Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Finalista programu MasterChef Ambasadorem Pilskiego Banku Żywności

Matteo Brunetti, finalista 6. edycji programu MasterChef oraz znany youtuber został Ambasadorem Pilskiego Banku Żywności.
Finalista programu MasterChef Ambasadorem Pilskiego Banku Żywności

Z urodzenia jest Włochem, ale płynie w nim również polska krew. Swoją miłość do gotowania rozwija już od dziecięcych lat. Pasją oraz talentem podbił serca jurorów, a jego dania przeszły do historii polskiej edycji MasterChefa. Jak każdy Włoch często sięga po makaron, ale jego talent wykracza również daleko poza tradycyjną włoską kuchnię. Dzięki swojemu pozytywnemu podejściu do życia oraz łatwości nawiązywania kontaktów zaskarbił sobie serca widzów oraz internautów.

Stanisław Borecki, dyrektor Pilskiego Banku Żywności:- Ogromnie się cieszymy, że Matteo Brunetti zgodził się zostać naszym ambasadorem. Obserwując jego pasję do gotowania oraz szacunek z jakim podchodził do żywności, jesteśmy dumni z posiadania tak wspaniałego ambasadora. Misją Banków Żywności prócz pomocy potrzebujących jest również ratowanie oraz budowanie świadomości społecznej o wartości jaką jest żywność. Widząc podejście Matteo możemy z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jest on dla nas wszystkich przykładem, od którego powinniśmy się uczyć.

Matteo Brunetti to człowiek wielu pasji, który do wszystkich nowych wyzwań podchodzi z ogromną dawką entuzjazmu oraz zapału. Ukończył ekonomię w Rzymie, zdobył licencję pilota dronów zarówno w Polsce, jak i we Włoszech. W wolnych chwilach oddaje się podróżom w poszukiwaniu nowych niepowtarzalnych smaków. Fani uwielbiają go za rewelacyjne poczucie humoru, wrodzony wdzięk osobisty i łamany polski…

-W gotowaniu ważny jest produkt i szacunek do niego. W kuchni włoskiej właściwie niczego się nie wyrzuca! Skorupki krewetek można wykorzystać do pysznego sosu, resztki chleba przerobić na chlebowe chipsiki. Wszystko jest kwestią pomysłu – mówi Matteo.

Ambasadora PBŻ można spotkać w całym kraju podczas autorskich warsztatów kulinarnych, w trakcie których dzieli się z uczestnikami swoją wiedzą nie tylko o gotowaniu, ale i zdrowym odżywianiu.

Źródło: PBŻ


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Mariusz PrasowyTreść komentarza: Bardzo zaangażowanym w poszukiwanie haków na wszystkich był wiceprzewodniczący Komitetu Wyborczego Wyborców "Porozumienie" 2002, dowodzonego przez ówczesnego posła Szejnfelda. To Jacek Ciechanowski, który nie dał rady i zginął szóstego listopada 2020 przywalony masą haków, które miał w swojej teczuszce. Nie krył swojej roboty hakowej na wszystkich a szczególnie na swoich. Dlatego biadał, że w Pile zostanie szefem PiSu bez PiSu.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: sitwa miejscowaTreść komentarza: W tych artykułach wypocino - wypierdzinach inspirowanych w trybie kiełbasiano - wódczanym stosowanym przez niepierduśnika politycznego ale z pieniędzmi, widać wielkie natężenie akcji podglądu, podsłuchu, inwigilacji Lemanowiczów przez Szalbierza stymulowanego dodatkowo przez śmieciowego redaktora Ceranowskiego z mieściny Złotów. Ceranowski powinien być ścigany i ukarany po tym, jak złożył do prokuratury donos o 36 przestępstwach, których nie było. Państwo polskie w tym segmencie dało dupy jak żyrafa nosorożcowi u Mleczki.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama