Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Skrzyżowanie w Śmiłowie do przebudowy - będzie bezpieczniej

Stop śmierci na drodze. Skrzyżowanie w Śmiłowie ma zostać przebudowane
Skrzyżowanie w Śmiłowie do przebudowy - będzie bezpieczniej

 

To ostatnie miesiące z tak niebezpiecznym skrzyżowaniem drogi krajowej nr 10 oraz drogi powiatowej prowadzącej do Kaczor. W przyszłym roku styk dwóch tych dróg w miejscowości Śmiłowo ma zostać przebudowany, dzięki czemu bezpieczeństwo mieszkańców, ale i kierowców zostanie znacząco podniesione. W przeszłości niestety bywało z nim różnie, a na tym właśnie skrzyżowaniu dochodziło do niebezpiecznych zdarzeń, które kończyły się nawet śmiercią.

O skrzyżowaniu drogi krajowej i powiatowej w Śmiłowie mówiło się od wielu lat, a każdy kolejny wypadek czy kolizja wzmagały dyskusję. Niestety na słowach kończyło się, bo realnych zmian do tej pory nie doczekano się. Teraz w końcu widać światełko na końcu tunelu.

- Na tę inwestycję mieszkańcy gminy Kaczory, powiatu pilskiego i wszyscy użytkownicy dróg czekali od wielu lat. Od dawna mówiło się, że to skrzyżowanie powinno zostać przebudowane i chcemy to teraz zmienić – zapowiedział poseł Marcin Porzucek. – Rozmawialiśmy o tym od wielu miesięcy i to czego nie udało się zrobić przez ostatnie kilkanaście lat, mam nadzieję, że uda się zrobić w następnym roku.

Wszystko dzięki współpracy Powiatu Pilskiego oraz Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z siedzibą w Poznaniu. Pierwsi zagwarantowali środki na opracowanie dokumentacji projektowej, drudzy z własnego budżetu zrealizują przebudowę skrzyżowania.

- Chodzi o przebudowę skrzyżowania, poszerzenie jezdni, ułożenie nowych warstw nawierzchni bitumicznej oraz jej wzmocnienie, budowę i przebudowę chodników oraz poboczy. Nie dałoby się tego zrobić, gdyby nie udział powiatu – powiedział poseł Porzucek.

Inwestycja ma zostać rozpoczęta w przyszłym roku i również w przyszłym roku zakończona. Konkretne terminy zostaną ujawnione dopiero po rozpisaniu przetargu. Niemniej już teraz wiemy, że zadanie będzie kosztowało GDDKiA około miliona złotych. Tu jednak nie ma miejsca na liczenie pieniędzy, a na realne zadbanie o bezpieczeństwo mieszkańców – podkreśla starosta pilski Eligiusz Komarowski.

- Przede wszystkim do zabiegania o realizację tej inwestycji skłoniły nas względy bezpieczeństwa. W ciągu ostatnich dziesięciu lat tylko na tym skrzyżowaniu doszło do około czterdziestu zdarzeń drogowych – zarówno kolizji, jak i wypadków. Niestety odnotowano także jeden wypadek śmiertelny, a dziesięć osób zostało rannych. Właśnie dlatego bezpieczeństwo było dla nas aspektem numer jeden, który braliśmy pod uwagę – powiedział.

Potrzeby w tym zakresie są zresztą dużo większe. Nie trzeba nawet szukać daleko, by znaleźć kolejną drogę, która wymaga pilnej interwencji. Kilkukilometrowy odcinek od Śmiłowa do Kaczor także wymaga zmian, na które czeka od lat. Tu również starosta pilski ma dobre wieści dla kierowców, rowerzystów, ale i pieszych.

- Przebudowa skrzyżowania w Śmiłowie to nie jedyna inwestycja w tym regionie, dlatego że planujemy przebudowę drogi na odcinku Kaczory-Śmiłowo i mam nadzieję, że po pozytywnej ocenie również tu otrzymamy środki zewnętrzne – powiedział Eligiusz Komarowski, starosta pilski, podkreślając że wniosek przeszedł już pozytywnie ocenę pod względem merytorycznym.

Informacje te potwierdza poseł Marcin Porzucek, który wierzy, że za pierwszymi pozytywnymi informacjami w temacie drogi Śmiłowo-Kaczory, wkrótce przyjdą kolejne.

- Kilka dni temu przeszła ona pozytywnie pierwszy etap selekcji w programie przebudowy dróg lokalnych wspieranych przez rząd. Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych tygodni również będzie tu pozytywna decyzja ze wsparciem dla powiatu w tym temacie – powiedział poseł.

Z zapowiadanych inwestycji najbardziej cieszą się oczywiście mieszkańcy Śmiłowa, którzy do tej pory czuli się ignorowani. Ich prośby o pomoc przez poprzednie władze powiatu były zbywane milczeniem. Teraz walka powoli dobiega końca.

- My tu walczymy od siedmiu lat o bezpieczeństwo mieszkańców. Siedem lat czekaliśmy aż ktoś się tym tematem zajmie na poważnie. Przy poprzednim staroście nie było żadnej reakcji i dopiero teraz wszystko się zmienia. A mieszkańcy chcą przede wszystkim żyć bezpiecznie. Teraz starsze osoby nie mają nawet jak dostać się do kościoła, bo przez naszą miejscowość przejeżdża 19 tysięcy pojazdów dziennie. Przebudowa tego skrzyżowania z pewnością pomoże w podniesieniu bezpieczeństwa i już teraz jesteśmy bardzo wdzięczni – powiedział Dariusz Krupa, radny gminy Kaczory.

A wracając do samej przebudowy skrzyżowania drogi krajowej i powiatowej w Śmiłowie, to efekt końcowy będzie małą rewolucją dla kierowców. Obecnie krzyżujące się z krajówką drogi w kierunku Kaczor i Zelgniewa znajdują się bardzo blisko siebie, przez co właśnie często dochodziło do niebezpiecznych zdarzeń. Wkrótce oba fragmenty zostaną od siebie „odsunięte”.

- W przeszłości proponowano tu kilka rozwiązań, które ostatecznie nie uzyskały akceptacji społecznej lub administracyjnej. Mówiliśmy tutaj między innymi o rondzie, rozmawialiśmy także o sygnalizacji świetlnej, ale żadne z tych rozwiązań nie dawały gwarancji podniesienia bezpieczeństwa. Od roku z GDDKiA uzgadniamy więc kolejny projekt tego skrzyżowania. Dziś możemy mówić, że jest to inwestycja na odcinku ok. 350 metrów z wysepkami, prawo- i lewoskrętami. Mówimy też o przesunięciu wjazdów na tę drogę, czyli droga z Zelgniewa będzie wchodziła ok. 300 metrów od tego skrzyżowania. To powinno dać to bezpieczeństwo, o którym mówimy – zapewnił wicestarosta Stefan Piechocki.

Krzysztof Kuźmicz



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: freie deutsche jungeTreść komentarza: Może i tak, że nie będziecie, ale teraz jesteście.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 21:54Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?
Reklama
Reklama