o zainicjowanie i wsparcie procesu legislacyjnego zmiany ustawy o samorządzie powiatowym oraz ustawy Kodeks wyborczy w zakresie umożliwiającym nadanie m.in. miastu Piła statusu miasta na prawach powiatu uprzejmie informuję, iż minister właściwy do spraw administracji publicznej nie planuje obecnie podejmowania działań legislacyjnych w tym zakresie. Jednocześnie należy zwrócić uwagę na Strategię na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, gdzie jednym z projektów strategicznych, realizujących Strategie jest Pakiet dla średnich miast ukierunkowany na wyrównanie szans rozwojowych wszystkich obszarów, w szczególności tych z największymi problemami społeczno-gospodarczymi. Na liście miast, przedstawionej przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, które mogą liczyć na szczególne wsparcie jest miasto Piła.”  

***

- Podsumowując, Piła nadal pozostanie stolicą silnego powiatu pilskiego - mówi poseł Marcin Porzucek (PiS), który zaangażował się w obronę jedności powiatu. - Dwie dekady temu stworzono powiat pilski w obecnym kształcie. Stało się to ponad podziałami politycznymi. Przez dwadzieścia lat między dziewięcioma gminami wytworzyły się mocne związki społeczne, edukacyjne czy transportowe. Ewentualne odłączenie się Piły, mogłoby oznaczać rozbiór powiatu. Ze względu na odległość czy inne powiązania np. rejonizację wymiaru sprawiedliwości, mniejsze gminy zacieśniłyby współpracę ze Złotowem lub Chodzieżą. To duże zagrożenie dla Piły. Konsekwencje utraty statusu stolicy powiatu byłyby dla Grodu nad Gwdą poważne. Przez tyle lat prezydent i starosta mogli współdziałać np. w zakresie zarządzania drogami. A przecież często pochodzili z innych obozów politycznych. Kolejne wyborcze porażki PO i wybujałe ambicje Piotra Głowskiego nie mogą unicestwić jedności powiatu w którym mieszka 150 tysięcy mieszkańców. Cieszę się, że rząd Prawa i Sprawiedliwości podziela to stanowisko, jednocześnie tworząc rozwiązania dedykowane rozwojowi byłych miast wojewódzkich. Zabiegi Piotra Głowskiego kolejny raz zakończyły się fiaskiem.

red

mapka: 2.0 license (CC-BY-SA 2.0)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Master Fox 13.03.2018 22:09
Kiedy rozbiór Warszawy od Polski? Niech stworzą sobie księstwo pisowskie i rządzą jak chcą.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Piły Treść komentarza: Ale chętnych do zdjęcia, ledwo kadr wszystkich pomieścił :) Data dodania komentarza: 4.11.2026, 14:14 Źródło komentarza: 40 mln zł z budżetu państwa na most Krzywoustego w Pile! Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: Dał dostojny głos w sprawie zamieszania w prawie polskim nasz ulubieniec. To, co orzekł w swoim orędziu, to rozpacz i gniew ludu. On nie ma czego i czym nas zachwycić. Wystarczy buszowania po salonach i biurach władzy. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 12:48 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: felga Treść komentarza: To jest pieszczoch, ale niech mu będzie jak jest. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:26 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: 20 lat minęło Treść komentarza: Andrzej, Tomek i Renata Morozowski i Sekielski, jeden oko, drugi ucho Umawiają się z Renatą, by dokopać znów Kaczuchom. Gadaj, że masz dość tyrana i porzucasz stare śmiecie. Świruj tak, jak trenowałaś. Tyle zapamiętasz przecież! Masz kamerę, masz mikrofon, ustaw wszystko w tajemnicy, A gdy przyjdą chłopcy z pisu, masz pilota przy donicy, Wciśnij rec, nie pomyl tylko, żeś jest tępa wszyscy wiemy. Kiedy nagrasz swoje trele, Kaczorom dzioby urwiemy. Już zasuwa Renia z werwą, cieszy się, że ją wybrali. Kocha przecież lewe sztuczki, w kantowaniu jest na fali. Podpuścili ją cwaniacy, że to dla Ojczyzny miłej, Że co dobre i szlachetne, ze Złotowa jest i z Piły. Bo Naszkowski tajny agent, bo poseł Józef Skowyra, Zdzich Nowicki, Lech Kozaczko i Renia, wioskowa pyra. W tym nastroju pełnym chwały zaprasza Mojzesowicza Chętnie by zgrzeszyła z Wojtkiem, niech by nawet pękła prycza Gdy kurwiki gęstą strugą, jak z sieczkarni sypią z oczu. Nie zawiedzie dziennikarzy, nie zostanie na uboczu Chuć, cóż znaczy w życiu mojem, kiedym pro publico bono Dla Ojczyzny poświęciła swoją cześć i swoje łono? Więc do rzeczy, do roboty. Mrugnie oczkiem, zaświruje Ale gadkę tak ustawia, jak Sekielski instruuje. Ten jak dynia rozdymany, jeszcze go ambicja zżera. Michnik, to dla niego pikuś. On jest godzien oficera, Co ze szklanką przy podłodze słucha, jak sąsiedzi ględzą, Czy na władzę narzekają, szczają w zlew, czy bimber pędzą. Renia płacze, wzdycha, rzęzi, że pieniędzy wciąż za mało, Odda władzy wykonawczej umysł swój, duszę i ciało Choćby sekretarzem stanu, o urodzaj wciąż się modlę Tylko ten cham spod Darłowa wekslami mnie straszy podle. Co tu robić, radź kolego, jesteś przecież radcą stanu! Ja mam werwę do rządzenia, służyć chcę każdemu panu. Byle tylko przy korycie, niechby tylko parę złotych Zrobię striptiz, zrobię szpagat, ale dajcie mi robotę. Wojtek mądry, lecz za cienki. Prosi zatem Lipińskiego, Ty masz wejścia u Kaczora, a więc załatw coś kolego. Adaś zwija się i kręci, po siwiźnie swej się drapie Co tu począć, co obiecać, co tu przyrzec grubej szkapie? Chociaż była w koalicji, w coś innego dzisiaj gramy. Chodzi o to, żeby dając, było tak, że nic nie damy. Renia wszystko zniesie, ścierpi na fotel ministra dyba Dla niej ważne, by nie szkapa, ale żeby była ryba. Byle wyżej, byle więcej, niech tydzień na samej górze. Chce być gwiazdą, dla rozgłosu zatańczy choćby przy rurze. A w kibelku Morozowski siedzi w kącie jak ta mysza Boi nawet się poruszyć, musi być grobowa cisza! Co to będzie, gdy Lipiński odkryje mnie w tym salonie, Kiedy zechce się wysikać, lub co gorsza siąść na tronie? Taka praca, taka służba, choć ze strachu pełno w porach. Muszę wstrzymać, muszę ścierpieć. Cel jest jeden: śmierć Kaczora. Nie fizyczna, oczywiście, polityczna, ma się wiedzieć Strach przemogę, ścisnę zadek i pokornie będę siedzieć. Dla tej myśli, dla idei nie żal sterczeć w muszli glacą. Czuję: Wiatr historią kręci, a ja jestem paparazzo. Nic to, że tu brzydko pachnie. Bąki smrodne puszczam wkoło. Kaczki trzeba wyrżnąć obie, będzie miło i wesoło. Wyszedł Adam do Kaczora. Konsultuje wszystkie dane. Premier na to: Głupie babsko, a w dodatku jest karane. Takich w rządzie nie potrzeba. Ja nie zgadzam się i basta. Nie po to zdobyłem władzę, by nią lekkomyślnie szastać! U mnie musi być uczciwa sekretarka i sprzątaczka. To jej powiedz. Ostatecznie. Tak postanowiła Kaczka. Woła Andrzej do Tomasza podsłuchując stetoskopem W izbie obok pochylony przy wannie, z głową za klopem: Ot nieładnie, Tomek słuchaj, łap słuchawkę, dawaj ucho. Renia ryczy, bo Kaczory wyrąbali ją na sucho. Ale my stąd wyciągniemy, co się da, jak burżuj z nędzy. Dla Ojczyzny, dla splendoru, a szczególnie dla pieniędzy. Wiemy dobrze, twarde boje, to nie czas na czułe słówka. Tam Ojczyzna, tam też splendor, gdzie szefostwo i gotówka. My są zwarci, my gotowi, dziennikarze obcych nacji: Możemy świat opisywać, gotowiśmy do kreacji. Tego uczył nas Sanhedryn, Karol Marks - jak świat oceniać. Bo nie ważne - opisywać. Chodzi o to, żeby zmieniać. Inny duch, inny obyczaj, czas Wodnika, nowej ery, Dwaj żołnierze obcej armii z TeVaueN 24: Lewą marsz! Kaczorom śmierć! Wojna na górze, to nasze sny. Inni się wczoraj nachapali, za to Teraz Kurwa My! 3 października 2006. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 20:49 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 16. Autor komentarza: tempus fugit Treść komentarza: Od 30.10.2018 14:40 minęło osiem lat. Posunęli się panowie a nie mają czym posuwać. Baby sny mają lepkie i gorące. Jak smoła w piekle. A ci chleją i pod siebie leją. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:34 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22. Autor komentarza: prasoznawca Treść komentarza: Ze zdjęcia w 15 odcinku widać, że wielka dupa, to i wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:16 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20.
Reklama
Reklama