Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Gastronom pękał w szwach

PIŁA W sobotę w hali sportowej Zespołu Szkół Gastronomicznych odbyły się Targi Edukacyjne. Takiego zainteresowania nie spodziewali się chyba nawet sami organizatorzy.
Gastronom pękał w szwach

Autor: H. Adamczyk

Uczniowie, ale i ich rodzice mogli zapoznać się z ofertą edukacyjną wszystkich szkół publicznych w powiecie pilskim, jak również placówek niepublicznych. W ofertach można było przebierać. W tym roku młodzieży przekazano mnóstwo interesujących informacji nie tylko o samych szkołach, ale także o inwestycjach w oświatę oraz stypendiach ufundowanych przez pracodawców.

 

Tegoroczne Targi Edukacyjne prawdopodobnie były największymi w całych ich dziejach. Choć oczywiście dokładnych statystyk nie prowadzono, to hala sportowa Zespołu Szkół Gastronomicznych w sobotę już na długo przed oficjalnym rozpoczęciem wydarzenia zgromadziła setki młodych ludzi. Jedni pojawili się na stoiskach reprezentując swoje szkoły, zachęcając nieco młodszych kolegów i koleżanki do wybrania ich szkoły, a drudzy mogli odwiedzić każde stoisko i przekonać się, która oferta będzie najlepsza.

- Dziś wystawia się dziesięć placówek oświatowych prowadzonych przez powiat pilski, ale także szkoły niepubliczne. Mówiąc pół żartem jest to nasza konkurencja, ale młodzież jest dla nas zawsze równa. Bez względu na to czy będzie ona uczęszczać do naszych szkół czy do niepublicznych, to najważniejsze, że będzie ona wkrótce wpływać na rozwój naszego regionu – powiedział starosta pilski Eligiusz Komarowski, który przekazał również sporo dobrych wieści dla przyszłych, jak i obecnych uczniów szkół działających w powiecie pilskim: - My jako powiat pilski inwestujemy w naszą bazę. Już kończymy budowę jednej z hal sportowych, jeśli będzie wsparcie Ministerstwa Sportu za chwilę rozpoczniemy kolejną budowę, mamy plany budowy trzech nowoczesnych boisk przyszkolnych. Prowadzimy też inne projekty, które mają zwiększać naszą atrakcyjność – wymieniał starosta Komarowski.

Jak podkreśliła dyrektor wydziału oświaty starostwa powiatowego w Pile, Łucja Zielińska tegoroczne Targi Edukacyjne zostały przygotowane w ten sposób, by w jak największym stopniu odpowiedzieć potrzebom młodych ludzi, ale i rynku pracy. Na tym brakuje rąk do pracy, dlatego tak bardzo ważny jest wybór odpowiedniej ścieżki edukacji, a następnie zawodowej.

- W styczniu konsultowaliśmy naszą ofertę z pracodawcami, czyli z tym partnerem, który w przyszłości będzie zapewniał miejsca pracy naszym absolwentom. Ich zdaniem nasza oferta jest bardzo szeroka, ciekawa i każdy powinien znaleźć miejsce dla siebie. I rzeczywiście już w informatorze znajduje się cała gama zawodów potrzebnych na rynku pracy – powiedziała dodając: - W tej chwili mamy do czynienia z rynkiem pracownika. Zaprzyjaźnione z nami zakłady pracy w zawodach drukarz, introligator czy krawiec ufundowała stypendia. A więc uczeń, który przyjdzie do tej szkoły otrzyma dodatkową motywację. Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że wybierając te zawody macie gwarancję pracy.

 

Krzysztof Kuźmicz

 

 

 

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama