Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

INTERWENIUJEMY Krowy nocą marzną na pastwisku?

MIASTECZKO HUBY (gm. Miasteczko Krajeńskie)  - Uważam, że jest to bestialstwo. Mamy XXI wiek i takie sytuacje powinny być piętnowane – pisze do TN pan Adam
INTERWENIUJEMY  Krowy nocą marzną na pastwisku?

 

Z listu do redakcji:  - Proszę o pomoc w sprawie znęcania się nad zwierzętami  gospodarskimi… - Losem krów zainteresowało się trzcianeckie Pogotowie dla Zwierząt, sprawę skontrolował Urząd Gminy w Miasteczku Krajeńskim.

Z naszą redakcją skontaktował się pan Adam, który przez Miasteczko Huby dojeżdża do pracy i na swej drodze – jak twierdzi – zaobserwował krowy, które wypasane są na łące także w nocy. Zdaniem mężczyzny przy obecnie panujących temperaturach, które spadają do 0. a nawet poniżej, takie podejście do zwierząt jest bardzo niehumanitarne. W liście do redakcji czytamy: „Chciałbym prosić o interwencję w sprawie znęcania się nad zwierzętami gospodarskimi, a dokładnie krowami w gminie Miasteczko Krajeńskie, w miejscowości Miasteczko Huby. Od wielu tygodni, kiedy temperatura otoczenia w nocy i nad ranem często nie przekracza 0 st, duże stado krów leży w błocie bez jedzenia i dostępu do wody. Nie mogę podjąć interwencji bezpośrednio, ponieważ tylko przejeżdżam tą drogą do pracy. Uważam że jest to bestialstwo. Mamy XXI w i takie sytuacje powinny być piętnowane, aby gospodarze na wsi wreszcie zrozumieli, że zwierze też odczuwa. Nie możemy pozwolić by dzieci wychowujące się na terenach wiejskich powielały zachowania starszych”.

Pan Adam sprawę zgłosił także do Pogotowia dla Zwierząt w Trzciance. Do organizacji przesłał dokumentację fotograficzną. W rozmowie telefonicznej z przedstawicielem wspominanego Pogotowia dowiedzieliśmy się, że interwencja zostanie podjęta w ciągu tygodnia: - Nie może być tak, że w taką pogodę, przy tak niskiej temperaturze zwierzęta gospodarskie przebywają na pastwisku i to w nocy(!) Na dodatek na zdjęciach nie widać żadnej wiaty, żadnego poidła, a jest to wymogiem. Pewne rasy krów np. holenderskich mogą przebywać na dworze nawet jeśli temperatura spada do 10 stopni, ale nie polskie krowy mleczne. Te zwierzęta cierpią, dlatego sprawie się przyjrzymy.

Interweniujący mężczyzna o sytuacji krów poinformował również Urząd Gminy w Miasteczku Krajeńskim.

- Skontaktowaliśmy się z właścicielem zwierząt, a po wyjaśnieniach zadzwoniliśmy do pana, który zgłaszał problem i wyjaśniliśmy mu sytuację. Niezależnie od tego pan stwierdził, że i tak zgłosi to w inne miejsca. Według naszej wiedzy właściciel zwierząt dowozi im wywar, niedaleko łąki ma wybudowaną nową oborę, w której zwierzęta spędzają zimę – informuje wójt gminy Miasteczko Krajeńskie, Małgorzata Włodarczyk.

Sprawie będzie się przyglądać, a jak tylko otrzymamy raport z interwencji Pogotowia dla Zwierząt w Trzciance, to na pewno do tematu wrócimy.

(es)

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: do Kolo Treść komentarza: Ty, Kolo, zamiast doglądać sumienia Lemanku, zajmij się ustalaniem, kto ci dmucha i dyma starą. Są doniesienia, że schudłeś, bo brakuje w chacie żarcia. A to stara buli za każdy numerek, ma ciąg do bzykania. Nie ma pieniędzy, nie ma żarcia a stara pełna spermy kochasiów. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:51 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: doroboty, do roboty! Treść komentarza: Jako redaktor naczelny 2004 - 2007 był znamienny balangą flaszkową 8 marca 2006, kiedy to na posiedzeniu zbiorowego ciała kierowniczego wytrąbił co najmniej półtora flaszki. A czaił się jeszcze na koniak dla dopicia. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: bąrzór Treść komentarza: Dla senatora Szejnfelda podajemy do wiadomości, że artykuł Szalbierza był komentarzem do jego podglądu i podsłuchu z opóźnieniem. W ogóle nasz żurnalista nie szczyci się finezyjną szybkością w myśleniu i pisaniu o zdarzeniach w tygodniku o zasięgu ponadregionalnym , chyba, że o flaszkach pitych w robocie. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: I musiał w ten interes wniknąć Mariusz Szalbierz, Jerzy Utkin, Sebastian Cyranek, Krzysztof Figiel, plus ekipy nagrywające, żeby zrobić porządek po swojemu, wychlać piwo z sokiem, popytać plażowiczów, czy podoba im się bar "Plaża Ty i Ja", czy można potajemnie kupić szklankę wódki, bo Mariusz potrzebuje, podobno do dezynfekcji butów z powodu wdepnął w gówno. Poza tym można użyć do zaszemrania w główce. A stara w tym czasie "tłok czekoladowy" z kumplem od wódki. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 12:10 Źródło komentarza: Modernizacja plaży w Tucznie Autor komentarza: wyrwij murom zęby krat Treść komentarza: Rzecz w tym, że we wrześniu 2012 była nagła potrzeba ze strony Wielkiego Smrodatora, żeby obrzucić wiadrem gówna członków Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, którzy z piedestału baru U Doroty latem 2006 obserwowali zmaganie się zapitego w trupa klienta Baru U Przestępcy (tak właścicielka tw Aleksandra nazwała bar przy drodze DK10). Obudzony do roboty medialnej Mariusz Szalbierz znalazł archiwalną relację o bracie w wódce, co mu posłużyło do wypełnienia wiadra gówna, szczególnie na nielubianą sekretarz Stowarzyszenia. Że to śmiechu warte? A kogo w zbiorze czytelników Tygodnika Nowego obchodzi ten event śmieszny i przerażający głupotą? Data dodania komentarza: 20.06.2026, 10:35 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: konsument Treść komentarza: Do zrzygania. Tak jak Sebastian Cyranek ze Złotowa w barze "Plaża Ty i Ja" w Tucznie 18 sierpnia 2013 roku przepełnił się piwem beczkowym. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 09:12 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich
Reklama
Reklama