"Szydercy" - odcinek 22.

  • 30.10.2018, 14:40 (aktualizacja 30.10.2018, 14:43)
szydercy_odc_22.mp4
loadingŁaduję odtwarzacz...
Program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym

.

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (831)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
klops
klops 26.03.2020, 19:25
Klapa.
adios muchachos y virgens
adios muchachos y virgens 25.03.2020, 12:15
Portal dzienniknowy.pl można spokojnie zamknąć, bo wszystkie śmiecie i złomy cywilizacji wyczerpały swoje możliwości. Został jeden zwycięzca.
jestem, który jestem
jestem, który jestem 15.03.2020, 19:08
Portal dzienniknowy.pl można spokojnie zamknąć, bo wszystkie śmiecie i złomy cywilizacji wyczerpały swoje możliwości. Został jeden zwycięzca.
Flinston
Flinston 05.03.2020, 00:04
Widziałem gdzieś zdjęcie z 2017 roku. Przedstawiało jakiegoś ludzia w pozycji stojącej - co jest rewelacją - wąchającego swoje odnóże, jak po walnięciu literatki, choć niektórzy twierdzą, że ten ruch jest charakterystyczny dla amatorów metylobenzoiloekgoniny, tuż po zażyciu. Nie jest ważna jego facjata ukryta za przedramieniem i czarnymi okularami. Czarna koszula wypełźnięta pod pachą dopełnia ogólnej mizerii postaci nieznajomego. Ogólnie jest to jakiś stranger-alien. Ważne, że jest w jury imprezy-eventu "Piła czuje bluesa". Nie można odczytać personaliów, bo literki na uprzęży zamazane jak by kto zrobił zdjęcie byle jakim aparatem, którego oko obiektywu miało astygmatyzm i niedowład migawki, coś w rodzaju klap-powieki. Od razu przypomina się scena z filmu "Los człowieka" (Cудьба человекa) i Siergiej Bondarczuk po konsumpcji: настоящий русский после первого не перекусывает. Istnieje obawa, że impreza jest pochwałą picia. Baba jak się napije jest giętka w kręgosłupie i czuje, że musi sprzedać lub dać za darmo. A blues, to muzyka nastrajająca jak tango z bolcem, tylko, że blues. Napite baby lubią się wkleić w faceta, wydymają usta, wkładają do buzi paluszek, cycki im sterczą uwierając faceta w okolicach wątroby i trzustki, a one marzą o pozycji horyzontalnej. Blues jest dobry jako zapowiedź atrakcji, uwertura do spółkowania. Można zatem powiedzieć popularnie o babie: piła, czuje bluesa.
szatniarz z remizy
szatniarz z remizy 26.03.2020, 19:29
Faktycznie, z napitymi babami tak jest. Baba pijana duupa sprzedana.
Jacek Daniels
Jacek Daniels 05.03.2020, 00:19
O ile ten facio jest łysy, to ja jego może znam a właściwiej znałem, bo on o ile się nie mylę prawdopodobniej chyba nie żyje.
Rysiek zza grobu
Rysiek zza grobu 05.03.2020, 12:12
Komuna śmiercią gardzi,
Ormowcy chłopcy twardzi.
wiosna
wiosna 05.03.2020, 17:47
Mariusz Józef Szalbierz, którego mamusia nie jest kurrvą, chyba, że czegoś nie wiemy, zainaugurował chamską procedurę wspomnieniową o "jasiu hejterku".
Ponadto, do rozpuku roześmialiśmy się na spóźnioną wprawdzie ale prawdziwą prawdę, że Kamil Ceranowski, złodziej naszych dokumentów informatycznych, aspirował do funkcji prezesa telewizji polskiej. Musieliśmy - na wieść o tych aspiracjach - zażyć aspiryny. Nic to nie pomogło, dalej śmialiśmy się przez tydzień. Bo wydawało się nam, że to posunięcie Kamila Ceranowskiego można porównać do marzenia o tym, że kawałek góvna ma szansę zostać kiedyś tam bananem użytym przez spragnioną damę do w cipnie. Nie jest to wykluczone, ale bardzo mało prawdopodobne.
My z Gronem
My z Gronem 06.03.2020, 20:33
Wpis "wiosna" na czasie, bo podobno nasz Pan Jacek Kurski oddał się do dyspozycji Pana Prezydenta. To może znowu Ceranowski wejdzie w konkury.
Miejmy nadzieję, że od 11 września 2012 opanował rudymenty ortografii ojczystej. Bo bywało, że musiał na wniosek Lemana zdejmować artykuły z portalu expressTV i po poprawkach wklejać z powrotem, ale już w zgodzie z zasadami pisowni polskiej.
Leman
Leman 07.03.2020, 12:01
Trzeba mieć styl i poczucie honoru, żeby zrobić coś takiego, jak Jacek Kurski.
U nas na terenie grajdoła pilskiego dziennikarstwa nie ma ludzi honorowych a są raczej totumfaccy antyszambrujący u możnych niżej klamki.
My z Gronem
My z Gronem 07.03.2020, 13:27
Niestety, przestępczość prasowa zadomowiona w pilskim grajdole medialnym jest wspierana przez organy powołane do zwalczania przestępczości prasowej, złodziejstwa cudzych dzieł, nieliczenia się z prawem autorskim.
Podający się za dziennikarza Noska - zombi komuny - publikuje w prasie zdjęcie ukradzione z cudzego zasobu komputerowego. Okrasza je fałszywym opisem co do miejsca, czasu, okoliczności, czynności wykonywanych przez osobą na zdjęciu. Na wniosek osoby poszkodowanej kradzieżą dzieła prokurator Joanna Pacholik - Bujacz odmawia ścigania sprawcy, bo według jej naiwnej analizy zdarzenia, ktoś jeszcze inny zrobił identyczne zdjęcie. Jest to oczywista niedorzeczność, bo świat jest bardziej urozmaicony, niż to się zdaje Joannie Pacholik - Bujacz.
30 sierpnia 2013 roku Mariusz Szalbierz używa w swoim artykule na portalu faktypilskie.pl, zawierającym inicjatywę odbycia w Pile hecy tak zwanej parady równości pederastów, trybad, przebierańców i cudaków. Swój manifest ilustruje zdjęciem ukradzionym z komputera osoby prywatnej.
Współpracował z tymi dwoma trzeci przedstawiciel pilskiego grajdoła medialnego Ceranowski.
I nic się nie dzieje.
Charon i Styks
Charon i Styks 04.03.2020, 10:31
Czy coś wiadomo o postępie patologii u redaktora? Bo o ile nie nadaje już programu o charakterze publicystyczno-satyrycznym, to coś jest na rzeczy.
łomatko!!!
łomatko!!! 02.03.2020, 15:11

pytacz 22.01.2020, 16:29
leman, a czy syn za twoją wiedzą daje dópy facetom? Dorosły jest, to się pytać nie musi
Zarząd Generalny FanClubów Jego Excelencji Pana Le Mana "Serhan Korkmas" 22.01.2020, 12:32
Leman, twemu synowi znów odbyt zszywali, tak go pchnąłem – niech stara klappowieka kopsnie trochę kasy z tych 20 zł, bo tu wszystko w dolcach, drogo jak smok biorą za taką robotę przy obspermionej dópie
JacekRober 22.01.2020, 18:45
znakomite!
:) 22.01.2020, 12:29
to oznacza internetowego wieprza
syn w-skiej kórvy JL 21.01.2020, 21:42
Według mnie lepiej jest nic nie osiągnąć, niż mieć syna dającego odbytu innemu facetowi (tureckiemu buhajowi korkmazowi), niż mieć syna przestępcę narkotykowego, niż mieć starą złodziejkę chorych, niż mieć umysł zryty od hejtowania. Jeszcze trochę i świat odsapnie od wieprza z wawelskiej, choć smród po jego zejściu będzie wielki – na szczęście w końcu przeminie
Pani Haszimotow 21.01.2020, 11:30
no i się wyhejtował i na bruździe mózgowej ulżyło. Brawo, Januszu Lemnowiczu ;)
:) 20.01.2020, 14:18
Jak widać po Januszu, hejter zawsze pozostanie hejterem - to sposób na życie kogoś, kto jest nikim
lm 22.01.2020, 10:39
Taki nikt, kapitan Nemo jest nikim, ale zatrudnia fermę trolli-gnomów Grupy Pościgowo-Szpiegującej 100kłosy. Oni muszą wstać, wydłubać kupę spod napletka - jeśli mają, bo niektórzy wyglądają na obrzezany arabsko-żydowski pomiot - wychlać półtora flaszki, żeby wejść na właściwy kurs odlotu, jak w Kolegium Redakcyjnym Redakcji Tygodnika Nowego za czasów redaktora naczelnego Mariusza Józefa Szalbierza (1962). Wtedy już zwarci, gotowi kradną cudze myśli, bo sami nie potrafią nic oryginalnego. A Ojciec Chrzestny w Śmiłowie kontroluje na swoim smartfonie jak idzie robota herszta herbu idiota.
*****************************************************************************
Ciekawe, czy naczelny ormowiec z Białośliwia, Rysiek, ma na grobie symbolikę odwołującą się do Zbawiciela? Z moich peregrynacji po cmentarzach widzę, że wszyscy zmarli funkcjonariusze reżimu antychrześcijańskiego prl: sekretarze, naczelnicy, komendanci, esbeki, ormowcy, dowódcy garnizonów, kapusie, mają odwołania do transcendencji w wydaniu ewangelicznym w stylu: Jezu, ufam tobie; proszę o Zdrowaś Maryjo, itp, itd. Może ktoś z Białośliwia wie,
Morgan Dzisiaj, 10:34
Ryśkowi z Whitepluming country ORMO dajcie spokój. On już nie podgląda, nie pałuje. Jak wieszcz, urodzony w niewoli (1940) przewalił 69 wiosen i kopnął w kalendarz. Odpoczywa snem wiecznym, nieprzespanym. Jego wizerunek wskazuje, że był to chłop czerstwy, prosty, operator pługa i wideł od gnoju. Kochał wychlać. Tę skłonność przekazał progeniturze. Zbyt jeebliwy nie był, bo dopracował się jedynaka -pijaka. Skłonność do chlania jest dziedziczona w sferze obyczaju i genetyki. Dlatego bardzo często dochodzi do marnacji - destrukcji kwasu dezoksyrybonukleinowego.
Tyle rozważań ogólnych o dziedziczeniu.
wariantywność zdarzeń Dzisiaj, 11:34
Były doniesienia, że rozważano inne autorstwo emitenta gamety-sprawcy. Podobno chodziło nawet o przedstawiciela najstarszej religii świata, jak informował dziennikarz informacyjny. Niemniej jest do przyjęcia teza, że było tak, jak we wpisie Morgana. Tylko matka wie, która jest tylko jedna.
Ewangelia 25.01.2020, 13:21
Każdy może się nawrócić w chwili ostatniej. Zbawiciel jest nieupierdliwy a jego królestwo nie z tego jest świata.
Krystyna złodziejka 22.01.2020, 18:36
jestes lemnowicz wieprzem do cna - najpodlejszym internetowym śmieciem. Zdechniesz na szczęście wkrótce, pomiocie kórvy, co się w lutym 45 rozkraczyła w Warszawie, by takiego gnoja powić 27.10.45
mane tekel fares 22.01.2020, 23:14
Ten tekst przypomina mi od razu zawodzenie Janis Joplin w pieśni bluesowej samertajm. Rozpacz, ból istnienia, upadek sił, tęsknota za czasem, gdy było się w domu z kilku kołków i liści palm kokosowych. Ale u siebie. A tu teraz trzeba popierrdalać po plażach, czaić się, chlać, podglądać, kombinować jak podsłuchać. To jest życie, które każe poszukiwać przyczyn swojego upodlenia. Przyczyną jest lemnowicz zwany wieprzem. On nie daje spokojnie żyć, wychlać, jeszcze raz wychlać, zapić do zbydlęcenia bez zapitki grapefruitowej. Bo trzeba jechać na plażę i łazić po gorącym piasku, szukać haka na staruszka. Albo do Próchnowa podsłuchać obywateli, żeby spisać. A ten lemnowicz ni chuuj nie chce zdechnąć. To już siedemnasty rok, jak ten lemnowicz nie daje spokojnie chlać. Niebawem naczelny będzie miał tyle lat, co lemnowicz, kiedy zaczynała się heca ze smrodami śmiłowskimi. A ten kurva żyje, i żyje, i żyje, kurva, i żyje!
towariszczi, grażdanie, riebiata 22.01.2020, 23:21
Średnia życia mężczyzn w Rosji jest 50 +- 2 lata. Główną przyczyną jest alkoholizm, flaszka, półtora flaszki, trzy flaszki, trzy litry w pół drogi. Czego życzymy wydawcy, redaktorowi naczelnemu ulotki. Ten gość jako miłośnik języka Puszkina i Rasputina z pewnością za honor przyjmie nakaz chlania do zgonu. A już przekroczył średnią.
podgardle krychy 19.01.2020, 20:57
Janusz L. otrzymał Krzyż Hejterski. A syn ma dodatek odtylcowy
Zarząd Generalny FanClubów Jego Excelencji Pana Le Mana "Milena" 19.01.2020, 18:28
2013-08-25 21:47:58
...Janusz L. także potrafi dogodzić szanownym klientom. "Sprzedaje" im historie z życia wzięte, np. że ma otrzymać wkrótce odznaczenie państwowe, tzw. Krzyż Wolności i Solidarności (o ironio!).
Więcej w najbliższym wydaniu TN
Janusz L. otrzymał Krzyż Wolności i Solidarności. To jest nie tak zwany a rzeczywisty.
Za to śmieciowi żurnaliści: Szalbierz, Utkin, były żurnalist Figiel, jakiś szmondak, co zarzygał kibel, osobnik ze Złotowa są cacy. Ci wszyscy koryfeusze nie pamiętają na przykład, że Szalbierz opublikował zdjęcie ukradzione twórcy i musiał po odkryciu tego haniebnego czynu zapłacić 1000 złotych. Drugim deliktem Szalbierza była kradzież lub paserstwo oraz publikacja zdjęcia dla ilustracji inicjatywy Szalbierza zorganizowania w Pile 18 lipca 2014 roku parady dumy pedałów, trybad i innego badziewia genderowego. W tym wypadku do dzisiaj nie zapłacił za cudze dzieło. Szalbierz dopuścił się fałszerstwa numeru adresu IP komputera Lemanowicza. Tego adresu nie powinien znać, ale znał, co dobrze świadczy o rodzinnej tradycji esbecko-ormowskiej. Szalbierz, który 18 sierpnia 2013 szpiegował na kąpielisku "Plaża Ty i Ja" w Tucznie, wcześniej dopuścił się zbrodni kryminalnej przez kradzież tożsamości obywatela i dysponowanie jego wolnością osobistą.
My z Gronem i ZG FC Le Mana "Milena" 22.01.2020, 16:14
Mariusz Szalbierz bez wiedzy i zgody Janusza Lemanowicza wyznaczył go do udziału w hucpiarskim konkursie "Kameleon 2005". To zbrodnia kryminalna kradzieży tożsamości i wolności obywatela. W tym samym mniej więcej czasie roku 2006, Szalbierz był oskarżony i następnie prawomocnie skazany za nienawistnictwo instytucjonalne zwane obecnie hejtem dziennikarskim. W tym czasie miał on 44 lata, a to znaczy był u szczytu możliwości fizycznych i intelektualnych. Można przyjąć, że od tego momentu zaczęło się jego czołganie-pełzanie w dół. Ten regres jest wspomagany przez alkohol pity nawet w pracy. Mamy zatem złomowisko umysłowe i ruinę fizyczną. W swojej zbrodniczej robocie nie widzi on do dzisiaj szkaradzieństwa moralnego, ohydy umysłu napędzanego wódką pitą w robocie, którą sam uważa za ważną dla oświecenia ludu, zajęciem zaufania społecznego! Jego trolle z farmy Czarnego Barana Pikadora nie rozumieją udziału w podłym przedsięwzięciu inwigilacji i opluskwiania obywateli, jak by taka robota była czymś społecznie cennym. A jest ciągiem przestępstw przeciwko prawom obywatelskim.
ciekawska podfruwajka 22.01.2020, 10:15
Co oznacza: Janusz L.? Czy to Janusz Lemanowicz?
Zarząd Generalny FanClubów Jego Excelencji Pana Le Mana "Milena" 22.01.2020, 10:41
Tak.
ciekawska podfruwajka 22.01.2020, 16:16
Aha.
FanClub Pana Le Mana "Seba" 21.01.2020, 00:22
Sebastian Cyranek lub Cycanek albo i Cyganek ze Złotowa, który w czynie społecznym zarzygał mieszaniną piwa i taniego żarcia kibel na kąpielisku "Plaża Ty i Ja" w Tucznie 18 sierpnia 2013 roku wdał się w wymianę opinii i poglądów politycznych z baristą. Między innymi opowiadał o Iranie, jego historii oraz, że zamierza pisać doktorat o tym kraju. Otrzymał kilka korekt od baristy w temacie najnowszej historii Iranu. Nie wiedział na przykład, że dzisiejszy Iran, to dawna Persja. Gubił się w opisie losów ajatollaha Chomeiniego, którego umieścił w Wielkiej Brytanii, podczas, gdy ten religijny bandyta pomieszkiwał we Francji i w 1979 roku zjechał do Iranu, obalił rząd Mohammada Rezy Pahlawiego a następnie umarł sobie w 1989. Zdziwił się, że Chomeini zmarł. W czasie rozmowy przy barze barsta opowiedział mu, że organizacja kombatancka wystąpiła nadanie KWiS, o co nie zabiegał sam barista. Barista jest osobą, która nie chodzi niżej klamki u możnych tego świata. Był to temat absolutnie nieważny, poboczny względem rozważań o wielkich sprawach Azji i Oceanii, bo uważał siebie za wielkiego podróżnika i żeglarza. Dlatego wpis: "podgardle krychy Wczoraj, 20:57. Janusz L. otrzymał Krzyż Hejterski. A syn ma dodatek odtylcowy", jest beznadziejny. Otrzymał, za robotę, żeby taki Cyranek, czy Cyganek, czy Cycanek, który wyglądał 7 lat temu na gościa w okresie przedklimakteryjnym, mógł swobodnie pogadać w knajpie, i narzygać na deskę sedesową w kiblu.
Przodująca brygadzistka - dojarka 21.01.2020, 18:48
Dla wydawcy i redaktora naczelnego samoredukującej się ulotki z wiochy na peryferiach podaje się, że w transkrypcji rosyjskiej Cycanek trzeba czytać "Susapjek".
Krycha złodziejka z klappowieką 21.01.2020, 20:09
lemnowicz, żenujący jesteś stary hejterze - niczego w życiu nie osiągnałęś prócz wyroku za hejtowanie. Oj boli to!
26112006 22.01.2020, 17:16
Ktokolwiek kryje się za "Krycha złodziejka z klappowieką" powinien znać podstawy, wiedzieć, że twarde boje, to nie czas na czułe słówka. Dlatego trzeba przyjąć do wiadomości premedytowaną postawę liczenia się autora korespondencji na portalu z tym, że jakiś nadwrażliwy dziennikarz, redaktor, felietonista autor wypocino-wypierdzin, bluesman, posiadający babską osobowość rozpłacze się i poskarży, choć sam jest wynajętym spotwarzaczem. To już daleka przeszłość, rzecz rozliczona, zapłacona, przedawniona. Dlatego należałoby się spodziewać zwyczajowego zapomnienia, nie poruszania spraw przebrzmiałych. Ale jeśli farma trolli działa dalej bez refleksji, będzie się przypominać za każdym razem skazanie Szalbierza, Barabasza, Stokłosy, Czapli-Furtacz. Delikwent został skazany za ujawnienie skłonności do pijaństwa autora plugawych tekstów przeciwko Januszowi Lemanowiczowi. Uzależnienie, którego objawy można bez trudu skonstatować na podstawie lektury licznych felietonów, artykułów, komunikatów prasowych z działalności redakcji nie pozostawiają wątpliwości, że w redakcji chlano w pracy, że czujący dyskomfort ciągle nawiązuje w pismach do różnych zdarzeń z alkoholem jako podstawą rozważań. Konsultacja z wybitnym terapeutą uzależnień utwierdza w słuszności poglądu, że występuje tu związek emocjonalny i fizjologiczny ochlapus – alkohol. Sąd, który rozstrzygał prawomocnie przyjął koncepcję winy podsądnego uznając, że wypowiedzi o sobie samym w felietonach nie są źródłem wiedzy, zatem wykorzystanie treści tych felietonów, tekstów nie uprawniają do wydawania opinii lub stwierdzenia stanu rzeczy. Kładzie to na łopatki całą twórczość dziennikarza, która jawić się musi jako ględzenie, bredzenie nie na temat, co klasycznie nazywa się dywagacją. Sąd nie uwzględnił faktu, że najbardziej miarodajnym było oświadczenie, komunikat Kolegium Redakcyjnego, gdzie stwierdza się oficjalnie, że sam naczelny redaktor podczas posiedzenia wypił półtora flaszki. Ponadto cieszył się w innym komunikacie, że laureat nie przyszedł, co dało pozytywny z punktu widzenia ochlapusa efekt w postaci lampki koniaku do wychlania. Ludzie pod wpływem alkoholu bywają, jedni pasywni, śpiący, inni agresywni i wulgarni, skłonni do przemocy. Autor ochlapus pisze w jednym z esejów-felietonów, że będąc po dwóch, lub większej ilości wypitych puszek piwa, lubi pofolgować chamskiej fantazji zwracając się nawet w porze obiadowej do małżonki słowami brutalnymi i wulgarnymi, co małżonka kontestuje i prosi aby chociaż przy obiedzie powstrzymał się od chamstwa. Jest to jeden z objawów uzależnienia, wyłażenie z głębi istnienia negatywnych składników osobowości. Skłonność do wulgaryzmu ujawnia się w zapisie, że autor przeklina siarczyście i usprawiedliwia się, że było to już po obiedzie, pofolgował potrzebie. Jeśli zatem ten wulgaryzator i jego farma trolli-gnomów uważają ten przebrzmiały incydent prawomocnie zakończony i przedawniony za wart permanentnego wspominania, musi liczyć się z wspominkami w drugą stronę.
* --- 100 x 40 zł + 400 zł = 4400 zł. 25.01.2020, 13:55
W grudniu 2007 Mariusz Szalbierz został prawomocnie skazany za publikację nienawistnego tekstu z fałszywą zawartością*. Dzisiaj takie wypowiedzi są określane przez dziadostwo medialne, trolli i gnomów farm opluskwiaczy jako hejt.
prawda boli 22.01.2020, 18:44
wpis wyżej chorego na hejterski baniak lemanowcza
baniak prawdy 25.01.2020, 14:17
w światowej populacji ludzkiej istnieje tylko jedna osoba o danych lemanowcz. jest to nanci lemanowcz.
USC Białośliwie 22.01.2020, 11:07
lemnowicz nie występuje w bazie PESEL.
wieści z rydygiera 21.01.2020, 20:53
Według mnie lepiej jest nic nie osiągnąć, niż mieć córkę lekkomyślną i nieodpowiedzialną, która w dodatku pozamałżeńsko pruje się z jakimś miejscowym buhajem.
o chuci 25.01.2020, 14:21
Gdy facet ma w portkach ogórka
Nie dziw, że puszcza się córka.
kiszczak 21.01.2020, 20:21
W bazie PESEL nie występuje "lemnowicz".
fakty.pilskie.do.duupy 21.01.2020, 20:49
Jak się do pisania zabierze ćwierć inteligentny ***k, który w dodatku nie potrafi policzyć prostych operacji typu dodać, odjąć, podzielić, pomnożyć w zakresie do 100, wychodzi kicha.
precyzer 21.01.2020, 20:50
***k - d u p e k
dalsze schorzenia Mariusza 22.01.2020, 00:04
O ile jest d u p e k z wychodzącą kichą, znaczy jest to wypadnięcie odbytu (prolapsus ani).
discovery 22.01.2020, 00:17
Tu mamy odkrycie. On kocha leżeć do góry duupą, bo wtedy przyspieszenie siły ciężkości sprzyja wnicowaniu się powrotnemu wypadniętego odbytu. Może być, że dolegliwość pojawia się po rozdęciu wskutek nadużywania wiatraka odbytowego z wałem osadczym, gdzie średnica wału jest źle dobrana i zbyt oszczędne użycie wazeliny lub lubrykantów. Wał osadczy, jeśli nie jest ze stali nierdzewnej a zwykłej St5, może łatwo ulegać korozji, szczególnie gdy jest używany przez więcej domowników w tym żony, córki, mamusie, wnuczki.
bocmok 22.01.2020, 11:05
Jeśli chodzi o wazelinę, to już na portalu i-pila były doniesienia, że największym wazeliniarzem i rowkowym bossa ze Śmiłowa jest naczelny i wydawca ulotki z wiochy na peryferiach.
CCCP 22.01.2020, 11:10
ВОСТОК
o szmatławości szmatławego szmatławca 20.01.2020, 14:03
2006-01-25 09:32:27 Gumowe ucho IP: 83.16.217.54
W związku z rozpisanym przez Tygodnik Nowy konkursem ,,Kameleon’’ zgłaszam jako kandydata do tego tytułu Janusza Lemanowicza, pospolicie znanego jako ,,mąż swojej żony’’. Uzasadnienie: komentując na stronie internetowej Tygodnika Nowego materiał ,,Opiekunka starszej pani’’ Janusz Lemanowicz wystąpił tam pod 13 postaciami. Dowód: posługiwanie się przy każdym wpisie tym samym komputerem o adresie IP: 83.16.217.54. W związku z rozpisanym przez Tygodnik Nowy konkursem ,,Kameleon’’ zgłaszam jako kandydata do tego tytułu Janusza Lemanowicza, pospolicie znanego jako ,,mąż swojej żony’’. Uzasadnienie: komentując na stronie internetowej Tygodnika Nowego materiał ,,Opiekunka starszej pani’’ Janusz Lemanowicz wystąpił tam pod 13 postaciami. Dowód: posługiwanie się przy każdym wpisie tym samym komputerem o adresie IP: 83.16.217.54. I tak: 1). 4 stycznia 2006 o godz. 16:40:27 Janusz Lemanowicz wystąpił na stronie internetowej TN jako Janusz Lemanowicz, zarzucając nam podanie we wspomnianym artykule nieprawdy. Dwa tygodnie temu dowiedliśmy, że to nie my w swoim tekście, a właśnie J. L. w komentarzu do niego dopuścił się bezwstydnej manipulacji. 2). 4 stycznia 2006 o godz. 21:39:05 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Mariusz’’, ,,zbulwersowany okładką TN’’. ,,Ludzie mają dość tego szmatławca’’ – zagrzmiał. 3). 5 stycznia 2006 o godz. 00:58:42 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,ten, co wie’’, zarzucając nam ,,łajdactwo w najgorszym wydaniu’’, metody ,,od Minca i Bermana, od Noski i Szalbierza’’ oraz ostrzegając, że ,,kręcimy sobie bata na swoją nieatrakcyjną parszywą dupę’’. 4). 8 stycznia 2006 o godz. 23:51:26 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,obserwator z osiedla’’, który ,,podpisuje się pod wpisem sąsiadów’’. 5). 9 stycznia 2006 o godz. 13:19:53 Janusz Lemanowicz wystąpił jako JL, ględząc coś o ,,kryterium prawdy’’. 6). 9 stycznia 2006 o godz. 17:30:48 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,sąsiad M.Ś.’’, pocieszając sam siebie: ,,Szkoda pisania panie L. Do tej hołoty to nie dociera. (…) W TN same kłamstwa. Myślę, że kiedyś będą musieli za wszystko zapłacić’’. 7). 9 stycznia 2006 o godz. 22:59:35 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,M.J.’’, pisząc m.in.: ,,Jestem młodym wolontariuszem, ale nie wyobrażam sobie, żeby pracować z tak ciężko chorą osobą przez wszystkie dni tygodnia po 24 godziny na dobę i przez 5 lat bez wynagrodzenia’’. 8). 9 stycznia 2006 o godz. 23:32:44 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Zarząd Stowarzyszenia Hospicjum Piła’’ i po części jako ,,mąż swojej żony’’. 9). 10 stycznia 2006 o godz. 12:50:19 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Aleksander Kiepel’’ pisząc: ,,Wstyd Panie Redaktorze’’ i życząc mi ,,dobrego samopoczucia’’. 10). 10 stycznia 2006 o godz. 16:06:04 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Jarek Z.’’, pisząc o Tygodniku Nowym: ,,to nie gazeta, to szmata’’. 11). 12 stycznia 2006 o godz. 16:02:00 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Agnieszka S.’’, która popiera Janusza Lemanowicza jako ,,Jarka Z.’’ słowami: ,,Zgadzam się z Panem Jarkiem. Nic dodać, nic ująć’’. 12). 15 stycznia 2006 o godz. 00:36:25 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,zwolniony z Farmutilu’’, radząc autorce artykułu ,,uporządkować swoje własne sprawy’’, mnie zaś: ,,Panie Szalbierz, pofolguj pan’’. 13). 16 stycznia 2006 o godz. 16:21:43 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,gumowe ucho’’, popierające wypowiedź Janusza Lemanowicza jako ,,zwolnionego z Farmutilu’’. Wniosek: IP to unikalny adres, przypisany konkretnemu komputerowi. Teoretycznie można założyć, że wszystkie wymienione wyżej osoby wpisały się naprawdę, a Janusz Lemanowicz tylko udostępnił im w tym celu swój sprzęt. W rzeczywistości szybciej uwierzę w niezwykłość gamety, która spowodowała pojawienie się Janusza Lemanowicza, niźli w to, że około północy przy jego klawiaturze zasiadł ,,obserwator z osiedla’’, o ,,zwolnionym z Farmutilu’’ nie wspominając. Ech, panie Lemanowicz, szczerze mi Pana szkoda. Tyleś się Pan naprodukował i wszystko o kant kloaki rozbić!

Kameleon
Szczęściarze 1.3.2006
Redakcja rozdaje nagrody. 3.500 złotych trafiło do trójki szczęściarzy, uczestników konkursu TN „Kameleon 2005”. Jakiś czas temu redakcja TN ogłosiła konkurs pod nazwa „Kameleon 2005”. Czytelnicy wybierali w nim osobę, która – ich zdaniem – charakteryzuje się dużą zmiennością poglądów, postaw czy działań i do złudzenia przypomina w tym stworzenie zwane kameleonem. Po rozstrzygnięciu konkursu wśród czytelników rozlosowano trzy cenne nagrody w bonach towarowych do sieci sklepów PPH Farmutil...

"Kameleon"’ przechodni 8.3.2006 Zdrowie Henia!
Mimo naszego publicznego zaproszenia, Janusz Lemanowicz, laureat konkursu ,,Kameleon’ 2005’’, nie zgłosił się do redakcji po odbiór okolicznościowej statuetki. Odczekawszy zatem w ubiegły czwartek studencki kwadrans, zwołaliśmy w trybie nadzwyczajnym kolegium redakcyjne, aby zadecydować o dalszym losie nagrody. Około połowy drugiej flaszki wykrystalizowały się w tym temacie dwie koncepcje. Wedle pierwszej, forsowanej przez red. Annę Czaplę, ,,Kameleon’’ miałby trafić na aukcję w Radiu ,,100’’, a uzyskane tym sposobem pieniądze przeznaczone byłyby na urozmaicenie diety kameleonów jemeńskich (Chamaeleo calyptratus), zamieszkujących stare ZOO w Poznaniu. Zwolennicy drugiej opcji chcieli pójść na łatwiznę i wysłać statuetkę pocztą, napotkali jednak na sprzeciw naszej bardzo skrupulatnej księgowej, która przypomniała, że odbiór każdej zakupionej przez redakcję nagrody musi zostać potwierdzony na stosownym kwicie. Negocjacyjny pas przerwała dopiero zmiana popitki na sok grejpfrutowy. Okazało się, że specyficzna aromatyczna goryczka zadziała odświeżająco także na nasze umysły, albowiem teraz już bardzo szybko - i to zdecydowaną większością głosów - postanowiliśmy o przekształceniu ,,Kameleona’’ w nagrodę przechodnią. Stara to prawda, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jakby nie było, zaoszczędziliśmy na Lemanowiczu stówę z hakiem. Nie licząc kawy, ciastek, lampki koniaku i symbolicznego terrarium na ewentualną przyszłą gametę naszego laureata.
Tygodnik Nowy 2006-03-08 10:59:10 prawda boli 20.01.2020, 14:20 Tak, lemanowic, wtedy cię Mariusz przyłapał jako hejtera i do dziś tego znieśc nie możesz :)
Specjalista 21.01.2020, 00:36
Mariusz jest specjalistą od łapania, przyłapywania, podglądania, kontrolowania wyposażenia kibla w czasie tak zwanego "białego przeszukania". Tacy ludzie o pochodzeniu od ormowców i esbeków są nazywani łapciuchami, szalbierzami, łapserdakami. Lubią też przybierać pseudonimy w rodzaju: Mariusz Bierzpalto, Mariusz Apaszka - Wziątkiewicz.
*** *** ***
Wypocino-wypierdzina Mariusza Szalbierza o autorstwie kilkunastu wpisów przypisanych przez Szalbierza Lemanowiczowi jest w treści fałszywa, bo były to wpisy wolontariuszy SHP. Sąd okręgowy w Poznaniu orzekł w wyroku, że cała twórczość dziennikarska Szalbierza jest nic nie warta z punktu widzenia zawartości informacyjnej, jest pustą flaszką z odpadniętym dnem Tak więc nie ma co się martwić o rezultaty łapanek, podglądanek, spisywania nagrań podsłuchanych w Próchnowie itp, itd.
tajniaki 25.01.2020, 17:04
W nomenklaturze resortowej kapusie łażący za kimś, podglądający i raportujący w sposób tajny do swoich prowadzących nazywani są chodakami. Bo chodzą, łażą, szwendają się. Nie mogą jednak wejść do siedziby organu, żeby nie było skojarzenia o funkcji w resorcie. Mają wszystkie uprawnienia funkcjonariusza, emerytury, prawo do ekwiwalentu za sorty mundurowe, tanie mieszkania, dopłaty remontowe co kilka lat, zasiłki na zagospodarowanie itp. Ale broń Boże, żeby ktoś się zorientował, że robi w resorcie.

;) 21.01.2020, 12:37
hehehehehe, wolontariusze - ale jaja! Dobrze, że nie ci ocyganieni na 20 zł
Gerda Turnhbreg 21.01.2020, 13:51
...ci ocyganieni na 20 zł.
To kryminalne pomówienie. Niestety, nikt nie stanie w obronie, bo ci ludzie robią to, co inteligencja herszta Grupy pościgowo - Szpiegującej 100kłosy, redaktora wydawcy ulotki z wiochy na peryferiach. Są zakopani po śmierci.
Kto w wyroku sądu ma orzeczone, że jego robota jest balastem cywilizacji o zerowej wartości informacyjnej, sam jest obciążeniem dla świata, producentem gazów trawiennych i obiektem powiększającym "ślad węglowy" w historii planety. Jest zatem szkodnikiem szkodzącym w naszej galaktyce Drodze Mlecznej.
Pan Le Man 25.01.2020, 17:12
Sąd Okręgowy w Poznaniu orzekł w wyroku, że twórczość Mariusza Szalbierza ma zerową wartość informacyjną. Sąd zauważył, że w ogóle twórczość dziennikarska jest nic nie wartym ględzeniem, chyba, że chodzi o wywiad z dziennikarzem. Ale wtedy ta osoba nie jest dziennikarzem a obiektem zainteresowania wywiadowcy, dziennikarza lub agenta. Ciągnąc dalej wątek dziennikarski należy zauważyć istnienie drugiego dna roboty dziennikarskiej. Robota dziennikarza robiącego wywiad również podlega kryterium wyeksplikowanemu przez Sąd Okręgowy w Poznaniu o bezwartościowości dziennikarskiej pisaniny. Można dostać kręćka, albo pogonić sąd w trybie Cejrowkiego: wszyscy won!
o redaktorze Mariuszu 2004-2007 20.01.2020, 14:05
Kto kocha wychlać, i w pracy sobie poradzi z flaszkami.
Mariusz cd 25.01.2020, 14:33
Nadmieniam, że Mariusz nie chla. On jako osoba należąca do wyższej sfery społeczeństwa, do elity, spożywa, smakuje, degustuje. W żadnym razie nie można tego nazwać chlaniem, zwłaszcza przy spożyciu prosto z gwinta trzylitrowej flaszki podłego łizkacza. Jest to stan poświęcenia się wielkiej postaci dla ludu, który nie rozumie jego posłannictwa.
Krystyna Podgardlanka Haszimotanka 19.01.2020, 21:00
tak, leman - prawda boli, stary hejterze i kłamco, mężu złodziejki, ojcze pedała, teściu turasa z kichą jak baleron. Pisz co chcesz, bo i tak łżesz, ale już nikt cię ciągać po sądach nie będzie, bo natura szybciej to wyrówna :)
końcówa hejtera 20.01.2020, 12:10
tak jest, kostucha go ciachnie i tylko smród jakiś czas zostanie
fakty.pilskie.duupa 20.01.2020, 14:15
Jednego ciachnie kostucha, innego ciachnie flaszka z wódką, puszka z piwem, beczka z bimbrem. A, że alkohol, nawet podły ma właściwości antyseptyczne, będzie dłużej podgniwał i podśmiardywał. Żona przyjdzie i napluje mu na lastriko za wszystko, czego doznała, za wyjątkiem końcówki krótszej od napletka. Dlatego mu napluje. Może nawet, kiedyś po ciemku ściągnie majtki i narobi na gęsto, żeby wiedział. To by był małżeński ensemble, dwa smrody do kupy, jeden z trumny, drugi z duupy.
kumpel 26112006 25.01.2020, 14:36
Mariusz lubił obrzucić chuujami, góvnami, kurvami swoją małżonkę, zwłaszcza przy posiłkach.
Leniwa defekantka 22.01.2020, 12:41
Po co ściągać majtki? Korzystnie jest nie zakładać.
choroby przenoszone 25.01.2020, 14:39
Na czymś musi się trzymać kępka waty, kiedy ma się patologiczne odcieki z pipy.
widz 19.01.2020, 18:31
To znaczy, że niekoniecznie matka musi być kurvą żeby synzachowywał się jak skurvysyn.
dezaprobata dla kurestva 20.01.2020, 14:18
Niekoniecznie, ale może i być. A zresztą, co nas obchodzi. My nie szukamy przygód z krętkiem bladym i wirusem hiv w tle.
leżąc do góry duupą 20.01.2020, 10:16
Pierwotna powierzchnia wydawnictwa faktypilskie.pl, zwanego ulotką z wiochy na peryferiach licząc dwustronnie wynosiła 287 x 410 x 32 = 3765440 milimetrów kwadratowych. Z czasem ubyło 8 stron i zredukowano wysokość kartki do 344 mm. Powierzchnia wyniosła 287 x 344 x 24 = 2369472 milimetry kwadratowe. Ubytek powierzchni do zapisania wyniósł 37,0%.
Jest to chwalebny rozwój przez regres zanikowy.
dópa wypięta do fajfusa 20.01.2020, 11:12
a teraz lemanowicz przelicz, ile hektolitrów spermy zostawił w dópie twego syna śniady turas
Pupa boli - dobrze, dobrze. Pupa nie boli - źle, źle! 21.01.2020, 12:37
lemanowicz nie jest na posyłki jakiegoś śmiecia z Grupy Pościgowo-Szpiegującej 100kłosy.
Taką robotę mógłby wykonać synuś redaktora i wydawcy ulotki z wiochy na peryferiach. Ma on swoje doświadczenia z analnym i oralnym sposobem ulżenia w bramie albo w krzakach za kościołem.
Podobno w związku z fizycznym szkaradzieństwem synuś intensywnie ćwiczy elastyczność kręgosłup aby mógł zrobić sobie auto-loda. Ale bez patrzenia w lustro, bo od razu opada.
Dodatkowo należy zauważyć pozytywny wpływ regularnego obcowania na poczucie wartości udziałowców zespołu spółkującego typu Biedroń-Śmiszek, spłukującego zwartym strumieniem ejakulatu resztki góvna z kichy.
Ponadto z zadowoleniem trzeba zauważyć, że przyjęta przez synusia formuła pedalska jest w głównym nurcie proekologicznym. Nie daje bowiem przekazania deena, które jako zmarnowany produkt patologii alkoholowo-narkotykowej stanowi odciążenie światowej puli teratogenów dzięki bezpłodności z definicji.
nowy odbyt Roberta 22.01.2020, 12:38
Podobno w związku z wyjazdem Srechana do Heleny, synuś lemańca intensywnie ćwiczy elastyczność kręgosłup aby mógł zrobić sobie auto-loda. Ale bez patrzenia w lustro, bo mu zaraz się Korkmas przypomina i wtedy pindol opada z żalu za sprawnością jego tureckiej wajchy.
ciekawska podfruwajka 21.01.2020, 12:40
A co z zagadnieniem niezbędnego ubogacenia diety w razie oralo-genitalu z połykiem?
nie ma tegozłego... jak mawiał były senator z sercem 21.01.2020, 12:43
Niech się dokarmiają. Takie przypadki już się zdarzały w razie kataru. Powiadał jeden zakatarzony: gdyby nie ten katar, umarłbym z głodu.
Wawelska za osyfionym balkonem 19.01.2020, 17:06
"Chuujem ziemi nie ukopiesz, ale zaorać można" - rzekł wiatrak z wałem odbytowym osadczym do inwestora Roberta vel Jacka, syna lemana. To powiedziawszy wsunął się w jego dupskość turecki wał serchana corkmasa – na przemian ruchem posuwistym (translacyjnym) i obrotowym (rotacyjnym). Wiatrak odbytowy z wałem osadczym został wykonany na podstawie obliczeń starego chemika – bo kto lepiej może znać temat, niż fater, którego syna cwelą
gloria victis 20.01.2020, 11:03
"Wawelska za osyfionym balkonem" - wiedzą, co piszą.
21 lipca 2012 roku w nocy nieznani sprawcy - agenci GPS100 - wtargnęli na balkon przy ulicy Wawelskiej 32. Za pomocą jakiegoś urządzenia "osyfili" cały balkon: meble, okno, drzwi balkonowe, ściany, sufit jakąś nieznaną substancją. Jednocześnie "osyfili" roślinki balkonowe i ogródek kwiatowy defoliantem, co spowodowało natychmiastową śmierć roślinności uprawianej dla podniesienia estetyki otoczenia. Do dziś nie wiadomo, co było w składzie substancji "osyfiającej". Policja pobrała próbki do zbadania. Nie zrobiła nic, narażając obywateli na nieznane niebezpieczeństwo utraty zdrowia czy życia. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nakazał Spółdzielni Mieszkaniowej wymianę gruntu skażonego ogródka pod balkonem na głębokość 30 cm. Suma kosztów- strat wyniosła 4090 zł.
Kto pochłania na imprezie rocznicowej "Pod Pałami" kaszanki, szynki, parówki podarowane przez Króla Flaków, nie będzie wypruwał sobie flaków w dochodzeniu, kto i skąd mógł dysponować defoliantami i jakimiś nieznanymi truciznami. Właściciel mieszkania z balkonem profilaktycznie wymienił w mieszkaniu podłogi, zeskrobał ze ścian farby i na nowo położył gładź oraz pomalował. To samo na balkonie.
hłehłehłe! 20.01.2020, 11:19
buhahahahahaha!
Colombina 20.01.2020, 14:22
Śmiej się pajacu...
LM 19.01.2020, 17:05
I to jest bajka o wolności.
O twoją wolność troszczą się kapusie, donosiciele, nagrywacze, odtwarzacze, podsłuchiwacze, podglądacze, sprzedawczyki. Wszystko pod ochronną pałatką dziennikarstwa wolnych mediów.
niech żyje wolność staruchy do gara niech żyje panienka chętna bara-bara 19.01.2020, 15:02
O wolności prasy
Dodał czekamy dnia 2012-09-15 15:19:49
Słyszałem, że jak powstanie kolejny felieton na temat smrodu w Kaczorach z pod ręki Gadziny to zostanie odpalona taśma nr12. Taśma nr 12 prezentuje audio z posiedzenia redaktora u emanów na kawie w dniu kiedy narzeka na kierownictwo stacji po tym jak spotkał się w studio z przewodniczącym rady miasta. To był wtedy niesmaczny wywiad kręcony w okolicach lutego morze marca. iiiiiiii.
LM 19.01.2020, 16:56
Piotr Gadzinowski przepytywał w telewizji kablowej Asta przewodniczącego rady miejskiej Rafała Zdzierelę. Było to 16 lutego 2012.
W domu Janusza i Krystyny Lemanowicz był 17 lutego i była rozmowa o tym, że ówczesne kierownictwo stacji telewizji kablowej Asta było strasznie niezadowolone z dociekliwości dziennikarza. Uznali to za przejaw niesubordynacji, bo Zdzierela jako platformers był wychuchany, wydmuchany przez miejscowy układ trzymający władzę. Dlatego dociekliwość dziennikarza jest nie na miejscu. Piotr Gadzinowski niebawem utracił pracę w tej kablówce, która wolała takich kabli jak Ceranowski zaprzyjaźniony wróg, redaktor naczelny expressTV Vectra Media Cyranwod (obecnie KonArt. - konfident artysta).
To Ceranowski podsłuchał tę rozmowę u Lemanowiczów za pomocą podstawionego telefonu Nokia E52 z aplikacją SpyPhone lub z użyciem innej pluskwy.
14 lutego 2012 Ceranowski będąc jako dziennikarz w Sądzie Okręgowym sala 110 w Poznaniu podsłuchał rozmowę sędziów. Nagranie przehandlował Barabaszowi. Tu by mógł Szalbierz zastosować swoje talenty i nadać Ceranowskiemu tytuł "Gumowe ucho".
neverending story 20.01.2020, 14:29
Jak toyota w lizingu i żona w ciąży, to skąd brać na życie? A ciąża zagrożona, to i baba musi plackiem leżeć brać gestanon, może trzeba operacyjnie zaszyć rozwarcie colli uteri? A tu trzeba dać temu i owemu. Skąd brać?! Trzeba przehandlować, co się ma, kto zechce kupić. Taki potomek będzie obciążony genetyczną schizą kapusty.
Twój Serchan :* 19.01.2020, 17:21
jak jak uwielbiam twój odbyt, Robertasku!!!
srechann z korkomazem 20.01.2020, 14:31
chcesz bym ci zagonił w duupę robertasku
pogłaszcz mnie i poliż po moim kuutasku.
srechann z korkomazem
numeri 19.01.2020, 16:59
Numeracja taśm pochodzi od zespołu Barabasz - Ceranowski - Noska - Szalbierz - Małdziński.
wolność teroetyczna i chuuj duupa i kamieni kupa 19.01.2020, 15:55
Jest się czego obawiać, bo jak Ciepliński "Tuczniak" z Tuczna zapodał do wolnej prasy, że w biurze Farmutilu został pobity pasem parcianym po głowie przez senatora z sercem w nocy 8/9 października 1998 roku, dostał się w ręce wymiaru sprawiedliwości w segmencie karnym SR Wałcz II K 256/05. "Tuczniak" w końcu wygrał sprawę, ale ile było korowodów, jeżdżenia do sądu w Wałczu, w Koszalinie. A chłop biedny, niemajętny.
państwo teoretyczne 19.01.2020, 15:58
Obecnie cytowanie sentencji Bartłomieja Sienkiewicza jest niepożądane.
prześmiewcy wolnej prasy 19.01.2020, 15:13
tytuł wpisu "niech żyje wolność staruchy do gara niech żyje panienka chętna bara-bara" odzwierciedla sytuację zaistniałą w establishmencie śmiłowskim.
na Mazurach piasek i sosny... 22.01.2020, 00:28
ten dwuwiersz trzeba śpiewać na modłę: miała matka syna...
archiwum Farmutilosa 19.01.2020, 15:06
Gadzina - skrót wulgaryzacyjny od nazwiska Piotra Gadzinowskiego, który w ramach wolności prasy informował powiat o smrodach farmutilozach w miejscowości Kaczory, gdzie mieszkał.
Wydaje się, że poprzedni wpis o wolności prasy to jest przedruk z upadłego portalu dzienniknowy.pl.
cevau 18.01.2020, 23:23
To napisałem ja, Januszas Lemanowiczus, idiotas głupkas hejterowicz, mężas klapowiekas, ojciec synas pedalas, co mu guwnias w dópas ubijas śniadaś turkas
rozkosze 4 stycznia 19.01.2020, 16:10
"Chuujem ziemi nie ukopiesz, ale zaorać można" - rzekł wiatrak z wałem odbytowym osadczym do inwestora Macieja syna Mariusza. To powiedziawszy wsunął się w maciejową cieśń ruchem posuwistym (translacyjnym) i obrotowym (rotacyjnym).
Wiatrak odbytowy z wałem osadczym został wykonany zgodnie z zamówieniem sformułowanym przez redakcję pracującą na komputerze o adresie IP 77.45.84.46, chociaż leman nie podjął się zaprojektowania.
Zarząd Generalny FanClubów Jego Excelencji Pana Le Mana "Milena" 22.01.2020, 10:58
Adres IP 77.45.84.46 oznacza komputer redakcyjny redakcji wydawanego w Białośliwiu miesięcznika faktypilskie.pl oraz portalu internetowego faktypilskie.pl.
Zamówienie o wykonanie wiatraka odbytowego z wałem osadczym zostało sformułowane dla zaspokojenia potrzeb redakcyjnego felietonisty piszącego raz w miesiącu, lubiącego zapodać sobie w zad coś dużego z posuwem i obrotem. Nas nie obchodzi, jak radzi sobie z *** nasz niezbyt wydajny w robocie pomiot naczelnego. A to dlatego, że seks jest sprawą osobistą, intymną, chyba, że inwestor zwraca się o wykonanie urządzenia do lemana. Wtedy zachodzi nowa okoliczność i leman musi zapytać o honorarium za robotę, gdyby się zdecydował projektować. Skąd ma się dowiedzieć konkretów? Tylko w korespondencji, bo tak, jak w Redakcji Tygodnika Nowego 2006, przy wizycie bezpośredniej mogli by napaść na lemana i wybranzlować z niego gamety do terrarium.
Krestyna lemnowicz 22.01.2020, 12:34
Ja dorzucam 20 złotych, taka *** jestem niespokojna
Krystyna L. 19.01.2020, 00:13
znakomite!!
ciekawa podfruwajka 19.01.2020, 16:16
czy siem roschodzi o Krystyna Loska?
poezja pierrdolenia 20.01.2020, 14:40
Jak Krystyna L., to pewnie Loska a nie Noska.
Nie każda krystyna dupką się wygina
I nie każdej pachnie fiołkami vagina.
złodziejka :) 20.01.2020, 14:59
a jak się Krycha wścieka
to opada jej klappowieka
o Zofii z Piły- starej kurvie 20.01.2020, 14:43
Jak baba zaliczy ze trzy, cztery chuuje,
Po kilku godzinach śledziem podśmiarduje.
prawda 20.01.2020, 14:58
Bardzo pięknie się Lemnowicz przedstawiłeś. Jaki guwniany język, taki guwniany charakter
kiszczak 21.01.2020, 13:56
Lemnowicz nie występuje w bazie PESEL.
nieznany 20.01.2020, 14:44
Dobre....
Jolanta Turczynowicz-Kieryłło: - Zawsze gram fair! 17:29, 04.10.2019 | fp
Lemanowicz 23:55, 06.10.2019
Mimo wszystko życzę pani Jolancie zwycięstwa i odkurzenia zastarzałych układów politycznych w naszym okręgu.
Krystyna L.07:06, 07.10.2019
... i proszę pamiętać o kochających inaczej, jak mój i Janusza niewydarzony syn-cweluch

dobra rada13:27, 06.10.2019
leman, spójrz w dópę syna, bo mu turas zrobił z niej wiadro
psy wojny GPS-100
psy wojny GPS-100 05.03.2020, 12:22
Depesza z Krety - mam wy***
2014-07-23 22:05:27
Leman to Janusz Lemanowicz mąż swojej żony Krystyny Lemanowicz a ich syn Jacek Lemanowicz obecnie nazywa się Robert Nowel i jest w zwiazku małżeńskim z Turkiem Serhanem Korkmazem...
dzienniknowy.pl; fora/temat/582.dhtml
idzie wiosna
idzie wiosna 02.03.2020, 11:01
Program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym. "Szydercy" - odcinek 22. 30.10.2018, 14:40 wpis numer 782 hłehłehle 07.01.2020, 18:39 no i leman, kłamco, sam sobie odpowiedziałeś, kto pierwszy zaczął. Głąb z ciebie jednak, hejterze - to przez nienawiść, która ci rozum odbiera.
Problematyka początku akcji poniżania, szpiegowania i przestępczego opisywania w Tygodniku Nowym, na portalu pierwotnym TygodnikNowy.pl przekształconym w dzienniknowy.pl, w internetowej telewizji jako emanacji portalu dzienniknowy.pl, a później również na portalu faktypiskie.pl i ulotce - miesięczniku o tej samej nazwie wydawanej w Białośliwiu ma początek w związku z działalnością Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej. Zostało ono zarejestrowane w Sądzie 14 lipca 2004 roku. Celem stowarzyszenia było i jest zapobieganie upodlania życia obywateli zamieszkałych w promieniu 15 kilometrów od przedsiębiorstwa utylizacji szczątków poubojowych i różnego ścierwa zwierzęcego. Fetory, odory i smrody emitowane przez Farmutil doprowadziły do zorganizowanego sprzeciwu oraz działań zmierzających do zmuszenia przedsiębiorcy do zmiany procesu przetwarzania odpadów tak, by zminimalizować odorową uciążliwość przetwórczą, której potrzeby nikt rozsądny nie kwestionuje. Ucywilizowanie procesu technologicznego w zakładach utylizacyjnych wiąże się z kosztami. Kosztów nikt nie lubi. Dlatego przedsiębiorca mający do dyspozycji swoje media musiał poszukać kogoś, kto by organizował i prowadził robotę dyfamacyjną, przewąchiwawczą, inwigilacyjną przeciwko działaczom stowarzyszenia. Wobec faktu, że 62-letni Noska był już za słaby pod każdym względem, właściciel spółki medialnej i przedsiębiorstwa utylizacyjnego poszukał Szalbierza, o 20 lat młodszego, zdeterminowanego do roboty medialnej opartej na nierzetelności, fałszu, połebkowatości-bylejakości ale z zacięciem do szpiegomanii i tendencyjnego obsmarowywania w prasie i internecie osób nielubianych przez Stokłosę z powodu ich działalności zmuszającej do wydatkowania środków poprawiających stan środowiska. Swoją robotę totumfackiego rozpoczął Szalbierz na funkcji redaktora naczelnego Tygodnika Nowego w listopadzie 2004 roku, praktycznie tuż po zarejestrowaniu w sądzie SEPZN. Wybranek Stokłosy, wiejski ancymonek, medialny rozrabiaka udający niewiniątko, nadawał się do tej roboty. Każda sytuacja wymaga odpowiedniego człowieka i zawsze się znajdzie taki człowiek. Jest to prawo ogólne, działające w obu kierunkach. Dlatego znalazł się ojciec Maksymilian Kolbe, który poszedł na śmierć do kabaryny za Gajowniczka. Zainteresowanie zespołu archiwistycznego działalnością SEPZN i poszczególnych jego członków, kierowanego przez Noskę zaczęło się już od maja 2004 roku, po spektakularnej akcji uwięzienia przez Stokłosę dziennikarzy telewizji publicznej z Sylwią Gadomską. Następnym etapem roboty razwiedki pod kryptonimem Czarny Baran Pikadora był udział Stokłosy i jego ludzi w sesji rady powiatu 28 października 2004 roku. Jednym z famulusów Stokłosy, który wystąpił z filipikami w obronie smrodów z Farmutilu był Jacek Ciechanowski, nędzny filozof podający się za wielkiego polityka o wielkiej wiedzy. Ciechanowski (na i-pila: CiJa, Mister, fortop) przybrał sobie do współpracy Tomasza Ożarowskiego (na forum i-pila Fununited). Ciechanowski jako osoba wysługująca na warunkach poddaństwa Stokłosie złożył obszerne zeznania na Lemanowiczów. Miał on wiedzę wyniesioną z lat 1982 - 1989, kiedy przez 8 miesięcy roku 1982 był dekowany w domu Lemanowiczów, odziewany i karmiony jako konspirator stanu wojennego. Musiał opowiedzieć jak na spowiedzi świętej. I opowiedział, bo co miał zrobić, kiedy golas był zadłużony, bez umiejętności poradzenia sobie z kredytami, które wyłudził na podstawie fałszywych danych biznesowych. Wieści o życiu osobistym i rodzinnym spłodzone przez Ciechanowskiego, pobrzmiewają w utworach pisanych wierszem, poniewierających Janusza Lemanowicza, jego żonę i dalszą rodzinę. Informacje przekazane wykorzystywał Stokłosa do ataków przeciwko rodzinie Lemanowiczów w sądach. Na przykład Stokłosa bezzasadnie utrzymywał, jakoby brat Lemanowiczowej ukradł hotel "Widok" w Wałczu. Lemanowicz jako świadek w sprawie przeciwko Stokłosie pokazał sądowi akt notarialny zakupu na przetargu hotelu "Widok". Sędzia Dehmel w sądzie rejonowym w Chodzieży zareagowała na ten dokument, jak by ktoś jej nasrał na biurko i odrzuciła, jako niemające znaczenia dla sprawy. Tak więc intensywna robota operacyjna typu ebeckiego: inwigilacyjna, szpiegowska, archiwistyczna trwała od 2004 roku. Po objęciu stanowiska redaktora naczelnego Tygodnika Nowego Szalbierz zabrał się z zapałem do dalszej roboty dyfamacyjnej organizowania podsłuchiwania obywateli, których nie lubi Stokłosa. Szalbierz działał też w rozgłośni Radio 100, będącej tubą propagandową Farmutilu, kierowanej przez Annę Stokłosę, tajnego współpracownika bezpieki peerelowskiej "Aleksandra". Reasumując, prace nad rozpracowaniem operacyjnym Lemanowicza i jego rodziny zaczęły się jeszcze w 2004 roku. To załatwia odmownie insynuacje zawarte we wpisie: "hłehłehle 07.01.2020, 18:39 no i leman, kłamco, sam sobie odpowiedziałeś, kto pierwszy zaczął. Głąb z ciebie jednak, hejterze - to przez nienawiść, która ci rozum odbiera".
pedał od roweru
pedał od roweru 01.03.2020, 19:11
Program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym "Szydercy" padł!
1945...
1945... 01.03.2020, 13:29
Przedłuża się o kolejny miesiąc - a może i dłużej - całkowite ignorowanie wpisów hejtera lemanowica, lat 75. Niech się tapla sam w swoim guównie
wódko, pozwól żyć!
wódko, pozwól żyć! 01.03.2020, 19:12
Jest nadzieja, że herszt nie wyzdrowieje i umrze.
5 marca 1953 Józef Stalin Dżugaszwili
5 marca 1953 Józef Stalin Dżugaszwili 02.03.2020, 10:36
Takie są hersztów koleje
Jeden umiera, inny zdrowieje.
położyć w
położyć w 04.03.2020, 21:54
Podobno Stalin miał żyć wiecznie, ale mu nie wyszło, bo wyszło z niego życie.
nieznany
nieznany 02.03.2020, 10:37
Dobre....
Zarząd Generalny Fan Clubów Jego Excelencji Pana Lemana
Zarząd Generalny Fan Clubów Jego Excelencji Pana Lemana 01.03.2020, 13:01
Dzisiaj jest 1 marca. Siepacze od mokrej roboty z Grupy Pościgowo -Szpiegującej 100 skoszarowani w archiwum Czarnego Barana Pikadora, którzy mieli zadanie zabić Janusza Lemanowicza, o czym w sposób zawoalowany informowali we wpisach na tym portalu i na portalu faktypilskie.pl, nie dali rady. A wieszczyli, że ma czas do lutego 2020. Dlatego Lemanowicz przesmarowuje broń i na wszelki wypadek trzyma w zasięgu ręki. Bo może być tak, że pod dowództwem pierwszego herszta nie wiedzą, który miesiąc i który rok jest obecnie. Przypominamy, że ten redaktor nie orientuje się w czasie i brakuje mu sprawności w posługiwaniu się arytmetyką na poziomie nauczania początkowego.
Fan Club JE Le Mana
Fan Club JE Le Mana 02.03.2020, 10:54
Faktycznie, komentując w swojej ulotce prawie comiesięcznej walkę o przywództwo w Platformie Obywatelskiej redaktor ustalił, że skoro Gowin otrzymał 20% głosów a Tusk 80%, to wynik konkurencji jest 1/5. Jest to oczywisty objaw nędzy intelektualnej redaktora z wiochy na peryferiach. Jest zadziwiający fakt ukończenia przez tego typka szkoły średniej o profilu technicznym. Istnieje domniemanie, że w czarnej dziurze stanu wojennego, kiedy esbecko-zomowsko-ormowska pała wyznaczała kierunki rozwoju społecznego, tatuś z ormo mógł wpłynąć na komisję egzaminacyjną, aby analfabetę matematycznego przepchnąć do elitarnej grupy osób z maturą. Bo, jak abiturient wyznał Natalii Matuszewskiej, on zawsze lubił pisać To po co jemu liczyć?
pytacz
pytacz 01.03.2020, 23:56
Czy żyje Leon Werner, który nieopatrznie wkopał swojego guru?
rower z przerzutką ale bez pedałów
rower z przerzutką ale bez pedałów 17.02.2020, 23:25
Program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym "Szydercy" padł!
ATEM
ATEM 13.02.2020, 15:22
Piszecie o rzeczach o których nie macie pojęcia ,,,,,,,,dyrektyw nie znamy bo urzędnicy w WARSZAWIE ,poprzekręcali ,,,,,dostaliśmy na każdy ,powiat po 1,5 biliona ero i przepadły , razem 800 bilionów ,każdy powiat miał mieć klinikę leczenia biologicznego ,,,,,AKADEMIE MEDYCZNE FINANSUJĄ ,,,,BILONY ZAREZERWOWALI ZA 1 PACJENTA PŁACĄ 1 MILION ERO ,,, 10 TYS PACJENTÓW JAKA KASA ,,,POWOŁALI NOWE INSTYTUCJE I NIC NIE ZROBILI ,,,,,,,,STOWARZYSZENIA POWOŁALI DO MOTYKI ,,,,,,,,,LGD I LGR ,BIORĄ PO OK 500 TYS ERO I TEŻ NIC NIE ROBIĄ ,,,,,,,,,ZA ŚMIECI TO SĄ KARY I MUSIMY PŁACIĆ ,,,,,,,,,,GMINY MIAŁY SIĘ ZAJMOWAĆ ,, POLAKOM NIE CHCE SIĘ PRACOWAĆ ,,,,,,BILIONY ZAREZERWOWANE ,,,,50 BILONÓW NA ROK ,,,JA KASĘ ZAŁATWIAM ,,POTRZEBNY JEST POWIAT NA DYDAKTYCZNY ,,,,,TO POWIATY SIĘ ZGŁASZAJĄ ,,,,,,
kokaina działa
kokaina działa 17.02.2020, 23:32
1500000000000 x 380= 570000000000000 zł.
Taką propozycję musiał zgotować ludności redaktor z wiochy na peryferiach. On najlepiej wie, co to jest mnóstwo. Jest kłopot, bo dalej mówi się o bilonie.
stara Beata
stara Beata 08.02.2020, 16:07
Program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym "Szydercy" padł!
LdsM
LdsM 08.02.2020, 03:33
Program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym "Szydercy" padł!
LOC SOR
LOC SOR 07.02.2020, 20:37
Podobno stan naczelnego jest nie do pozazdroszczenia!
Stanisław
Stanisław 04.03.2020, 21:59
Powiadał mój stary kumpel Tadeusz Klemens
Nikt nie zazdrości pijakowi delirium tremens.
Bednarowski
Bednarowski 06.03.2020, 20:46
A zaś stary Zbychu powiedział nam tak:
Delirka to klepka, co pijakom brak!
hahahahabububu.
hahahahabububu. 06.02.2020, 17:04
Program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym. "Szydercy" - odcinek 22. 30.10.2018, 14:40 wpis numer 782 hłehłehle 07.01.2020, 18:39 no i leman, kłamco, sam sobie odpowiedziałeś, kto pierwszy zaczął. Głąb z ciebie jednak, hejterze - to przez nienawiść, która ci rozum odbiera.
Problematyka początku akcji poniżania, szpiegowania i przestępczego opisywania w Tygodniku Nowym, na portalu pierwotnym TygodnikNowy.pl przekształconym w dzienniknowy.pl, w internetowej telewizji jako emanacji portalu dzienniknowy.pl, a później również na portalu faktypiskie.pl i ulotce - miesięczniku o tej samej nazwie wydawanej w Białośliwiu ma początek w związku z działalnością Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej. Zostało ono zarejestrowane w Sądzie 14 lipca 2004 roku. Celem stowarzyszenia było i jest zapobieganie upodlania życia obywateli zamieszkałych w promieniu 15 kilometrów od przedsiębiorstwa utylizacji szczątków poubojowych i różnego ścierwa zwierzęcego. Fetory, odory i smrody emitowane przez Farmutil doprowadziły do zorganizowanego sprzeciwu oraz działań zmierzających do zmuszenia przedsiębiorcy do zmiany procesu przetwarzania odpadów tak, by zminimalizować odorową uciążliwość przetwórczą, której potrzeby nikt rozsądny nie kwestionuje. Ucywilizowanie procesu technologicznego w zakładach utylizacyjnych wiąże się z kosztami. Kosztów nikt nie lubi. Dlatego przedsiębiorca mający do dyspozycji swoje media musiał poszukać kogoś, kto by organizował i prowadził robotę dyfamacyjną, przewąchiwawczą, inwigilacyjną przeciwko działaczom stowarzyszenia. Wobec faktu, że 62-letni Noska był już za słaby pod każdym względem, właściciel spółki medialnej i przedsiębiorstwa utylizacyjnego poszukał Szalbierza, o 20 lat młodszego, zdeterminowanego do roboty medialnej opartej na nierzetelności, fałszu, połebkowatości-bylejakości ale z zacięciem do szpiegomanii i tendencyjnego obsmarowywania w prasie i internecie osób nielubianych przez Stokłosę z powodu ich działalności zmuszającej do wydatkowania środków poprawiających stan środowiska. Swoją robotę totumfackiego rozpoczął Szalbierz na funkcji redaktora naczelnego Tygodnika Nowego w listopadzie 2004 roku, praktycznie tuż po zarejestrowaniu w sądzie SEPZN. Wybranek Stokłosy, wiejski ancymonek, medialny rozrabiaka udający niewiniątko, nadawał się do tej roboty. Każda sytuacja wymaga odpowiedniego człowieka i zawsze się znajdzie taki człowiek. Jest to prawo ogólne, działające w obu kierunkach. Dlatego znalazł się ojciec Maksymilian Kolbe, który poszedł na śmierć do kabaryny za Gajowniczka. Zainteresowanie zespołu archiwistycznego działalnością SEPZN i poszczególnych jego członków, kierowanego przez Noskę zaczęło się już od maja 2004 roku, po spektakularnej akcji uwięzienia przez Stokłosę dziennikarzy telewizji publicznej z Sylwią Gadomską. Następnym etapem roboty razwiedki pod kryptonimem Czarny Baran Pikadora był udział Stokłosy i jego ludzi w sesji rady powiatu 28 października 2004 roku. Jednym z famulusów Stokłosy, który wystąpił z filipikami w obronie smrodów z Farmutilu był Jacek Ciechanowski, nędzny filozof podający się za wielkiego polityka o wielkiej wiedzy. Ciechanowski (na i-pila: CiJa, Mister, fortop) przybrał sobie do współpracy Tomasza Ożarowskiego (na forum i-pila Fununited). Ciechanowski jako osoba wysługująca na warunkach poddaństwa Stokłosie złożył obszerne zeznania na Lemanowiczów. Miał on wiedzę wyniesioną z lat 1982 - 1989, kiedy przez 8 miesięcy roku 1982 był dekowany w domu Lemanowiczów, odziewany i karmiony jako konspirator stanu wojennego. Musiał opowiedzieć jak na spowiedzi świętej. I opowiedział, bo co miał zrobić, kiedy golas był zadłużony, bez umiejętności poradzenia sobie z kredytami, które wyłudził na podstawie fałszywych danych biznesowych. Wieści o życiu osobistym i rodzinnym spłodzone przez Ciechanowskiego, pobrzmiewają w utworach pisanych wierszem, poniewierających Janusza Lemanowicza, jego żonę i dalszą rodzinę. Informacje przekazane wykorzystywał Stokłosa do ataków przeciwko rodzinie Lemanowiczów w sądach. Na przykład Stokłosa bezzasadnie utrzymywał, jakoby brat Lemanowiczowej ukradł hotel Widok w Wałczu. Lemanowicz jako świadek w sprawie przeciwko Stokłosie pokazał sądowi akt notarialny zakupu na przetargu hotelu Widok . Sędzia Dehmel w sądzie rejonowym w Chodzieży zareagowała na ten dokument, jak by ktoś jej nasrał na biurko i odrzuciła, jako niemające znaczenia dla sprawy. Tak więc intensywna robota operacyjna typu ebeckiego, inwigilacyjna, szpiegowska, archiwistyczna trwała od 2004 roku. Po objęciu stanowiska redaktora naczelnego Tygodnika Nowego Szalbierz zabrał się z zapałem do dalszej roboty dyfamacyjnej organizowania podsłuchiwania obywateli, których nie lubi Stokłosa. Szalbierz działał też w rozgłośni Radio 100, będącej tubą propagandową Farmutilu, kierowanej przez Annę Aleksandrę Stokłosę. Reasumując, prace nad rozpracowaniem operacyjnym Lemanowicza i jego rodziny zaczęły się jeszcze w 2004 roku. To załatwia odmownie insynuacje zawarte we wpisie: "hłehłehle 07.01.2020, 18:39 no i leman, kłamco, sam sobie odpowiedziałeś, kto pierwszy zaczął. Głąb z ciebie jednak, hejterze - to przez nienawiść, która ci rozum odbiera".
ATEM
ATEM 13.02.2020, 15:26
TELEWIZJA LOBBOWAŁA ,,,,,,,,,,,LIKWIDACJĘ ,,,,,,,,WSZYSTKIEGO ,,,,,,,,,,STOKŁOSA WINIEN ZGŁOSIĆ DO CBA ,,,,,,,,,,,TO ICH NAUKA ŚWIATOWA POWOŁAŁA ,,,,,,,,,,,,,
META
META 13.02.2020, 18:53
CBŚ proponowało w pewnym momencie działaczom SEPZN ochronę osobistą wobec stanu zagrożenia, który był dla służb podstawą do złożenia takiej propozycji. Osoba zagrożona odmówiła poddania się ochronie ze względu na wysokie koszty budżetowe takiego przedsięwzięcia.
ZG FC JE JWP Le Mana
ZG FC JE JWP Le Mana 07.03.2020, 14:20
Dzisiaj mija 36 lat od kipiszu, jakiego dokonała czteroosobowa ekipa esbeków pod dowództwem młodszego chorążego Jerzego Bełza, podobno obecnie świętej pamięci. Poszukiwali u Pana Lemanowicza śladów drukarni i zakazanych pism nieżyczliwych władzy Jaruzelskiego.
Szary Żuczek
Szary Żuczek 07.02.2020, 11:18
Na ostatniej stronie książki-cegły "W szponach władzy" Henryk Tadeusz i Anna Aleksandra Stokłosowie opublikowali raport z inwigilacji przez swoje służby przemocy, w którym podglądacz-inwigilator opisuje, co robił Lemanowicz jeżdżący po mieście skodą o numerze rejestracyjnym PP 27208. Jest to materialny dowód, że Stokłosa posługiwał się grupą pościgowo-szpiegującą powołaną do podglądania, podsłuchiwania, nagrywania, fotografowania obywateli, którzy nie zgadzali się na życie w smrodzie oferowanym przez Stokłosę. W agenturalnej robocie posługiwał się Stokłosa pośrednictwem prasy na swoich usługach. Dziennikarze ganiali za Janowiakiem po Pile i Warszawie, szwendali się tygodniami po plaży w Tucznie, organizowali nagonkę medialną. Nagrzani sędziowie sądu rejonowego w Pile współpracowali z koterią dla pognębienia osób nie zgadzających się na odurzone życie w odorach i fetorach z Farmutilu. Jest to układ zamknięty: władza ustawodawcza (Stokłosa - Senat RP, Rada Powiatu), władza wykonawcza (starostwo - Partyka, Tamas, Komarowski, gmina - Wolski), sądy (Płóciennik, Smyczyński, Paliwoda, Smaga-Leśniewska, Winkler-Galicka) i tak zwana czwarta władza - media (Noska, Szalbierz, Barabasz, Ceranowski, Małdziński, Ryczek, Zdunek, Kunicka). W tym entourage'u pojedynczy obywatel ze swoim sprzeciwem jest osaczony przez układ zamknięty i jego szanse są infinitezymalne.
Kastowość kasty
Kastowość kasty 06.03.2020, 20:55
Czy przy uzasadnianiu wyroku na Stokłosę w sądzie apelacyjnym w Poznaniu sędzia Janusz Szrama obrzucił wiadrem góvna świadka, który złożył zeznania przed sądem okręgowym?
Jak to jest, że sędzia może obrzucić świadka wiadrem góvna a świadek, który zwraca uwagę sądowi, że został obrzucony wiadrem góvna i się z tym nie zgadza, otrzymuje odpowiedź, że sąd może sobie deliberować i dywagować jak mu się zachce a świadek nie jest stroną a tylko świadkiem. Konkludując, pan sędzia Janusz Szrama może obrzucić świadka wiadrem góvna.
seksuolog psychiatra
seksuolog psychiatra 06.02.2020, 17:08
Co na to pani Noskowa, że Noska do niczego?
hłehłehle
hłehłehle 07.01.2020, 18:39
no i leman, kłamco, sam sobie odpowiedziałeś, kto pierwszy zaczął. Głąb z ciebie jednak, hejterze - to przez nienawiść, która ci rozum odbiera
Rzecznik JE Pana Le Mana
Rzecznik JE Pana Le Mana 06.02.2020, 16:57
Program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym. "Szydercy" - odcinek 22. 30.10.2018, 14:40 wpis numer 782 hłehłehle 07.01.2020, 18:39 no i leman, kłamco, sam sobie odpowiedziałeś, kto pierwszy zaczął. Głąb z ciebie jednak, hejterze - to przez nienawiść, która ci rozum odbiera.
Problematyka początku akcji poniżania, szpiegowania i przestępczego opisywania w Tygodniku Nowym, na portalu pierwotnym TygodnikNowy.pl przekształconym w dzienniknowy.pl, w internetowej telewizji jako emanacji portalu dzienniknowy.pl, a później również na portalu faktypiskie.pl i ulotce - miesięczniku o tej samej nazwie wydawanej w Białośliwiu ma początek w związku z działalnością Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej. Zostało ono zarejestrowane w Sądzie 14 lipca 2004 roku. Celem stowarzyszenia było i jest zapobieganie upodlania życia obywateli zamieszkałych w promieniu 15 kilometrów od przedsiębiorstwa utylizacji szczątków poubojowych i różnego ścierwa zwierzęcego. Fetory, odory i smrody emitowane przez Farmutil doprowadziły do zorganizowanego sprzeciwu oraz działań zmierzających do zmuszenia przedsiębiorcy do zmiany procesu przetwarzania odpadów tak, by zminimalizować odorową uciążliwość przetwórczą, której potrzeby nikt rozsądny nie kwestionuje. Ucywilizowanie procesu technologicznego w zakładach utylizacyjnych wiąże się z kosztami. Kosztów nikt nie lubi. Dlatego przedsiębiorca mający do dyspozycji swoje media musiał poszukać kogoś, kto by organizował i prowadził robotę dyfamacyjną, przewąchiwawczą, inwigilacyjną przeciwko działaczom stowarzyszenia. Wobec faktu, że 62-letni Noska był już za słaby pod każdym względem, właściciel spółki medialnej i przedsiębiorstwa utylizacyjnego poszukał Szalbierza, o 20 lat młodszego, zdeterminowanego do roboty medialnej opartej na nierzetelności, fałszu, połebkowatości-bylejakości ale z zacięciem do szpiegomanii i tendencyjnego obsmarowywania w prasie i internecie osób nielubianych przez Stokłosę z powodu ich działalności zmuszającej do wydatkowania środków poprawiających stan środowiska. Swoją robotę totumfackiego rozpoczął Szalbierz na funkcji redaktora naczelnego Tygodnika Nowego w listopadzie 2004 roku, praktycznie tuż po zarejestrowaniu w sądzie SEPZN. Wybranek Stokłosy, wiejski ancymonek, medialny rozrabiaka udający niewiniątko, nadawał się do tej roboty. Każda sytuacja wymaga odpowiedniego człowieka i zawsze się znajdzie taki człowiek. Jest to prawo ogólne, działające w obu kierunkach. Dlatego znalazł się ojciec Maksymilian Kolbe, który poszedł na śmierć do kabaryny za Gajowniczka. Zainteresowanie zespołu archiwistycznego działalnością SEPZN i poszczególnych jego członków, kierowanego przez Noskę zaczęło się już od maja 2004 roku, po spektakularnej akcji uwięzienia przez Stokłosę dziennikarzy telewizji publicznej z Sylwią Gadomską. Następnym etapem roboty razwiedki pod kryptonimem Czarny Baran Pikadora był udział Stokłosy i jego ludzi w sesji rady powiatu 28 października 2004 roku. Jednym z famulusów Stokłosy, który wystąpił z filipikami w obronie smrodów z Farmutilu był Jacek Ciechanowski, nędzny filozof podający się za wielkiego polityka o wielkiej wiedzy. Ciechanowski (na i-pila: CiJa, Mister, fortop) przybrał sobie do współpracy Tomasza Ożarowskiego (na forum i-pila Fununited). Ciechanowski jako osoba wysługująca na warunkach poddaństwa Stokłosie złożył obszerne zeznania na Lemanowiczów. Miał on wiedzę wyniesioną z lat 1982 - 1989, kiedy przez 8 miesięcy roku 1982 był dekowany w domu Lemanowiczów, odziewany i karmiony jako konspirator stanu wojennego. Musiał opowiedzieć jak na spowiedzi świętej. I opowiedział, bo co miał zrobić, kiedy golas był zadłużony, bez umiejętności poradzenia sobie z kredytami, które wyłudził na podstawie fałszywych danych biznesowych. Wieści o życiu osobistym i rodzinnym spłodzone przez Ciechanowskiego, pobrzmiewają w utworach pisanych wierszem, poniewierających Janusza Lemanowicza, jego żonę i dalszą rodzinę. Informacje przekazane wykorzystywał Stokłosa do ataków przeciwko rodzinie Lemanowiczów w sądach. Na przykład Stokłosa bezzasadnie utrzymywał, jakoby brat Lemanowiczowej ukradł hotel Widok w Wałczu. Lemanowicz jako świadek w sprawie przeciwko Stokłosie pokazał sądowi akt notarialny zakupu na przetargu hotelu Widok . Sędzia Dehmel w sądzie rejonowym w Chodzieży zareagowała na ten dokument, jak by ktoś jej nasrał na biurko i odrzuciła, jako niemające znaczenia dla sprawy. Tak więc intensywna robota operacyjna typu ebeckiego, inwigilacyjna, szpiegowska, archiwistyczna trwała od 2004 roku. Po objęciu stanowiska redaktora naczelnego Tygodnika Nowego Szalbierz zabrał się z zapałem do dalszej roboty dyfamacyjnej organizowania podsłuchiwania obywateli, których nie lubi Stokłosa. Szalbierz działał też w rozgłośni Radio 100, będącej tubą propagandową Farmutilu, kierowanej przez Annę Aleksandrę Stokłosę. Reasumując, prace nad rozpracowaniem operacyjnym Lemanowicza i jego rodziny zaczęły się jeszcze w 2004 roku. To załatwia odmownie insynuacje zawarte we wpisie: "hłehłehle 07.01.2020, 18:39 no i leman, kłamco, sam sobie odpowiedziałeś, kto pierwszy zaczął. Głąb z ciebie jednak, hejterze - to przez nienawiść, która ci rozum odbiera".
nieznany
nieznany 06.02.2020, 17:03
Dobre...,
o bidzie
o bidzie 07.01.2020, 19:14
zesrrała się bida i płacze.
wspom nienie
wspom nienie 07.01.2020, 16:24
Wklejka Archiwalna
2011-01-02 22:00:49
Janusz Lemanowicz; sierpień 2008.
Mariusz Szalbierz pomawiając na łamach TN całą moją rodzinę, szwagrów, którzy żyją własnym życiem, na rozkaz Henryka Stokłosy wydany 14 kwietnia 2006 w Sądzie Rejonowym w Wałczu, spotwarzył moje dzieci za karę, że wykonywaliśmy powinność uczestnictwa w rozprawie jako osoby wskazane przez oskarżonego Cieplińskiego w trybie art. 361 kpk. Stokłosa rozkazał: "sprawdźcie co robią ich dzieci"! I sprawdzili, po swojemu, mściwie, byle jak, na łapu capu, byle dowalić. Nie byłem dłużny w związku z tymi oszczerstwami i radziłem sobie krytykując te wypowiedzi i cały szereg wtórnych wystąpień różnych ludzi, którzy pomagali - chcąc nie chcąc - w gromadzeniu i publikowaniu oszczerstw i zniewag.
Wydawać by się mogło, że nie można nic nowego dodać, bo moje polemiki na forum i-pila obejmują wypowiedzi około gigabajta. Nic nowego nie ma, bo i skąd. Ale Mariusz Szalbierz nie ustaje. Zgłaszał pretensje do mojej żony w korespondencji e-mail, jakobym ja miał "obsesję na jego punkcie", bo mu utrudniam życie swoją korespondencją na forum. Tak więc mając do dyspozycji ten portal hula sobie ponownie w dawno przebrzmiałych tematach, dla szczęścia gawiedzi.
Redakcja Tygodnika Nowego nie zdementowała tych oszczerstw pisanych tchórzliwie w trybie pytania, bezczelnie sugerującego okoliczności, których nie było. Akcja ponownego zamieszczania tekstów wyjętych żywcem z Tygodnika Nowego dokładnie sprzed dwóch lat ma nie dać zapomnieć, że imperium zła w Śmiłowie ma się dobrze, mimo, że Al Capone tego bałaganu zajmuje lokal przy Rakowieckiej 37 w Warszawie.

Szanowna Pani Krystyno.
Pozwoliłem sobie wkleić ten wycinek z portali www.dzienniknowy.pl, w którym Pani mąż sugeruje moje uczestnictwo (hulanie) tam, gdzie nie uczestniczę (i nie hulam). To tak dla Pani wiedzy.
Pozdrawiam - Mariusz Szalbierz

Szanowny Panie Mariuszu
Jeśli Pana coś zabolało w tym poście, którego autorstwo przypisuje Pan mojemu mężowi, niech Pan przeczyta ponownie tekst z Tygodnika Nowego pod Pana redakcją zatytułowany "Czy Janusz Lemanowicz rozwieje nasze wątpliwości" i "Dlaczego wokół Janusza Lemanowicza było tak wiele spraw związanych z narkotykami?"
Najlepiej żyć sobie jak Murzyn sienkiewiczowski, który nie pamięta, co było wczoraj i nie myśli o jutrze.
Jeśli wzruszył Pana ten tekst to znaczy, że dotarł we właściwe miejsce.
Moja rodzina nadal jest niewybrednie atakowana w mediach. Nie było mnie w kraju prawie 4 miesiące, a po powrocie dowiaduję się z informacji internetowych, że hulam, wulgarnie się zachowuję i obrzucam męża śmieciowymi inwektywami.
To funkcjonuje w przestrzeni informatycznej i na pewno w przyszłości będzie wykorzystane przez osoby mi nieżyczliwe.
I tak powoli wolność mediów staje się swoistą swawolą medialną.
Przykładem może być wywołany temat pt. "Kim jest Janusz Lemanowicz", zainspirowany i podtrzymywany sztucznie przez zainteresowane osoby.
Mąż jest osobą prywatną, nie pełni żadnej funkcji publicznej. Nadymanie tego tematu nie ma uzasadnienia ani merytorycznego ani moralnego. Chyba, że jest to inspirowane przez zespół Henryka Stokłosy i Jacka Ciechanowskiego. A Pan jako redaktor tego portalu nie robi nic, żeby ukrócić tę hucpę.
Mąż i ja zwracaliśmy się do moderatora o wycofanie tego tematu, ale się nie doczekaliśmy.
Henryk Stokłosa atakował mnie już w przeszłości, jak się okazało przed sądem fałszywie. Po wielu rozprawach, których przebieg zmierzał do nękania mnie, szczególnie finansowego, po przesłuchaniach świadków poprosił mnie o zgodę na odstąpienie od oskarżenia. Sprawa jest prawomocnie zakończona. Pan Stokłosa nie zdobył się na - choćby jednozdaniowy - wyraz ubolewania. Nie można wykluczyć, że te fałszywe treści będą w sprzyjających okolicznościach uruchamiane ponownie.
Mam komplet materiałów dokumentów, które dowodzą ciągłej pracy ośrodków zależnych od Stokłosów, których zadaniem jest dyskredytacja mnie i mojej rodziny bliższej i dalszej. Podobną aktywność wykazują od lat ludzie związani z Jackiem Ciechanowskim wiceprezesem PiS w okręgu pilskim.
Przyjdzie czas prawa i sprawiedliwości.
Krystyna Lemanowicz; sierpień 2008.

Tak, jak to przewidziała Krystyna Lemanowicz, te inwektywy i ogólnie mówiąc pierdoły zostały użyte ponownie 23 marca 2010 roku w Sądzie Okręgowym w Poznaniu ul. Marcinkowskiego 32 sala 110, na rozprawie przeciwko oskarżonemu Stokłosie. Stokłosa w oświadczeniu powołał się na opisy zawarte w numerach 30 i 31 Tygodnika Nowego z 2006 roku, gdzie to za redaktorowania Mariusza Szalbierza pierwszy raz pojawiły się donosy z inwigilacji rodziny Lemanowiczów przez organy przemocy Farmutilu. Jakoś też przewidująco KL zaznaczyła istnienie współpracy między panami Stokłosą i Ciechanowskim. Już w 2008 roku, kiedy treść książki "W szponach władzy", z maja 2010, dała dowód na donosicielską robotę Ciechanowskiego u Stokłosy. A Ciechanowski melinował się w mieszkaniu Lemanowiczów od stycznia do września 1982 roku.



Pan Le Man
Pan Le Man 04.01.2020, 23:04
W szóstym odcinku Szyderców odgrażali się (5 stycznia 2018), że będą stale, wykasują wszystko, co się rusza, a tu minęło niespełna 10 miesięcy i pierrdut, koniec filma. Bo Głowski wygrał wybory na prezydenta i ci dwaj szuszfole nic nie zdołali a się zdołowali i zadołowali jak latrynę-kloakę na obozie harcerskim swój program telewizyjny o charakterze publicystyczno-satyrycznym. Bo to ani satyra, ani publicystyka i jeszcze bez charakteru.
.
oldbyt młodego lemana
oldbyt młodego lemana 15.12.2019, 21:44
Ładnie sikę hejterze lemanowic, lat 74, przedstawiłeś w tę niedzielę. Co na to lekarz?
Ariana
Ariana 20.12.2019, 09:25
O ile chodzi o „sikę” a w domyśle mocz krajowy specjalista do spraw nefrologii, urologii i epidemiologii, wszystko jest prawidłowo.
doctor death
doctor death 20.12.2019, 15:06
Ostatnio są doniesienia, że u pani Cecylii, słynnej ujeżdżaczki toyoty, zanikł świąd rimy pudendi. Podobno stary użytkownik zaprzestał jej używania a bywa na Mazurach, gdzie inwestuje w inne. Możliwe, że była uczulona na obce białko, co się zdarza. W granicznych przypadkach powoduje anafilaksję i często zgon.
medwet
medwet 26.12.2019, 13:34
Opisano w literaturze medyczno-weterynaryjnej przypadek zgonu matki trojga dzieci, która z chwilowego braku partnera zapodała sobie z psem. Układ odpornościowy tej pani rozpoznał psią treść wpuszczoną w jej czeluście jako obce gatunkowo białko - co było rozpoznaniem właściwym - i uruchomił reakcję obronną. Ta reakcja doprowadziła do wstrząsu anafilaktycznego, zapaści i śmierci.
classic nouveau
classic nouveau 18.12.2019, 16:22
Krajowy konsultant sfizofrenii politycznej zwykłej sugeruje, by osobę zafascynowaną oldbytem (jest to zbitka, akronim old* - byt) młodego lemana , co samo w sobie jest oxymoronem, przebadać pod względem zarobaczenia, zwłaszcza owsikami.
* old, z angielskiego - stary.

Pozostałe