Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Rekonstrukcja rządu Mateusza Morawieckiego - nowe nazwiska na liście ministrów

Zgodnie z zapowiedziami na początku stycznia nowy premier – Mateusz Morawiecki, ogłosił skład rządu. Z teką ministra musieli pożegnać się najbardziej kontrowersyjni szefowie resortów: Antoni Macierewicz, Witold Waszczykowski, Jan Szyszko oraz Konstanty Radziwiłł. Zmiany nastąpiły również na stanowisku ministra spraw wewnętrznych i administracji, ministra finansów oraz ministra inwestycji i rozwoju.
  • 26.02.2018 13:00
Rekonstrukcja rządu Mateusza Morawieckiego - nowe nazwiska na liście ministrów

Rekonstrukcja rządu Mateusza Morawieckiego – kto odszedł?

Na początku stycznia 2018 r. nowy premier – Mateusz Morawiecki - ogłosił nową listę ministrów, a tym samym zakończył trwające od kilku miesięcy spekulacje na temat zmian w rządzie. Emocje towarzyszące rekonstrukcji można było śledzić m.in. w serwisie internetowym Salon24. Zmiany na stanowiskach szefów resortów wywołały sporo kontrowersji i zamieszania, w szczególności zdymisjonowanie Antoniego Macierewicza – ministra obrony narodowej. Po ogłoszeniu tej decyzji wiele osób spekulowało, że duży wpływ na tę decyzję miał prezydent Andrzej Duda, który rzekomo nie mógł znaleźć wspólnego języka z szefem MON-u. Plotki te zdementował Krzysztof Łapiński -  rzecznik prezydenta. Oprócz tego z teką ministra pożegnał się Witold Waszczykowski (minister do spraw zagranicznych), Jan Szyszko (minister środowiska), a także Konstanty Radziwiłł (minister zdrowia).

Nowe nazwiska na liście ministrów w rządzie Mateusza Morawieckiego

Wśród nowych osób w rządzie Mateusza Morawieckiego należy wymienić:

  • Teresę Czerwińską, która objęła urząd ministra finansów po Morawieckim. Jest ona ekonomistką z tytułem naukowym doktora habilitowanego,
  • Jerzego Kwiecińskiego, który objął urząd ministra inwestycji i rozwoju po Morawieckim. Legitymuje się on wykształceniem technicznym (ma tytuł naukowy doktora),
  • Jadwigę Emilewicz, która została mianowana szefem nowo utworzonego resortu – przedsiębiorczości i technologii,
  • Joachima Brudzińskiego, który objął urząd ministra spraw wewnętrznych i administracji,
  • Jacka Czaputowicza, który został mianowany ministrem spraw zagranicznych,
  • Henryka Kowalczyka – nowego ministra sprawiedliwości,
  • Łukasza Szumowskiego, który zastąpił Konstantego Radziwiłła na stanowisku ministra zdrowia.

Nowym ministrem obrony narodowej został Mariusz Błaszczak, który wcześniej był szefem resortu spraw wewnętrznych i administracji.

Zobacz także: Socjalistyczny patriotyzm – czym jest i czy PiS jest jego zwolennikiem?

--- Artykuł zewnętrzny ---


Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama