Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Tania pożyczka pozabankowa – jak taką wziąć?

Zaskoczył Cię nagły wydatek? Potrzebujesz dodatkowych środków, dlatego zamierzasz zaciągnąć pożyczkę pozabankową? Aby nie wpaść w finansową pułapkę, nie decyduj się na przypadkową ofertę. Sprawdź, jak zaciągnąć chwilówkę, by zaoszczędzić nawet kilkaset złotych.
  • 30.03.2018 11:00
  • Autor: Grupa Tipmedia
Tania pożyczka pozabankowa – jak taką wziąć?

Różne są powody, dla których Polacy zaciągają szybkie chwilówki. Najczęściej taka potrzeba pojawia się nagle, gdy zaskakuje nieoczekiwany wydatek, a brak oszczędności uniemożliwia jego realizację. W momencie, gdy pieniądze potrzebne są „na już”, większość osób składa wniosek w przypadkowej firmie pozabankowej – tylko po to, by jak najszybciej uzyskać wsparcie finansowe. Tymczasem ranking wszystkich chwilówek na Sowafinansowa.pl jasno pokazuje, że przypadkowe decyzje mogą kosztować nawet kilkaset złotych.

Tania pożyczka bankowa, czyli jaka?

Koszty chwilówek kształtują się na zróżnicowanym poziomie – opłaty ustalane są indywidualną politykę każdej firmy pozabankowej. Jedynym ograniczeniem jest tzw. ustawa antylichwiarska, która narzuca limity na pobierane przez pożyczkodawcę odsetki oraz koszty pozaodsetkowe. Zgodnie z obowiązującymi przepisami:

  • odsetki nie mogą przekraczać 4-krotności stopy lombardowej NBP
  • koszty pozaodsetkowe (np. prowizja, opłata przygotowawcza, ubezpieczenie) nie mogą przekraczać 25% kwoty pożyczki powiększonej o 30% tej kwoty w skali roku.

Mimo wprowadzenia takich ograniczeń, niektóre chwilówki nadal są drogie – w porównaniu z konkurencyjnymi ofertami.

Przykład. Zaciągasz pożyczkę na kwotę 3000 zł z terminem spłaty do 30 dni. W Filarum.pl do spłaty będziesz mieć w sumie 3799,50 zł (RRSO 1671,50%). Natomiast w Kuki.pl zapłacisz 3570 zł (RRSO 730,15%). Różnica w kosztach to ponad 200 zł.

Aby zaciągnąć tanią pożyczkę, weź pod uwagę przede wszystkim RRSO (rzeczywistą roczną stopę oprocentowania). Im wartość jest ona niższa, tym niższa całkowita kwota do spłaty. Sprawdź przy tym, która firma pozabankowa oferuje darmowe chwilówki – pożyczki z RRSO wynoszącym 0%. Dzięki temu, że pożyczkodawca nie pobiera odsetek ani prowizji, można zaoszczędzić kwoty sięgające rzędu 1000 zł.

A może pożyczka ratalna?

Nawet najbardziej atrakcyjna chwilówka ma pewną wadę: zobowiązanie trzeba spłacić w jednej racie. Dla wielu osób może być to sporym obciążeniem finansowym, dlatego warto pomyśleć o alternatywie. Pożyczki ratalne na Sowie Finansowej dają możliwość rozłożenia na raty całego zobowiązania. Jako że RRSO jest atrakcyjne, całkowita kwota do spłaty nie jest dużo wyższa w porównaniu z chwilówkami.

--- Artykuł sponsorowany ---


Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama